Trzaskowski dokonał transkrypcji homozwiązku jako małżeństwayoutube.com

Zdjęcie

i "odmraża" zawieszone wnioski tego rodzaju. Obrzydliwe. A dalej obrany kierunek adopcja. Tak podaje TV Republika.

http://www.youtube.com/watch?v=LI5k8tKVfmw

#lgbt #polska

11

Homoseksualizm u zwierząt: czy rzeczywiście istnieje?ratujzycie.pl

Zdjęcie

Homolobby przekonuje, że homoseksualizm to naturalne zjawisko, skoro występuje również w przyrodzie. Aby uzasadnić ludzkie związki jednopłciowe, środowiska LGBT przywołują przykłady takich zwierząt jak małpy, pingwiny, owce czy słonie. Zaobserwowane wśród nich kontakty płciowe między dwoma samcami lub samicami mają być dowodem na to, że taki sposób życia jest całkowicie normalny.

Czy zwierzęta homoseksualne naprawdę istnieją? Rozprawiamy się z kolejnym mitem.

Zwierzęce wzorce nie pasują do świata ludzi

Sam pomysł, by porównywać orientację oraz tożsamość seksualną człowieka i zwierzęcia, budzi wątpliwości. A tym bardziej sugerowanie, by brać ze zwierząt przykład w kwestiach seksualnych. No ale możemy spróbować. A zatem: samica modliszki odgryza samcowi łeb po kopulacji. Niektóre małpy obrzucają się w trakcie stosunku odchodami. Jeden lew przegania drugiego, zabija jego młode i kopuluje ze wszystkimi samicami w jego stadzie. Kiedy koty się marcują, do jednej kotki przychodzą wszystkie kocury z okolicy i „kto pierwszy, ten lepszy”. Czy takie wzorce mamy przyjąć? Niech tak będzie. Partnerka po seksie odgryzie partnerowi głowę. Inna para może w ramach romantycznej gry wstępnej rzucać w siebie odchodami. A Kowalski niech zabije Nowaka i jego synów, a żonę i córki wykorzysta. Kiedy zaś córka Kowalskiego wejdzie w okres dojrzewania, niech wszyscy chłopcy z ulicy przyjdą sobie poużywać. W końcu „kto pierwszy ten lepszy”…

U zwierząt, którymi rządzi przede wszystkim instynkt przetrwania i przekazania genów, to są normalne sprawy. Czasem osobliwe, zaskakujące, ale normalne. Zwierzęta nie muszą też przestrzegać prawa ani norm społecznych. Jednak pewne zwyczaje u ludzi po prostu nie przejdą. Tu nie ma co naśladować. A jeśli ktoś ma rozumu tyle, co małpa, może się najwyżej obrzucić odchodami.

Zwierzęta nie mają orientacji

To nie jest tak, że pan kaczor zakochał się w pani kaczce, zabrał ją na randkę, a potem z ich miłości narodziły się kaczątka. Świat zwierząt to nie bajka. Zaczął się okres godowy, kaczor zdobył swoją samicę, odbyła się kopulacja, będą młode, gatunek przetrwa. Tyle, można się rozejść. Zwierzęta się nie zakochują. Oczywiście, są wśród nich zachowania tożsame z ludzkimi. Matka karmi i chroni swoje młode. Ale kiedy jedno z nich jest słabsze, albo czuć od niego woń człowieka (w przypadku dzikich zwierząt), takie młode zostanie porzucone. I tyle z zachowań podobnych do ludzkich.

Zwierzęta nie uprawiają seksu z miłości ani dla zaspokojenia potrzeb. Seks, a raczej kopulacja, to w ich przypadku sposób na przedłużenie gatunku lub okazanie dominacji. I tu właśnie mogą zdarzyć się przypadki, które gejowscy propagandyści nazywają homoseksualnymi.

Homoseksualizm u zwierząt wg aktywistów ruchu LGBT

Samiec może kryć innego samca, pokazując w ten sposób swoją wyższość w stadzie. Nie ma to jednak na celu próby przedłużenia gatunku – jest to zachowanie służące budowaniu hierarchii. Są też przypadki, kiedy kopulacja między dwoma samcami, albo i samicami, zachodzi przez… pomyłkę. Jak dziwnie by to nie brzmiało.

