#korea #ukraina #wojna

Jak widać nie tylko my jesteśmy tak traktowani - standard.

8

#bekazlewactwa #wojna #propaganda #dezinformacja #rosja #nato #dwojmyslenie

@waldy33 wołam bo naście h temu wstawiałeś wpis na główną o tej tematyce.

Zdjęcie

Euroonuce: Rosja jest słaba, za chwile Putin upadnie. Wspaniała w na ukraina nas ocali, dać im piniążki. Już!

Też euroonuce: ALARM! Wypatrzono kolejnego drona. O bosze. Rosja nas za chwilę zaatakuje. Rosja szykuje coś dużego. Ratunku!!!

Razem z nasileniem straszenia Ruskimi (próba zastraszenia społeczeństw jewropy) trzeba się zastanowić skąd wynika to dwójmyślenie. Czemu Ruscy którzy nie potrafią sobie poradzić z w na ukrainą mieli by dodatkowo atakować jeszcze NATO.

A może nie chodzi tu o ruskich? Wojna to intratny biznes, gdzieś trzeba przewalić połowę PKB kraju na "darowizny" które znikną uj wie gdzie. Trzeba trochę urobić bydła by się bało. Trzeba wprowadzić jakiś aparat kontroli mas. Stworzyć Ministerstwo Prawdy dla pociotków prosiaczka przy korycie aby ludziki wiedziały co mają myśleć. Przecież społeczeństwo nie może myśleć za siebie w naszej demokracji™, to takie "nie konstytucyjne".

Akurat ten temat porusza Vee z kanału Romanian TVee.

-----------------------------------

http://youtu.be/1f9nvPKvFqo?si=O16R6LdXNb_CXIps

-----------------------------------

16

tłumacząc na nasze: szykują potężną operację pod fałszywą flagą żeby obwinić o nią Rosję. medialny grunt już jest przygotowany.

#wojna

15

Kierwiński straszy „czarnym scenariuszem” dla Europy. Przygotowywane są plany ewakuacyjnenczas.info

Zdjęcie

Czarny scenariusz dla całej Europy jest taki, że Ukraina przegrywa wojnę i ekspansja rosyjska może postępować dalej – powiedział w czwartkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” szef MSWiA Marcin Kierwiński. Przygotowane są plany ewakuacyjne na wypadek ataku Rosji na Polskę – dodał.

„Rz” pytała Kierwińskiego o „najbardziej pesymistyczny wariant dla Polski”, a także sygnały od CIA i działanie alertów RCB.

Szef MSWiA podkreślił, że plany ewakuacji na wypadek ataku Rosji „powinny być opracowywane przez każdą gminę, ale są też plany na poziomie wojewódzkim, jest też program krajowy”. Zaznaczył, że ich skuteczność zależy od „mocy całego systemu obronnego i reagowania na sytuacje kryzysowe”.

Pytany o raport CIA, o którym informował premier Donald Tusk, Kierwiński odpowiedział: „Była informacja, nie wiem, czy w formie pisemnej, czy w formie ustnej, którą składał pan minister Tomasz Siemoniak premierowi. Pan minister Grodecki potwierdził, że uzyskał dokładne informacje”.

W rozmowie z dziennikiem szef MSWiA wskazał, że „możemy się spodziewać wielu prób uderzania bardzo blisko polskiej granicy i docelowo próby przekroczenia polskiej granicy przez rosyjskie statki powietrzne, co potem zostanie określone jako przypadkowe”.

Minister odniósł się również do zmian w alertach RCB. Zaznaczył, że z każdej sytuacji wyciągane są wnioski, a ostrzeżenia pogodowe nie znikną. Marcin Kierwiński przypomniał, że resort pracuje nad aplikacją informującą o zagrożeniach i integracją systemu ostrzegania.

http://nczas.info/2026/09/24/kierwinski-straszy-czarnym-scenariuszem-dla-europy-przygotowywane-sa-plany-ewakuacyjne/

#msz #wojna #Polska #rosja #propaganda

7

Jak zazwyczaj się zgadzam z Mentzenem tak tutaj logika Suafka wjechała na nowy etap.

