Dziś już do przychodni bez maseczki...
Kurewsko długie były te dwa tygodnie...
#covid19 #covid1984 #koronawirus #wydarzenia
Kurewsko długie były te dwa tygodnie...
#covid19 #covid1984 #koronawirus #wydarzenia
13
9
19
7
19
13

20
18
14
9





18
22
16
27

Jaś przeżył 3 miesiące. Dokładnie 12 tygodni i 3 dni.
Miał bardzo chore serduszko. Nieuleczalna choroba, nieobecna mama, samotność i szpital. W końcu trafił do Pałacu, czyli hospicjum prowadzonego przez Fundację Gajusz. Został Księciem. Był noszony i tulony, ale…
Ani razu – aż do TAMTEGO dnia – nie widział twarzy człowieka.
Ciekawe, czy myślał, że ukochana ciocia ma tylko oczy? Może zastanawiał się, czy ona w ogóle je? Nigdy nie dowiedział się, że istnieje uśmiech. Ani razu go nie zobaczył, nie poczuł jego mocy.
Kiedy umierał, ciocia Kasia zdjęła maskę. Popatrzył zdziwiony. To tak wygląda buzia?
Od wybuchu pandemii, czyli od marca 2020 r., pracownicy hospicjów dziecięcych nieprzerwanie są zobowiązani do zasłaniania ust i nosa. Maseczki od dawna nie obowiązują w sklepach czy tramwajach. W życiu codziennym już prawie nie pamiętamy o covidzie. A śmiertelnie chore dzieci od ponad trzech lat nie widziały twarzy swoich opiekunów…
W lipcu 2022 r. wystosowaliśmy do Ministerstwa Zdrowia prośbę o indywidualne potraktowanie w kwestii obowiązku noszenia maseczek w hospicjach dziecięcych. Odpowiedź nie przyniosła ona oczekiwanego rezultatu.
W lutym b.r. wraz z przedstawicielami innych hospicjów dziecięcych z całej Polski podjęliśmy temat podczas debaty w Senacie RP.
Nowy projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada odwołanie stanu zagrożenia epidemicznego od 1 lipca 2023 r. Nie oznacza to jednak, że w placówkach medycznych zostanie zniesiony obowiązek noszenia maseczek
Dlatego działamy i potrzebujemy Twojej poMOCY!
Ufamy w MOC MAS. Być może głos pracowników hospicjów to za mało. Chcemy zebrać jak najwięcej podpisów pod naszą petycją, by pokazać, że nieuleczalnie chore dzieci są ważne dla całej masy ludzi.
26
18

Na całym świecie?! To chyba jest nic. A grypa sezonowa? Na całym świecie przez pół roku 350 tysięcy to jest nic. Jeśli mówi pan, że 350 tysięcy to jest dramat, a grypa sezonowa zbiera pół miliona, to chyba pan się ośmiesza (...). Lekarz leje wodę i pewnie mu za to płacą. Spójrzmy prawdzie w oczy, mam dwóch kolegów, jeden zatrudnia 10 tysięcy ludzi. Drugi zatrudnia 20 tysięcy ludzi. Jedna osoba zdiagnozowana. Żaden nie zachorował, albo kasjerki są super odporne, albo ktoś kogoś naciąga. Tylko pytanie, zastanówmy się, jaki jest nasz interes. Nie słuchajmy tego, co mówią państwo opłacani. Mam koleżankę, która jest dziennikarką, ona ma znajomych lekarzy. W Los Angeles za dopisanie do diagnozy COVID-19 dostaje się 13 tysięcy dolarów.
32
z ostatniego tygodnia
z ostatniego tygodnia
Lurker © 2026 POWERED BY HTMX









