#polska #ukraina #ukraincy

Tam jest dużo Ukraińców z Akcji "Wisła", jakoś na Dolnym Śląsku (północy), gdzie są Łemkowie, którzy nie poczuwają się do bycia Ukraińcami nie ma takich chorych akcji.

Akcja "Wisła" to było komunistyczne zło z opóźnionym zapłonem. Nieskutecznie została wykonana.

5

@tk95, agresorka była raczej napływowym elementem ostatnich lat, więc nie wiem po co mieszać w to akcję Wisła
@pentakilo, zawsze bunt jest w trzecim, czwartym pokoleniu. Pierwsze, drugie wie, że nie jest gospodarzem i pamięta, że tu ma lepsze warunki gospodarcze, a trzecie jest wyobcowane i dąży do czego innego.
@tk95,

Akcja "Wisła" to było komunistyczne zło z opóźnionym zapłonem. Nieskutecznie została wykonana.


Akcja Wisła było jedną z niewielu rzeczy, za którą można podziękować komunistom. Bez niej mielibyśmy zwartą mniejszość ukraińską w południowo-wschodniej Polsce.
@stawo73, masz za to zwartą mniejszość ukraińską w zachodniej Polsce, woj. lubuskie. Żadnych korzyści.
@tk95, Nie ma tam żadnej zwartej mniejszości po Akcji Wisła.
@stawo73, jest - np. w Białym Borze, regularne pielgrzymki tam.
@tk95, W samym Przemyślu jest kilkukrotnie więcej rdzennych Ukraińców niż Biały Bór ma wszystkich mieszkańców. A to tylko pokazuje, ze jeśli Akcji Wisła można cokolwiek zarzucić, to tylko zbyt mały rozmach.
@stawo73, a jaki chciałbyś rozmach, żeby zrobili komuniści? Bo był pierwotny plan aby przesiedlić na Ukrainę, ale ludność (w tym łemkowska, która nie identyfikuje się z Ukrainą) nie chciała tego.

Była masa miejscowości, gdzie nie było UPA, albo była incydentalnie i ludność nie chciała im pomagać. Historia nigdy nie jest czarno-biała.

Znam takiego Rusina z moich okolic, jest raperem. Też jest prawicowy, ale jednocześnie potępia komunistów za Akcję "Wisła". Jest w nienawiści do Ukraińców (których nazywa zadupiakami, bo przyjęli taką nazwę).
@tk95, Nie za bardzo wiem o co Ci chodzi. Bardzo Ci przeszkadzają Ukraińcy z Akcji Wisła w zachodniej Polsce, natomiast rozumiem, ze gdyby pozostali w południowo wschodnie Polsce, skąd zostali przesiedleni, to już by Ci nie przeszkadzali. Jak rozumiem wobec tych drugich nie stosowałbyś odpowiedzialności zbiorowej tylko indywidualną, czyli ukarałbyś tylko tych, którzy wspierali UPA.

Ja uważam, że zwarta mniejszość ukraińska w Polsce południowo- wschodniej, czyli przy granicy z ukraińską SRR stanowiła dla Polski zagrożenie. I to nie tylko ze względu na UPA. Nie trzeba dużej wyobraźni, by przewidzieć, że taka mniejszość może w przyszłości na przykład domagać się autonomii czy stanowić bazę dla obcego wywiadu i dywersji. I dlatego uważam, ze zrobiono dobrze przesiedlając ją, rozpraszając i w dużej mierze polonizując. Gdyby chciano podchodzić do odpowiedzialności indywidualnie, to walki z UPA trwałyby do lat 60., a dziś pewnie mielibyśmy autonomię ukraińską w południowo-wschodnich powiatach i pootwierane szlaki przemytnicze.
@stawo73, właśnie chodzi mi o to, że nie wyszło to polonizowanie.

Nie, nie trwałyby do lat 60. W 1947 roku było raptem parę tys. upowców.
@tk95, Może zapomniała, że używanie ostrych narzędzi do mordowania Polaków działa tylko w przypadku przewagi liczebnej i gdy ofiarami są starcy, kobiety oraz dzieci.