Urodzenie żywe z aborcji w Oleśnicy. Świadkowie o reakcji Jagielskiejratujzycie.pl

Za nami premiera filmu dokumentalnego „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Osoby współpracujące z byłą dyrektor ds. medycznych w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy opowiedziały w nim o kulisach krwawej działalności aborterki traktowanej przez środowiska lewicowe i feministyczne jak bohaterkę. Jednym z najbardziej wstrząsających wątków poruszonych w reportażu są żywe urodzenia z aborcji. Oficjalnie oleśnicki szpital na zapytanie, czy miał żywe urodzenia z aborcji odpowiadał, że nie było takich zdarzeń. Jednak położna, która widziała zabijane dzieci, opowiedziała o maluchu, który niespodziewanie urodził się żywy na jej dyżurze.

Co na to Gizela Jagielska? Nie tylko nie udzieliła dziecku pomocy, ale poleciła położnym wyłączyć lampę dającą ciepło i światło, by maluszek szybciej umarł.

Dziecko po aborcji urodziło się żywe. Jagielska kazała wyłączyć mu ogrzewanie

W szpitalu w Oleśnicy pod rządami Gizeli Jagielskiej aborcje były na porządku dziennym. Także te późne. Jedna z tzw. terminacji ciąży w około 23 tygodniu, czyli szóstym miesiącu od poczęcia zakończyła się niestandardowo. Dwóm położnym, które pełniły dyżur w trakcie tego zdarzenia, powiedziano, że maluch otrzymał zastrzyk w serce z chlorku potasu i urodzi się martwy, mają odebrać poród dziecka, które już i tak nie żyje. Jednak po aborcji okazało się, że dziecko żyje. Położne owinęły noworodka w pieluchy i zabrały go do specjalnego ogrzewanego kącika. Włączyły też lampę-promiennik ciepła, żeby dziecko nie zmarzło.

Ten naturalny ludzki odruch wobec bezbronnego maleństwa nie spodobał się jednak Gizeli Jagielskiej. Gdy położne zawiadomiły ją, co się stało i zapytały, co robić, aborterka „przyszła do kącika noworodka i z takim uśmiechem mówi ‘no po co zapalacie tę lampę?’ Zgaście ją, będzie zimniej, szybciej odejdzie. (…) I wyszła – co jest zatrważające – z takim śmiechem na ustach”. Odkryte i pozbawione ogrzewania dzieciątko szybko przestało się ruszać. Umarło porzucone, nie zaznawszy ciepła ani światła.

Kim trzeba być, żeby najpierw wbić w serce malucha igłę z trucizną, a gdy okazało się, że mimo zastrzyku dziecko nadal żyje, świadomie nie udzielić mu pomocy? I w dodatku skazać na samotną śmierć w zimnie i ciemności? W Oleśnicy nie tylko nie udzielono żywemu dziecku pomocy medycznej, ale także znęcano się nad nim, odbierając mu nawet komfort cieplny, gdy umierało! Osoba, która tak postępuje, nie zasługuje na miano lekarza. Ciężko nawet nazwać ją człowiekiem!

Nieludzkie okrucieństwo. Ale przede wszystkim przestępstwo!

Postępowanie aborterki z Oleśnicy to olbrzymie okrucieństwo. Wieść o nim wzbudza w każdym normalnym człowieku szok i niedowierzanie. A także ogromny gniew. Bo to oczywiste, że osoba, która dopuszcza się takich zbrodni, powinna spędzić resztę życia w więzieniu. A nie chodzić wolno, dalej wykonywać zawód ginekologa i w dodatku odbierać nagrody za swe rzekome zasługi.

Aborcja nie jest niestety w Polsce całkowicie zakazana. Dodatkowo tzw. przesłanka psychiatryczna powoduje, że wiele pacjentek – i lekarzy – omija prawo. Pod pretekstem rzekomego zagrożenia zdrowia psychicznego matki zabija się dzieci – de facto na żądanie. Zbrodnicza procedura bywa przeprowadzana także pod koniec ciąży. Jednak nawet według tego niedoskonałego prawa, gdy w wyniku późnej aborcji przyjdzie na świat żywe dziecko, nie wolno go pozostawić na śmierć, a tym bardziej nie wolno podejmować działań, aby szybciej zmarło. Bo to jest po prostu dobijanie pacjenta. Nie wolno nie udzielić pomocy.