Zdjęcie

Otóż Sławek, przekonuje, że będzie dalsza eskalacja konfliktu(i wszystko wskazuje na to, że unijne elyty mają ochotę pójść na zwarcie o Ukrainę, oczywiście rękoma i krwią europejczyków, kiedy USA się z tego wycofuje), co wydaje się bardzo realne

Ale logika jest przezabawna - mianowicie, zdaniem Mentzena, np Francuzi(elity) obecnie nie mają wywalone na konflikt i elity francuskie konsolidują się przeciwko Rosji. Paryż wg Mentzena chciałby ginąć za Ukrainę/ czy Estonia/Łotwa/Polska. Nie wiemy czy takie same nastroje panują na francuskiej ulicy, ale na Wersalu już wg Sławka tak. W związku z tym, zdaniem Sławka, będą wybuchać bomby w Paryżu czy innych francuskich miastach. Dlaczego one będą wybuchać? Bo znów zdaniem Mentzena by ostudzić prowojenne nastroje francuskiej ulicy! Logiczne.

A podłożone przez kogo? Boo! Przez Rosjan! by ZNIECHĘCIĆ Francuzów do wojny!

On to mówi na serio.

Może ja jestem pewno głupi, ale jakby mnie NIKT nie atakował i miałbym totalny spokój w tej Francji, ciszę w mediach i nagle się miał dowiedzieć, że mam ginąć za Ukrainę to bym powiedział "chyba cię pojebało macron!"

Ale jakby zaczęły wybuchać bomby w moim mieście z komunikatem "Rosja nas atakuje" i byłbym oczywiście takim neuropkiem, który chłonie przekaz z mediów, które teraz by cały czas tłukły "Rosja podkłada bomby!!"to bym zaczął identyfikować ten konflikt jako s w ó j. Mój poziom emocji być może by urósł do tego poziomu by wykluczyć nieszczepioną rodzinę... wrróć by zacząć uważać, że ta wojna jest MOJA POWINNOŚCIĄ. Oczywiście ja jestem głupi bo przecież nikt nie wykluczał żadnych rodzin

No dobra, ale posunę się dalej w swojej głupocie- jeszcze inny eksperyment myślowy:

Z "logiki" Mentzena należy przyjąć a contrario, że elementem ZACHĘCAJĄCYM do wojny byłby totalny spokój w danym kraju. Brak rozhuśtania opinii publicznej. Im w danym kraju spokojniej tym większe chęci społeczeństwa do uczestnictwa w wojnie. Im mniej bomb w danym kraju tym większa eskalacja...

Tak, To logicznie z tego wynika

Głupi, czy pożyteczny? A może zaangażowany...

(Wpis edytowany był po publikacji)

#mentzen #konfederacja #Rosja #wojna

9

Moskwa odpowiada po „bezprecedensowym” ataku dronów. Zapowiada mocniejsze uderzenia na Kijówkresy.pl

Zdjęcie

Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło w niedzielę, że siły zbrojne Federacji Rosyjskiej będą kontynuować i zwiększać skalę ataków na cele w Kijowie. Moskwa przekazała, że to odpowiedź na „bezprecedensowy” atak ukraińskich dronów.

„W odpowiedzi na ataki reżimu kijowskiego na obiekty cywilne na terytorium Rosji Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej będą kontynuować i nasilać uderzenia bronią precyzyjną na obiekty wojskowe w Kijowie” – przekazał rosyjski resort obrony.

Komunikat wydano po zmasowanym ataku na Moskwę i obwód moskiewski. Rosyjskie władze przekazały, że 19 i 20 września Ukraina przeprowadziła uderzenie z użyciem dronów oraz rakiet manewrujących „Flamingo”. Moskwa przekonuje, że celem operacji miało być m.in. zakłócenie wyborów do Dumy Państwowej.

Według rosyjskiego MON w ciągu doby nad terytorium kraju miało zostać zestrzelonych 1951 dronów uderzeniowych oraz osiem rakiet manewrujących dalekiego zasięgu „Flamingo”. Resort podał też, że kolejna rakieta miała zboczyć z kursu i spaść na niezamieszkanym terenie.

Rosyjskie władze twierdzą również, że wszystkie rakiety „Flamingo” zmierzające w stronę obiektów cywilnych w rejonie Moskwy zostały przechwycone. Ministerstwo uznało, że „próba zmasowanego ataku na Moskwę nie powiodła się”.