Kto miał królika, ten wie, że niektóre osobniki próbują kopulować nawet z nogą od stołu lub poduszką. To raczej nie znaczy, że królik nagle zaczął gustować w poduszkach.

Naiwne dowody

To kolejny przykład, kiedy tezy, rzekomo uzasadniające akceptację homoseksualizmu u ludzi, są wyssane z palca. Homoseksualizm nie jest wrodzony, nie jest nabyty, nie jest naturalny. Nie występuje w środowisku zwierząt jako preferencja seksualna.

Ale jeśli gejowskie lobby pragnie wzorować się na zwierzętach w kwestiach seksualnych, to proszę bardzo: niech rzuca w siebie odchodami i poodgryza sobie wzajemnie głowy.

http://ratujzycie.pl/homoseksualizm-u-zwierzat-czy-rzeczywiscie-istnieje/

#zwierzeta #zboczenia #homoseksualizm #lgbt

11

Zdjęcie

WSTRZĄSAJĄCA ZBRODNIA NA MAŁYM CHŁOPCU! RUSZA PROCES DWÓCH GEJÓW, KTÓRZY ZGWA.ŁCILI ROCZNEGO PRESTONA NA ŚMIERĆ

Proces pary hom.oseksualistów, która wpierw adoptowała, a potem wykor.zystała dziecko rozpocznie się w tym miesiącu w Sądzie Koronnym w Preston w Anglii.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto po wezwaniu funkcjonariuszy Policji do szpitala Blackpool Victoria Hospital 27 lipca 2023 roku. Wtedy to nieprzytomny już Preston trafił do szpitala. Krótko później stwierdzono zgon chłopca.

Poznaj szczegóły okrutnej zbrodni, o której milczy środowisko L.G.B.T. 👇LINK W KOMENTARZU

http://ratujzycie.pl/geje-zgwalcili-rocznego-chlopca-na-smierc/

To szczególnie ważne w kontekście działań lobby L.G.B.T. ws. legalizacji homoślubów w Polsce, a co za tym idzie możliwych przyszłych żądań o adopcję dzieci

#zboczency #lgbt #pedofile #mordercy

12

Faktyczna delegalizacja chrześcijaństwa – komentarz do wyroku sądu najwyższego Finlandiibijbelsberaadmv.nl

Mieheksi ja naiseksi Hän heidät loi - Rdz 5:2

Zdjęcie

26 marca br. ogłoszono wyrok: Sąd Najwyższy w Finlandii uznał, głosami 3:2, parlamentarzystkę Päivi Räsänen i biskupa luterańskiego Juhanę Pohjolę winnymi mowy nienawiści (dział „zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości” prawa Finlandii), w związku z opublikowaniem w 2004 r. tej broszury:

MALE AND FEMALE HE CREATED THEM Homosexual relationships challenge the Christian concept of humanity [http://www.bijbelsberaadmv.nl/wp-content/uploads/2025/10/Brochure-Rasanen_Male-and-female-He-created-them.pdf] Broszura jest poświęcona chrześcijańskiej antropologii i wizji małżeństwa.

Räsänen została uniewinniona od zarzutów znanych jako „tweet z biblii”. Wyrok skazujący wydany jest za obrażenie grupy w zw. z orientacją seksualną. Wyrok nakazuje też zniszczenie publicznie dostępnych kopii tej broszury.

W 2019 r. Kongregacja ds. edukacji katolickiej wydaje pod bliźniaczym tytułem dokument, który przeszedł bez echa:

„Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę” Z myślą o drodze dialogu na temat kwestii gender w edukacji [http://stacja7.pl/zwatykanu/watykanski-dokument-o-gender-pelny-tekst/] Dokument jest dyskusją o ew. możliwości dialogu KK ze środowiskami gender, jednak również opiera się na antropologii chrześcijańskiej.

