Zdjęcie

📢 Czas rozliczyć aferę w Kłodzku! Nie można jej zamiatać pod dywan.

🟥 Jeśli marszałek Sejmu dalej będzie chronił Monikę Wielichowską i uniemożliwiał nam przeprowadzenie debaty nad wnioskiem o jej odwołanie, złożymy wniosek o odwołanie Włodzimierza Czarzastego.

http://www.facebook.com/photo/?fbid=1376580054515734&set=a.488812633292485

#pedofile #pedofilia #po #ko #czarzasty

18

Zdjęcie

WSTRZĄSAJĄCA ZBRODNIA NA MAŁYM CHŁOPCU! RUSZA PROCES DWÓCH GEJÓW, KTÓRZY ZGWA.ŁCILI ROCZNEGO PRESTONA NA ŚMIERĆ

Proces pary hom.oseksualistów, która wpierw adoptowała, a potem wykor.zystała dziecko rozpocznie się w tym miesiącu w Sądzie Koronnym w Preston w Anglii.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto po wezwaniu funkcjonariuszy Policji do szpitala Blackpool Victoria Hospital 27 lipca 2023 roku. Wtedy to nieprzytomny już Preston trafił do szpitala. Krótko później stwierdzono zgon chłopca.

Poznaj szczegóły okrutnej zbrodni, o której milczy środowisko L.G.B.T. 👇LINK W KOMENTARZU

http://ratujzycie.pl/geje-zgwalcili-rocznego-chlopca-na-smierc/

To szczególnie ważne w kontekście działań lobby L.G.B.T. ws. legalizacji homoślubów w Polsce, a co za tym idzie możliwych przyszłych żądań o adopcję dzieci

#zboczency #lgbt #pedofile #mordercy

12

Nie lubię, raczej nie szanuję bo zero ale za to +

Zdjęcie

#ziobro #prawo #pedofile #pedofilia

11

🏳️‍🌈 HOMOPED.OFIL Z PLATFORMY OBYWATELSKIEJ EKSPERTEM OD PED.OFILII W TELEWIZJI !

Na filmie Krzysztof F. - hom.oseksualista i działacz L.GBT 🏳️‍🌈, współzałożyciel organizacji 🌈 Stowarzyszenia Równość na Fali, związany z Platforma Obywatelską, skazany m.in. za przestępstwa ped.ofilskie.

Tutaj występuje w roli eksperta… od ped.ofili… ❗

O tej sprawie działacze 🏳️‍🌈 L.GBT oraz politycy Platformy Obywatelskiej chcieliby zapomnieć. A ona wstrząsa podwójnie, ponieważ łączy się z sam.obój.stwem ofiary.

To kolejny ped.ofil związany z tą partią. I kolejny przestępca sek.sualny ze środowiska 🌈 L.GBT.

👉 Już wkrótce pokażemy prawdę o 🏳️‍🌈L.GBT na kontrach podczas parad równości!

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1479428736863071

#po #pedofile #pedofil

21

Kamila L. – kandydatka na radną powiatu kłodzkiego z list KO, działaczka KO w Kłodzku – ona skazana na 6,5 roku więzienia a jej mąż na 25 lat za pedofilię, zoofilię i gwałcenie własnej córki.

Robert K. – pedofil z warszawskiego Targówka – obcował płciowo z 3 ofiarami poniżej 15. roku życia, a jego fundacja dostała 400 tys. zł od warszawskiego urzędu na zajęcia z… dziećmi.

Rafał P. – szef młodzieżówki PO w Gnieźnie – wykorzystał seksualnie 3 chłopców poniżej 15. roku życia i szantażował ich nagimi zdjęciami.

Piotr P. – szef struktur PO w powiecie złotowskim, trzykrotny kandydat na burmistrza – skrzywdził 14 dziewczynek, które zwabiał do swojego domu, skazany na 11 lat więzienia.

Krzysztof F. – kandydat PO do sejmiku woj. zachodniopomorskiego, pełnomocnik marszałka z PO ds. walki z uzależnieniami – skazany za pedofilię i dawanie dzieciom narkotyków, w chwili przestępstwa dziewczynka miała 13 lat, chłopiec 16.

Krzysztof P. – nauczyciel, trener sportowy i członek PO z Kłodzka, który wysyłał obrzydliwe zdjęcia niepełnosprawnemu 15-latkowi.

Tomasz P. – działacz PO, wicedyrektor szpitala – prezentował 11-letnim dziewczynkom treści pornograficzne z udziałem dzieci i zwierząt.

Piotr Z. – radny PO Gminy Smółdzino – skazany za wielokrotne gwałty na 13-letniej dziewczynce.

Marek L. – radny PO z Żoliborza – zarzuty gwałtów i molestowania 14 dziewczynek na obozach sportowych

Łukasz M. – radny PO Dzielnicy Praga Północ w Warszawie – posiadał 3000 zdjęć i filmów z dziecięcą pornografią

#po #pedofile #pedofil #pedofilia #zoofilia

15

Przypadki pedofilii w Koalicji Obywatelskiej. Opublikowano listę działaczykresy.pl

Po wyroku w głośnej sprawie z Kłodzka europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik opublikowała listę osób powiązanych z Koalicją Obywatelską, skazanych za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Polityk twierdzi, że problem ma charakter szerszy niż pojedynczy przypadek.

W ostatnich dniach w Kłodzku w woj. dolnośląskim zapadł wyrok w sprawie 45-letniego Przemysława L., który został skazany na 25 lat więzienia za przestępstwa seksualne wobec nieletnich dziewczynek, zoofilię oraz utrwalanie tych czynów na nagraniach, a jego była żona Kamila L., związana wcześniej z Platformą Obywatelską, usłyszała wyrok 6,5 roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy małoletniej oraz współudział w znęcaniu się nad zwierzętami, co wywołało szeroką reakcję polityczną.

Po ujawnieniu sprawy Koalicja Obywatelska znalazła się w centrum krytyki, a europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym odniosła się do środowiska tej partii. „Jestem matką dwójki dzieci, córeczka ma 4 latka. Dla mnie środowisko Platformy właśnie stało się symbolem bestialstwa i krzywdzenia tych, którzy nawet nie mogą się bronić – dzieci. Symbolem okrucieństwa, które jest nie do pojęcia zdrowym umysłem i choćby podstawowymi zasadami moralnymi, które powinien posiadać każdy człowiek” — napisała Zajączkowska-Hernik.

Tych wstrząsających przykładów jest wiele, to pewnie tylko niektóre z nich, ale nie jestem w stanie ich więcej szukać. Po ludzku zbiera mi się na wymioty” — dodała. Następnie opublikowała listę osób powiązanych z Koalicją Obywatelską, które zostały skazane za przestępstwa o charakterze seksualnym wobec nieletnich, wskazując m.in. działaczy samorządowych, osoby związane z młodzieżówkami oraz kandydatów w wyborach.

Kamila L. – kandydatka na radną powiatu kłodzkiego z list KO, działaczka KO w Kłodzku – ona skazana na 6,5 roku więzienia a jej mąż na 25 lat za pedofilię, zoofilię i gwałcenie własnej córki.

Robert K. – pedofil z warszawskiego Targówka – obcował płciowo z 3 ofiarami poniżej 15. roku życia, a jego fundacja dostała 400 tys. zł od warszawskiego urzędu na zajęcia z… dziećmi.

