#zalezsie #media #polska #propaganda

Na jednym obrazku, wyjaśnienie czemu unikam polskich portali medialnych.

Czy uważacie to za porażkę?

Zdjęcie

Wyobraźmy sobie, że Polska zajmuje Mekelenburg, Brandenburg i Saksonię - to są niegdyś słowiańskie ziemie. Albo odbijamy Lwów i okolice, a jakiś "inteligent" nazywa to porażką?

15

Pamiętajcie! Bo mojego ojca i mnie już wzywali za rządów Tuska na policję w tamtym roku na przesłuchanie i przeglądali przy okazji moje logi z Lurkera. Niby przy kradzieży konta Allegro. Całą umowę mieli przed sobą i logi na co wchodziłem.

#polska #lurker

10

Polska potrzebuje więcej farm wiatrowych, więcej podatków od emisji i jeszcze droższej energii. Wtedy budowa polskiego skansenu przyspieszy jeszcze bardziej. #polska

Ostatni gasi światło

7

Skandaliczna uchwała trafiła do Kancelarii Premiera. Dla Żydów kasa, dla Polaków więzienienczas.info

Projekt skandalicznej uchwały o wdrażaniu „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030” trafił właśnie do kancelarii premiera Donalda Tuska. Zapisy dokumentu budzą przerażenie i stanowią jaskrawą eskalację filosemickiego rasizmu.

„Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem” – zagrzmiał w poniedziałek, 10 listopada, na swoim Facebooku były minister sprawiedliwości Adam Bodnar. – „Dobrze, że kilka dni temu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rządu RP wpisany został projekt Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030”.

Bodnarowi chodziło o dokument (numer identyfikacji 155), który opracowała jego była zastępczyni i bliska współpracownica – Maria Ejchart. Z oficjalnych informacji wynika, że to właśnie Ministerstwo Sprawiedliwości jest organem odpowiedzialnym za opracowanie i przedłożenie projektu Radzie Ministrów. Zapisy w nim zawarte budzą przerażenie.

Szeroki front

Oficjalna nazwa dokumentu to: „Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030”. W jego przygotowaniu brało udział aż 6 ministerstw (poza MS: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Edukacji, Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Sportu i Turystyki), niesprecyzowana ilość uczelni wyższych oraz Narodowy Instytut Wolności. Zaangażowanie tak dużej ilości instytucji może świadczyć o tym, że mamy do czynienia z aktem prawnym o szczególnej wadze. Pokazuje to, jak bardzo rząd Donalda Tuska zaangażował się w promowanie filosemityzmu i judaizacji.

Unijna szabesgoizacja

Dokument, który trafi niedługo pod obrady rady ministrów, nie jest oczywiście wymysłem obecnego rządu. To polska implementacja unijnej strategii o tej samej nazwie, którą od wielu lat usiłują wcisnąć do europejskich legislacji środowiska żydowskie. W jej przyjmowaniu uczestniczył już na forum unijnym poprzedni rząd, którego szefem był Mateusz Morawiecki. Trzeba przyznać, że rząd Donalda Tuska nie śpieszył się z jej przyjęciem – jeszcze na początku 2025 r. ówczesny minister sprawiedliwości Bodnar przekonywał, że zostanie on przyjęty do końca polskiego przewodnictwa w UE, co się jednak nie stało.

W końcu jednak lokalni judaizanci dopięli swego i projekt uchwały rządowej w tej sprawie wisi już na stronie kancelarii premiera. Zwłokę w jego przyjmowaniu można tłumaczyć tym, że prowadzenie „walki z antysemityzmem”, w sytuacji gdy to właśnie Żydzi prowadzą ludobójstwo w Strefie Gazy, było wizerunkowo niebezpieczne. Teraz jednak, gdy w zamienionej w kupę gruzów Strefie Gazy formalnie panuje już pokój, choć oczywiście przerywany regularnymi bombardowaniami, Donald Tusk postanowił doprowadzić sprawę do finału.

Obsesja antysemityzmu

Co zaś przewiduje sama Strategia? Projekt ma aż 5 celów. Cel pierwszy to „Zjawisko antysemityzmu” i polega na „budowaniu świadomości na temat specyfiki zjawiska antysemityzmu oraz związanych z nim zagrożeń”.

Co to oznacza? W dokumencie czytamy: „Przeprowadzenie i analiza badań dotyczących stanu świadomości społecznej na temat antysemityzmu w Polsce. Opracowanie wytycznych dotyczących definiowania różnych przejawów antysemityzmu oparte na wiedzy naukowej o charakterystyce antysemickich uprzedzeń w Polsce. Przygotowanie i przeprowadzenie szerokiej kampanii społecznej na temat zjawiska antysemityzmu i związanych z nim zagrożeń, jak również na temat w sprawie zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego w Polsce. Podjęcie działań edukacyjnych skierowanych do polityków, urzędników i innych kategorii osób zatrudnionych w sektorze publicznym, w tym promocja definicji IHRA jako narzędzia do zwalczania antysemityzmu”. Wynika z tego, że Donald Tusk chce zorganizować w Polsce prawdziwe polowanie na czarownice, w których charakterze tym razem zostaną obsadzeni „antysemici”.

Policja, sądy i żydowscy szmalcownicy

Cel drugi wyznaczony przez projekt uchwały to „Polska bez przestępstw motywowanych antysemityzmem”. Aby go osiągnąć zaleca się następujące działania: „Analiza dotychczasowej praktyki i opracowanie wskazówek dla działań policji i prokuratury w zakresie wszczynania i prowadzenia postępowań dotyczących spraw o podłożu antysemickim”.

Jak ma się to odbywać? Poprzez:

„Zwiększenie liczby wszczynanych przez Policję dochodzeń oraz prowadzonych przez Prokuraturę postępowań dotyczących przestępstw o charakterze antysemickim poprzez zwiększenie świadomości i wiedzy wśród policjantów i prokuratorów na temat specyfiki takich przestępstw, uzyskiwanych dzięki właściwym szkoleniom, dystrybucji materiałów informacyjnych oraz kontaktom z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce.

Przeprowadzenie akcji informacyjnej na temat procedur towarzyszących zgłaszaniu tego rodzaju przestępstw oraz właściwych szkoleń dla organów ścigania, skupionych na potrzebach i sytuacji ofiar/zgłaszających.

