W zeszły piątek w sklepie pan policjant zapytał się mnie gdzie mam maseczkę, jak przechodziłem obok niego. Był u mojego boku, nie staliśmy twarzą w twarz, więc po prostu poszedłem dalej nie zatrzymując się i ignorując to pytanie. I na tym się cała historyjka kończy.
#policja #zakupy #sklepy #koronawirus #gownowpis

11

#zaczynasie Właśnie wszedłem z rodzinką na basen i ja oraz żona zostaliśmy poproszeni o okazanie certyfikatu... oczywiście do wyliczania ilości osób, które mogą wejść. Pomimo tego, że go mam wkurwiło mnie to strasznie. Dzisiaj na basenie będzie trochę luźniej.
#sleevecontent #gownowpis #covid19

11

#gównowpis Jak widzę jak niektóre kobiety mówią o imigracji, sprawach politycznych i samobronie, prawo do broni, to widzę ludzi którzy w życiu się niczego nie bali. Nie rozumieją swojej kruchości ani nie spotkali z rzeczywistą agresją męską. Dosłownie po prostu nie są świadome jaki mężczyzna jest potężny w porównaniu do nich i jakie one są całkowicie bezbronne. Możesz kobiete uzbroic w gaz, pałkę, nóż, ale i tak to wszystko powoduje że jest ona narażona, a przeciętni kowalski da sobie z nią radę bez większego kłopotu. Widzimy to w sprawie sztuk walki, w sprawie wojska, policji, ratowników itd. Kobiety w Polskim społeczeństwie mówią dużo o przemocy mężczyzn jakby w ogóle były świadome czym taka przemoc jest. Cały feminizm z tego co widze istnieje tylko i wyłącznie dlatego że mężczyźni są słabi, poniekąd panuje potrzeba tych kobiet o import bardziej agresywnych mężczyzn w zamian za swoich "pizdusiów".


Feminizm jest o tyle dziwny że dużo gada o mężczyznach i jacy oni nie byliby źli ale jakby wyobrębnić ich żale to widać jak na gołęj dłoni że jest to pewien rodzaj syndromu kobiety kontroliery. "nie siedź tak!" "Nie rób to tak!" "nie mów tak!" "Nie podnoś głosu!" :Nie mów mi co mam robić!". Prawa o które się ubiegają całkowicie rozbrajają mężczyzn, zarazem starają się o import "dzikusów" których "mogą oswoić".

A kiedy mowa o przemocy, rzeczywistej i grożnej, nie mają bladego pojęcia o czym mówią. I zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem nie ma za mało przemocy męskiej w społeczeństwie, nie ma za mało pokazów męskiej siły wobec kobiet aby kobiety zrozumiały że facet to nie "ona tylko z penisem" a całkowicie inny rodzaj istoty od którego, czy chce czy nie, jest całkowicie zależna bo bez niego i jego dobrej woli wobec niej jest całkowicie bezbronna wobec świata. Niestety prawo jest tak ustawione że nie mam bladego pojęcia jak przebić się Polkom do głów. Jest to dla mnie wielka zagadka. Nie obejrzą na żywo walk tyle jest pewne, o dziwo unikają tego typu rzeczy by utrzymać swoją obłudę. Jestem dosłownie w kropce. Najgorsze w tym jest że u wiele z tych kobiet panuej fantazja "dominacji nieznanego jej mężczyzny" coś na wzór greya tylko że panuje tam dużo, niemal dosłownego, gwałtu. I do tego końca w pogoni za "niebezpiecznym śniadym księciem" są chętne się kurwić i sprowadzać takich do swojego społeczeństwa. Niestety ale wniosek jest jeden, że kobiety na prawde są zależne od mężczyzny w sprawach swojego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa bytu. Zarazem śą całkowicie nieświadome tej zależności i bezbronności az do chwili jak jest za późno.