Rafał P. – szef młodzieżówki PO w Gnieźnie – wykorzystał seksualnie 3 chłopców poniżej 15. roku życia i szantażował ich nagimi zdjęciami.

Piotr P. – szef struktur PO w powiecie złotowskim, trzykrotny kandydat na burmistrza – skrzywdził 14 dziewczynek, które zwabiał do swojego domu, skazany na 11 lat więzienia.

Krzysztof F. – kandydat PO do sejmiku woj. zachodniopomorskiego, pełnomocnik marszałka z PO ds. walki z uzależnieniami – skazany za pedofilię i dawanie dzieciom narkotyków, w chwili przestępstwa dziewczynka miała 13 lat, chłopiec 16.

Krzysztof P. – nauczyciel, trener sportowy i członek PO z Kłodzka, który wysyłał obrzydliwe zdjęcia niepełnosprawnemu 15-latkowi.

Tomasz P. – działacz PO, wicedyrektor szpitala – prezentował 11-letnim dziewczynkom treści pornograficzne z udziałem dzieci i zwierząt.

Piotr Z. – radny PO Gminy Smółdzino – skazany za wielokrotne gwałty na 13-letniej dziewczynce.

Marek L. – radny PO z Żoliborza – zarzuty gwałtów i molestowania 14 dziewczynek na obozach sportowych

Łukasz M. – radny PO Dzielnicy Praga Północ w Warszawie – posiadał 3000 zdjęć i filmów z dziecięcą pornografią

Zajączkowska przypomniała, że Koalicja Obywatelska chciała zmniejszyć kary związane z pedofilią.

„I teraz bardzo ważna informacja, którą trzeba nagłaśniać, bo wiele mówi — dopiero co rząd Tuska chciał złagodzić przepisy Kodeksu karnego dla pedofilów! Przepisy uniemożliwiałyby zastosowanie aresztu tymczasowego wobec osoby, która dopuściła się zachowań określonych w art. 200a § 2 kodeksu karnego, czyli: «Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2». Na szczęście te przepisy zostały zawetowane przez Prezydenta RP kilkanaście dni temu!” – napisała europoseł.

„„Gardzę wami. I na koniec powiem wprost – za takie czyny jak bestialstwa pedofilskie, jak okrutne odbieranie komuś życia z premedytacją, powinna być tylko jedna kara, której Kodeks karny w Polsce nie przewiduje, a powinien — KARA ŚMIERCI. Niepodważalna wina najwyższego okrucieństwa powinna mieć najwyższą karę. Zero litości dla zwyrodnialców” – dodała polityk.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/przypadki-pedofilii-w-koalicji-obywatelskiej-opublikowano-liste-dzialaczy/

#pedofile #po

18

W powiecie kłodzkim tylko trzech pedofilów z PO. Coś mało.

http://www.facebook.com/reel/4256806831260138

#pedofile #po

6

10

Madagaskar zatwierdza nowe prawo chirurgicznej kastracji pedofilówinstytut.ngo

Parlament Madagaskaru przyjął ustawę zezwalającą na chemiczną, a w niektórych przypadkach chirurgiczną kastrację osób uznanych za winne gwałtu na dziecku. Prawo to wywołało krytykę ze strony międzynarodowych grup praw człowieka, ale znalazło również poparcie wśród aktywistów, którzy twierdzą, że jest to odpowiedni środek odstraszający, aby ograniczyć „kulturę gwałtu”.

Parlament, w tym 28-milionowym państwie wyspiarskim na Oceanie Indyjskim, uchwalił ustawę 2 lutego 2024 roku, a Senat, zatwierdził ją tydzień później. Teraz musi zostać ratyfikowana przez Najwyższy Trybunał Konstytucyjny i podpisana przez prezydenta Andry’ego Rajoelinę, który po raz pierwszy poruszył tę kwestię już w grudniu – podczas kampanii wyborczej. To właśnie jego rząd zaproponował zmianę prawa.

Minister sprawiedliwości Landy Mbolatiana Randriamanantenasoa powiedziała, że jest to konieczne ze względu na wzrost liczby przypadków gwałtów na dzieciach. W 2023 r. odnotowano 600 przypadków gwałtu na nieletnich, a 133 już w styczniu tego roku.

Niektóre międzynarodowe organizacje jednak skrytykowały nowe prawo. BBC informuje, że w swoim oświadczeniu Tigere Chagutah – dyrektor regionalny Amnesty International dla Afryki Wschodniej i Południowej – powiedział: – Na Madagaskarze przypadki gwałtu pozostają niezgaszane, a sprawcy często unikają kary z powodu strachu ofiar i ich rodzin przed odwetem, stygmatyzacją i brakiem zaufania do systemu sądowniczego.

– Wprowadzenie kastracji chemicznej i chirurgicznej, która stanowi okrutne, nieludzkie i poniżające traktowanie, jako kary dla osób uznanych za winne gwałtu na nieletnich, nie rozwiąże tego problemu i jest niezgodne z malgaskimi konstytucyjnymi przepisami przeciwko torturom i innym złym traktowaniem, jak również z regionalnymi i międzynarodowymi standardami praw człowieka – kontynuuje swoją wypowiedź Chagutah.

– Madagaskar jest suwerennym krajem, który ma prawo do zmiany swojego prawa w zależności od okoliczności i w ogólnym interesie narodu – odpowiedziała na takie zarzuty Randriamanantenasoa. – Obecny kodeks karny nie był wystarczający, aby ograniczyć sprawców tych przestępstw.

Randriamanantenasoa była cytowana także przez francuskojęzyczną gazetę, dla której powiedziała: – Społeczeństwo musi wiedzieć, co zrobili i kim są.

Zgodnie z brzmieniem ustawy, chirurgiczna kastracja „zawsze będzie orzekana” w przypadku osób winnych gwałtu na dziecku poniżej 10 roku życia. Przypadki gwałtu na dzieciach w wieku od 10 do 13 lat będą karane kastracją chirurgiczną lub chemiczną. Gwałt na nieletnich w wieku od 14 do 17 lat będzie karany kastracją chemiczną.

W katalogu kar jest także dożywocie, które nie uchroni przestępcy przed kastracją.

– Chcieliśmy bardziej chronić dzieci. Im młodsze dziecko, tym większa kara – powiedziała Randriamanantenasoa.

Kastracja chemiczna polega na stosowaniu leków blokujących hormony i zmniejszających pożądanie seksualne. Jest ona zazwyczaj odwracalna poprzez odstawienie leków. Kastracja chirurgiczna jest natomiast oczywiście zabiegiem trwałym.

Kilka krajów i niektóre stany USA – w tym Kalifornia i Floryda – zezwalają na kastrację chemiczną niektórych przestępców seksualnych. Kastracja chirurgiczna jako kara jest znacznie rzadsza. Stosowanie obu tych metod jest dla niektórych wysoce kontrowersyjne.

Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci i inne organizacje często zwracały uwagę na wysokie wskaźniki wykorzystywania seksualnego dzieci na Madagaskarze, który ma również jeden z najwyższych na świecie wskaźników ubóstwa.