Jak informowaliśmy, w nocy z soboty na niedzielę nad Moskwą i obwodem moskiewskim pojawiły się setki dronów. Gubernator regionu Andriej Worobiow przekazał, że zginęły co najmniej dwie osoby, a sześć zostało rannych. W kilku miejscach doszło do pożarów, a uszkodzeniu uległ także obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii ropy.

Mer Moskwy Siergiej Sobianin mówił o „bezprecedensowym ataku” i twierdził, że w kierunku rosyjskiej stolicy leciało 450 dronów. W związku z nalotem czasowo ograniczono ruch na moskiewskich lotniskach.

http://kresy.pl/wydarzenia/moskwa-odpowiada-po-bezprecedensowym-ataku-dronow-zapowiada-mocniejsze-uderzenia-na-kijow/

#rosja #ukraina #wojna

9

Szef Komitetu Wojskowego NATO: Sojusz jest gotowy na eskalację ze strony Rosjikresy.pl

NATO jest przygotowane na możliwą eskalację ze strony Rosji na wschodniej flance – oświadczył w sobotę przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO adm. Giuseppe Cavo Dragone. Jak podało Politico, Sojusz dysponuje około 4 tys. stron planów wojskowych obejmujących różne scenariusze kryzysowe.

NATO jest gotowe odpowiedzieć na możliwą eskalację ze strony Rosji na wschodniej flance Sojuszu – oświadczył w sobotę przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO adm. Giuseppe Cavo Dragone podczas spotkania najwyższych dowódców wojskowych państw członkowskich w Kopenhadze.

„Sojusz jest gotowy, struktura jest gotowa, żołnierze […] broń jest gotowa” – powiedział Dragone, cytowany przez Politico. Dodał, że NATO nadal wzmacnia swoje siły zarówno pod względem liczebności, jak i możliwości wojskowych.

Wypowiedź padła w związku z narastającymi ostrzeżeniami europejskich przywódców przed możliwą rosyjską prowokacją, której celem miałoby być sprawdzenie reakcji NATO. Politico przypomina, że premier Donald Tusk ostrzegał w czwartek, iż w ciągu najbliższych miesięcy Rosja może skierować drony lub pociski na terytorium państwa NATO położonego na wschodniej flance w ramach upozorowanej prowokacji. Podobne obawy wyrażali przedstawiciele Francji i Holandii.

Dragone poinformował, że dowódcy wojskowi NATO nie omawiali podczas sobotniego spotkania najnowszych ostrzeżeń dotyczących ewentualnej rosyjskiej prowokacji. Podkreślił jednak, że Sojusz dysponuje około 4 tys. stron planów wojskowych dotyczących obrony wschodniej flanki.

Plany mają obejmować scenariusze począwszy od „minimalnego kryzysu” lub ingerencji na terytorium państwa członkowskiego. Państwa NATO uzgodniły trzy regionalne plany obronne w 2023 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny na Ukrainie.

„Sojusznicy są gotowi na wypadek eskalacji. W przypadku ataku wiemy, jak działać” – zapewnił przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO.

Dragone odniósł się także do działań podejmowanych w ostatnich tygodniach i miesiącach przez Rosję.

„Lekkomyślne zachowanie Rosji w ostatnich tygodniach i miesiącach […] nadal wystawia na próbę determinację sojuszników” i „ma na celu podważenie zaufania oraz osłabienie naszej jedności” – powiedział.

Jak zaznaczył, działania te przynoszą jednak odwrotny skutek. „Chcę wyrazić się jasno – te próby nas nie dzielą. Doskonalą nasze narzędzia, sprawiając, że jesteśmy znacznie bardziej zjednoczeni i zdeterminowani” – dodał.