Stosowanie Wytycznych Prokuratora Generalnego w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami, w szczególności w zakresie legitymacji do składania zawiadomień z art. 256, 257 czy 119 KK oraz właściwej kwalifikacji określonych czynów jako spełniających znamiona przestępstw określonych w tych przepisach prawa, jak również podnoszenie świadomości w polskiej Policji w tym obszarze”.

Zwróćmy uwagę na to, że ustawodawca chce odgórnie „zwiększyć” liczbę postępowań prokuratorskich, a nie ograniczyć ją do zdarzeń faktycznie zaistniałych.

Kolejne postulaty projektu uchwały są jeszcze bardziej szokujące: „Zapewnianie informacji na temat praw przysługujących ofiarom przestępstw o charakterze antysemickim, m.in. w zakresie możliwości uzyskania pomocy prawnej pro bono oraz pomocy RPO czy możliwości uzyskania przez osoby pokrzywdzone statusu strony w postępowaniu sądowym.

Podnoszenie świadomości sędziów na temat charakterystyki i wagi przestępstw o charakterze antysemickim w praktyce orzeczniczej sądów polskich poprzez przeprowadzenie właściwych szkoleń oraz dystrybucję materiałów informacyjnych.

Przeprowadzenie przeglądu i analizy obowiązujących przepisów prawa w celu zidentyfikowania istniejących luk i deficytów w obszarze zwalczania i przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim, oraz szerzej, przepisów dotyczących różnych innych form antysemityzmu oraz przeciwdziałania im.

Przygotowanie właściwych projektów nowelizacji na podstawie dokonanych przeglądów i analiz.

Uwzględnianie kwestii dotyczących przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim oraz szerzej, przepisów dotyczących różnych innych form antysemityzmu oraz przeciwdziałania im we właściwych projektach legislacyjnych.

Przeprowadzanie konsultacji z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce oraz organizacjami pozarządowymi zajmującymi się problemem antysemityzmu podczas projektowania właściwych nowych lub nowelizowania istniejących przepisów prawa.

Pełna implementacja najnowszych instrumentów prawa unijnego w obszarze nowych technologii oraz AI w odniesieniu do przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim”.

Z powyższych zapisów wynika, że osoba, która uzna, że padła ofiarą antysemityzmu, będzie mogła korzystać z praw procesowych szczególnie gwarantowanych przez państwo, a pomagać jej w tym będzie cały szereg instytucji. Będzie też miała prawo wystąpić o odszkodowanie od sprawcy. To zaś oznacza, że sądy znowu zostaną zalane tysiącami nowych spraw, a prawnicy zarobią mnóstwo pieniędzy.

Zupełnym kuriozum jest zapis o potrzebie stworzenia „sił szybkiego reagowania na antysemityzm”: „Stworzenie mechanizmów szybkiego reagowania na zdarzenia o charakterze antysemickim (integracja działań wewnętrznych uczelni, ew. policji, straży miejskiej) przy pełnym zachowaniu autonomii akademickiej”.

Wielka inwigilacja

Implementacja nowego prawa będzie się również wiązać z większą inwigilacją. W projekcie czytamy:

„Regularne gromadzenie oraz publikowanie przez Policję oraz Ministerstwo Sprawiedliwości szczegółowych danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim, w tym: wszczętych postępowań, umorzeń, aktów oskarżenia oraz zapadłych wyroków, ze wskazaniem kwalifikacji prawnej czynów.

Monitorowanie grup skrajnych dopuszczających się przestępstw o charakterze antysemickim przez właściwe organy państwa, przy współpracy z organizacjami żydowskimi, w tym w szczególności żydowskimi gminami wyznaniowymi oraz przygotowywanie analiz i opracowań zawierających właściwe dane i wnioski z takiego monitoringu.

Wykorzystanie potencjału instytucji publicznych do realizacji zadań w zakresie monitorowania tego typu przestępstw (działania Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, Instytutów PAN, uczelni) poprzez uruchomienie i finansowanie konkretnych projektów i programów grantowych.

Systematyczne reprezentatywne badania sondażowe umożliwiające wczesne przeciwdziałanie przestępstwom o charakterze antysemickim (analiza grup ryzyka narażonych na radykalizację antysemicką, grup narażonych na antysemicką mowę nienawiści, itp.). Podejmowanie współpracy międzynarodowej w obszarze monitorowania i gromadzenia danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim, skupionej na wymianie dobrych praktyk oraz uzyskiwaniu danych porównawczych”.

Polak za wszystko zapłaci

W projekcie uchwały aż roi się od skoków na kasę polskiego podatnika:

Zamiast normalnych wycieczek szkolnych, rodzice dzieci mają płacić na wycieczki holokaustowe:

„Wdrożenie programu uniwersalnej lekcji dotyczącej zagłady Żydów jako konsekwencji uprzedzeń antysemickich, realizowanej w miejscach pamięci związanych z zagładą Żydów (Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Bełżec, Treblinka, Sobibór, Kulmhof (Żabikowo), Stutthof, Radegast, Gross-Rosen, Płaszów) – udział w tych zajęciach będzie rekomendowany wszystkim odwiedzającym te ośrodki szkołom”.

Zamiast na naukę pieniądze mają płynąć na propagandę holokaustową:

„Uruchomienie w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki ścieżki finansowania projektów dotyczących dziedzictwa żydowskiego, historii i kultury Żydów, problematyki antysemityzmu i jego następstw.

Wprowadzenie treści dotyczących przeciwdziałania antysemityzmowi i innym formom dyskryminacji do programów kształcenia nauczycieli w ramach specjalizacji nauczycielskich”.

Podatnik ma też zapłacić NGOsom za propagandę holokaustu:

„Wsparcie dla organizacji pozarządowych w zakresie kampanii informacyjnych przeciwdziałających antysemityzmowi i jego konsekwencjom”.