Niektóre organizacje pozarządowe twierdzą, że rzeczywista liczba gwałtów na dzieciach jest nawet wyższa niż oficjalne dane – wiele przypadków pozostaje niezgłoszonych, ponieważ jest to temat tabu, a ofiary często się wstydzą. Według organizacji pozarządowych duża część przypadków gwałtów na dzieciach ma charakter kazirodczy.

Pomimo silnego sprzeciwu Amnesty International, niektórzy aktywiści na Madagaskarze zgadzają się ze zmianą prawa, ponieważ wydaje się, że nic innego nie działa.

– Na Madagaskarze naprawdę istnieje kultura gwałtu – powiedziała Jessica Lolonirina Nivoseheno z grupy Women Break the Silence, która prowadzi kampanię przeciwko gwałtom i wspiera osoby, którego doświadczyły. – Obserwujemy proces normalizowania niektórych przypadków przemocy seksualnej, a także minimalizowania powagi tych przypadków.

– Nowe prawo to postęp, ponieważ jest to kara odstraszająca. Może to powstrzymać potencjalnych napastników przed podjęciem działań … ale tylko wtedy, gdy my, jako obywatele, będziemy świadomi istnienia i znaczenia tej nowej kary.

Jeśli obawa przed utratą genitaliów nie jest czynnikiem odstraszającym przed popełnieniem takiego zwyrodniałego czynu, to co jest? Kara śmierci?

Źródło: AfricaNews.com Grafika: Minister sprawiedliwości Madagaskaru Landy Mbolatiana Randriamanantenasoa

http://instytut.ngo/madagaskar-zatwierdza-nowe-prawo-chirurgicznej-kastracji-pedofilow/

#prawo #madagaskar #pedofile #dzieci #kastracja

18

Skandal w Berlinie. Drag queen i pedofilia. Przez dwa lata media to ukrywałynczas.info

Zdjęcie

Wielu z tych, którzy od lat krytykowali występy drag queen przed dziećmi, może dzisiaj powiedzieć, że mieli racje i że jest coś per se podejrzanego w dorosłym mężczyźnie, który wybiera wulgarny występ, by docierać do kilkulatków. Szczególnie usprawiedliwieni mogą czuć się ci, którzy od lat protestowali przeciwko takim przedstawieniom w Niemczech.

Za Odrą bowiem policja prowadzi śledztwo przeciwko Mario Olszinskiemu, 46-letniemu artyście drag znanemu jako Jurassica Parka. Performer oskarżony jest o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. O pedofilskim zachowaniu oskarżonego niektórzy wiedzieli natomiast już parę lat temu. Wiedzieli, choć nie powiedzieli.

Pewnie każdy, kto w Berlinie lubi dyskoteki i techno, słyszał o takiej postaci jak Jurassica Parka. Ostatecznie jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci niemieckiej sceny klubowej. Olszinski od 2012 roku prowadził w kultowym klubie SchwuZ (najstarszym queerowym lokalu w Niemczech, założonym w 1977 roku) cykliczną imprezę „Popkicker”, a od ponad dekady moderował talk-show w jednym z teatrów na Kreuzbergu.

Dodatkowo Olszinski to słynny aktywista LGBT i autor kolumny w magazynie „Siegessäule”, odpowiedniku polskiej „Repliki”, jednak z wiele większym nakładem i zasięgiem. Poza tym artysta jest producentem i twórcą kontentu online (np. na YouTube), gdzie serwuje satyryczne komentarze do wydarzeń z popkultury. W 2014 roku Olszinski został też wybrany Miss Christopher Street Day (czyli niemieckiej Parady Równości), kiedy to prowadził przemarsz razem z Klausem Wowereitem, ówczesnym burmistrzem Berlina. Popularność Olszinskiego tylko rosła w ostatnich latach, aż w 2023 roku drag queen objął rolę „ambasadorki” kampanii turystycznej „Queer Berlin”. Olszinski – jako Jurassica Parka – pojawiał się w telewizji (m.in. w ARD i ZDF), na festiwalach i w spotach ministerstwa rodziny. Teraz pewnie już w otoczeniu najwyższych rangą polityków już się nie pojawi.

Przypadek czy zmowa milczenia

W ostatnich tygodniach Niemcy dowiedziały się o mrocznej stronie artysty: o tym, iż mężczyzna od lat rozpowszechniał w Internecie dziecięcą pornografię. Pierwszy raz potwierdzono to zaś 26 października 2023 roku, kiedy to sąd w Tiergarten w Berlinie uznał Olszinskiego za winnego „rozpowszechniania, nabywania i posiadania pism pornograficznych z udziałem dzieci” (paragraf 184b niemieckiego kodeksu karnego). Do czynu doszło 24 listopada 2021 r. – artysta udostępnił wtedy w Internecie pliki zawierające zakazany materiał. Sąd nałożył zaś na niego grzywnę w wysokości 11 200 euro (160 stawek dziennych po 70 euro), a wyrok złagodzono ze względu na przyznanie się do winy, wyrażenie żalu i podjęcie terapii. Informacja o skazaniu nie została upubliczniona przez media ani organizatorów wydarzeń, w których Olszinski brał udział.

Dlaczego natomiast już wtedy informacja o ciągotach pedofilskich Parki nie przedostała się do opinii publicznej? Wyrok sądu rejonowego był prawomocny i jawny, dostępny w aktach pod sygnaturą 285 Ds 156/23 dla każdego, kto złożyłby wniosek o wgląd do niego. Mimo to przez pełne dwa lata informacja nie trafiła do mediów ani do opinii publicznej, pozostając sekretem.

Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami i nie miała konkretnej, zidentyfikowanej ofiary – chodziło bowiem o pliki wykryte w Internecie przez amerykańskie NCMEC, które przekazało trop policji, ale nie prasie. Nie było więc rodziny ani pokrzywdzonego, który domagałby się rozgłosu. Możliwe więc, że wszyscy zwyczajnie „przegapili” ten proces, nikt nie zainteresował się wyrokiem i Parka – postać w Berlinie znana – przez nikogo nie została w sądzie rozpoznana. Nie da się tego rzecz jasna wykluczyć.

Możliwe jednak, że w queerowym środowisku Berlina panowała zmowa milczenia: plotki o Parce krążyły więc podobno w klubach, w których występował artysta, ale nikt nie chciał rzekomo donosić na „jednego ze swoich”, zwłaszcza w obawie przed wykorzystaniem sprawy przez prawicę.

Nie dowiemy się więc raczej, czy wyrok zniknął w biurokratycznej szufladzie systemu, czy najbliższe drag queenowi otoczenie wiedziało, ale nie powiedziało. Obecnie, w 2025 gra to już mniejszą rolę, ponieważ po ponownym doniesienie NCMEC w lipcu 2025 roku, media i tak się o wszystkim dowiedziały. Olszinski wszak nie potrafił się powstrzymać i znowu zaczął prawdopodobnie rozprowadzać w Internecie dziecięcą pornografię.

Na nowo

Minionego lata berlińska policja przeszukała więc mieszkanie artysty w Schönebergu na podstawie doniesienia NCMEC. Zabezpieczono nośniki danych. Prokuratura potwierdziła natomiast wszczęcie postępowania przygotowawczego, nie ujawniając szczegółów. Olszinski w nagraniu opublikowanym 23 października na Instagramie poinformował zaś o „załamaniu nerwowym latem 2025 r.”, problemach z alkoholem i zawieszeniu aktywności artystycznej. „Nie mogę komentować szczegółów ze względu na trwające śledztwo” – oświadczył drag queen.