W ostatnich tygodniach w Europie odnotowywano przypadki naruszeń przestrzeni powietrznej oraz podejrzewane próby sabotażu. Według Politico w sierpniu amerykańskie raporty wywiadowcze ostrzegały również, że Moskwa może planować ograniczony atak na jedno z państw NATO w perspektywie najbliższych lat.

http://kresy.pl/wydarzenia/szef-komitetu-wojskowego-nato-sojusz-jest-gotowy-na-eskalacje-ze-strony-rosji/

#nato #rosja #ukraina #konfliktyzbrojne #wojna

8

Zachód prze do wojny. Fico: „Jastrzębie wojenni w NATO próbują za wszelką cenę przekształcić tę wojnę w konflikt między Rosją a NATO” [VIDEO]x.com

Niektórzy politycy na Zachodzie dążą do konfliktu między Rosją a NATO – oświadczył w sobotę premier Słowacji Robert Fico w nagraniu opublikowanym w sieciach społecznościowych.

– Niepowodzenie strategii zakładającej zniszczenie Rosji poprzez wojnę na Ukrainie sprawiło, że niektórzy zachodni politycy doszli do przekonania, iż jeśli celu nie można osiągnąć za pomocą ukraińskiej armii i pełnego wsparcia dla niej, należy dołożyć wszelkich starań, aby doprowadzić do konfliktu między NATO a Rosją – powiedział Fico.

http://x.com/RobertFicoSVK/status/2101382211370893658

Szef słowackiego rządu zaznaczył, że wojna na Ukrainie nie jest wojną ani Słowacji, ani NATO. – Niektórzy jastrzębie wojenni w NATO próbują za wszelką cenę przekształcić tę wojnę w konflikt między Rosją a NATO – dodał.

Jak zauważyła agencja Reutera, wcześniej w tym tygodniu Fico ostrzegł, że wtargnięcie drona mogłoby doprowadzić do uruchomienia klauzuli zbiorowej obrony NATO. Podkreślił, że chce zapobiec temu, by granicząca z Ukrainą Słowacja została wciągnięta w konflikt zbrojny.

„Stoimy w obliczu śmiertelnego zagrożenia”, obserwując, jak Zachód „dolewa oliwy do ognia” poprzez wsparcie dla Ukrainy – ocenił Fico, którego rząd utrzymuje dobre stosunki z Kremlem.

http://x.com/RobertFicoSVK/status/2100954047830282353

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w piątek, że w ostatnich tygodniach wzrosło zagrożenie dotyczące krajów europejskich i Francji, w szczególności rosyjskie zagrożenie hybrydowe. Macron wypowiadał się po spotkaniu z przywódcami partii politycznych na temat sytuacji międzynarodowej.

Z kolei premier Donald Tusk ostrzegł dzień wcześniej, że spodziewane jest nasilenie rosyjskich ataków i możliwe są „przypadkowe” uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę.

http://nczas.info/2026/09/20/zachod-prze-do-wojny-fico-jastrzebie-wojenni-w-nato-probuja-za-wszelka-cene-przeksztalcic-te-wojne-w-konflikt-miedzy-rosja-a-nato-video/

#nato #rosja #ukraina #konfliktyzbrojne #wojna

9

dziś pojęcia "lewica -prawica" tracą sens, gdy często łże-prawica to zwykłe kundle masońskie ...x.com

dziś pojęcia "lewica -prawica" tracą sens, gdy często łże-prawica to zwykłe kundle masońskie a człowiek niby z dawnej lewicy marksizmu socjalistycznego pierwszej komuny jest prawym mężem stanu, podobnie jak w Polsce Leszek Miller w porównaniu z marionetkami z Pisiaków.

A takim mężem stanu, prawym człowiekiem, patriotą jest słowacki premier Fico, który z wielką troską mówi o tym co słyszy i widzi, gdy w Bratysławie spotykał pachołków ciągle mówiących o wojnie a teraz jedzie do komika-kokainisty razem z innymi premierami i też wie, że głównym tematem będzie "wymykająca się spod kontroli wojna". Fico nawet obrazowo mówi, że nie wiadomo z kim ta wojna i o co. Dlatego to mówi, bo jest prawym człowiekiem i nie rzuca plugawości w eter jak obce szmaty wystawione na stolce władzy, bredzące ciągle o złej Rosji, złym Putinie i o Upainie godnej wspierania przez wystawione kliki pajaców masońskich.

http://x.com/Wlodek_Skalik/status/2100861074257949180

Taki człowiek jak Fico potrafi sobie wyobrazić, że w ślad za eskalacją szmat-marionetek działających na zlecenie wystawionej przez Chazarów bandy komika-kokainisty mogą polecieć głowice nuklearne na państwa angażujące się po stronie podżegaczy wojennych, mimo że Fico otwarcie tego nie mówi. Ale widać troskę w jego głosie, że dla niego byłoby tragedią, gdyby nawet szmaty pajaców doprowadziły do tego, że nie w jego kraj, ale choćby w polskie miasta polecą głowice nuklearne skutkiem działań obcych szmat, które zwyczajowo uciekną na "Zaleszczyki" a moment newralgiczny przetrwają w schronie podziemnym.