Wniosek w sprawie rozwiązania jest jeden i jest to wniosek bardzo przykry ale związany z przewagą kobiet nierozsądnych i nieznających życia czy świat. Że niestety ale faceci muszą być bardziej oschli, może nawet bardziej agresywni wobec kobiet. Nie mówimy o przemocy i damskich bokserach ale o dynamice społecznej gdzie kobieta gardzi, bije, faceta w miejscu publicznym a on zwyczajnie to znosi. Podnieść głos to podstawa bo prawda jest taka "jak pozwolisz aby ciebie traktowali jak psa, to zasługujesz na to aby ciebie traktowano jak psa".

Prawda jaką usłyszałem z ust pewnego Afgańczyka. I ma rację. Patrząc na grupę Polek i Szwedek nazwał je trafnie "kurewkami". Nie cykał się, nie ograniczał tego co i jak mówi. I miał gdzieś jak na niego szwedzi spojrzą czy Polacy którzy się urazili w imię kobiet. Niestety miał rację. Wiele z jego kolegów zaliczyło nie jedną Polkę czy szwedkę, a Polacy i szwedzi wciąż bronię ich godność jakby to był bilet w ich majtki. Może i jest, od czasu do czasu, ale widząc jak czasami sponiewierają tymi chłopami widać jak jest żałośnie.

Nie twierdzę że Polska to kraj panów w krótkich spodenkach czy rurkach, bynajmniej tak nie jest. Nie do końca. Ale zjawisko jest już żywe i widać że faceci nie mają żadnych wymogów wobec kobiet a sam fakt że mało jaki mężczyzna stawił się przeciwko strajku kobiet z wolą conajmniej nakrzyczenia na nie i pokazania trochę męskiej siły tym bluzgaczom, jest wymowne. W normalnym kraju faceci by wyszli i dość agresywnie pokazali że te kobietki są głupie, kurewki, i do domu. Ale nie żyjemy w normalnym kraju. I zastanawiam się czy w ogóle jeseśmy w stanie wyrażać złość. Wobec kobiet w ogóle. A wobec państwa? też nie jestem pewien.

Żeby nie było nie jestem Incelem, mam narzeczoną. Ślub będzie w przyszłym roku. Ale nie sposób nie zauważyć pewne zmiany zachodzące i poziom wycofania się mężczyzn z życia społecznego. Jak pewne odruchy są cenzurowane w zalążku jeszcze w naszych umysłach. Nie dajemy upust pewnym myślą i uczucią co powoduje że faceci, jak żadna inna grupa, popełnia samobójstwo. Bo wprost nie wyrażamy tych uczuć w domu co dopiero na ulicy.

Może stąd te "reject modernity embrace tradition" memy które powstają. Nie jestem pewien. Ale coś jest na rzeczy. Chociaż ucieczka do siłowni nie jest odpowiedzią i krycie się ze sztukami walki w szkołach walki również nie jest odpowiednie. Potrzebujemy wylew surowej męskości na ulicę. Na świat. Musimy po prostu przestać się bać być sobą. Za słowa nikt ciebie nie zamknie, a jak ktoś ciebie uderzy i dasz im znać że jest to nie do przyjęcia, również nic ci nie będzie. Wszystko wymaga po prostu rozsądku i opanowania. Bo ja osobiście mam dosyć tego tłamszenia w sobie krzywd jaki wyrządza mi świat (ty zapewnie też tak masz)
https://theswaddle.com/stoicism-has-become-a-masculine-ideal-that-values-repression-indifference-what-could-go-wrong/