----

Te dokumenty zahaczają o siebie tematycznie, jednak dokument watykański jest sformułowany w sposób, który w mojej ocenie może być wybiórczo zinterpretowany. W przeciwieństwie do fińskiego. Z tolerancją na sztandarach środowiska LGBT/gender niezadowolone z poprzednich (uniewinniających) wyroków doprowadziły sprawę o różnicę poglądów do sądu najwyższego. Czy ten atak zagraża formie rytualnej którejś z denominacji chrześcijańskieh? – raczej nie. Sam cytat z biblii też został potraktowany raczej jak cytat z każdej książki. Nie zostało tak potraktowane wyznanie wiary i światopogląd, które są oparte na tym fragmencie – te właśnie zostały uznane za karalne grzywną.

W Polsce rodzice (i nie tylko oni) sprzeciwiający się wprowadzaniu genderyzmu do szkół – też nie byli stygmatyzowani przez minister-niedouka nie za przynależność do KK, nie za obchodzienie Wielkanocy, czy innych świąt -- ale za ciemnogród a faktycznie: antropologię chrześcijańską.

Od wyroku NSA z 20 marca br., urzędnik USC prawdopodobnie może się spotkać z szykanami dyscyplinarnymi za odmowę transkrypcji (np. fińskiego) aktu „małżeństwa”, co chyba też przeszło bez żadnego echa.

W trwającej 7 lat sprawie LGBT vs Räsänen i Pohjola, tylko wisienkami na torcie drwiny są, że Räsänen była przesłuchiwana 13 godzin (a same przesłuchania też były drwinami), posiedzenie mów końcowych odbyło się na tydzień przed popielcem (nota bene wsiąkł oryginalny artykuł i nie mogę znaleźć daty) . Wyrok został ogłoszony na tydzień przed Wielkim Czwartkiem, a na dzień przed urodzinami Pohjoli. Wczoraj wikipedysta Justthefacts ogłosił bpa winnym ZBRODNI PRZECIW LUDZKOŚCI (reductio ad Hitlerum, lewostronny standard).

Zdjęcie

http://adfinternational.org/news/breaking-finlands-supreme-court-acquits-parliamentarian-on-bible-tweet-convicts-her-for-insult-in-20-year-old-church

[edit]

Obecnie Ewangelicko-Luterański Kościół Finlandii jest jednym z najbardziej odstępczych w skali światowej, szczególnie w tematyce j.w, a stanowisko Räsänen i Pohjoli – odosobnione.

[/edit]

#prawo #lgbt #lgbterror #finlandia #polska #chrzescijanstwo #katolicyzm #luteranizm

11

Na Śląsku mężczyzna zgwałcony tłuczkiem do mięsa zaszedł w ciążę i odmówiono mu aborcji

Poleciało o tym w TVN 24

http://youtube.com/shorts/ZYkPzp6wM10

#bekazlewactwa #polska #aborcja #lgbt #lgbtp #trans

8

Trans zabija dziecko odc 1933se.pl

56-letni chłop Robert Drogan który wymyślił sobie że będzie kobietą Robertą Esposito zastrzelił byłą żonę i dziecko podczas kłótni. Podobnie jak tydzień temu w Tumbler Ridge nasza przypakowana i owłosiona czikita po wszystkim wylogowała się z tego świata.

Najwyższa pora przywrócić klasyfikację transseksualizmu jako zaburzenia psychicznego, broń nie jest problemem, tylko czuby z takową.

http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/rodzinna-masakra-na-lodowisku-dwie-ofiary-troje-rannych-aa-JDvn-W5jc-ydpA.html

#lgbt #transy #swiat

19

USA - Dramat rodziców. Nie chcieli zgodzić się na zmianę płci. System odebrał im dzieckonczas.info

Szokująca historia ukraińskich imigrantów mieszkających w Kalifornii. Rodzice 17-letniej dziś Mai stracili prawo do opieki nad córką i zostali wpisani do rejestru sprawców przemocy domowej. Powód? Odmówili zgody na tzw. terapię hormonalną, czyli po prostu zmianę płci u dziecka. System uznał ich wartości za formę „przemocy emocjonalnej”.

Koszmar rodziny zaczął się w czerwcu 2024 roku, gdy do ich domu bez zapowiedzi zapukała pracownica opieki społecznej. Bez nakazu sądowego i okazania dokumentów zażądała widzenia z nastolatką, oskarżając rodziców o znęcanie się psychiczne.