#zakazdymrazem #wojna #nędznicyuwładzy #walkaopokój

14

#wojna #atom

Niestety nie napisali czyj dron.

14

Burza w Sejmie. Mentzen wyszedł na mównicę i się zaczęło. „Ucieczka do Rumunii albo do Berlina” [VIDEO]x.com

http://x.com/SlawomirMentzen/status/2100848585096966456

Z czym Wy jesteście gotowi? Nic nie mamy – mówił w Sejmie lider Konfederacji Wolność i Niepodległość Sławomir Mentzen w kontekście przygotowania państwa polskiego do konfliktu. W czasie wystąpienia prezesa Nowej Nadziei podniosła się wrzawa w ławach sejmowych.

Sejm w piątek, po godz. 9 wznowił obrady. Posłowie mają między innymi wybrać nowego wicemarszałka Sejmu. Zgłoszone są dwie kandydatury Marcina Ociepy zgłoszonego przez klub PiS oraz Marcina Horały zaproponowanego przez klub Rozwój Plus.

Sejm będzie też głosował nad projektem ustawy ws ratyfikacji traktatu polsko-brytyjskiego. Początek obrad to jednak czas wniosków formalnych. Na swoje wystąpienie wykorzystał go lider Konfederacji WiN Sławomir Mentzen, który zarządził rządowi brak przygotowania Polski do konfliktu.

– Ten rząd regularnie powtarza, że jesteśmy gotowi, a może nawet absolutnie gotowi do konfliktu. Z czym Wy jesteście gotowi? – zaczął Mentzen

– Mamy amunicji artyleryjskiej dosłownie na kilka dni wojny, śladowe ilości obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, nieprzeszkolone rezerwy. Jesteśmy ostatnim krajem graniczącym z Rosją, który nie przywrócił powszechnych szkoleń wojskowych – powiedział.

– Nie mamy obrony cywilnej, nie mamy schronów, nic nie mamy – stwierdził poseł.

Wówczas na sali sejmowej dało się słyszeć okrzyki „mamy”. – Gdzie ją macie? Dla ilu procent ludzi jest ochrona? Dla ilu procent ludzi są gotowe schrony? Nie ma tego – odparł Mentzen.

– Nie jesteście do niczego gotowi i okłamujecie Polaków. Jedyna rzecz, do której jesteście gotowi i co macie nawet przećwiczone, to ucieczka do Rumunii albo do Berlina – podsumował lider Konfederacji.

Kiedy Mentzen kończył swoje wystąpienie, któryś z posłów rzucił: „co Ty gadasz za głupoty”.

http://nczas.info/2026/09/18/burza-w-sejmie-mentzen-wyszedl-na-mownice-i-sie-zaczelo-ucieczka-do-rumunii-albo-do-berlina/

#usmiechnietakoalicja #mentzen #wojna

17

#wojna

Czy hasło "stop podżegaczą wojennym" to przejaw patriotyzmu czy ruskoonucywzmu?

8

#polska #polityka #wojna kolejny moralny kretyn, który myśli, że Polska coś dostanie. Ale w sumie za co?

W USA padło, ile Polska straciła przez wojnę w Ukrainie. Znamy kulisy

Ze wstępnych szacunków GUS wynika, że w latach 2022-2025 straty PKB Polski związane z wojną w Ukrainie wyniosły ponad 490 mld zł. — Będziemy kontynuować prace i obliczenia — zapowiedział w rozmowie z "Faktem" rzecznik GUS Krzysztof Jedlak. Jak ustaliliśmy, Paweł Kowal prezentował te dane m.in. w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Zamierza przedstawić je też fińskim sojusznikom i odczytać w Parlamencie Europejskim. Poseł KO ma konkretny cel.