przykładem tego wszystkiego jest powyższy artykył który najpierw twierdzi że mężczyzna tradycyjnie "prowadzi represję emocji" po czym wybucha, cierpi, itd. Po prostu panuje tutaj wspomniany syndrom kontroliery. Jest tutaj poważna kwestia emocji męskich ale widać że świat nie rozumie że facet nie "gada" o uczuciach ale je "wyraża" bezpośrednio. Czemu facet czuje ulgę kiedy fizycznie wyrazi swoje emocje, czy stworzy coś? A kobieta kiedy sobie pogada? Panuje tutaj zasadnicza różnica. Feminizm i współczesność są wrogie temu bo jak facet zacznie wyrażać swoje uczucia to zacznie stawiacz im czoła, zacznie ukłądać swiat na nowo w naturalny ład i stracą swoją władzę. Poniekąd pogoń za śniadą bestią jest potrzebą uchwycenia na chwilę tego mężczyzny takim jakim jest, nieskażonym, po czym ucieka taka kobieta w obejmy własnego systemu bezpieczna od świata aby nie stracić panowania. Ich wychwalanie stoicyzmu jest właśnie takim czymsz, bo faceci mają dosyć tego że zabrania im się męskości a ich kobiety kokietują i się kurwią. Powoli widzimy wzrost animozji między płciami wewnątrz danej grupy, czyli narodu, ale atrackja kobieca do "szowinistów" zagranicznych dalej panuje. Więc spotykamy się z paradoksem feminizmu. Ale jest to potrzeba władzy która uzależnia połączona z pragnieniem podstaw. Nic dziwnego że koiety wpółczesne są niezadowolone, wypalone, i zmęczone życiem. A faceci zwyczajnie postawnawiają się zabić. To dopiero ironia. Ciekaw jestem ile jeszcze wytrzymamy jako społeczeństwo?
#polityka #ludzie

10

#głębokiwpis #gównowpis

Postanowiłem wybrać się dzisiaj na zimowy spacer. Egzamin mnie zmęczył i czułem jak w domu mnie głowa ściska, bowiem cztery ściany działają na mnie jak imadło ściskających umysł. No to wybrałem się. I w głuchej ciszy która zapanowała na Sopockich ulicach, zimowe opłatki choć samotne pochłaniały wszelkie echa cudzych kroków a krzyk dzieci tłumiły. To w tym spokoju postanowiłem przejść obok wejścia do multikina. W szklanych ciemnych drzwiach widziałem niewyraźne odbicie. I przyszło mi coś całkiem niecodziennego do głowy.

"Ja" - Otóż kim jest ten "ja". Czy to ten głos który przepisuje przez palce i klawisze nim przeistoczą się w cyfrowe literki na ekranie? Moje myśli? Ale jak to Moje? Co to znaczy moje? Jak moje, to kim jestem ja? No ciekawa zagadka. Postanowiłem podejść do szkła i zerknąć na tą postać która wpatrywała się spowrotem we mnie. Byłem to ja. Ale czy na pewno? Nauczyłem się nazywać tą twarz, to ciało, "mną" i "sobą" bo tak mi powiedziano. Twarz z którą się utożsamiam i znam jest mi znana tylko dlatego że to ja ją widzę na codzień w lustrze, i tak jest od urodzenia. Ale co gdybym nigdy siebie nie widział. Czy byłbym w stanie siebie rozpoznać? Czy wystraszyłbym się że jakaś postać mnie naśladuje. Powoli zrozumiałem że pojęcie siebie jest pojeciem mikorkosmosu który zerka na świat przez oczy chociaż nimi nie jest. Który korzysta z ciała chociaż nim nie jest. Jest to coś co włąda czymsz. Coś co istnieje w rzeczy, pojemniku, mu posłusznym. Duch w maszynie. Rozpoznając siebie, no właśnie, rozpoznajemy siebie. Nauczeni jesteśmy rozpoznawać siebie niczym obcą osobę. Znamy siebie tylko dlatego że przywykliśmy do siebie, do swojego widoku w lustrze czy na zdjęciach. Bez tego, chociaz doszlibyśmy do wniosku że jesteśmy "kim" jesteśmy, z twarzy i ciała, byłoby to dla nas niczym przywykanie do własnego cienia. Zwierciadłem części całości, nierozłącznego drucha.