„Ciągle powtarzała: 'Znęcacie się emocjonalnie nad dzieckiem’. Ale nie miała w rękach niczego. Żadnych papierów. Nic” – relacjonuje matka nastolatki, pani Ellie.

Gdy ojciec zażądał wylegitymowania się przez pracownicę socjalną lub okazanie nakazu sądowego, kobieta stwierdziła, że nie musi ich posiadać. Po odmowie wpuszczenia pracowni do córki, ta oświadczyła, że wezwie policję. W tym momencie nastolatka wybiegła z domu za pracownicą socjalną – boso, bez butów.

Matka dziewczynki wspomina ten moment jako początek biurokratycznego piekła, które trwa do dziś.

Problemy Mai narastały od lat. Po emigracji do USA dziewczyna zmagała się z lękami, brakiem akceptacji w szkole i diagnozą osobowości borderline, postawioną po zaledwie jednej konsultacji telefonicznej.

Według relacji rodziców, problemy zaczęły się pogłębiać, gdy ich dziecko trafiło pod opiekę terapeutki, która zamiast skupić się na traumie nastolatki, szybko skierowała terapię na tory tożsamości płciowej. Równolegle dziewczyna znalazła „wsparcie” na serwerze Discord dla osób LGBTQ.

Jak odkryła później matka, to tam instruowano Maję, jak oskarżyć rodziców o przemoc emocjonalną i co mówić służbom, by zostać zabranym z domu. W wiadomościach pojawiały się instrukcje, jak „wykopać grób dla swoich rodziców”.

Kiedy córka zażądała terapii hormonalnej i histerektomii (usunięcia macicy), rodzice sprzeciwili się, prosząc, by poczekała z nieodwracalnymi decyzjami do pełnoletności. Stan Kalifornia uznał to za wystarczający powód do interwencji.

Mimo że w sierpniu 2025 roku sędzia przyznał, iż rodzice zapewniali córce „wyjątkową opiekę” i nie chcieli jej skrzywdzić, dziewczyna nie wróciła do domu. Co gorsza, rodzice zostali wpisani do indeksu CACI (California Child Abuse Central Index, zawiera nazwiska osób, które agencje identyfikują jako podejrzanych o znęcanie się nad dziećmi) – figurowanie w tym rejestrze, możliwe nawet bez wyroku sądu, de facto niszczy życie zawodowe, uniemożliwiając pracę z dziećmi czy przejście weryfikacji w wielu zawodach.

Rodzina złożyła pozew federalny w grudniu 2025 roku, walcząc o odzyskanie dobrego imienia i kontaktu z córką. Sędzia prowadzący przesłuchania w sprawie opieki zauważył, że Ellie i jej mąż zapewnili Mai wyjątkową opiekę i że „nic nie wskazuje na to, by rodzice celowo skrzywdzili dziecko”. Mimo to Maja pozostaje w pieczy zastępczej, a Ellie i jej mąż nadal są klasyfikowani jako „osoby znęcające się nad dziećmi” w rejestrze stanu.

„Moja córka ma teraz 17 lat. Osiągnie pełnoletność i wyjdzie spod opieki i kurateli, a my nigdy nie uzyskamy rozwiązania. Ktoś musi pociągnąć Shasta County (hrabstwo w USA – red.) i stan Kalifornia do odpowiedzialności za to, co zrobili mojej rodzinie. Mojej córce chcę powiedzieć – zawsze będę czekać, aż wrócisz” – mówi matka dziewczynki.

http://nczas.info/2026/01/09/dramat-rodzicow-nie-chcieli-zgodzic-sie-na-zmiane-plci-system-odebral-im-dziecko/

#usa #gender #lgbt

10

Chichot losu. Mecz „Pride Match LGBTQ+” rozegrają drużyny z krajów, które potępiają homoseksualizmnczas.info

Zdjęcie

Podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026 zostanie rozegrany także tzw. „Mecz dumy”, który zaplanowano na 26 czerwca. FIFA uznała, że taki mecz, propagujący ideologię LGBTQ+ pod nazwą „Pride Match”, będzie spotkaniem… Egiptu i Iranu, a więc krajów, które niezbyt tęczową ideologię hołubią.