O wstępnych szacunkach Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących wpływu rosyjskiej agresji w Ukrainie na polską gospodarkę poinformowano podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Jak przekazał prezes GUS Marek Cierpiał-Wolan, straty PKB za lata 2022-2025 oszacowano na 490,1 mld zł.

GUS: rosyjska agresja w Ukrainie to ponad 490 mld zł strat PKB dla Polski

Najwięcej stracił sektor gospodarstw domowych (292,1 mld zł). Za nim znalazł się sektor przedsiębiorstw (126 mld zł), a na trzecim miejscu sektor rządowo-samorządowy (72 mld zł). Jak wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" rzecznik GUS Krzysztof Jedlak, "to wstępne szacunki". — Będziemy kontynuować prace i obliczenia. Z różnych względów uznaliśmy, że już na tym etapie warto się podzielić tymi ustaleniami i to zrobiliśmy — powiedział.

Jedlak wskazał na przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Pawła Kowala, który we współpracy z przedstawicielami świata nauki ma "zajmować się tematyką wpływu wojny w Ukrainie także na różne wymiary życia społecznego". W rozmowie z "Faktem" poseł KO wyjaśnił, że to inicjatywa, do której "wspólnie z z szefem GUS zaprosili przedstawicieli nauki z różnych dziedzin: prawników, politologów, włączyło się też kilka uniwersytetów oraz kierownictwo Sieci Łukasiewicz".

— Zajmujemy się wpływem wojny na szeroko rozumianą gospodarkę. Wliczamy w to straty powiatów przygranicznych, straty w turystyce, koszty migracji. Pracujemy nad tym, żeby przyjąć metodologię, która będzie akceptowana na całym świecie — mówił Kowal. Zauważył, że "tylko ze wstępnych wyliczeń wynika, że Polska w latach 2022-2025 straciła minimum 500 mld zł".

Jak zapewnił rzecznik GUS, szacunek dotyczący strat PKB, "chociaż wstępny, jest bardzo rzetelny". — Braliśmy pod uwagę zarówno to, że w większości dziedzin gospodarki wojna miała wpływ negatywny, ale też pewne obszary gospodarki, na które wpłynęła pozytywnie — choćby ze względu na zwiększone wydatki budżetowe, nakłady na obronę, bezpieczeństwo — wskazał.

Zauważył, że "w trzech sekcjach gospodarki PKB był wyższy na skutek wojny o 120 mld zł". — Natomiast jak się uwzględni negatywny wpływ na pozostałe obszary, okaże się, że to jest w sumie 490 mld zł utraconego PKB — podkreślił.

Jedlak wyjaśnił, że w analizach przyjęto model oparty na metodzie kontroli syntetycznej. — Nie wymyśliliśmy jej, czerpaliśmy z amerykańskiej literatury. W tym przypadku bierze się pod uwagę różne dziedziny gospodarki w różnych krajach, gdzie istnieje bardzo dalekie podobieństwo do dziedzin naszej gospodarki i buduje się "klona". Do momentu wojny my i "klon" rozwijamy się identycznie, potem to podobieństwo zaczyna znikać i na tej podstawie szacujemy straty w gospodarce — doprecyzował.

Jak wskazał, "nie byliśmy pierwszymi, którzy próbowali oszacować wpływ wojny na gospodarkę, natomiast jeśli chodzi o metodę i głębokość badań, jesteśmy pionierami". — W słowach prezesa GUS wybrzmiewała nawet taka nadzieja, że to może być gotowy model do szacowania strat państw trzecich z tytułu wojny toczonej między innymi państwami. To jest z jednej strony przestroga przed wywoływaniem kolejnych konfliktów, z drugiej — gotowe rozwiązanie — mówił.

— Kilka tygodni temu odbyło się spotkanie w USA, w którym brał udział pan poseł Kowal. To było spotkanie z przedstawicielami amerykańskiego establishmentu, z kongresmenami, z przedstawicielami Departamentu Stanu. Elementem spotkania była również prezentacja wstępnych szacunków dotyczących strat polskiej gospodarki z tytułu wojny na Ukrainie, prezes GUS dzielił się wówczas jeszcze bardziej wstępnymi informacjami — przekazał rzecznik GUS.