Prokuratura została już zawiadomiona o sprawie. Czekamy na uczciwe postępowanie i zarzuty dla Jagielskiej!

http://ratujzycie.pl/urodzenie-zywe-z-aborcji-w-olesnicy-swiadkowie-o-reakcji-jagielskiej/

#jagielska #olesnica #morderstwo #dziecko

17

http://www.facebook.com/photo/?fbid=913263177718889&set=a.204915475220333

Zdjęcie

URODZENIE ŻYWE Z ABORCJI W OLEŚNICY. ŚWIADKOWIE O REAKCJI JAGIELSKIEJ

Położna, która widziała zabijane dzieci, opowiedziała w reportażu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” o maluchu, który niespodziewanie urodził się żywy na jej dyżurze.

Co na to Gizela Jagielska? Nie tylko nie udzieliła dziecku pomocy, ale poleciła położnym wyłączyć lampę dającą ciepło i światło, by maluszek szybciej umarł... Jej postępek to niewyobrażalne okrucieństwo, ale i przestępstwo. Bo nie wolno nie udzielić pacjentowi pomocy. A tym bardziej go dobijać!

Prokuratura została już zawiadomiona o sprawie. Czekamy na uczciwe postępowanie i zarzuty dla Jagielskiej.

http://ratujzycie.pl/urodzenie-zywe-z-aborcji-w-olesnicy-swiadkowie-o-reakcji-jagielskiej/

#jagielska #morderstwo #olesnica #dzieci

17

Premiera filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” już 9 styczniakresy.pl

Zdjęcie

W Oleśnicy 9 stycznia odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”, przygotowanego w oparciu o obywatelskie dochodzenie dotyczące aborcji w miejscowym szpitalu. W materiale znalazły się relacje pracowników placówki, a wydarzenie połączono ze spotkaniem z autorami filmu. Film będzie miał również swoją premierę online w późniejszym terminie.

W pierwszej połowie stycznia w Oleśnicy wyznaczono termin premierowego pokazu filmu dokumentalnego „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Pokaz ma odbyć się 9 stycznia o godz. 17.00 w sali widowiskowej Biblioteki Publicznej w Oleśnicy, a po projekcji zaplanowano spotkanie z twórcami. Zapowiedziano, że materiał docelowo będzie udostępniony także w formie online, jednak konkretna data publikacji nie została jeszcze ustalona.

„Zapraszamy na premierę filmu «Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni». Materiał jest wynikiem obywatelskiego śledztwa dotyczącego aborcji w Oleśnicy, zawiera m.in. unikatowe wypowiedzi pracowników szpitala, w tym podwładnych Gizeli Jagielskiej. Krótko po ujawnieniu trailera filmu w szpitalu odbył się przetarg, w wyniku którego Jagielska nie dostała przedłużenia kontraktu i z końcem roku 2025 odchodzi ze szpitala. Przyjdź, zobacz film, który zmienił wszystko!” — poinformował Krzysztof Kasprzak z Fundacja Życie i Rodzina.

Sprawa oleśnickiego szpitala stała się głośna kilka miesięcy temu za sprawą przeprowadzenia przez Gizelę Jagielską aborcji poprzez wstrzyknięcie zastrzyku z chlorkiem potasu dziewięciomiesięcznemu dziecku. Z informacji medialnych wynikało, że dziecko cierpiało na wrodzoną łamliwość kości, przy czym nie było jasne, w jakim stopniu ta wada mogła wpłynąć na jego przyszłe funkcjonowanie. Ówczesna zastępca dyrektora Gizela Jagielska mimo tych wątpliwości przeprowadziła aborcję w takiej formie.

Wcześniej matka dziecka trafiła początkowo do szpitala w Łodzi, gdzie planowano przeprowadzenie cesarskiego cięcia, które było uznawane za najbezpieczniejszą metodę zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Po narodzinach, Felkowi oraz jego mamie miałaby zostać zapewniona specjalistyczna pomoc medyczna i terapia.

Jednak pod wpływem namów aktywistów aborcyjnych, matka Felka udała się do Oleśnicy, gdzie znajduje się największy ośrodek aborcyjny w Polsce. Tam, w 37. tygodniu ciąży, po osiągnięciu przez dziecko pełnej dojrzałości, dokonano aborcji.