Tym razem też wiadomość o podejrzeniach wobec performera przedostała się błyskawicznie do mediów, alarmujących o kolejnej sprawie sądowej, która czeka na Olszinskiego. Reakcja otoczenia oskarżonego była też odpowiednio surowa.

Margot Schlönzke, wieloletnia współpracowniczka Olszinskiego, nagrywająca z nim od lat podcast, zakończyła współpracę „raz i na zawsze”, deklarując „przerażenie i obrzydzenie” wobec możliwości, iż przez lata tworzyła kontent razem z pedofilem. Podcast został zaś usunięty z platform streamingowych tak, by pozostał po tej współpracy jak najmniejszy ślad.

Teatr BKA, gdzie Olszinski regularnie brylował na scenie, odwołał wszystkie zaplanowane występy artysty. Klub SchwuZ zakończył cykl imprez „Popkicker”. HateAid – organizacja walcząca z „mową nienawiści w Internecie”, wcześniej polecana przez Olszinskiego, wydała natomiast oświadczenie, w którym wykluczała „jakiekolwiek kontakty z osobami związanymi z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie dzieci”.

W nieprzyjemnej sytuacji znalazły się również miejsca, które nie współpracowały regularnie z drag queenem, ale które w przeszłości wspierały performera, wydając na niego ogromne sumy. Na przykład dzielnica Steglitz-Zehlendorf, która w 2024 r. przeznaczyła 40 tys. euro na festiwal „Queens & Flowers” w Ogrodzie Botanicznym z udziałem Olszinskiego, oświadczyła, że nie była świadoma wyroku z 2023. Niektórzy z pewnością więc nie mieli pojęcia, że Parka miał podobne problemy już parę lat temu i pierwszy wyrok w jego sprawie rzeczywiście udało się zataić przed opinią publiczną. Steglitz-Zehlendorf, jedna z najbardziej eleganckich dzielnic Berlina, gdzie lokale i wydarzenia LGBT praktycznie nie istnieją, nie ryzykowałaby blamażu, gdyby informacje o pierwszym wyroku były szerzej znane.

Reakcja tęczowego środowiska, w którym jako Jurassica Parka działał Olszinski, jest mieszana. Tęczowe media, takie jak magazyn „Siegessäule”, odcinają się od Parki, ale starają się ratować sytuację, wzywając do powściągliwości: „Nie wolno generalizować – drag to forma sztuki” – podkreśla więc magazyn, mając pewnie nadzieję, że historia Olszinskiego nie dołoży się w zbiorowej pamięci do już istniejącego, negatywnego wyobrażenia o drag queenach, które z jakiegoś powodu koniecznie chcą mieć dostęp do dzieci. Inne publikacje oznajmiają natomiast jasno, że ich wsparcie dla Olszinskiego skończyło się na zawsze.

Kłamca, kłamca

Najbardziej odrażające wydają się zaś pewnie wcześniejsze wypowiedzi drag queena, który dawniej był już pytany o bezpieczeństwo dzieci, gdy w pobliżu znajduje się on lub inni, jemu podobni działacze. W sierpniu 2023 roku bowiem Jurassica Parka pojawił się w programie Jana Böhmermanna, znanego lewicowego komika. Wtedy to twierdził, iż oskarżenia, że drag queen seksualizują dzieci podczas queerowych występach w bibliotekach, są nieprawdziwe. Parka podkreślała też, jej środowisko nie ma żadnych złych intencji wobec najmłodszych.

W innej natomiast rozmowie u tego samego komika, Parka powiedział natomiast: „queen nie czytają dzieciom książek, bo uważają dzieci za seksowne, a chcą tylko poczytać im bajki”. „Za kilka tygodni też będę czytać dzieciom w bibliotece. Ciekawe, jak to będzie” – usłyszeli wtedy widzowie i prowadzący.

Program wyemitowany został na dwa miesiące przed prawomocnym wyrokiem skazującym Olszinskiego za rozpowszechnianie dziecięcej pornografii.

http://nczas.info/2025/11/17/skandal-w-berlinie-drag-queen-i-pedofilia-przez-dwa-lata-media-to-ukrywaly/

#lewactwo #lgbt #pedofil #pedofile #pedofilia #zboczency #dzieci

15

Nowelizacja „lex Kamilek” zawetowana. „Prezydent nie daje zgody z wielu powodów”nczas.info

– Prezydent RP zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw – poinformował w piątek Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta.

Nowela przewidywała, że szkoły nie muszą wymagać od opiekunów dzieci m.in. zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego (KRK), a jedynie oświadczenia. Bogucki wyjaśnił, że ustawa ta została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną, jako element deregulacji.

– Nie ma tutaj zgody na podpisanie tej ustawy przez prezydenta z wielu powodów. Te powody wskazywała również rzecznik praw dziecka. Wskazywała na daleko idące mankamenty tej ustawy czyli obniżanie ochrony praw dzieci – powiedział.

Bogucki podkreślił, że prezydent podziela zdanie RPD i nie zgadza się na obniżanie ochrony praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej.

Przekonywał, że w ustawie przewidziano odejście od zaświadczeń z KRK, które miały składać osoby pracujące z dziećmi czy będące w otoczeniu dzieci, na rzecz oświadczeń o niekaralności.

Zaznaczył, że wiadomo, iż osoby mające konflikt z prawem, nawet pod karą odpowiedzialności karnej, nie przyznają się do tego.

– Co więcej podmioty, wobec których miały składać oświadczenie, nie będą uprawnione do ich weryfikacji – dodał.

Podkreślił, że kolejną wadą ustawy miały być oświadczenia ew. składane przez cudzoziemców, którzy mieli pracować z dziećmi.

– W żaden sposób nie można zweryfikować tych oświadczeń – zaznaczył.

– Prezydent zauważa pewne pozytywne przepisy tej ustawy ale one nie mogły przesądzić o jej podpisaniu wobec tych potężnych zastrzeżeń, które podnosiły różne środowiska, a które podzielił prezydent – powiedział Bogucki.

Zaznaczył, że w uzasadnieniu prezydent wskazał, że można dokonać pewnych deregulacji jeśli chodzi o obostrzenia administracyjne np. poprzez zniesienie opłaty za wypis z KRK ale także uruchomienie możliwości cyfrowego pozyskiwania zaświadczeń.

Zawetowana nowelizacja miała wprowadzić zapis, że od rodziców i opiekunów, szkoły nie będą wymagały zaświadczenia o niekaralności z KRK, a jedynie oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Informacje z KRK co do tych osób miała uzyskiwać osoba kierująca jednostką oświatową (np. dyrektor szkoły).

Ponadto nowelizacja miała znieść obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje. Według noweli, obowiązku przedstawiania zaświadczeń nie mieliby też przychodzący do szkoły m.in. policjanci, adwokaci, radcy prawni czy sędziowie, od których z założenia wymagana jest niekaralność. Zaświadczeń nie potrzebowaliby też goście zaproszeni na zajęcia szkolne, w których miałby uczestniczyć nauczyciel.