Kowal wyjaśnił, że wstępne ustalenia były prezentowane w Nowym Jorku przy okazji sesji ONZ dotyczącej statystyki, a także w think tankach w Waszyngtonie. — Pokazywaliśmy, jaką proponujemy metodologię liczenia strat państw trzecich. Oczywiście państwem, które ponosi nieporównywalnie największe straty, jest Ukraina, ale przecież ogromne koszty ponoszą też Polska, Litwa, Łotwa — polegają na upadłości przedsiębiorstw, przerwaniu ciągów komunikacyjnych, stratach ludzkich i moralnych — mówił.

Polityk zapewnił, że zdaje sobie sprawę z tego, że "wojna trwa i najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo ukraińskich cywili". — Natomiast ze względu na przyszłość Rosjanie muszą wiedzieć, że rachunek, który wystawią państwa trzecie — państwa, które poniosły straty, bo przystąpiły do sankcji i zachowały się lojalnie wobec Ukrainy — jest wyliczony zarówno pod względem finansowym, jak i prawnym, niezależnie od tego, czy Rosja będzie chciała zapłacić — ocenił.

Zapytany o dalsze kroki, poseł KO przekazał, że "planują przedstawić te dane m.in. naszym partnerom fińskim, którzy też podjęli próbę liczenia strat państw trzecich". — Teraz szykujemy zebranie ekspertów, a jesienią będziemy pokazywali to w Parlamencie Europejskim na 100 proc. — zapowiedział Kowal.

14

Tak się bawią w czasie wojny. Odessa.

Pewnie podobnie ja Polacy w wrześniu 1939.

http://www.facebook.com/reel/1346814267525353

Zdjęcie

#okraina #odessa #wojna

8

AMUNICJI NA 3 DNI ALE NÓŻKAMI PRZEBIERAJĄ!!! - Tusk: Nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytoriumnczas.info

Zdjęcie

Eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy – podkreślił premier Donald Tusk podczas specjalnej odprawy służb. Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu – dronów odrzutowych – poinformował premier.

Szef rządu zapowiedział, że przez najbliższe miesiące współpraca przy przejściach granicznych między celnikami, policjantami, strażą graniczną, a wojskiem będzie musiała mieć „specjalny charakter”. Chodzi m.in. o przeciwdziałanie zatorom i gromadzeniu się na przejściach pojazdów np. z paliwem. Na poniedziałek Tusk zapowiedział rozmowy w tej sprawie z Ministerstwem Finansów.

Komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan przekazał w niedzielę po południu, że sytuacja na przejściach granicznych jest „opanowana”, ruch odbywa się normalnie. Wcześniej, w związku z zagrożeniem atakami dronów po stronie ukraińskiej, okresowo wstrzymywano odprawy na przejściach

Nocny atak dronów Geran-5 na zachodniej Ukrainie

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Nie odnotowano naruszenia granicy RP.

– Jesteśmy pewni, że została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże, dwa kilometry od naszej granicy, od naszego przejścia oraz skład pociągu towarowego na bocznicy – powiedział premier Tusk podczas niedzielnej odprawy służb z udziałem ministrów w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Podkreślił, że „ważna jest precyzyjna informacja”.

– Informacje o zaatakowaniu kolumny ciężarówek lub lokomotywy z pociągu pasażerskiego na trasie Kijów-Warszawa, które się pojawiały nie tylko u nas w mediach, ale też w niektórych relacjach ze strony ukraińskiej, nie mogę powiedzieć, że one są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy takich zdarzeń – zaznaczył Tusk.

Brak naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej

Odniósł się także do spekulacji, że została naruszona polska przestrzeń powietrzna. – Spekulacji, że coś wleciało od strony ukraińskiej, czyli rosyjskiej w tym znaczeniu, też nie potwierdzamy. Nic nie naruszało tej nocy polskiej przestrzeni powietrznej – powiedział premier.

Tusk podkreślił, że „eskalacja działań ze strony Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy”.