W następstwie tych doniesień 16 kwietnia poseł Roman Fritz przeprowadził interwencję poselską, w której uczestniczył także europoseł Grzegorz Braun wraz z grupą towarzyszących mu osób. Braun wezwał na miejsce policję i próbował doprowadzić do obywatelskiego zatrzymania lekarki, a przed szpitalem odbyła się pikieta środowisk pro-life i narodowych.

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego przerwania ciąży. Sprawa Gizeli Jagielskiej znalazła się także w polu zainteresowania Prokuratury Krajowej, a sprawa była analizowana na poziomie jednostek wyższego szczebla.

Do oskarżenia Gizelskiej jednak nie doszło. 2 grudnia Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy postanowieniem prokurator Beaty Ciesielskiej umorzyła postępowanie w sprawie aborcji dziewięciomiesięcznego Felka, uznając brak znamion czynu zabronionego.

Według danych z lutego 2025 r. podanych przez Fundacja Życie i Rodzina – szpital w Oleśnicy w 2024 r. abortował 155 dzieci, 13 z nich było całkowicie zdrowe, a 62 miało zespół Downa. Wszystkie aborcje dokonano z przesłanek psychiatrycznych. Fundacja informuje, że zabijano jedno dziecko nienarodzone częściej niż raz na tydzień.

http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/premiera-filmu-olesnica-sledztwo-w-sprawie-zbrodni-juz-9-stycznia/

#olesnica #aborcja #morderstwo

18

Jagielska chce uciekać z Polski przed Braunem? „Absolutnie przerażająca sprawa” [VIDEO]nczas.info

Gizela Jagielska przyznała na antenie TVN24, że obawia się o swój los po ewentualnym dojściu Grzegorza Brauna do władzy. Aborcjonistka mówiła nawet o wyjeździe z Polski. Tymczasem na styczeń zaplanowano przesłuchanie lidera Konfederacji Korony Polskiej w związku z jego interwencją w szpitalu w Oleśnicy.

– Grzegorz Braun rośnie w siłę. PiS chce z nim współrządzić po kolejnych wyborach. Jak Pani to przyjmuje? Pani, która fanatyzm Brauna odczuła przecież na własnej skórze przez szarpanie, zatrzymanie, przez znieważenie – mówiła dziennikarka TVN24.

– Powiem szczerze, że jestem trochę przerażona tą sytuacją i tak naprawdę zaczynam myśleć, czy to nie będzie tak, że w pewnym momencie takie osoby jak ja, te które pomagają kobietom, nie będą musiały po prostu z tego kraju wyjechać. Dla mnie to jest absolutnie przerażająca sprawa – dla mnie jako lekarki, dla mnie jako kobiety – że miałby naszym krajem rządzić Braun plus PiS, bo wyobrażam sobie, że konsekwencje tego na pewno by nie przyniosły nic dobrego ani dla mnie, ani dla innych kobiet – stwierdziła Jagielska.

Przypomnijmy, że w kwietniu 2025 r. miała miejsce interwencja poselska Brauna w szpitalu w Oleśnicy. Stało się to po ujawnieniu głośnej sprawy Felka, chłopca zabitego zastrzykiem z chlorku potasu podanym prosto w serduszko w 9. miesiącu ciąży. Zrobiła to właśnie Gizela Jagielska.

Grzegorz Braun, podejrzewany m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej lekarz w szpitalu w Oleśnicy, ma zostać przesłuchany w styczniu. Wówczas też zostaną ogłoszone mu zarzuty – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Karolina Stocka-Mycek.

Parlament Europejski 13 listopada opowiedział się za uchyleniem immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstw, w tym naruszenia nietykalności cielesnej lekarz w szpitalu w Oleśnicy. Wniosek o uchylenie immunitetu Braunowi skierował do izby w czerwcu tego roku ówczesny prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Podstawą wniosku były m.in. zarzuty pozbawienia wolności, naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia i pomówienia lekarz Gizeli Jagielskiej w kwietniu 2025 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy.

Prok. Karolina Stocka-Mycek poinformowała w poniedziałek PAP, że prokuratura otrzymała już z Parlamentu Europejskiego dokumenty dotyczące uchylenia immunitetu Braunowi.

– Zostanie teraz wyznaczony termin przesłuchania. Ono odbędzie się w styczniu, ale nie ma jeszcze wyznaczonej konkretnej daty – powiedziała prok. Stocka-Mycek, wskazując, że podczas przesłuchania zostaną ogłoszone Braunowi zarzuty.

