#sleevetest "Dieta od brokuła"
https://dietyodbrokula.pl/r/7Tm348y5/
Dzień 4/22


Potrawy z dziś:
1. Śniadanie - pasztet z pistacjami i pomidorami, cebularz z makiem, ogórek z selerem i czarnuszką.
Przyjemne śniadanie, smaczne, połączenie cebularza z pasztetem dało fajne doznania smakowe.
2. Drugie śniadanie - smoothie ze szpinakiem, imbirem, ananasem, bananem i brzoskwinią.
Bardzo smaczne, ale okazuje się, że nie wymieniono wszystkich składników znajdujących się w butelce, o czym na dole.
3. Obiad - shoarma z kurczaka, ziemniaki z cieciorką i papryką, warzywa w sosie truflowym.
Super obiad, smaczny i syty, jedyne co może nie robiło szału były warzywa, były dobre ale... no właśnie, takie że ciężko je określić.
4. Podwieczorek - twarożek z miodem, amarantusem i syropem klonowym, jabłka z cynamonem.
Smakowite, pierwsze 2-3 kęsy bez szału ale z każdym następnym smakowało coraz lepiej, do tego stopnia, że im bliżej końca tym wolniej jadłem, żeby ta chwila trwała możliwie jak najdłużej.
5. Kolacja - sałatka meksykańska z dipem jogurtowo ananasowym.
Nie myślałem, że siekanka sałat z pomidorkami koktajlowymi, po dodaniu jakiejś kaszki i sosu może tak świetnie smakować, zjadłem ze smakiem.

Dziś niestety przytrafiła się nieprzyjemna niespodzianka, o której wspomniałem w punkcie 2. Brakującym składnikiem na etykiecie smoothie było sreberko, prawdopodobnie takie jakimi zamyka się jogurty. Mega nieprzyjemne przeżycie bo wyczułem je niemal w trakcie przełykania.


Rozumiem, że coś takiego może się zdarzyć (choć nigdy nie powinno!) ale wysłałem stosownego maila. Oczywiście jak wspominałem we wcześniejszym wpisie, korespondencja mailowa ma tam jakiś dziwny obieg (gołębie czy posłaniec? nie wiem), więc nie spodziewam się odpowiedzi wcześniej, niż jutro. Może dobrze się stało, bo będziemy mogli dzięki temu sprawdzić, czy i jak firma reaguje na takie zgłoszenia. Dam znać jutro.

Poprzednie wpisy:
Dzień 1/22 - https://www.lurker.pl/post/TIc75VF0o
Dzień 2/22 - https://www.lurker.pl/post/ltp4OEm_r
Dzień 3/22 - https://www.lurker.pl/post/QeOZiRf3q
#sleevecontent #dieta #dietapudelkowa

6

#sleevetest Dieta od brokuła"
https://dietyodbrokula.pl/r/7Tm348y5/
Dzień 3/22


Dziś było jedzone:
1. Śniadanie - pasta jajeczna z ricottą, curry, pomidorami i anchois, pieczywo, pomidor i oliwki zielone i czarne.
Bajka, pasta bardzo smaczna, nawet oliwki, za którymi nie przepadam były wyjątkowo smaczne.
2. Drugie śniadanie - ptasie mleczko jogurtowe, mus owocowy, kiwi.
Mleczko i mus bajka, może poza pestkami z malin w musie, ale smak jednego połączonego z drugim świetny. Kiwi mocno kwaskowe, czyli chyba jeszcze za wcześnie zerwane.
3. Obiad - kotlet z indyka, komosy i koperku, risotto buraczkowe, surówka.
Na obiad niestety dziś nie moje smaki, no może po za surówką (coleslaw). Kotlet jak kotlet, taki sobie, ani dobry ani zły, taki nijaki. Risotto buraczkowe to zupełnie nie moja bajka, zjadłem bo zjadłem ale za dokładkę czy powtórkę w przyszłości podziękuję.
4. Podwieczorek - omlet brokułowy, kimchi (sprawdziłem co to - tradycyjne danie kuchni koreańskiej składające się z fermentowanych lub kiszonych warzyw.)
Omlet super, ale dodatek? No nie, zdecydowanie nie, nie moja bajka.
5. Kolacja - zupa fit "cygańska" z kiełbasą i warzywami, pieczona tortilla z ziołami i parmezanem.
Bardzo fajna zupka, wyrazista, pikantna, to jest to co tygryski lubią najbardziej.

Rozkminiłem dziś, z czego pojemniki i torba, w której przyjeżdżają, żeby wiedzieć do jakiego kosza to wywalać:
Pojemniki - 5 – PP - polipropylen wielokrotnego użytku. Często używany do produkcji opakowań do żywności. Zastosowanie ma również w produkcji rur, izolacji przewodów elektrycznych, płyt, profili, folii czy włókien. Razem z HDPE (plastik oznaczony symbolem 2) uznawany jest za jeden z najbezpieczniejszych dla naszego zdrowia plastików.
Torba - biodegradowalna.