Z kolei sami Żydzi mają być pod szczególną ochroną: „Wzmocnienie niezbędnych środków bezpieczeństwa w celu ochrony Żydów i instytucji żydowskich, w tym miejsc kultu. Stała współpraca instytucji państwowych i służb z organizacjami żydowskimi oraz instytucjami, fundacjami, stowarzyszeniami zajmującymi się historią i kulturą Żydów w celu przeciwdziałania i skutecznego reagowania w przypadku potencjalnych zagrożeń wymierzonych w społeczność polskich Żydów, incydentów o charakterze antysemickim, dewastacji miejsc pamięci lub kultu (w tym synagogi, cmentarze) w tym mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści”.

Żydzi mają też oczywiście dostawać pieniądze podatnika na własną propagandę:

„Ścieżka finansowa na działania lokalne na rzecz ochrony dziedzictwa żydowskiego i pamięci o Żydach (dedykowany program grantowy; warunkiem uzyskania finansowania działań dotyczących cmentarzy jest opinia Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy przy biurze Naczelnego Rabina RP)”.

Mało tego, Żydzi mają decydować, co znajduje się w polskich muzeach i kto ma nimi kierować:

„Dążenie do włączenia przedstawicieli społecznych organizacji żydowskich działających w sferze polityki pamięci oraz badań historycznych dotyczących dziedzictwa żydowskiego oraz badań nad Holokaustem – w trybie obowiązujących przepisów prawa dotyczących muzeów i instytucji kultury do procesu decydowania o instytucjach kultury i miejscach pamięci dotyczących społeczności żydowskiej (opiniowanie dyrektorów, włączenie ekspertów delegowanych przez społeczność do rad) w celu uniknięcia zawłaszczania kulturowego”.

Pracą na rzecz Żydów mają zajmować się też samorządy:

„Facylitacja współpracy samorządów lokalnych z organizacjami żydowskimi. Zachęcanie do zawiązywania partnerstw między gminami żydowskimi (oraz ZGWŻ i FODŻ) będącymi właścicielami cmentarzy żydowskich a samorządami lokalnymi w celu podziału obowiązków i kosztów utrzymania terenu cmentarzy”.

Pieniądze mają szerokim strumieniem popłynąć dla centralnych ośrodków żydowskiej propagandy:

„Wsparcie dla istniejących jednostek badawczych oraz instytucji zajmujących się upamiętnianiem Holokaustu i społeczności żydowskiej w Polsce, w tym dla polskich instytucji działających w ramach European Research Infrastructure Consortium-European Research Holocaust Infrastructure”.

Nie można nie odnieść wrażenia, że w przypadku wprowadzenia tych zapisów w życie, ich efekt będzie doskonale odwrotny od zamierzonego – zamiast ograniczyć nastroje antyżydowskie doznają one prawdziwego wzmożenia. Ludzie tresowani biczem „antysemityzmu” w naturalny sposób obrócą się przecież przeciwko tym, którzy ten bicz dzierżą w dłoniach.

Wszystkie cytaty pochodzą z projektu uchwały znajdującego się na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

http://nczas.info/2025/11/18/skandaliczna-uchwala-trafila-do-kancelarii-premiera-dla-zydow-kasa-dla-polakow-wiezienie/

#Polska #zydzi

13

Uderzający w Polaków film na TVP VOD. Niemcy „ratują” Żyda, Polacy tropią ofiarykresy.pl

Zdjęcie

Na platformie TVP VOD pojawił się film przedstawiający Polaków jako denuncjujących Żydów, a Niemców – w niektórych scenach – jako tych, którzy pomagają ofiarom. Sprawa wywołała oburzenie i interwencję KRRiT.

Na platformie TVP VOD udostępniono film, który przedstawia Polaków jako osoby denuncjujące Żydów w czasie II wojny światowej. Publikacja wywołała szeroką krytykę, a sprawą zajęła się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Wcześniej, 10 listopada, stacja wyemitowała film.

Produkcja „Wśród sąsiadów” w reżyserii Yoava Potasha została niedawno dodana do katalogu serwisu. Z opisu wynika, że dokument „odkrywa trudną i bolesną historię relacji polsko-żydowskich, pokazując ją przez pryzmat jednego miasteczka, w którym przez wieki obok siebie żyli polscy katolicy i Żydzi”.

Twórcy twierdzą, że „film przedstawia dzieje Gniewoszowa – miejscowości, którą przez stulecia współtworzyły dwie społeczności. Koncentrują się na losach ostatniego ocalałego Żyda z tego miasteczka oraz na wspomnieniach kobiety, która jako dziecko była świadkiem tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej. Jej opowieść ujawnia dramatyczną prawdę o tym, jak śmierć wielu Żydów przyszła nie z rąk okupantów, lecz ze strony ich polskich sąsiadów. Film jednak unika uproszczeń – zamiast łatwych ocen, stawia pytania o pamięć, odpowiedzialność i moralność w czasach próby”.

Na problem zwróciła uwagę w niedzielę minister w Kancelarii Prezydenta Agnieszka Jędrzak. Jak wskazała, film w wyjątkowo stronniczy sposób ukazuje Polaków przede wszystkim jako tych, którzy wydawali Żydów Niemcom, zamiast im pomagać. Określiła go jako „antypolską manipulację historyczną”.

„Czy nie przeszkadza Państwu sposób, w jaki zawarta w filmie animacja przedstawia Polaków podczas okupacji? Mają czerwone, wściekłe oczy, denuncjują, podsłuchują i tropią Żydów (nawet ksiądz katolicki), odmawiają im pomocy, a jeśli pomagają, to tylko dla zysku. To ma być historia?” – napisała Jędrzak w mediach społecznościowych.

Wspomniała również scenę z pociągu, w której Polak najpierw szantażuje, a następnie wydaje Żyda. Po tej scenie widz widzi obraz przedstawiający porzucone w wagonie buty ofiary, a zaraz potem słynne zdjęcie stosów butów więźniów Auschwitz.

„Ten ikoniczny obraz z niemieckiego obozu widz ma odtąd kojarzyć z Polakami. To czysta manipulacja” – podkreśliła.

Minister opisała także sposób, w jaki przedstawiono Niemców. O ile część z nich ukazana jest negatywnie, o tyle – jak zauważa – „w 1944 r. w ruinach Warszawy żydowskiego chłopca ratują niemieccy żołnierze. Nakarmiwszy go i zaopatrzywszy w ubranie oraz pieniądze, umieszczają w szpitalu (gdzie znów zaczną go tropić Polacy). W tym filmie wszystko jest na opak”.