Podczas zbliżających się Mistrzostw Świata FIFA 2026 współorganizowanych przez Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanadę w dniach od 11 czerwca do 19 lipca, jeden mecz będzie „poświęcony społeczności LGBTQ+”, i jako „Mecz Równości” zostanie rozegrany 26 czerwca 2026 roku na stadionie Lumen Field w Seattle.

Taka ideologiczna inicjatywa pojawiła się jeszcze przed losowaniem grup. Zapewne pomysłodawcy nie przewidzieli, że padnie na Iran i Egipt z grupy G. Żeby było bardziej absurdalnie, w obydwu tych krajach akty homoseksualne są nielegalne. W Egipcie, ojczyźnie Mohameda Salaha, ideologia LGBTQ nie jest mile widziana, a w Iranie homoseksualizm może być karany nawet śmiercią.

Pomysł „meczu dumy” jest związany z festiwalem „Pride”, który odbywa się w Seattle w tym czasie. Mecz miał być elementem propagandy na rzecz tworzenia „przyjaznego i inkluzywnego środowiska” dla „społeczności LGBTQ+”. Podobna akcja była już prowadzona podczas ostatnich Mistrzostw Świata w Katarze, co jednak też niezbyt spodobało się organizatorom.

Ze strony FIFA jest to trochę „podwójna” moralność, bo jej przepisy zakazują propagowania religii, ideologii, czy polityki na stadionach. W przypadku LGBT trend się powoli w USA odwraca, ale siłą inercji w Seatle ma być „tęczowo” i chyba będzie ciekawie…

http://nczas.info/2025/12/08/chichot-losu-mecz-pride-match-lgbtq-rozegraja-druzyny-z-krajow-ktore-potepiaja-homoseksualizm/

#lgbt #sport #pilkanozna

12

Apropos wpisu @Bejdak http://lurker.land/post/9bdqm3ikyw2z

tak wygląda tolerancja w kurwidołku jakim stały się Niemcy. Nic dziwnego w kraju w którym niegdyś dzieci z domów dziecka oddawano pod opiekę pedofilom w eksperymencie który trwał latami.

#lgbt #ciekawostki #policja

11

Skandal w Berlinie. Drag queen i pedofilia. Przez dwa lata media to ukrywałynczas.info

Zdjęcie

Wielu z tych, którzy od lat krytykowali występy drag queen przed dziećmi, może dzisiaj powiedzieć, że mieli racje i że jest coś per se podejrzanego w dorosłym mężczyźnie, który wybiera wulgarny występ, by docierać do kilkulatków. Szczególnie usprawiedliwieni mogą czuć się ci, którzy od lat protestowali przeciwko takim przedstawieniom w Niemczech.

Za Odrą bowiem policja prowadzi śledztwo przeciwko Mario Olszinskiemu, 46-letniemu artyście drag znanemu jako Jurassica Parka. Performer oskarżony jest o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. O pedofilskim zachowaniu oskarżonego niektórzy wiedzieli natomiast już parę lat temu. Wiedzieli, choć nie powiedzieli.

Pewnie każdy, kto w Berlinie lubi dyskoteki i techno, słyszał o takiej postaci jak Jurassica Parka. Ostatecznie jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci niemieckiej sceny klubowej. Olszinski od 2012 roku prowadził w kultowym klubie SchwuZ (najstarszym queerowym lokalu w Niemczech, założonym w 1977 roku) cykliczną imprezę „Popkicker”, a od ponad dekady moderował talk-show w jednym z teatrów na Kreuzbergu.