Zauważyłem też dziś, że firma chyba posłuchała konsumentów i po 1 można się zarejestrować, zamówić i opłacić zamówienie z poziomu konta a nie jak wcześniej tylko mail i/lub telefon. Po 2 zmieniły się naklejki na produktach:

Naklejka z dziś


Naklejka z zeszłego tygodnia


Jak dla mnie obie zmiany na duży plus.

Poprzednie wpisy:
Dzień 1/22 - https://www.lurker.pl/post/TIc75VF0o
Dzień 2/22 - https://www.lurker.pl/post/ltp4OEm_r
#sleevecontent #dieta #dietapudelkowa

8

#sleevetest "Dieta od brokuła"
https://dietyodbrokula.pl/r/7Tm348y5/
Dzień 2/22.


Dzisiaj wjechało:
1. Śniadanie - krajanka jajeczna z tuńczykiem i warzywami, pieczywo, mix sałat.
Bez szału, bo nie przepadam za tuńczykiem, ale nie powiem, że nie dobre. Zjadłem bo zjadłem.
2. Drugie śniadanie - koktajl brzoskwiniowo żurawinowy z maślanką.
Orzeźwiający, delikatny, smaczny.
3. Obiad - pierś indyka pieczona w jogurcie, konfitura z cebuli, kasza, marchewka blanszowana.
Indyk delikatny i miękki, dobrze łączył się z konfiturą. Kasza i marchewka ok, dobrze się komponowały smakowo z indykiem. Fajne.
4. Podwieczorek - ciastko z szynką i serem, ratatouille pomidorowo warzywne.
Przyjemna przekąska na ciepło, dobrze się zrobiło na podniebieniu i w brzuchu.
5. Kolacja - placek z cukinii, ziemniaków i parmezanu, sos koktajlowy z pomidorami.
Placki jak placki, ale w połączeniu z tym sosem pozamiatały wszystkie powyższe. Aż mi było smutno jak zjadałem ostatni kawałek, będę za nimi tęsknił (albo nauczę się sam taki sos robić )

Wszystkie powyższe dania świeże, wyraziste i wystarczające, aby zabić głód przez dzień cały.
Przez weekend #sleevegotuje i nadrabia kalorie a od poniedziałku ciąg dalszy dietki.

Poprzedni wpis znajdziecie tu https://www.lurker.pl/post/TIc75VF0o
#sleevecontent #dieta #dietapudelkowa

8

No to robię #sleevetest a na warsztat tym razem trafiają "Diety od brokuła"
https://dietyodbrokula.pl/r/7Tm348y5/
Zamówione póki co na 22 dni (bez weekendów), zgodnie z zaleceniem lekarza 2000 kcal, koszt 790 zł dieta + dostawa (6zł/dzień) = 922 zł.
Popróbuję, przetestuję i podzielę się wrażeniami.
Dzisiejszy wpis uzupełnię wieczorem editem, więc jak kogoś interesuje to zachęcam do obserwowania.

Dzień 1/22.
Dziś przyjechało:
1. Śniadanie - pasta z groszku, crispy, sałatka z rzodkiewki, ogórka i kukurydzy.
Sałatka jak sałatka, smaczna i świerza, ale pasta i crispy mistrzostwo świata, super smak, świetnie doprawione, na ostro, dla.mnie bomba.
2. II śniadanie - zupa krupnik z grzybami, grillowane pikantne frankfurterki.
Krupniczek jak domowy, dużo warzyw i grzybków. Frankfurterki dobre, ale koło grilla nawet nie leżały, zwyczajne jak ze sklepu.
3. Obiad - pierś w cebulowo makowej panierce, chipsy zielone, kalafior w sosie śmietanowym.
Pierś smaczna, soczysta. Zielone chipsy to po prostu plasterki ziemniaka z koperkiem, ale całkiem fajnie smakowały. Kalafior ok, ale na śmietanę to już chyba za stary jestem bo "bebzon" wywala a to takie pysi.
4. Podwieczorek - Frittata z serem i kurkami, dip curry.
Ciekawe danie, na szybko, przyjemne i lekkie. Curry wyraziste i mocno dominujące.
5. Kolacja - Sos bolognese, makaron spaghetti.
Spaghetti poprawne, ani szał ani be. Zjedzone, smakowało i tyle.