Nowe przepisy miały znieść również opłaty za zaświadczenia o niekaralności dla m.in. wolontariuszy, uczniów, słuchaczy, studentów odbywających obowiązkowe praktyki oraz zwalniałaby z podwójnego sprawdzania tej samej osoby w rejestrze karnym.

Ponadto miała wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu zespołu do spraw analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zaproponowane zmiany zobowiązywałyby wprost komendanta głównego Policji, komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej oraz właściwego miejscowo prokuratora, aby niezwłocznie po ujawnieniu lub uzyskaniu informacji o śmierci dziecka lub ciężkim uszczerbku na zdrowiu małoletniego takie informacje bezpośrednio przekazać zespołowi.

Nowelizacja przyznawała także pracownikowi miejsca zakwaterowania zbiorowego, np. w hotelu, prawo zażądania od osoby, z którą przebywa małoletni, przedstawienia dowodu osobistego albo innego dokumentu potwierdzającego tożsamość małoletniego, a w przypadku jego braku przedstawienia dokumentu publicznego zawierającego dane i wizerunek dziecka albo wskazania imienia, nazwiska, numeru PESEL małoletniego i relacji, w jakiej jest on z osobą dorosłą.

Ustawa wzbudzała wątpliwości na etapie prac parlamentarnych, w Sejmie i w Senacie. Mimo tego, 7 sierpnia 2025 r. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Za wnioskiem o jej przyjęcie głosowało 54 senatorów, przeciw głosowało 34 senatorów, 4 senatorów wstrzymało się od głosu, a 8 senatorów nie brało udziału w głosowaniu.

W konsekwencji Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak przedłożyła Prezydentowi RP negatywną opinię do nowelizacji przepisów tzw. Lex Kamilek. Wskazała w niej na realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci „poprzez wprowadzenie nieuzasadnionych wyjątków umożliwiających całkowite odstąpienie od realizacji obowiązków weryfikacji karalności bądź obowiązki te, w sposób nieuzasadniony, łagodzi”.

– Osoby skazane za przestępstwa seksualne bądź za np. zabójstwo, handel ludźmi będą mogły w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi, np. podczas zajęć w przedszkolach czy szkołach, gdzie będą gośćmi – twierdziła RPD.

Regulacje zakładają, że nie zostaną one sprawdzone, ponieważ odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka przerzucana jest na kadrę pedagogiczną, której zadaniem będzie nadzór nad zaproszoną osobą. W ocenie RPD, oznacza to nie tylko obniżenie standardu ochrony dzieci, ale także nakłada na kadrę dydaktyczną dodatkowe obowiązki.

Horna-Cieślak zwróciła także uwagę, że mimo opinii Konfederacji Lektorów Akademickich Szkół Polskich z 14 lipca br., która opowiedziała się za przedkładaniem zaświadczeń z KRK o niekaralności przez pracowników uczelni wyższych, nowelizacja wprowadza składanie przez nich tylko oświadczeń pod groźbą odpowiedzialności karnej.

– Podobna sytuacja jest w przypadku osób prowadzących praktyki zawodowe i absolwenckie – dodała.

Horna-Cieślak wskazała, że będą one sprawdzane wyłącznie w Rejestrze Sprawców Seksualnych, ale już nie KRK.

Negatywne stanowisko na temat rozwiązań zaproponowanych w ustawie z 5 sierpnia 2025 r. miała również Państwowa Komisja do spraw Przeciwdziałania Wykorzystaniu Seksualnemu Małoletnich Poniżej lat 15, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, a także m.in. Fundacja To ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka, która reprezentuje obywateli zrzeszonych w społeczności Kamilka po tragicznej śmierci chłopca. Dezaprobatę dla wprowadzonych zmian prawnych wyraziło także środowisko młodzieżowe, tj. Rada Młodzieżowa przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży.

http://nczas.info/2025/08/29/nowelizacja-lex-kamilek-zawetowana-prezydent-nie-daje-zgody-z-wielu-powodow/

#pedofile #zboczency #dzieci

13

ONI TYLKA CHCĄ SIĘ ODWIEDZAĆ W SZPITALU

Z maila:

Para gejów, z których jeden był już prawomocnie skazany za molestowanie nieletniego chłopca, dostała pod opiekę niemowlę. Dziecko zakupili u surogatki poprzez procedury in vitro.

Zdjęcie

To wszystko dzieje się właśnie teraz w USA, w stanie Pensylwania. Prawo stanowe zakazuje tam adopcji przez osoby skazane za przestępstwa seksualne. Jednak zakaz nie dotyczy umów surogacji. W ten sposób gej-pedofil dostał do domu maleńkiego chłopca.

Sprawa dotyczy Brandona Mitchella, geja, nauczyciela chemii z Pensylwanii, który w 2016 roku został skazany za molestowanie swojego 16-letniego ucznia oraz za posiadanie pornografii dziecięcej. Pomimo faktu, że homoseksualista figuruje w rejestrze przestępców seksualnych, wraz ze swoim „mężem” – otrzymał opiekę nad dzieckiem, urodzonym przez surogatkę w wyniku zapłodnienia in vitro.

Roczne dziecko przebywa w tej chwili w jednym domu z dwoma gejami. Nie ma żadnych możliwości obrony, gdyby taka konieczność zaszła. Zaś doświadczenie uczy, że otoczenie homoseksualistów rzadko reaguje na patologie, by nie zostać posądzonymi o uprzedzenie wobec LGBT.

Za to geje chwalą się w Internecie nagraniem, które pokazuje pierwsze urodziny kupionego z in vitro chłopca. Nagranie rozeszło się po Internecie w milionach odsłon – zrzut z video widzi Pan w grafice powyżej.

W stanie Pensylwania obowiązuje zakaz adopcji przez osoby z rejestru przestępców seksualnych, jednak prawo to nie dotyczy przypadków surogacji. W praktyce oznacza to, że ktoś, kto nie może legalnie adoptować dziecka, może kupić je z procedur in vitro za pośrednictwem tzw. matki zastępczej. Co więcej, para mężczyzn zbierała środki, aby kupić niemowlę za pomocą platformy GoFundMe, w opisie zrzutki prezentując się jako dyskryminowani przez system, ale gorąco pragnący „powiększyć rodzinę”.

#pedofile #dzieci #zboczency #lgtb

27

"Stwórzcie dla mnie bezpieczną przestrzeń albo sprawię, że będzie niebezpieczna." - efekty braku zakładów psychiatrycznych. 🤡 🙉 🇺🇸youtu.be

Coraz mocniej lewica odczuwa zmianę na stanowisku prezydenta USA. W końcu liczą się "uczucia". Miejsce zdarzenia miasto Worcester w Massachusetts przesłuchanie podczas zebrania Rady Miasta tuż przed przegłosowaniem uchwały "Sanctuary city for gender and trasgender people". (12.02.2025)

Komentarz do nagrania Asmongold.

Zdjęcie

To nie jeden klaun, to cały cyrk. Tak wyglądają konsekwencje wieloletniego dawania osobom z zaburzeniami możliwości decydowania w sprawach politycznych.

----------------------------------------------------

http://youtu.be/uW48hlRLXgI?si=jFjlu6jZpRP1ceF_

----------------------------------------------------

Ps. Za onkologa nie zwracam. Oglądasz na własna odpowiedzialność.