Świat jest przepełniony takimi mikrokosmosami, miliardami ludźmi którzy w podobny sposób istnieją tak jak my. Chociaż jego ciało czuje inaczej jego byt jest niezaprzeczalnie podobny do naszego. Kształtowany przez zmysły i zwyczaje, obyczaje, przechodzi przez świat. Tam gdzie my widzimy twarze widzimy "ich" a oni "nas". Ciekawe jest to że my ich rozpoznajemy tak jak uczymy się siebie rozpoznawać. Dokładnie tak jak obcych. Ale patrząc się na nich nie widzimy bezpośrednio duszy chociaż w głębi naszego umysłu drzemie wiedza że tak jest. Bo jeżeli to "kim" my jesteśmy nie jest bezpośrednio tym czym my jesteśmy bowiem to jest nam niemalże obce, to również paatrzymy się jedynie na ich "rzecz" zaś kim oni są pozostaje dla nas zagadką. Widzimy okłądkę ale należy pamiętać że okładka nie jest przypadkowa. Że to okładka jest odzwiercieleniem treści którą za sobą kryje. Czyli to kim ktoś jest. Jego jakoś, wartość, moralność i byt. Chociaż nim nie jest to jest ono nierozłącznie z nim połączone bowiem to ten ktoś jest odpowiedzialny za to co jego coś poczyni.

Takie gadanie bez składu ani ładu, ale ciekawe wyzwanie umysłowe. Aż przyjemnie czasami sobie po mieście pochodzić chociaż ja osobiście wolę wieś. Szkoda tylko że jestem człowiekiem koczownikiem który pragnie zapuścić korzenie, szkoda tylko że nigdy nie będe pewien, czy nie staram się o swoje zaprzeczenie. #ludzie #filozofia

5

Czyżby nowo objawiony covidianin @messung usunął konto, czy może tylko mnie zbanował?
#gownowpis #bekazcovidian

5

#polityka #gownowpis #coronavirus #plandemia #geopolityka
Teraz szczerze, nie uważam się jeszcze za starego, jednak młodzieńcze ryzykanctwo odeszło już dawno w niebyt. Jeżdżę zachowawczo, dbam o bliskich, patrze żeby rachunki były opłacone na czas. Najmłodsza córa kończy właśnie 14. No właśnie, siedemnaście lat temu bardzo długo rozkminialiśmy czy się odważyć, i nie chodziło o pieluchy , brak czasu, czy pieniędzy. Ja, bo zona mniej ,ja balem się po prostu o dziecko, co ja będzie czekać, jakie wyzwania staną przed nią w życiu. Balem się czy podoła w nowym świecie. W końcu doszliśmy do wniosku ze przecież jeszcze nie umieramy, będzie miała starsze rodzeństwo, i nas przez długi czas! I co? Dziś już rzadko patrze na wiadomości, robię przerwy po kilka dni, bo kiedy patrze na to cale szambo dookoła…. zaczynam się bać! Juz nie tylko dzieci, zaczynam się bać tez o siebie! I nie chodzi o to ze nie lubię zmian, moje cale życie , cala praca, to dynamiczne zmiany. Boje się ze już nie długo, w sumie nie pozostanie mi wiele do stracenia. I wtedy spontanicznie wezmę sprawy w swoje ręce. Tak dla przykładu, tak po prostu żeby mieć przez krotka chwile wrażenie ze coś zmieniam i na coś mam wpływ. Ażeby sprzedajne hieny przestały czuć się bezkarnie.

11

#gównowpis #siła #siłownia

W sprawie ciężarów to jestem ziółtodziobem. Nie mam pojęcia często w ogóle co robię. Więc jak najczęściej siedzę na maszynach. Ale czasami zdarza mi się powędrować wzrokiem ku pustej sztandze i przypomina mi się że jedyne co umiem to przysiady. Jako nastolatek byłem sportowcem, uprawiałem sport w liceum w USA gdzie osiągnąłem niebanalne wyniki. Głównie pływałem i biegałem na oldegłość (mila oraz 5k || 100metrów grzbietem) więc co do sportu nie jestem całkowitym ziółtodziobem. To plus kilka długich lat kalisteniki odkąd studia mnie pochłoneły i "shadow boxing" plus kijarstwo i tam podnoszenie kamieni. Wreszcie osiągnąłem 100kg X 3. Poniekąd marzenie spełnione ale to tylko początek drogi do 150kg w przysiadzie. Jak osiągne 100kg X4 to dodam 10kg, i tak stopniowo, powolutku, dotrę do celu. Jak myślicie warto?