Śledztwo w sprawie „pozbawienia wolności” lekarz Gizeli Jagielskiej w oleśnickim szpitalu – czy też próby „obywatelskiego zatrzymania” – w kwietniu tego roku prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Zarzuty dla Brauna mają dotyczyć m.in. bezprawnego pozbawienia wolności lekarz w szpitalu w Oleśnicy, naruszenia jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenia słownego podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienia jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.

Grzegorz Braun 16 kwietnia wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolog Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła „indukcję asystolii płodu” (wbicie igły do serca z podaniem chlorku potasu). Jak mówił, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarz, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.

W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę do tej pory postawiono zarzuty działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie Cz. Odpowie ona za pozbawienie wolności lekarz Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas „obywatelskiego zatrzymania” dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarz poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.

Prok. Stocka-Mycek 10 grudnia poinformowała, że Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu aborcji z naruszeniem prawa przez lekarz Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do sprzecznego z prawem przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Według prokuratury przerwanie ciąży przez lekarz 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały „znamion czynu zabronionego”.

http://nczas.info/2025/12/29/jagielska-chce-uciekac-z-polski-przed-braunem-absolutnie-przerazajaca-sprawa-video/

#braun #jagielska #aborcja #mordercy #olesnica

12

ZA GASZENIE ŚWIECZEK DO SZTUMU - Prokuratura w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie aborcji dziewięciomiesięcznego Felkakresy.pl

Zdjęcie

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie aborcji dziewięciomiesięcznego Felka, przeprowadzonej poprzez wstrzyknięcie chlorku potasu w serce dziecka przez Gizelę Jagielską. Sprawa była wcześniej przedmiotem zawiadomienia Instytutu Ordo Iuris oraz analiz Prokuratury Krajowej.

W dniu 2 grudnia 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy postanowieniem prokurator Beaty Ciesielskiej umorzyła postępowanie w sprawie aborcji dziewięciomiesięcznego Felka, uznając brak znamion czynu zabronionego. Z ustaleń Radia Wnet wynika, że decyzja dotyczy aborcji polegającej na wstrzyknięciu chlorku potasu w serce dziecka przez Gizelę Jagielską.

Do zabicia nienarodzonego Felka doszło 29 października ubiegłego roku w szpitalu w Oleśnicy. W dziewiątym miesiącu życia prenatalnego miał zostać poddany wstrzyknięciu chlorku potasu bezpośrednio w serce. Z informacji medialnych wynikało, że dziecko cierpiało na wrodzoną łamliwość kości, przy czym nie było jasne, w jakim stopniu ta wada mogła wpłynąć na jego przyszłe funkcjonowanie. Ówczesna zastępca dyrektora Gizela Jagielska mimo tych wątpliwości przeprowadziła aborcję w takiej formie.

Wcześniej matka dziecka trafiła początkowo do szpitala w Łodzi, gdzie planowano przeprowadzenie cesarskiego cięcia, które było uznawane za najbezpieczniejszą metodę zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Po narodzinach, Felkowi oraz jego mamie miałaby zostać zapewniona specjalistyczna pomoc medyczna i terapia.

Jednak pod wpływem namów aktywistów aborcyjnych, matka Felka udała się do Oleśnicy, gdzie znajduje się największy ośrodek aborcyjny w Polsce. Tam, w 37. tygodniu ciąży, po osiągnięciu przez dziecko pełnej dojrzałości, dokonano aborcji.

8 kwietnia Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciło się do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy w tej sprawie, z prośbą o przekazanie szczegółowych informacji dotyczących postępowania. Wystąpiło również o przesłanie kopii odpowiedzi udzielonej Polskiemu Towarzystwu Ginekologów i Położników, które zwróciło się do Ministerstwa Zdrowia o wyjaśnienia w kwestii wykładni pojęcia „przerywanie ciąży”.

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego przerwania ciąży. Referentką postępowania została szefowa tej jednostki prokurator Beata Ciesielska, która prowadziła sprawę pod kątem przestępstwa opisanego w art. 152 kodeksu karnego, dotyczącego różnych postaci nielegalnej aborcji w sytuacji, gdy dziecko poczęte uzyskało zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki.