Podkreśliła, że „ten film to manipulacja na wielu poziomach: historycznym (przemilczane realia niemieckiej okupacji dla Polaków), politycznym (nieprawda nt. nowelizacji ustawy o IPN) i językowym (niefortunne sformułowania świadków niewyjaśnione, tłumaczenie niedokładne). Do tego jeszcze tytuł (…) nawiązuje oczywiście do kontrowersyjnej książki Grossa z 2000 r., ale film ma z nią więcej wspólnego: manipulując źródłami, przedstawia zachowania marginalne jako typowe i zdejmuje winę z Niemców, by obarczyć nią Polaków. Nie ma to jednak nic wspólnego z historią”.

W opisie filmu napisano o także o „ustawach antyżydowskich” PiS.

http://kresy.pl/wydarzenia/uderzajacy-w-polakow-film-na-tvp-vod-niemcy-ratuja-zyda-polacy-tropia-ofiary/

#antypolonizm #Polska #niemcy #zydzi #historia

13

SIĘ KURWA NIE MOGĄ DOCZEKAĆ - Były szef agencji wywiadu straszy po incydencie koło Garwolina. „Polska jest w stanie wojny z Rosją”nczas.info

Uszkodzenie trakcji kolejowej we wsi Mika stało się tematem wiodącym. Premier Donald Tusk sugeruje, że doszło do eksplozji. Eksperci zaś grzmią o wojnie z Rosją i nawołują do podjęcia przez rząd „odpowiednich” działań i środków.

Przypomnijmy, że w niedzielę rano maszynista pociągu zgłosił nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie Życzyna w pow. garwolińskim, w pobliżu stacji PKP Mika.

Uszkodzenie infrastruktury kolejowej w pobliżu stacji Mika zauważył w niedzielę o godz. 7.39 maszynista pociągu regionalnego. Na miejsce wezwano służby. Okazało się, że dwie szyny są zniszczone na odcinku ok. 1 m. W zdarzeniu nie było osób poszkodowanych. Porannym pociągiem jechało dwóch pasażerów.

Mazowiecka policja podała, że wstępne oględziny torowiska wykazały uszkodzenie jego fragmentu, które spowodowało zatrzymanie pociągu.

„Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy” – przekazał na portalu X szef rządu warszawskiego Donald Tusk.

Były szef Agencji Wywiadu Andrzej Derlatka odniósł się do sprawy w TVP Info, gdzie przekonywał, że rząd powinien w związku z tym zdarzeniem podjąć zdecydowane kroki. Twierdził też, że Polska jest w stanie wojny hybrydowej z Rosją.

– Polska jest w stanie wojny z Rosją. Przeciwnik robi różne rzeczy po to, żeby nam dokuczyć, żeby nas przestraszyć, żeby spowodować jak największe szkody i straty – grzmiał Derlatka. Należy tu odnotować, iż do czasu publikacji artykułu nie pojawiła się żadna oficjalna informacja, że za aktami dywersji na kolei stoi Rosja.

Odnosząc się do zdarzenia kolejowego we wsi Mika, stwierdził, że tylko cudem udało się uniknąć tragedii. Tymczasem reporter RMF FM nieoficjalnie donosi, że zanim wykryto ubytki w trakcji kolejowej, zdążyły przejechać trzy pociągi.

– To był zaplanowany zamach na całą sieć kolejową. Gdyby ten pociąg się wykoleił, mielibyśmy prawdopodobnie kilka ofiar śmiertelnych, a do tego zablokowaną linię kolejową na strategicznym kierunku – grzmiał były szef Agencji Wywiadu.

Derlatka ocenił też, że Rosja prowadzi wrogie nam działania. – To jest bardzo poważna sprawa, to nie są żarty – przestrzegał.

Jednocześnie zażądał od władz warszawskich podjęcia konkretnych kroków. – Radziłbym wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarze wschodnim kraju, graniczącym z Ukrainą i dalej z Rosją. Trzeba przestać się cackać – to jest wojna – powiedział.

Jak podkreślił, wprowadzenie stanu wyjątkowego umożliwiłoby m.in. zestrzeliwanie dronów, a także „uruchomienie działań odszkodowawczych” – na wypadek gdyby zestrzelone obiekty spowodowały jakieś szkody.

– Grozi nam eskalacja różnych ataków na nasz kraj. Trzeba chronić ludność i chronić państwo polskie. Ludzie, po wprowadzeniu stanu wyjątkowego, będą widzieli, że państwo działa, że reaguje – bo tak trzeba zadziałać w tym momencie – dodał były szef Agencji Wywiadu.

Na tym jednak nie zakończył. Derlatka zaapelował też o wykorzystanie m.in. urządzeń typu ECHELON. – One pozwalają sprawdzać cały internet, wszystkie media komunikacyjne. To pozwala na wyławianie tych elementów, które mogą być zagrożeniem. To trzeba zrobić – to są sprawy naglące – utrzymywał.

– Drona można strącić, ale groźniejszy jest ten, kto nim steruje na ziemi. A żeby sterować dronem, trzeba używać fal radiowych. Jeśli się ich używa, można ustalić miejsce, skąd są nadawane – mówił dalej.

Wskazał tu również na rolę firm telekomunikacyjnych i postulował nałożenie na nie nowych obowiązków.

– Muszą być zobligowane do wzmocnienia kontroli na tym obszarze. Osoba używająca telefonu komórkowego – a każdy ma dziś telefon – jest do ustalenia co do pół metra. Jeśli wprowadzi się bardziej dokładne urządzenia, można to zrobić jeszcze precyzyjniej – grzmiał.

W podobnym tonie w rozmowie z PAP wypowiadał się także inny ekspert, kmdr por. rez. Artur Bilski, założyciel think tanku Nobilis Media.

– Oznacza to bardzo groźną eskalację zagrożeń sabotażem wobec nie tylko szlaków kolejowych, którymi odbywa się transport zaopatrzenia na Ukrainę, ale także infrastruktury krytycznej. Po raz pierwszy bowiem mielibyśmy tak poważny atak, który jest również informacją, że Rosja posiada w Polsce zaplecze do przeprowadzania takich działań i będzie je rozwijać w oparciu o olbrzymią emigrację zza naszej wschodniej granicy – powiedział.