5

Jakiś odlot z policją. Kobita twierdzi, że jej nie obowiązuje polskie prawo i sama sobie wytwarza dokumenty, bo jest suwerenem. Takie tam pierdoły
1) https://twitter.com/kaishaku1/status/1465603060542148615
2) https://twitter.com/kaishaku1/status/1465603333620740097
3) https://twitter.com/kaishaku1/status/1465603586449190912
#policja #heheszki #gownowpis

8

Wreszcie wyszedłem z tych 1100, aż się boję grać bo zaraz i tak spadne #chwalesie #szachy #nocna #patoszachy #gownowpis #chesscom

7

Cała rodzina szerzy drogą telefoniczną paranoje którą nabyli przez pudełeczka z ekranami. Nie dajmy się zwariować, obraz prawdziwej rzeczywistości malujmy w oparciu o to co widzimy w prawdziwym życiu a nie na podstawie tego co przeczytamy czy co usłyszymy w mediach. Zdrówka wszystkim życzę, zarówno tego psychicznego jak i fizycznego
#gownowpis

14

Tego się nie spodziewałem…
𓂸
𓂺
Pokaż spoilerJakby ktoś nie wiedział, to egipskie hieroglify
#emoji #gownowpis

6

Tak patrzę po aktywności na mikro i mam wrażenie, że ktoś nam zdegradował paladyna do zwykłego rycerza
#heheszki #gownowpis

12

Plusuj 90% postów @Marshalist bo Ci po prostu podchodzą.
Daj raz minusa i poproś o dodawanie właściwych tagów, które masz w zablokowanych.
Bądź wjebany na czarnolistę…
No comment.
#sleevecontent #gownowpis

16

Reklama w TV. Dorota Wellmann twarzą worków na śmieci
#gownowpis

10

Kiedy odwala coś człowiek przy władzy, bogacz, celebryta, lewak:
- korzysta z wolności slowa
- mowi metaforycznie, eufeumistycznie i "nie został zrozumiany" (przez plebs i idiotów)
- to byla empatia i człowieczeństwo, okaz empatię i człowieczeństwo
- kazdy robi błędy, chciał(a) dobrze

Kiedy zwykły człowiek wypowiada, co mu się nie podoba lub z czym się nie zgadza:
- hejt
- mowa nienawisci
- to jest karalne
- jestes nikim, nie masz osiagniec, zamknij się
- pisowski wiesniak i prymityw (albo z konfy)
#przemyslenia #gownowpis #lewackalogika #lewactwo

26

Zmieniłem pracę, poszedłem na studia, odkryłem nowe hobby w postaci obstawiania wyścigów, a propos wyścigów to spotykamy się grupką kolegów prawie na każde grand prix.
Większość przedmiotów mi całkiem znośnie idzie, do matmy tylko się muszę w końcu przyłożyć.
Na mechanikę i budowę maszyn poszedłem.

Kolejną przypadkową pasją stał się u mnie sim racing i mam taki fajny stelaż samoróbkę z fotelem z auta i trzema monitorami, niestety przez studia już dawno się nie ścigałem i z nostalgią patrzę na kierownicę i wyczekuję momentu w którym znów poczuję te emocje przy walce o pozycję.