#pedofile #lgbtp #heheszki #bekazlewactwa #usa #dei #bekazdebili #cyrk

14

Aktywiści gender chcą ocenzurować polskie medianczas.info

Polscy aktywiści gender atakują wolność słowa! Jedna z najbardziej wpływowych grup transseksualnego lobby opublikowała bowiem wytyczne dla mediów, które nakłaniają dziennikarzy do promowania skrajnie lewicowej ideologii. Autorami rekomendacji są zwolennicy transowania dzieci i zwalczania konserwatywnych mediów, natomiast autorytety, na które powołują się wytyczne, to na przykład organizacja znana ze sterylizowania najmłodszych i współpracy z pedofilami. Przyjęcie lewicowych dyrektyw oznaczałoby ostateczny koniec wolności słowa. Niestety: ich kopie już zostały rozesłane do wpływowych dziennikarzy głównego nurtu w całej Polsce!

Zdjęcie

„Transpłciowość w mediach. Wytyczne dotyczące odpowiedzialnej pracy dziennikarskiej” jest już dostępna online na naszej stronie!” – głosi wpis zamieszczony w mediach społecznościowych grupy działającej pod nazwą „tranzycja.pl”. Na głównej stronie projektu dowiadujemy się natomiast, że istnieje on po to, by adorować zaburzenia tożsamości płciowej i doprowadzić do (anty)płciowej rewolucji:

„Powstaliśmy (…) w odpowiedzi na brak aktywnych projektów zapewniających ugruntowane naukowo treści dotyczące transpłciowości, przedstawionych w sposób nie powielający medialnych narracji o cierpieniu czy chorobie, lecz zakorzeniony w idei celebracji naszych tożsamości i trans wyzwolenia”.

Dokładny skład zespołu, który tworzy propagandowe repozytorium, nie jest znany, wiadomo jednak częściowo, kto pisze znaczną porcję jego materiałów. Autorem wielu tekstów na stronie jest transseksualista identyfikujący się jako „Nina Kuta” – zagorzały zwolennik „zmieniania płci” dzieciom oraz odbierania rodzicom praw rodzicielskich, jeżeli ci sprzeciwiają się „tranzycji” potomstwa.

„…slogan tranzycji w publicznej opiece zdrowia nie wystarcza – trzeba poluzowania władzy rodzicielskiej nad dziećmi, trzeba demedykalizacji, zniesienia diagnostyki, trzeba kompletnego przeformułowania relacji między osobą trans a specjalistą”

– postulował całkiem niedawno Kuta w mediach. „Poluzowanie władzy rodzicielskiej nad dziećmi” miałoby przypominać to, co już dzieje się w Niemczech. Od listopada minionego roku dzieciom można za Odrą zmieniać płeć bez względu na wiek przy zgodzie opiekunów, jeżeli jednak ci na tranzycję się nie zgadzają, to o „zmianie płci” u nastolatków od 14 r. ż. będą decydowali urzędnicy. Podobne zmiany prawne doprowadziły już w innych krajach (np. w Szwajcarii) do odbierania rodziców dzieciom, jeżeli opiekunowie okazali się niechętni transowej ideologii, a w niektórych stanach Ameryki (np. w Waszyngtonie) tęczowe organizacje mogą ukrywać informacje o nieletnich, którzy uciekli z domu, jeżeli aktywiści LGBT uznają rodziców za wrogów transseksualizmu.

Oddzielenie ojca i matki od dziecka nie jest jednak jedynym szalonym pomysłem Kuty. Transseksualista polecał również wielokrotnie, by dzieci stosowały tzw. selfmed, czyli nielegalnie nabyte substancje chemiczne, przyjmowane bez wiedzy lub wbrew zaleceniom lekarzy.

„DIY jest często jedynym ratunkiem dla trans dzieciaków” – czytamy więc w wypowiedziach Kuty. DIY to właśnie selfmed, samomedykacja, do it yourself – zrób to sam! W swoich komentarzach na Facebooku transseksualista podawał natomiast nieletnim kontakty do osób, które mogą załatwić dzieciom groźne dla zdrowia substancje (np. hormony), kasując szybko potem własne wypowiedzi, by nie pozostawić śladu po potencjalnym przestępstwie. Nie tylko jednak do dzieci Kuta ma specyficzne podejście – jego wizja świata jest podobnie odklejona:

„Heteroseksualność jako orientacja seksualna powstała w XX wieku i jest często niekompatybilna z rozumieniem seksualności z wieków poprzednich – jako taka jest wmuszana społeczeństwu przy pomocy ogromnych ilości przemocy…”

– fantazjuje online Kuta.

To właśnie jednak on jest głównym autorem wytycznych, rekomendowanych obecnie polskim mediom i dziennikarzom. Do powstania instruktażu przyczyniła się obok niego „niebinarna” kobieta, działająca pod pseudonimem Dag Fajt (psia walka?), a konsultantami doradzającymi w pisaniu dokumentów były jedne z najbardziej barwnych postaci polskiej lewicy. Są wśród nich m.in. kobieta identyfikująca się jako mężczyzna, pracownik PAP znany z pytania katolickich księży, czy są w ciąży, transseksualista promujący okaleczanie dzieci i demonizujący obronę polskich granic, aktor, który pomógł stransować własne dziecko, kulturoznawca badający genderowe fantazje o gwałtach oraz ekspertka medyczna pomagająca zdobyć recepty na „teścia i estrusia”.

Kastracja, świadoma zgoda, pedofile

Zanim jednak dokument zaproponuje nam uciszanie tych, którzy z ideologią gender się nie zgadzają, wprowadza nas w założenia leżące u podstaw tego światopoglądu. Wytyczne podkreślają zatem, że chęć sztucznego modyfikowania swojego ciała i niechęć do jego naturalnego wyglądu, są poprawnym elementem człowieczeństwa. Już nawet dzieci są więc – według wytycznych – transseksualistami i najbardziej etycznym sposobem pomocy im jest promowanie modelu „świadomej zgody” i „afirmacji” zaburzeń tożsamości płciowej. Jeżeli ktoś nie akceptuje swojej płci, to powinno się takiej osobie pomóc w kastracji, amputacji piersi i zmianie danych metrykalnych – nawet jeżeli jest to osoba nieletnia. Według autorów wytycznych nawet już dzieci mogą bowiem wyrazić poinformowaną zgodę.

Dla umocnienia tak szalonych przekonań wytyczne powołują się na rzekomy autorytet WPATH – Światowej Organizacji Zdrowia Transseksualistów, „stowarzyszenia zrzeszającego tysiące specjalistów i specjalistek na całym świecie”. Wytyczne jednak dziwnym trafem pomijają fakt, że WPATH jest organizacją kompletnie skompromitowaną, a do upadku jej autorytetu doprowadził w 2024 roku wyciek prywatnych rozmów członków grupy, piszących „Standardy Opieki” promujące tranzycję.

Z ujawnionych w 2024 roku plików i rozmów wynika, że eksperci z organizacji mieli świadomość, że tranzycja krzywdzi nieletnich oraz osoby chore psychicznie. Członkowie stowarzyszenia między sobą przyznawali, że dzieci nie są w stanie świadomie wyrazić zgody na tranzycję, na zewnątrz jednak nalegając, by najmłodsi mieli prawo do okaleczania własnego ciała. Wytyczne pomijają również, że WPATH w swojej działalności odnosiło się do forum fetyszystów współzałożonego przez skazanego pedofila Thomasa Pidela podczas opracowywania najnowszych Standardów Opieki. Instruktaż pomija również skandaliczne pomysły WPATH, promujące bycie eunuchem jako jedną z normalnych „tożsamości płciowych”.