Dodatkowo Olszinski to słynny aktywista LGBT i autor kolumny w magazynie „Siegessäule”, odpowiedniku polskiej „Repliki”, jednak z wiele większym nakładem i zasięgiem. Poza tym artysta jest producentem i twórcą kontentu online (np. na YouTube), gdzie serwuje satyryczne komentarze do wydarzeń z popkultury. W 2014 roku Olszinski został też wybrany Miss Christopher Street Day (czyli niemieckiej Parady Równości), kiedy to prowadził przemarsz razem z Klausem Wowereitem, ówczesnym burmistrzem Berlina. Popularność Olszinskiego tylko rosła w ostatnich latach, aż w 2023 roku drag queen objął rolę „ambasadorki” kampanii turystycznej „Queer Berlin”. Olszinski – jako Jurassica Parka – pojawiał się w telewizji (m.in. w ARD i ZDF), na festiwalach i w spotach ministerstwa rodziny. Teraz pewnie już w otoczeniu najwyższych rangą polityków już się nie pojawi.

Przypadek czy zmowa milczenia

W ostatnich tygodniach Niemcy dowiedziały się o mrocznej stronie artysty: o tym, iż mężczyzna od lat rozpowszechniał w Internecie dziecięcą pornografię. Pierwszy raz potwierdzono to zaś 26 października 2023 roku, kiedy to sąd w Tiergarten w Berlinie uznał Olszinskiego za winnego „rozpowszechniania, nabywania i posiadania pism pornograficznych z udziałem dzieci” (paragraf 184b niemieckiego kodeksu karnego). Do czynu doszło 24 listopada 2021 r. – artysta udostępnił wtedy w Internecie pliki zawierające zakazany materiał. Sąd nałożył zaś na niego grzywnę w wysokości 11 200 euro (160 stawek dziennych po 70 euro), a wyrok złagodzono ze względu na przyznanie się do winy, wyrażenie żalu i podjęcie terapii. Informacja o skazaniu nie została upubliczniona przez media ani organizatorów wydarzeń, w których Olszinski brał udział.

Dlaczego natomiast już wtedy informacja o ciągotach pedofilskich Parki nie przedostała się do opinii publicznej? Wyrok sądu rejonowego był prawomocny i jawny, dostępny w aktach pod sygnaturą 285 Ds 156/23 dla każdego, kto złożyłby wniosek o wgląd do niego. Mimo to przez pełne dwa lata informacja nie trafiła do mediów ani do opinii publicznej, pozostając sekretem.

Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami i nie miała konkretnej, zidentyfikowanej ofiary – chodziło bowiem o pliki wykryte w Internecie przez amerykańskie NCMEC, które przekazało trop policji, ale nie prasie. Nie było więc rodziny ani pokrzywdzonego, który domagałby się rozgłosu. Możliwe więc, że wszyscy zwyczajnie „przegapili” ten proces, nikt nie zainteresował się wyrokiem i Parka – postać w Berlinie znana – przez nikogo nie została w sądzie rozpoznana. Nie da się tego rzecz jasna wykluczyć.

Możliwe jednak, że w queerowym środowisku Berlina panowała zmowa milczenia: plotki o Parce krążyły więc podobno w klubach, w których występował artysta, ale nikt nie chciał rzekomo donosić na „jednego ze swoich”, zwłaszcza w obawie przed wykorzystaniem sprawy przez prawicę.

Nie dowiemy się więc raczej, czy wyrok zniknął w biurokratycznej szufladzie systemu, czy najbliższe drag queenowi otoczenie wiedziało, ale nie powiedziało. Obecnie, w 2025 gra to już mniejszą rolę, ponieważ po ponownym doniesienie NCMEC w lipcu 2025 roku, media i tak się o wszystkim dowiedziały. Olszinski wszak nie potrafił się powstrzymać i znowu zaczął prawdopodobnie rozprowadzać w Internecie dziecięcą pornografię.

Na nowo

Minionego lata berlińska policja przeszukała więc mieszkanie artysty w Schönebergu na podstawie doniesienia NCMEC. Zabezpieczono nośniki danych. Prokuratura potwierdziła natomiast wszczęcie postępowania przygotowawczego, nie ujawniając szczegółów. Olszinski w nagraniu opublikowanym 23 października na Instagramie poinformował zaś o „załamaniu nerwowym latem 2025 r.”, problemach z alkoholem i zawieszeniu aktywności artystycznej. „Nie mogę komentować szczegółów ze względu na trwające śledztwo” – oświadczył drag queen.