Z związku z pasję do wyścigów i moim kierunkiem studiów dołączyłem do zespołu formuły student. Narazie mam się nauczyć solidworksa, co jest dobrym pomysłem bo po pierwszym semestrze i tak mamy właśnie w nim robić projekty.
#gownowpis #studia #mibm #simracing #f1

Dawno mnie tu nie było

14

#covid19 #polityka #gownowpis
właśnie zostałem poinformowany przez zleceniodawce, ze zostały zaostrzone reguły i codziennie rano będę miał test na Covid

10

Taki troszeczkę #gównowpis. Zawsze pragnąłem coś stworzyć pięknego, ubrania, krajki czyli plecione paski, książki i powieści a nawet filmy, muzykę, poezję czy animację. Niestety 10 rzeczy zaczynam a niewiele kończę a tym bardziej życie dociska tym mniej czasu mam by zajmować się rzeczami pięknymi. Osobiście już coś mam tam w kijarstwie zaplanowane ale ostatecznie dochodzę do wniosku iż łatwiej będzie zwyczajnie zrobić kilka skrótów zamiast np. Rysować wszystkie pozy na wzór np. ludowy. Choć byłoby piękniej to po prostu nie stać mnie na taki poziom sztuki i to w rozsądnym czasie. Więc psotanowiłem że dorobie zdjęcia i grafikę sposobami prostymi i tutaj wrzucę książkę z tym związaną. Bo do cholery mam pracować nad czymsz latami by to zwyczajnie zaprzepaścić. A skoro to już ma jakiś odzew... to czemu nie pociągnać temat? Kwestia jak zwyklę ludzi chętnych razem ćwiczyć itd.

W sprawie twórczości jako takiej poniekąd straciłem wenę. Mało tworzę bo jest natłok obowiązków i nauki. Niestety studia się kończą a poprzednie lata spędziłem albo gorączkowo przygotowując się do egzaminu albo u rodziców pomagając im "coś" tam zrobić. W między czasie dusza twórcza poszła w zapomnienie. A szkoda. Jest to zjawisko na całej prawicy. Wolimy się zajmować "porządnymi" rzeczami i "porządnie" zachowywać stroniąc od "dziecinnych zabaw" np w gipsie, glinie, biżuterii, kodowaniu, animowaniu, itd. Mamy zakładać rodziny i pokornie pracować na spłatę domu. W między czasie na lewicy ludzie pracują często w marnych pracach które płacą grosze, ale starczy za to czasu i sił na twórczość jaka by ona nie była. Dla wielu z tych osób twórczość to rodzaj autoterapi co neistety samo w sobie jest patologiczne bo zamiast wyciągać człowieka z nędzy często powoduje zagłębienie się w sam byt nędzy i zrozumienie go. Sam tego doświadczyłęm jako nastolatek. Cud że ze sobą wtedy nie skończyłem. Ale nie wszyscy mają tyle szczęścia. To że na lewicy jest więcej artystów wiadomo. Nie tylko dlatego że dusza twórcza jest w jakiś sposób wyjątkowo usposobiona do różnych odchyłów życiowych ale dlatego że często taka dusza jest skrajnie przytłoczona światem i czuje że świat jest ustawiony przeciwko im. I jest, ale nie dlatego czemu myślą że jest. Oni myślą że to wina złej woli, pewnej hierarchi społęcznej która nakazuje mu "być jak każdy inny". Nie widzi taka osoba piękno w tym że określa się człowiek jako część większego rodzaju i nie widzi w tym możliwości na to aby zabłysła jego osobista twórczość. To jest często jego zgubą gdyż szuka on siebie i swojej osobowości w sztuce nie znając swojego rodzaju. Drzewo bez korzeni szybko usycha. I tak jest w ich przypadku. Wielu dostaje depresji i cierpi na inne choroby psychiczne z tego powodu. W między czasie uczestniczą i popierają liberalizm który sam w sobie ma coś jadowitego. Jądro liberalizmu jest użyteczność. Jeżeli coś nie jest użyteczne dla ekonomi, nie jest ono warte podjęcia. Jeżeli nie ma użyteczności ekonomicznej jest to marnowanie czasu. Niestety ale większość sztuki nigdy nie miało bezpośredniej wartości ekonomicznej. Mimo tego była ona czymsz co pozwalała człowiekowi żyć. Nie ma człowieka bez sztuki, czyli bez piękna. Była rzeczą i pozostaje rzeczą konieczną. Ale dzisiejszy człowiek ma w poważaniu twórczość a co dopiero w uczestniczeniu w twórczości innych osób. Polska nie czyta i to jest bardzo smutne. Pewne wiele osób nie datarło nawet do tego zdanie bo im się zwyczajnie nie chciało tyle czytać mimo że temat ich ciekawi. łatwiej słuchać, ale tylko słuchać czy oglądać grozi analfabetyzmem. Poniekąd jesteśmy już takim krajem. Coraz więcej Polaków w życiu nie przeczytało ani jednej książki, nie mówiąc o wierszach. Nie ma co wspominać "napisał". Sztuka niestety nie jest czymsz zbędnym, jest dosłownie niezbędna a lewica przygarnia sfrustrowanych cierpiących działaczy którzy chcą po prostu chwilę na tworzenie. I daje im wolną rękę i przy okazji głaska ich po głowie z fałszywym współczuciem, wykorzystując ludzi cierpiących znowu jako swoją broń przeciwko "wrogowi" czyli "społeczności". Nic dziwnego że artyści, twórcy, lgną do nich jak ćma do płomienia, pędzą na oślep tratując innych po drodze. Bo tam obiecano im możliwość tworzenia i uznano tworzenia jako rzecz dobrą i wartościową. Na prawicy tego nie ma. Prawica urządza się zasadami surowymi. Stąd jest mi często ciężko stać na prawicy gdyż przepełnia mnie ono cierpieniem. Ale nie kieruje się ostatecznie sobą ale rzeczami porządnymi. Rodziną, Narodem, Bogiem, i codziennie wracam przygarbiony, strapiony tym że nie mam czasu cokolwiek skończyć, fizyczni i psychicznie cierpiąc z nadzieją że nadejdzie dzień odpoczynku.