EDIT: podsumowując dzisiejszy dzień, dodałem komentarz powyżej przy każdym z dań. Ogólnie bardzo dobra proporcja pomiędzy jakością, smakiem a ceną. System komunikacji z firmą jest dla mnie trochę niezrozumiały (a to mail nie dotarł, bo nie z takiej skrzynki, a to piszesz jedno robią drugie, a to dzwonisz na infolinię, posłuchasz Pana Knapika, dowiesz się że jest 5 osób w kolejce, odczekasz 10 min, ktoś odbierze wreszcie słuchawkę i się od razu rozłączy), ale jak już przebrniecie to dalej z górki. Na szczęście teraz można założyć konto i trochę się to wszystko uprościło. Kolejny mankament to sterta plastikowych pojemników, ale póki co nie ma alternatywy. Jutro ciąg dalszy.
#sleevecontent #dieta #dietapudelkowa

8

A dzis takie śniadanko wjechalo powiem wam ze sernik snickers prze zajebisty ale strasznie sycący. 1wiekszy kawałek mnie juz zamulil #dieta #ciasto #sernik #sniadanie

8

pamiętajcie, że zrównoważona #dieta to przede wszystkim tłuszcze. tak się składa, że defaultowo w sektorze spożywczym wszędzie są wycinane (mocno promuje się produkty o obniżonej zawartości tłuszczy, np. w kakao: teraz ciężko jest kupić "prawdziwe" kakao, czyli takie, które ma normalną zawartość tłuszczy; wycinka tłuszczy z kakao to tak naprawdę wycinanie jego prozdrowotnych właściwości). wszędzie, gdzie się wycina tłuszcze, wycina się #zdrowie.

zdrowe tłuszcze stoją w opozycji do cukrów. im więcej cukrów, a mniej tłuszczy, tym wyższy poziom złego cholesterolu, kamienie w woreczku żółciowym i wiele innych chorób, których korelacja jest już dawno udokumentowana, ale ponieważ lobby cukrowe widzi w tym pieniądz, wszystkie fakty zamiatane są pod dywan.

nie dajcie się cukrom! ładujcie tłuszcze!
#kolejnateoriaspiskowa #justthanosthings

19

I cyk ! to już nie trailer wpisu tylko podsumowanie kolejnego miesiąca #redukcja. 2gi miesiąc minał ( prawie bez kilku dni bo podaje date pomiaru nie obecna), efekty sa chociaż człowiek chciałby szybciej i łatwiej
Wychodzi ze przez 2 miesiące spaliłem 11 kg smalcu i dorobilem 2kg mieśni- wow jeśli się myśli o liczbach to naprawdę rewelacyjnie. Niestety zaczyna mi juz doskwierać głód, trochę zdarzy mi sie podjeść, częściej korzystam z "awaryjnych" posiłków( mam takie 2/3 razy w tygodniu moge ich uzyc gdy bardzo głodny jestem).
Siła już trochu staneła a nawet zaczeła delikatnie spadać, o dziwo najwięcej chyba w barkach które zawsze miałem mocne. No nic, jeśli wytrzymam jeszcze miesiąc, dwa i wszystko będzie szło dobrym tempem to wrzuce zdjęcia z przed pierwszej redukcji-przed obecna redukcja i koncowe
Jakby ktoś miałpytanka o dieter/suple czy trening walić śmiało
Trzymajcie kciuki !
#dieta #lurkokoksy #silownia #redukcja #turteliancontent

5

Elo lureczki, dziś robie wpis nr 1 z mojej redukcja. Jednak najpierw krótkie story żeby było wiadomo z czego startowałem.

W zasadzie trenowałem całe życie, jednak był okres, że się dopasłem bo siadłem na 3 lata na dupie. Dotyłem do 134 kg jednak wziąłem się za siebie i wróciłem do treningów czasem nawet trzymałem miche i tak zszedłem do 120kg które trzymałem z pewnymi odchyłami (najczęściej w dół) dośc długo. W końcu się wkurwiłem bo i tak byłem (i w sumie dalej jestem) grubasem. Schowałem dume do kieszeni i poszedlem do polecanego dietetyka sportowego, oczywiscie wydawalo mi się, że pierdoli głupoty. Ze ja wiem ze dla mnie to IF najlepszy itp jednak zawziąłem się że wyjątkowo spróbuje nie po mojemu. I to działa przez pierwszy miesiąc(a w tym wpisie skupie sie na 1szym miesiacu) zrzuciłem 6kg fatu, dobiłem 1,5kg mieśnia. Dodatkowo siła mi nie spada a wręcz trochu rośnie. Czuję się bardzo dobrze, a tak naprawdę nie chodzę głodny. Czasem lekki głód, ale nie mam napadów wilczego głodu itp. Także czasem warto spróbować nie po swojemu czegoś. Okazuję się ze kaloria nie jest równa kalorii, że ilość posiłków ma znaczenie itp

Tak więc z 120 zszedlem na 116kg w komentarzach dołącze pomiary tłuszczu i mięśni. Teraz już idzie trochu wolniej ale idzie po następnmym pomiarze wrzuce wpis. A po końcu redukcji pewnie jakieś foty !

A i żeby nie było- nie jestem nowicjuszem i to nie jest efekt wow po pierwszych treningach przed dieta wyniki silowe bylo mniej wiecej : 170kg klata z pauza, przysiad front 110x10, martwy 235 z potencjalem na wiecej.

Co ciekawe większośc posiłków tak mi zasmakowała, że będą na stałe w moim menu ":D
#lurkokoksy #silownia #turteliancontent #dieta

8