Oficer ocenił, że zagrożenie sabotażem w Polsce będzie rosło. Zwrócił uwagę, że infrastruktura kolejowa jest „łatwym celem” ze względu na to, że jest rozległa i trudno ją w całości monitorować. Pozostaje jednak też cały obszar infrastruktury krytycznej, która może zostać zaatakowana z użyciem dronów startujących z polskich lokalizacji i trudnych do wyśledzenia – dodał.

Jak mówił, celem takich ataków mogą być dworce kolejowe, lotniska, elektrownie, infrastruktura wodociągowa, gazociągi, drogi itd.

– W sytuacji wzrastających zagrożeń atakiem hybrydowym, sabotażem konieczne będą intensywne szkolenia dla kadry zarządzającej, pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i obronę cywilną w przedsiębiorstwach i instytucjach, w tym samorządach – powiedział Bilski.

Oficer postawił diagnozę, że w Polsce zagrożenia hybrydowe były lekceważone, a kwestia szkoleń w obszarze bezpieczeństwa – zaniedbana.

– Potrzebna będzie również kampania, która zwróci uwagę na konieczność współpracy społeczeństwa ze służbami mundurowymi, bez tego bowiem nie da się zminimalizować zagrożeń – podsumował Bilski.

Kmdr por. rez. Artur Bilski jest absolwentem Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni i Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Naval Postgraduate School w Monterey w Kalifornii (USA). Służył m.in. jako oficer Nordycko-Polskiej Brygady w Bośni i Hercegowinie (18 miesięcy) oraz 3 lata w Belgii, na stanowisku oficera Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił NATO w Europie.

http://nczas.info/2025/11/17/byly-szef-agencji-wywiadu-straszy-po-incydencie-kolo-garwolina-polska-jest-w-stanie-wojny-z-rosja/

#Polska #rosja #podzegaczewojenni #wojna #koalicja13grudnia

5

Podpalą Polskę i doprowadzą do rozruchów?nczas.info

Zdjęcie

Nie milkną echa od słynnego patologicznego wyroku sądu w Polsce ws. ukraińskich terrorystów, którzy byli zaangażowani w podpalenie hali Marywilskiej w Warszawie. Rzecz jasna wszystkiemu winny wraży Putin, a nie terroryści, którzy dokonali tych zbrodni…

Cała Polska jest w szoku po wyroku sądu w Polsce ws. rzeczonych bandytów. Czytamy w mediach, że „Sąd Okręgowy w Warszawie skazał trzech obywateli Ukrainy za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze sabotażowo-terrorystycznym, mającej na celu popełnianie przestępstw w postaci dokonywania sabotażu oraz przestępstw o charakterze terrorystycznym, polegających na wywoływaniu pożarów obiektów wielkopowierzchniowych położonych na terytorium UE. Pavlo T. 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Serhii R. 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Vladyslav Y. rok i 4 miesiące pozbawienia wolności”.

To o tyle szokujące, że mamy ewidentnie już do czynienia z jawnym aktem terroryzmu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i nie robią tego Rosjanie, lecz Ukraińcy. Rzecz jasna antypolska propaganda wybiela tych przestępców tak samo jak Ukraińca Wołodmyra Z., który miał wysadzić rurociąg Nord Stream II.

Polska kolonią?

„To przecież niemożliwe. W telewizji mówili, że to Rosjanie chociaż mówią po ukraińsku, mieszkają we Lwowie i mają flagi UPA w telefonie” – napisał prześmiewczo na swoim X były premier Leszek Miller.

„Ukraińcy mogą być nacjonalistami, mogą czcić banderę i emanować czerwono-czarną ścierą. Mogą nie chcieć ekshumować ofiar ukraińskich ludobójców i również mogą NIE CHCIEĆ w Polsce, na polskim stadionie takich transparentów. Mogą, bo są tu panami – a my jesteśmy tylko ich kolonią” – napisał na swoim profilu na X poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

Widzimy coraz mocniej zaostrzające się nastroje Ukraińców ws. ich dobrodziei Polaków. Co rusz widzimy akty terroryzmu, wandalizmu, chamstwa czy też wyzywania wobec Polski i Polaków. Uważam, że skandalicznie niskie wyroki dla Ukraińców, którzy podpalili halę Marywilską, dobitnie pokazują, w jakim stopniu Polska jest państwem upadłym.

Porównajcie sobie te wyroki z bezprawnymi wyrokami na Polskich Patriotów, których jest ogrom. Choćby pierwszy z brzegu słynny pseudo wyrok na chorego Andrzeja Łukawskiego, który został skazany za krytykę ludobójstwa i banderyzmu. Przypominam, że Pan Andrzej ciężko choruje. Albo słynny wyrok i traktowanie polskiej patriotki Basi Poleszuk, która rzekomo podczas jednej z manifestacji miała podrapać policjanta.

Polacy muszą w końcu przejąć władzę w Polsce, inaczej czeka nas los Palestyńczyków. Zresztą PALESTYNIZACJA POLSKI już trwa w najlepsze i tylko od nas zależy, czy zakończymy ten upadek Państwa Polskiego, czy będziemy na własnej ziemi trzecią lub nawet czwartą kategorią goja – podczłowieka. POBUDKA!

http://nczas.info/2025/11/16/podpala-polske-i-doprowadza-do-rozruchow/

#Polska #ukraincy #podpalenie #pozar

12

Norweska telewizja przeprasza za nazwanie Marszu Niepodległości „nazistowskim pochodem”kresy.pl

Norweska telewizja publiczna NRK w środę opisała Marsz Niepodległości jako „nazistowski”, za co przeprosiła dwa dni później po interwencji ambasady RP w Oslo i Polskiej Agencji Prasowej oraz licznych skargach Polonii. Mimo korekty w programach na stronie internetowej nadawcy nadal dostępny jest artykuł opisujący wydarzenie jako największy w Europie marsz nacjonalistów oraz przywołujący okrzyki o Polsce wolnej od LGBT i ograniczenia praw dla Ukraińców.