W toku śledztwa prokuratura badała trzy zasadnicze wątki dotyczące działania doktor Jagielskiej. Pierwszy obejmował samo zabicie Felka. Drugi dotyczył udzielania pomocy w nielegalnym przerwaniu ciąży w okresie od 21 do 29 października, co wiązało się z przebiegiem prowadzenia pacjentki przez lekarkę. Trzeci wątek odnosił się do ewentualnego nakłaniania do nielegalnej aborcji. W żadnej z tych części postępowania prokurator Beata Ciesielska nie dopatrzyła się popełnienia przestępstwa z art. 152 kodeksu karnego, co przesądziło o umorzeniu sprawy.

W tej sytuacji pozostaje nieznane pisemne uzasadnienie decyzji, jednak wskazywano, że Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy mogła oprzeć się przede wszystkim na wytycznych Ministerstwa Zdrowia z 2024 r., kierowanego wówczas przez Izabelę Leszczynę. Dokument ten był szeroko krytykowany jako rozwiązanie pozwalające na obchodzenie obowiązujących przepisów. Instytut Ordo Iuris oceniał, że „Sposób sformułowania wytycznych i kontekst ich przyjęcia wskazuje, że intencją Prezesa Rady Ministrów i Ministra Zdrowia było uzupełnienie przepisów ustawy i doprowadzenie do faktycznego poszerzenia dostępu do aborcji – co naruszyło konstytucyjny system źródeł prawa oraz, tym samym, podstawowe zasady praworządności”.

We wcześniejszej korespondencji Radio Wnet informowało, że sprawa Gizeli Jagielskiej znalazła się także w polu zainteresowania Prokuratury Krajowej, w szczególności osoby podającej się za Dyrektor Departamentu Postępowania Przygotowawczego Katarzynę Kwiatkowską. Według relacji Prokuratury Krajowej, po wszczęciu śledztwa sprawa była analizowana na poziomie jednostek wyższego szczebla.

Według danych z lutego 2025 r. podanych przez Fundacja Życie i Rodzina – szpital w Oleśnicy w 2024 r. abortował 155 dzieci, 13 z nich było całkowicie zdrowe, a 62 miało zespół Downa. Wszystkie aborcje dokonano z przesłanek psychiatrycznych. Fundacja informuje, że zabijano jedno dziecko nienarodzone częściej niż raz na tydzień.

Warto dodać, że Instytut Ordo Iuris utworzył petycję przeciwko wytycznym Ministerstwu Zdrowia, które dopuszczają aborcję do 9-miesiąca ciąży z powodu przesłanek psychicznych i przyczyniły się do śmierci nienarodzonego Felka. Stanowią one uzupełnienie przypadku „zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej”.

Ponadto Instytut poinformował o przygotowaniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego konstytucyjności wytycznych Ministerstwa Zdrowia, w których zasugerowano lekarzom, że aborcja może być środkiem terapeutycznym na problemy psychiczne kobiet w ciąży.

http://kresy.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/prokuratura-w-olesnicy-umorzyla-sledztwo-w-sprawie-aborcji-dziewieciomiesiecznego-felka/

#prokuratura #mordercy #aborcja #dzieci #olesnica

18

Nasłali policję na modlących się. Bosak: Zaczyna się to co w Angliinczas.info

Podczas Publicznego Różańca o zatrzymanie aborcji przed szpitalem w Oleśnicy doszło do policyjnej interwencji. Funkcjonariusze chcieli wylegitymować wszystkich uczestników zgromadzenia, bo takie dostali polecenie „z góry”. – Zaczyna się to co w Anglii – komentuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.

Policja przybyła na Publiczny Różaniec w Oleśnicy i zamierzała podjąć czynności sprawdzające wobec całej grupy modlących się. Z relacji świadków wynika, że interwencji przyglądał się z okien personel medyczny szpitala, w tym sama słynna aborterka dr Gizela Jagielska.

Mimo pytań organizatora o podstawę prawną, policjanci nie wskazali konkretnego przepisu uzasadniającego wylegitymowanie wszystkich osób. – Nie mówię, że pan popełnia wykroczenie, ale muszę wiedzieć, kto brał udział. Kazano nam wylegitymować wszystkich uczestników, takie dostałem polecenie od przełożonych – tłumaczył na miejscu funkcjonariusz.