Tym razem też wiadomość o podejrzeniach wobec performera przedostała się błyskawicznie do mediów, alarmujących o kolejnej sprawie sądowej, która czeka na Olszinskiego. Reakcja otoczenia oskarżonego była też odpowiednio surowa.

Margot Schlönzke, wieloletnia współpracowniczka Olszinskiego, nagrywająca z nim od lat podcast, zakończyła współpracę „raz i na zawsze”, deklarując „przerażenie i obrzydzenie” wobec możliwości, iż przez lata tworzyła kontent razem z pedofilem. Podcast został zaś usunięty z platform streamingowych tak, by pozostał po tej współpracy jak najmniejszy ślad.

Teatr BKA, gdzie Olszinski regularnie brylował na scenie, odwołał wszystkie zaplanowane występy artysty. Klub SchwuZ zakończył cykl imprez „Popkicker”. HateAid – organizacja walcząca z „mową nienawiści w Internecie”, wcześniej polecana przez Olszinskiego, wydała natomiast oświadczenie, w którym wykluczała „jakiekolwiek kontakty z osobami związanymi z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie dzieci”.

W nieprzyjemnej sytuacji znalazły się również miejsca, które nie współpracowały regularnie z drag queenem, ale które w przeszłości wspierały performera, wydając na niego ogromne sumy. Na przykład dzielnica Steglitz-Zehlendorf, która w 2024 r. przeznaczyła 40 tys. euro na festiwal „Queens & Flowers” w Ogrodzie Botanicznym z udziałem Olszinskiego, oświadczyła, że nie była świadoma wyroku z 2023. Niektórzy z pewnością więc nie mieli pojęcia, że Parka miał podobne problemy już parę lat temu i pierwszy wyrok w jego sprawie rzeczywiście udało się zataić przed opinią publiczną. Steglitz-Zehlendorf, jedna z najbardziej eleganckich dzielnic Berlina, gdzie lokale i wydarzenia LGBT praktycznie nie istnieją, nie ryzykowałaby blamażu, gdyby informacje o pierwszym wyroku były szerzej znane.

Reakcja tęczowego środowiska, w którym jako Jurassica Parka działał Olszinski, jest mieszana. Tęczowe media, takie jak magazyn „Siegessäule”, odcinają się od Parki, ale starają się ratować sytuację, wzywając do powściągliwości: „Nie wolno generalizować – drag to forma sztuki” – podkreśla więc magazyn, mając pewnie nadzieję, że historia Olszinskiego nie dołoży się w zbiorowej pamięci do już istniejącego, negatywnego wyobrażenia o drag queenach, które z jakiegoś powodu koniecznie chcą mieć dostęp do dzieci. Inne publikacje oznajmiają natomiast jasno, że ich wsparcie dla Olszinskiego skończyło się na zawsze.

Kłamca, kłamca

Najbardziej odrażające wydają się zaś pewnie wcześniejsze wypowiedzi drag queena, który dawniej był już pytany o bezpieczeństwo dzieci, gdy w pobliżu znajduje się on lub inni, jemu podobni działacze. W sierpniu 2023 roku bowiem Jurassica Parka pojawił się w programie Jana Böhmermanna, znanego lewicowego komika. Wtedy to twierdził, iż oskarżenia, że drag queen seksualizują dzieci podczas queerowych występach w bibliotekach, są nieprawdziwe. Parka podkreślała też, jej środowisko nie ma żadnych złych intencji wobec najmłodszych.

W innej natomiast rozmowie u tego samego komika, Parka powiedział natomiast: „queen nie czytają dzieciom książek, bo uważają dzieci za seksowne, a chcą tylko poczytać im bajki”. „Za kilka tygodni też będę czytać dzieciom w bibliotece. Ciekawe, jak to będzie” – usłyszeli wtedy widzowie i prowadzący.

Program wyemitowany został na dwa miesiące przed prawomocnym wyrokiem skazującym Olszinskiego za rozpowszechnianie dziecięcej pornografii.

http://nczas.info/2025/11/17/skandal-w-berlinie-drag-queen-i-pedofilia-przez-dwa-lata-media-to-ukrywaly/

#lewactwo #lgbt #pedofil #pedofile #pedofilia #zboczency #dzieci

15