Ale nie ma czasu odpoczywać. Będę starał się jak mogę zrobić to co zawsze chciałem. Wbić kilka filmików i podzielić się tutaj moją twórczością. Być może napotkaliście się na moje pseudo polityczne bajki i baśnie. Ale teraz poszerzę tą twórczość w animację, i dokończę to co miałem dokończyć i będę wstawiał więcej z takich rzeczy. Polityka Polityją, ale żyć trzeba, ukoić duszę przy cieple ogniska twórczości z której ulatniają się leniwie iskierki, które trzeba chwycić póki są rozrzażone nim znikną na tle ciemności przeszłości i życia.
#polityka #twórczość #drogadoprzodu #ciekawostki #filmy

7

#gownowpis #heheszki #nocna

(D)ziennikarz - Jak dużo mleka dają Pana krowy?
(R)olnik - Która, czarna czy brązowa?
(D) - Brązowa.
(R) - Kilka litrów dziennie.
(D) - A czarna?
(R) - Kilka litrów dziennie.
(D) lekko zdezorientowany - Rozumiem. Czym się odżywiają?
(R) - Która? Czarna czy brązowa?
(D) - Czarna.
(R) - Czarna je trawę.
(D) - A brązowa?
(R) - Brązowa też trawę.
(D) podirytowany - Dlaczego pyta Pan, o którą krowę chodzi skoro odpowiedzi są takie same?
(R) - Bo czarna jest moja.
(D) - Ooo, a brązowa?
(R) - Brązowa też moja.
#sleevecontent #sleevefun

23

Jeden z imigrantów posiadał nowiutki dokument obywatela Niederlandów i nie potrafił wyjaśnic po co jest pod granicą Polski.


zródło https://twitter.com/StZaryn/status/1461676451363700741
#imigranci #dokumenty #bialorus #niederlandy #holandia #gownowpis #wojnahybrydowa

14