Organizatorzy wyrazili oburzenie, sugerując, że działania policji mogą mieć charakter nękania w kontekście toczącego się sporu wokół działalności oleśnickiego szpitala.

Zdarzenie skomentował poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Bosak. „Zaczyna się to co w Anglii. Zło wszędzie rozprzestrzenia się według podobnych do siebie schematów” – napisał w serwisie X.

„Nagranie wskazuje na to, że funkcjonariusze otrzymali bezprawne polecenia i je wykonali. Ta sytuacja wymaga przeanalizowania przez ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji i ministra Marcina Kierwińskiego. Policja jest od zabezpieczenia obywateli korzystających ze swoich praw, a nie szykanowania ich” – dodał Bosak.

Przypomnijmy, że w Wielkiej Brytanii zabroniono modlitwy przed klinikami aborcyjnymi. A niektóre miasta, jak Birmingham czy Bournemouth, poszły o krok dalej i zakazały także klęczenia, trzymania różańców czy kropienia wodą święconą na chodnikach. Dochodziło nawet do zatrzymań przez policję za tzw. „cichą” modlitwę, a przed sądami wciąż toczą się postępowania.

http://nczas.info/2025/11/18/naslali-policje-na-modlacych-sie-bosak-zaczyna-sie-to-co-w-anglii/

#aborcja #mordercy #olesnica #mengele #szpital #wiara #modlitwa #dzieci

15

Na kłopoty chlorek potasustreamable.com

http://streamable.com/1ojlth

Usypianie zwierząt (eutanazja weterynaryjna)

W weterynarii chlorek potasu może być używany do eutanazji, ale wyłącznie po wcześniejszym znieczuleniu. Podanie KCl dożylnie bez znieczulenia byłoby ekstremalnie bolesne, ponieważ powoduje silne skurcze mięśni i piekący ból w naczyniach krwionośnych.

Procedura:

Najpierw zwierzę otrzymuje silne znieczulenie (np. barbiturany).

Następnie podaje się chlorek potasu dożylnie, co prowadzi do nagłego zatrzymania akcji serca.

Śmierć następuje zazwyczaj w ciągu kilkunastu sekund od podania.

Egzekucje karą śmierci (w USA)

Chlorek potasu jest trzecim lekiem w standardowym "koktajlu trzech leków" stosowanym przy egzekucjach przez śmiertelny zastrzyk.

Kolejność leków:

Środek uspokajający (np. pentobarbital) – wprowadza w głębokie znieczulenie lub sen.

Środek paraliżujący (np. pankuronium) – zatrzymuje oddech.

Chlorek potasu – powoduje zatrzymanie akcji serca poprzez zaburzenie elektrolitów w sercu.

Bez znieczulenia chlorek potasu wywołuje ekstremalny ból, dlatego jego podanie wymaga wcześniejszego całkowitego uśpienia osoby.

Późna aborcja (ang. late-term abortion, głównie powyżej 20. tygodnia)

W tzw. późnej aborcji chlorek potasu bywa stosowany do zakończenia życia płodu przed porodem indukowanym.

Procedura:

KCl jest wstrzykiwany bezpośrednio do serca dziecka bez żadnego poprzedzającego znieczulenia. Lekarz celuje igłą w serce patrząc na obraz USG. Widoczne na ekranie dziecko przechodzi przez agonalne skurcze i umiera.

#bestiazolesnicy #chlorekpotasu #terminacjaciazy #aborcja #olesnica

29

#aborcja #tusk #olesnica

Może podsumujmy sprawę zabójstwa dziecka:

1. Prawo w Polsce się nie zmieniło w ostatnim czasie.

2. Żaden nowy wyrok TK nie zapadał.

3. Tusk, Leszczyna i Bodnar przedstawili nowe wytyczne dla szpitali co otworzyło okienko aborcji bez ograniczenia rozszerzając przesłanki zdrowotne (może to być nawet : zagrożenie trądzikiem, rozstępami, dyskomfortem etc bo zawsze jakieś zagrożenie zdrowia jest)

4. Lekarka z Oleśnicy twierdzi, że konsultowała swoje działania z wojewódzkim konsultantem przed ich podjęciem więc jest przyjęta taka linia działania.

5. Jak dotąd nikogo nie interesuje ile było podobnych przypadków.

Ps. Moim zdaniem Braun zrobił dobrą robotę bo postawił sprawę na ostrzu noża i coś się ruszyło.

20