Zasugerowawszy, że za ideologią gender stoi nauka, jesteśmy jednak wprowadzani w wytyczne mające wprost promować cenzurę w Polsce. Dokument „tranzycja.pl” informuje nas bowiem w swojej głównej części, że nie można wobec skrajnej lewicy zgrzeszyć ni myślą, ni uczynkiem, ni zaniedbaniem.

Genderowa cenzura

„W przypadku opisywania przeszłości osoby transpłciowej zawsze używaj obecnego (…) rodzaju gramatycznego, nawet jeśli opisujesz wydarzenia sprzed tranzycji”, „w przypadku historii niedotyczących transpłciowości nie zawieraj informacji o tym, że dana osoba jest transpłciowa”, „używaj poprawnych (sic!) form językowych nawet w przypadku osób trans, które są sprawcami i sprawczyniami przestępstw”, „w materiałach poświęconych transpłciowości opieraj się przede wszystkim na wypowiedziach osób transpłciowych”, „nie przyznawaj pierwszeństwa perspektywie bliskich”, „w przypadku publikacji internetowych porozmawiaj z redakcją o możliwości moderacji lub wyłączenia komentarzy”, „wspieraj transpłciowe osoby dziennikarskie”, „usuwaj nekronim (pierwotne imię transseksualisty; przyp. red.) z materiałów audio”, unikaj „transfobicznych nawiązań, nawet jeśli przemycane są pod pozorem »wolnej debaty« czy »zdrowego rozsądku«”.

Tak właśnie brzmią wytyczne, które chcą wprowadzić aktywiści gender. Według nich trzeba więc gwałcić polski język, by dopasować się do genderowej fikcji. Trzeba zakłamywać historię i unikać rozmów na temat prawdziwej tożsamości transseksualistów – nawet w przypadku zbrodniarzy! Nie powinno się też stawiać na jakość opinii, a przede wszystkim kierować się tym, czego życzą sobie zaburzeni. Należy spychać też na dalszy plan rodzinę, cenzurować niepoprawne reakcje otoczenia, promować w mediach jedyny i jedynie słuszny światopogląd, i nawet manipulować nagraniami. Najlepiej pewnie kompletnie skasować wolność słowa, bo ta może okazać się „transfobiczna”!

„Jeśli pracujesz w redakcji, prowadzisz popularnego bloga czy w jakikolwiek inny sposób zajmujesz się mediami i narracjami, które mogą dotyczyć osób transpłciowych, napisz do nas (…). Chętnie wyślemy Ci fizyczny egzemplarz na nasz koszt!”

– czytamy we wpisie reklamującym cenzorskie wytyczne. Wpis podały już wiele dni temu wpływowe osoby z polskich mediów mainstreamowych, zachęcając do stosowania się do genderowej ideologii.

Zacofana Polska

Nasza Ojczyzna zdaje się więc obierać kierunek przeciwny do takich krajów, jak Wielka Brytania i USA. Na Wyspach w minionym roku opublikowany został tworzony przez wiele lat i zlecony przez państwową służbę zdrowia raport, który udowadniał szkodliwość tranzycji u dzieci. Na jego podstawie Wielka Brytania zakazała też ostatecznie podawania dzieciom hormonów i ich blokerów, odradzając nawet promowanie w mediach tzn. społecznej tranzycji, czyli akceptacji dla fikcyjnych zaimków i transwestytyzmu.

20 stycznia Donald Trump powrócił też do Białego Domu, spełniając jedną ze swoich najważniejszych obietnic: dawny i ponowny prezydent podkreślił bowiem, że Ameryka będzie od teraz uznawała istnienie tylko dwóch płci, a finansowanie ideologii gender z federalnych pieniędzy niedługo się skończy. Skrajna lewica definitywnie przegrała więc za Oceanem.

W Polsce natomiast promowane są właśnie zasady niszczące wolność słowa – wytyczne „tranzycja.pl” nie są wszak niczym innym jak zamykaniem oponentom ust. Jeżeli dodatkowo nasz obecny rząd ułatwi transseksualistom tranzycję (w komisjach sejmowych trwają nad tym intensywne prace), a przyszły prezydent podpisze ustawę penalizującą „mowę nienawiści”, to w naszym kraju zawita prawdziwie „postępowy” terror. Genderowe wytyczne to, niestety, pewnie dopiero początek!

http://nczas.info/2025/02/12/aktywisci-gender-chca-ocenzurowac-polskie-media/

#zboczency #pedofile #gender #lgtb #lewactwo

15

#antysemityzm #heheszki #pedofile AJ WAJ! Łamiaca wiadomość! To nie dobra jest!

Yoel Alter (35) członek organizacji pedofilskiej Lev Tahor został złapany i aresztowany przez Interpol. 160 dzieci zostało uratowanych z żydowskiego gangu pedofili. A to jedynie czubek góry lodowej.

--------------------------------------------------------

http://x.com/Resist_05/status/1884036312623157506

--------------------------------------------------------

35

Z maila:



Piotr K., były wiceprezydent Gdańska ds. edukacji, który wdrażał w gdańskich szkołach program "edukacji seksualnej", został we wtorek 21 stycznia prawomocnie skazany za pedofilię. Sąd drugiej instancji potwierdził, że Piotr K. wykorzystał seksualnego małoletniego.

Przestępca najprawdopodobniej uniknie jednak kary więzienia, gdyż dostał wyrok w zawieszeniu. Piotr K. brał udział w akcji złożenia zawiadomienia do prokuratury, po którym zostałem skazany za organizację akcji "Stop pedofilii" w Gdańsku. W ramach tej akcji ostrzegaliśmy rodziców przed skutkami "edukacji seksualnej". Sądy w Gdańsku uznały, że ostrzeganie przed „edukacją seksualną” i jej skutkami stanowi zniesławienie „osób LGBT” i skazały mnie na rok ograniczenia wolności i grzywnę. Tak właśnie wygląda w praktyce walka z pedofilią - walczy się przede wszystkim z mówieniem prawdy o pedofilii, a nie z pedofilami. Teraz taką samą "edukację seksualną", jaką Piotr K. wdrażał w Gdańsku, rząd Tuska planuje wprowadzić do szkół w całej Polsce.


#pedofile #lgtb #edukacja #gender #lewactwo #usmiechnietapolska

11

Z maila:

Co się stanie, jeśli nie powstrzymamy w Polsce postępujących planów systemowej deprawacji dzieci oraz całego społeczeństwa?

Czeka nas to samo, co spotkało już "wyedukowane seksualnie" społeczeństwa Europy Zachodniej - ogromna fala pedofilii oraz innych przestępstw seksualnych. Statystyki dotyczące liczby przypadków pedofilii w krajach takich jak Francja, Niemcy czy Anglia budzą przerażenie. Dla przykładu - we Francji średnio co 3 minuty (!) dziecko pada ofiarą przemocy seksualnej. W Wielkiej Brytanii szacuje się, że co roku 500 000 dzieci to ofiary przemocy seksualnej. Agencje policyjne takie jak Europol i Interpol bez przerwy rekwirują miliony kolejnych filmów i zdjęć pedofilskich. Dlatego trzeba mobilizować Polaków, w szczególności wszystkich rodziców, do walki o bezpieczeństwo swoich dzieci.