12 listopada w porannym paśmie publicystycznym norweskiej telewizji publicznej NRK warszawski Marsz Niepodległości został określony jako „marsz nazistowski”, co wywołało reakcję Polaków mieszkających w Norwegii, lawinę skarg do instytucji nadzorujących media oraz interwencję polskiej ambasady w Oslo.

W jednym z programów informacyjnych NRK pokazano relację z wydarzeń 11 listopada w Warszawie, opatrzoną paskiem „nazimarsjer i Polen”, tłumaczonym jako „marsze nazistowskie w Polsce”.

W relacjach portalu MojaNorwegia.pl dotyczących odbioru materiału NRK w środowisku polonijnym podkreślono, że „Dla wielu Polaków mieszkających w Norwegii był to szok i poczucie niesprawiedliwości, które natychmiast wywołało reakcję w polonijnych grupach”. W tym samym tekście opisano, że „W komentarzach dominowały emocje: złość, zawód, a także potrzeba jasnego sprzeciwu wobec takiego przedstawienia Polski. Wielu komentujących zwracało uwagę, że przeciętny Norweg – nieznający polskich realiów – może po prostu uznać, że Marsz Niepodległości jest wydarzeniem o charakterze skrajnie ekstremistycznym” — czytamy w tekście.

W późniejszej części artykułu zwrócono uwagę na sposób doboru języka przez norweską telewizję, zaznaczając, że „Wielu komentujących zwróciło uwagę na jeszcze jeden aspekt: NRK nie odważyłaby się użyć tak ostrego określenia wobec innych grup narodowych czy etnicznych. Dlaczego? Bo Polacy nie wyjdą niszczyć ulic, nie stworzą realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. A skoro nie ma ryzyka – można użyć mocniejszego, bardziej sensacyjnego sformułowania” — oceniono w artykule.

Po emisji materiału w polskich grupach w Norwegii natychmiast zaczęto udostępniać linki do składania skarg do redakcji NRK, do rady nadzorującej media publiczne, do norweskiej komisji etyki medialnej oraz do polskiej ambasady w Oslo, co przerodziło się w opisywaną przez media lawinę skarg po relacji telewizji NRK z 11 listopada.

Interwencję podjęła ambasada RP w Oslo, która zwróciła się do norweskiej telewizji o sprostowanie sformułowania odnoszącego się do Marszu Niepodległości, przy czym podkreślano, że NRK nie odpowiedziała jeszcze na ten wniosek. Równolegle Polska Agencja Prasowa zwróciła się do szefa informacji NRK z pytaniem, dlaczego w relacji Marsz Niepodległości został określony mianem „nazistowskiego”.

W odpowiedzi na pytania PAP Ole Eivind Henden wyjaśnił stanowisko stacji, stwierdzając: „Użyte określenie nie jest oceną NRK tego, czym był ten marsz. Oba nasze narody znajdowały się pod okupacją nazistowską. Nietrudno zrozumieć, jakie uczucia budzi takie wyrażenie. Termin „marsz nazistowski” był nieuzasadniony i NRK przeprasza za jego użycie” — powiedział szef informacji NRK. PAP poinformowała w piątek, iż publiczny nadawca przyznał się do błędu i przeprosił za sposób przedstawienia warszawskiego marszu.

Na stronie internetowej stacji NRK opublikowano obszerny materiał poświęcony wydarzeniom 11 listopada, zatytułowany: „Prezydent Polski poprowadził największy w Europie marsz nacjonalistów” — taki tytuł nadano relacji na portalu norweskiej telewizji. W tekście tym znalazł się m.in. opis, że „polski premier został nazwany ze sceny zdrajcą. Tłumy krzyczały, że chcą Polski wolnej od LGBT i ograniczenia praw dla Ukraińców” — czytamy w tekście.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/norweska-telewizja-przeprasza-za-nazwanie-marszu-niepodleglosci-nazistowskim-pochodem/

#Polska #norwegia #marszniepodleglosci #lewackifaszyzm #propaganda

10

#polska #ukraina #ukraincy

Tam jest dużo Ukraińców z Akcji "Wisła", jakoś na Dolnym Śląsku (północy), gdzie są Łemkowie, którzy nie poczuwają się do bycia Ukraińcami nie ma takich chorych akcji.

Akcja "Wisła" to było komunistyczne zło z opóźnionym zapłonem. Nieskutecznie została wykonana.

5

Dużo się mówi o tym, że #niemcy tuszują skalę ataków dokonanych przez inżynierów.

Tymczasem #polska i nasi bracia #ukry #ubogacaniekulturowe

video: http://files.catbox.moe/td5n87.mp4

Zdjęcie

13

Korona Brauna ALARMUJE. „Żydowski faszyzm wkracza do Polski”. Rząd Tuska przygotował strategięnczas.info

„Żydowski faszyzm wkracza do Polski” – alarmuje KKP w stanowisku dotyczącym rządowej „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”.

Jak informowaliśmy, rząd zaprojektował uchwałę ws. przyjęcia „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”. Jej celem jest „przeciwdziałanie zjawisku antysemityzmu”. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej:

Do rządowego projektu odniosło się stanowczo ugrupowanie Grzegorza Brauna. KKP ostrzega, że „żydowski faszyzm wkracza do Polski”.

„Konfederacja Korony Polskiej stanowczo sprzeciwia się zapisom projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia dokumentu 'Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030′ (dalej: KS). KKP traktuje rządowy dokument jako bardzo groźny, bo realizujący politykę światowego lobby żydowskiego – przeciwko interesowi państwa i narodu polskiego” – czytamy w opublikowanym stanowisku KKP.

Wskazano, że „próba wprowadzenia go w życie nosi więc znamiona zdrady narodowej”. Następnie partia ocenia, że „należy umieścić KS w szerszym kontekście”.

„W KS główną rolę pełni tzw. robocza definicja antysemityzmu IHRA, ze strony polskiej wstępnie przyjęta w 2016 roku przez rząd Beaty Szydło, a ostatecznie przez ministra kultury Piotra Glińskiego w 2021 roku. Brzmi ona: 'Antysemityzm to określone postrzeganie Żydów, które może się wyrażać jako nienawiść do nich. Antysemityzm przejawia się zarówno w słowach, jak i czynach skierowanych przeciwko Żydom lub osobom, które nie są Żydami, oraz ich własności, a także przeciw instytucjom i obiektom religijnym społeczności żydowskiej.’ Diaspora żydowska uczyniła z tej 'definicji’ rdzeń swojego programu supremacji, wokół którego utkano szczegółowy program podporządkowania sobie narodów. Program przyjął ostateczną wersję w 2018 roku podczas odbytej w Wiedniu konferencji 'An end to Anti-Semitism!’ (’Koniec z antysemityzmem!’)” – napisano w stanowisku KKP.

Wskazano następnie, że pod programem podpisali się Armin Lange, Ariel Muzicant, Dina Porat, Lawrence H. Schiffman i Mark Weitzman.

„Oryginał dokumentu został opublikowany w języku angielskim, przy wsparciu New York University, Tel Aviv University i University of Vienna. Jego druk sfinansował Mosze Kantor, prezydent Europejskiego Kongresu Żydów, przy współudziale kancelarii Federalnej Republiki Austrii. W dokumencie zawarto drobiazgowy katalog zaleceń, który można streścić jednym zdaniem: narzućmy gojom realizację naszych interesów za ich własne pieniądze i ich własnymi rękami. Właściciele praw autorskich nie udzielili polskiemu wydawcy zgody na tłumaczenie i publikację dokumentu. Wydawca dokonał więc jego omówienia, które jest dostępne na stronie 3dom.pro pt. 'Mędrcy Syjonu. Nowe otwarcie’. Każdy kto się z nim zapozna, co stanowczo polecamy, ten zorientuje się, że punkty katalogu nie mają charakteru postulatów, ale dyrektyw” – podkreśla KKP.

„Pośród nich znajduje się na przykład wymóg, by poszczególne państwa przeznaczyły ze swojego budżetu 0,02 proc. PKB rocznie na zwalczanie tzw. antysemityzmu, zaś każda organizacja wydatkowała minimum 1 proc. swoich środków na ten sam cel. Nota bene: Konfederacja Korony Polskiej nie zamierza spełniać tych życzeń” – zaznaczono.

Następnie oceniono, że rząd KO „przystąpił do wykonywania tego szczegółowego katalogu zupełnie niesłychanych uzurpacji żydowskich, podsuwanych przez lata nieżydowskim narodom z hucpiarską bezczelnością”. KS „ma uruchomić znaczne środki finansowe i skierować wiele instytucji publicznych – od policji po placówki naukowe PAN – na tory walki z urojonym 'antysemityzmem'” oraz „stworzyć nowe instytucje – o charakterze donosicielskim”.

„Szeroki zakres postulowanych poczynań na rzecz obcego, roszczącego sobie prawo władcze nad Polską lobby, obejmujący bez mała wszystkie dziedziny życia, na które posiada wpływ państwo polskie – jest całkowicie bezprecedensowy. Dlatego czujemy się w obowiązku ostrzec Rodaków i zaapelować: Żydowski faszyzm zagraża naszemu porządkowi prawnemu, Polacy, nie pozwólmy na to” – podsumowano.

http://nczas.info/2025/11/13/korona-brauna-alarmuje-zydowski-faszyzm-wkracza-do-polski-rzad-tuska-przygotowal-strategie/

#Polska #zydostwo #goje

19

Prądem go jebać tak samo jak platformę 😎

#kaczor #swieto #polska

17

DEJ I DEJ, KOŃCA NIE MA - Media: Ukraina może otrzymać Strykery zakupione przez Polskękresy.pl

Ukraiński portal Defense Express analizuje, czy plany Polski dotyczące zakupu amerykańskich Strykerów mogą przełożyć się na dodatkowe wsparcie sprzętowe dla Ukrainy.

Według ukraińskiego portalu Defense Express, rozważane przez Polskę pozyskanie amerykańskich transporterów opancerzonych Stryker może mieć wpływ na przyszłe dostawy pojazdów dla armii ukraińskiej. Portal przypomina, że Pentagon planuje zmniejszyć liczbę brygad w Europie i sprzedać część wykorzystywanego tam wyposażenia państwom sojuszniczym.

W związku z tym Polska złożyła zapytanie dotyczące zakupu transporterów Stryker M1126, mimo że w kraju produkowane są własne pojazdy Rosomak. Według Defense Express ta decyzja wywołała debatę w Polsce, jednak może mieć swoje uzasadnienie, także w kontekście wsparcia wojskowego na Ukrainie.

W analizie wskazano, że ewentualne pozyskanie Strykerów umożliwiłoby Polsce szybkie zastąpienie przestarzałych BWP-1 z epoki zimnej wojny, a jednocześnie potencjalnie pozwoliłoby na przekazanie starszych pojazdów stronie ukraińskiej. Portal zauważa jednak, że rozwiązanie to nie cieszy się dotąd poparciem w Polsce.

Defense Express rozważa również możliwość zakupu Strykerów bezpośrednio z przeznaczeniem dla Sił Zbrojnych Ukrainy, zwłaszcza że sprzęt ten jest już wykorzystywany przez ukraińskie wojska powietrznodesantowe.

Portal podkreśla, że wszystkie dotychczasowe informacje opierają się wyłącznie na nieoficjalnych doniesieniach. Część polskich parlamentarzystów przygotowuje zapytania do rządu, co może przynieść dodatkowe wyjaśnienia w najbliższym czasie.

W niedzielę na platformie X analityk Bartłomiej Kucharski zasugerował, że Polska może być zainteresowana zakupem używanych transporterów Stryker z amerykańskich nadwyżek sprzętowych. Według niego pomysł miał się narodzić w Pentagonie w ramach reorganizacji sił zbrojnych USA. „Pomysł na Strykery (i nie tylko) ponoć jest iście genialny. W ramach wzmacniania SZ USA Hegseth wpadł na pomysł zredukowania niektórych brygad, w tym części sił w Europie, ale tak, żeby odsprzedać localsom część masy upadł… spadkowej. No i już pierwszy chętny na to jest. Trudno się domyślić, o kogo może chodzić, ale podpowiem, że w klapie marynarki nosi zieloną koniczynkę, a że chłop jest bardzo kontaktowy, to zapytanie puścił już parę tygodni temu” – napisał Kucharski.