Rząd Tuska planuje objąć wszystkie dzieci w szkołach przymusową "edukacją seksualną" już od 1 września tego roku. Jednym z propagandowych argumentów podawanych za obowiązkiem takiej "edukacji" jest konieczność przeciwdziałania ryzykownym zachowaniom seksualnym, przemocy seksualnej itp. "Wyedukowane seksualnie" dzieci mają rzekomo być świadome rozmaitych zagrożeń i mają potrafić właściwie na nie reagować.

Tymczasem jest odwrotnie. "Edukacja seksualna" to oswajanie dzieci i młodzieży z patologiami seksualnymi i rozwiązłością seksualną. Przerażające efekty tej "edukacji", prowadzonej od dziesięcioleci zarówno w szkołach jak i za pomocą masowych mediów głównego nurtu, obserwujemy na Zachodzie. Oto kilka przykładów.

Francja:

Co roku we Francji 160 000 dzieci pada ofiarą przemocy seksualnej. Średnio jedno dziecko co 3 minuty - powiedziała Gabrielle Hazan, szefowa komórki francuskiej policji zajmującej się zwalczaniem przemocy wobec nieletnich. Francuska policja otrzymuje 700 zgłoszeń dziennie na temat treści o charakterze przestępczym dotyczącym dzieci wymienianych w internecie. Każdego dnia prawie 440 dzieci staje się ofiarami przemocy seksualnej, ale policja podejmuje faktyczne interwencje tylko w małej części przypadków - przyznaje Gabrielle Hazan.

Niemcy:

Wedle oficjalnych statystyk niemieckiej policji, w 2022 roku ofiarą pedofilów padło w Niemczech ponad 17 000 dzieci poniżej czternastego roku życia. To 46 ofiar pedofilów dziennie. W 2022 roku niemiecka policja odnotowała ponad 42 000 przypadków związanych z pornografią dziecięcą. Jak oficjalnie przyznał Johannes-Wilhelm Roerig, Pełnomocnik rządu Niemiec do spraw seksualnego wykorzystywania dzieci, publikowane dane dotyczą jedynie przypadków zgłoszonych na policję bądź przez nią wykrytych. "W rzeczywistości liczby są znacznie wyższe. Myślę, że należy je pomnożyć przez 10" – powiedział Roerig (liczby pomnożone przez 10 dają szacunkowo podobną skalę zjawiska pedofilii co we Francji).

Anglia:

W okresie 2022/2023 policja w Anglii i Walii oficjalnie zarejestrowała ponad 105 000 przypadków przemocy seksualnej wobec dzieci, w tym gwałtów, napaści seksualnych i nakłaniania do dziecięcej prostytucji. Są to oczywiście dane oficjalne dotyczące zaraportowanych przypadków. Wedle opublikowanego na stronach brytyjskiego rządu raportu, szacuje się, że każdego roku 500 000 dzieci pada ofiarą jakiejś formy przemocy seksualnej.

W całej Europie lawinowo rośnie również zjawisko dziecięcej pornografii. Kilka lat temu w Hiszpanii aresztowano członków największej w tym kraju grupy pedofilskiej. Pedofilom skonfiskowano komputery, telefony i twarde dyski z 16 terabajtami pedofilskich materiałów zawierającymi 2 400 000 (!) zdjęć i filmów dokumentujących gwałty na dzieciach w wieku 0-8 lat. Tego typu akcje regularnie organizowane są przez służby takie jak Interpol i Europol, a w trakcie kolejnych zatrzymań konfiskuje się setki tysięcy pedofilskich materiałów. Wedle danych brytyjskiej organizacji IWF, w ciągu dwóch lat od 2020 do 2022 r. liczba nielegalnych zdjęć i filmów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci wzrosła dziesięciokrotnie.

Wedle stworzonych w Niemczech "Standardów Edukacji Seksualnej w Europie", zgodnie z którymi ma przebiegać także przymusowa "edukacja seksualna" polskich dzieci w szkołach, każde dziecko już od urodzenia jest istotą seksualną i ma prawa seksualne. Dlatego dzieci już od wieku 0-4 lat należy oswajać z masturbacją, homoseksualizmem oraz "różnymi rodzajami związków". Nieco starsze dzieci mają wiedzieć o pierwszych doświadczeniach seksualnych, przyjemności seksualnej i antykoncepcji oraz posiąść umiejętność wyrażania zgody na seks. W trakcie "edukacji seksualnej" oswaja się także uczniów z oglądaniem pornografii przekazując im, że jest to coś moralnie właściwego i dobrego, należy tylko "rozsądnie" z pornografii korzystać. "Edukacja seksualna" oswaja także uczniów z patologicznymi, wulgarnymi i pełnymi przemocy praktykami seksualnymi takimi jak sadomasochizm.

Tak "wyedukowany seksualnie" człowiek staje się niewolnikiem własnych popędów i namiętności, nie odróżnia dobra od zła oraz ma zdestabilizowaną psychikę. Jakie społeczeństwo mogą tworzyć tak "wyedukowane" osoby?

Wedle danych Europolu, średnio co 2 minuty w Unii Europejskiej na policję zgłaszane jest przestępstwo o charakterze seksualnym, takie jak gwałt, napaść lub molestowanie. W tym wszystkim zwraca uwagę niezwykle wysoki odsetek pedofilów wśród dzieci i nastolatków oraz dzieci uwikłanych w oglądanie i dystrybucję dziecięcej pornografii. Zdaniem szefa niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego blisko 41% osób, które wymieniają treści pornograficzne i pedofilskie w internecie, to osoby niepełnoletnie. Z kolei brytyjskie statystyki mówią o tym, że nawet 52% przypadków przestępców seksualnych to nieletni w wieku 10-17 lat.

"Wyedukowane seksualnie" dzieci gwałcą i krzywdzą inne dzieci.

Nie możemy dopuścić do tego, aby Polska wyglądała tak samo, jak zdeprawowana moralnie Europa Zachodnia. Jeśli nic nie zrobimy, również w Polsce będą setki tysięcy ofiar pedofilów. Tymi ofiarami będą dzieci, dlatego w sposób szczególny musimy mobilizować do działania rodziców. Rewolucja anty-moralna i deprawacja została wprowadzona na Zachodzie przy bierności społeczeństwa, o czym przekonały się najbardziej katolickie kraje takie jak Irlandia, których obywatele byli całkowicie uśpieni i nie reagowali wobec promocji rozwiązłości, homoseksualizmu, "edukacji seksualnej" i aborcji. Opowiadali nam o tym ze szczegółami nieliczni irlandzcy wolontariusze, których szkoliliśmy w trakcie kampanii referendalnych w tym kraju - większość społeczeństwa Irlandii była całkowicie nieświadoma zagrożeń, a ludzie, którzy byli ich świadomi, nie reagowali. Szczególnie bierne były elity i osoby posiadające wpływ na innych.



#zboczency #lgbt #pedofile #dzieci #lewactwo #ue #gender #edukacjaseksualna

5