Krytycznie o pomyśle wypowiedział się również analityk Jarosław Wolski. „Jeżeli tak będzie, to słowo »niesmak« będzie niedopowiedzeniem obok słowa »skandal«. To już lepiej dogadać się z Finami trzeci raz w historii i dalej klepać Rosomaki (spojler alert: nie jest to takie proste, bo AMV zastępowany jest nową platformą), jeżeli mamy mieć Strykery zajechane po Amerykanach jako »zapchajdziurę«, to jest to pomysł gorzej niż zły” – ocenił.

http://kresy.pl/wydarzenia/media-ukraina-moze-otrzymac-strykery-zakupione-przez-polske/

#Polska #upadlina #militaria

12

Robert Lewandowski rozświetlił polskimi barwami narodowymi nowojorski Empire State Building

Zdjęcie

W poniedziałek wieczorem piłkarz Robert Lewandowski jako pierwszy w historii Polak symbolicznie rozświetlił polskimi barwami narodowymi legendarny nowojorski drapacz chmur Empire State Building. Wyraził dumę z faktu, że jest Polakiem.

Gwiazdor FC Barcelony nazwał wydarzenie w przeddzień Święta Niepodległości wielkim przeżyciem. Jak dodał, jest szczęśliwy, że może uczestniczyć w tej uroczystości.

– Jestem dumny, że jestem Polakiem, jestem dumny, że mogę reprezentować nasz kraj niezależnie od tego, gdzie się znajduję, niezależnie od tego, gdzie gram. Zawsze wiem o tym, że robię to dla naszej ojczyzny. (…) Powinniśmy wszyscy razem świętować naszą niezależność. Cieszmy się – mówił Lewandowski, który przybył do Nowego Jorku z żoną.

Piłkarz dokonał wewnątrz gmachu symbolicznego zapalenia świateł dużej makiety Empire State Building. Na zewnątrz wierzchołek wieżowca automatycznie zapłonął biało-czerwonymi barwami chwilę później, dokładnie o zmierzchu, o godz. 16:42 (22:42 polskiego czasu).

http://nczas.info/2025/11/11/robert-lewandowski-rozswietlil-polskimi-barwami-narodowymi-nowojorski-empire-state-building-video/

#Polska #lewandowski

16

Waldemar Łysiak z Orderem Orła Białego. Chce się napisać w końcu. Jeśli ktoś nie zna "Rzeczpospolitej kłamców" i "Salonu 2" czy "Stulecia kłamców" to natychmiast niech bierze się za czytanie.

http://niezalezna.pl/polska/waldemar-lysiak-kawalerem-orderu-orla-bialego-to-niezwykly-zaszczyt-zdjecia/556345

#polska

16

Niemieckich mediów nie przerażają przybysze z nożami. Przeraża ich polski Marsz Niepodległościnczas.info

Coroczny Marsz Niepodległości w Warszawie stał się jedną z największych demonstracji politycznej prawicy na świecie – pisze we wtorek niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Jak dodaje, uczestnikami marszu są głównie wykształceni mężczyźni o prawicowych poglądach.

Warszawski korespondent „FAZ” Stefan Locke pisze, że oficjalnym powodem marszu jest upamiętnienie rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. Przypomniał, że tradycja tych pochodów sięga lat 80. w komunistycznej Polsce.

Jak podkreśla Locke, w 2011 roku marsz „doznał przechyłu”, gdy kontrolę nad nim przejęły „ugrupowania skrajnie prawicowe” – Młodzież Wszechpolska i ONR – w celu „propagowania nacjonalistycznych i antyeuropejskich haseł. Marsz stał się magnesem dla nacjonalistów z całej Europy i sceną czasem brutalnych starć” – czytamy w „FAZ”.

Obecnie organizatorem wydarzenia jest stowarzyszenie, które stawia sobie za cel „obronę polskiej tożsamości, suwerenności i narodowych interesów oraz chrześcijańskiego porządku” – pisze Locke. Zaznacza, że w ostatnich latach marsz przebiegał w znacznej mierze pokojowo.

„Stał się największą coroczną demonstracją w Polsce i jedną z największych regularnie organizowanych demonstracji politycznej prawicy na świecie” – dodaje dziennikarz „FAZ”. Oprócz uczestników pragnących zademonstrować przywiązanie do Polski marsz przyciąga „prawicowych radykałów, przeciwników aborcji, homofobów i antysemitów, którzy swoim wojowniczym zachowaniem i pełnymi nienawiści hasłami odciskają piętno na wizerunku demonstracji”.

Autor zwrócił uwagę na wyniki badań prowadzonych przez zespół Polskiej Akademii Nauk pod kierownictwem dra Piotra Kocyby, który od 2019 r. przeprowadza ankietę wśród uczestników marszu. Wynika z nich, że ponad dwie trzecie uczestników to mężczyźni, ich średni wiek to 45 lat, a dwie trzecie z nich ma ukończone studia wyższe. Ponad 90 proc. uczestników interesuje się polityką i ma jednoznacznie prawicowe preferencje partyjne; 97 proc. deklaruje poparcie dla PiS lub Konfederacji. Preferują wolny rynek zamiast państwa socjalnego i mają raczej konserwatywne niż liberalne poglądy w sprawach socjalnych.

„Marsz jest demonstracją wykształconej, zorientowanej narodowo warstwy średniej” – cytuje Kocybę „FAZ”. „Wielu uczestników traktuje marsz jak symboliczną reakcję na rząd, który uważany jest za »obcy« czy wręcz »wrogi«”, przez co demonstracja staje się „wentylem” dla negatywnych emocji odczuwanych w reakcji na niekorzystne, zdaniem uczestników, zmiany polityczne.

http://nczas.info/2025/11/11/niemieckich-mediow-nie-przerazaja-przybysze-z-nozami-przeraza-ich-polski-marsz-niepodleglosci/

#Polska #marszniepodleglosci #niemcy #antypolonizm

12

Dzisiaj nad Wisłą tubylcy będą pierdolić cały dzień o niepodległości państwa polskiego, aby od jutra z głową schowaną w piasek wrócić do wykonywania wszystkich samobójczych dyrektyw nadsyłanych przez IV Rzeszę brukselską (w innym wypadku będą kary i sankcje)

#polska #4konserwy

16