– Jak wiecie, atak czy próba sparaliżowania przejść granicznych to nie jest pierwsze tego typu zdarzenie – mieliśmy z tym do czynienia w Mołdawii, ale wiedzieliśmy, że w planie rosyjskim będzie próba dezorganizacji, paraliżu, a być może także zniszczenia przejść granicznych ukraińskich, a więc dotyczy to także naszego kraju – zaznaczył Donald Tusk.

– To, co wiemy i to, czego można się spodziewać, to to, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium – powiedział. Wyraził nadzieję, że „ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi”. – Ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także gorsze warianty są możliwe – podkreślił.

Zwrócił również uwagę na zdolność weryfikacji informacji. – Będę prosił o informacje ze strony służb, abyśmy byli w stanie weryfikować tak już jeden do jeden wszystkie informacje, które otrzymujemy, szczególnie w trybie alarmowym w nocy – powiedział premier.

Zaznaczył, że „nie jest to tylko kwestia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i przekazywania informacji mieszkańcom”. Wskazał, że bardzo ważne z punktu widzenia armii, ale też rządu jest, żeby strona polska miała „pełną zdolność weryfikowania i potwierdzania” informacji, żeby nie popełnić żadnego błędu, wtedy, kiedy będzie potrzebna pilna reakcja.

Gotowość sojuszników i drony odrzutowe

– Nie ulega wątpliwości, że musimy być wspólnie z naszymi sojusznikami przygotowani na reakcję, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu. Mówię tutaj o dronach odrzutowych. Ich zasięg i precyzja są niepokojące – powiedział.

Tusk poinformował, że zgodnie z informacjami przekazanymi przez wiceszefa MON Cezarego Tomczyka, podczas niedzielnego ataku dronowego Rosji w zachodniej Ukrainie, odnotowano 13 uderzeń.

– Musimy mieć świadomość że Rosja dysponuje takimi możliwościami. Dlatego będę czekał na informacje, jak jesteśmy przygotowani do użycia dronów do dezorganizacji kolei czy zakładów pracy. Nie wykluczam, że takie sytuacje mogą się zdarzyć. Tylko maksymalne przygotowanie to jest gwarancja, że żadne dramatyczne rzeczy się nie zdarzą – zauważył premier.

Zapowiedział, że przez najbliższe miesiące „współpraca przy przejściach granicznych niestety będzie musiała mieć specjalny charakter”. Tusk dodał, że w poniedziałek rozmowy w tej sprawie będą prowadzone także z Ministerstwem Finansów. Podkreślił, że współpraca między celnikami, policjantami, strażą graniczną, wojskiem „musi w sposób maksymalny po pierwsze usprawnić ruch, tak żeby nie było zatorów, bo one mogą być niebezpiecznym z naszego punktu widzenia celem ataków”. – I żeby oczywiście nie dochodziło w żadnym wypadku do gromadzenia się pojazdów przy naszych przejściach granicznych, np. z paliwem – dodał.

Straż Graniczna: sytuacja opanowana, wcześniejsze wstrzymania odpraw

Komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. Robert Bagan przekazał podczas odprawy, że „aktualnie sytuacja na przejściach granicznych jest opanowana”. – Ruch odbywa się normalnie, nie stwierdzamy na ten moment żadnych zagrożeń – powiedział.

Dodał, że wcześniej, w związku z zagrożeniem atakami bezzałogowych statków powietrznych po stronie ukraińskiej, okresowo wstrzymywano odprawy na przejściach. – Praktycznie przez cały dzień i całą noc ten ruch był ruch wstrzymywany i wznawiany – podkreślił komendant.

Jak przekazał, około godz. 4.10 dron zaatakował stację benzynową ok. 2 km od przejścia granicznego w Dorohusku. – Wybuch był tak silny, że szyby w placówce po naszej stronie zadrżały. W związku z atakiem przejście zostało ewakuowane – powiedział gen. Bagan. Wyjaśnił, że poza rejon przejścia przetransportowano ponad 280 podróżnych, w tym pięć autokarów, ewakuowano także 25 funkcjonariuszy SG i 25 funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej.

Komendant przekazał, że do ewakuacji doszło również w Hrebennem, po informacji o niezidentyfikowanym obiekcie zmierzającym w kierunku przejścia, ale – jak podkreślił – po konsultacji z wojskiem zagrożenie nie zostało potwierdzone. – W tym przypadku również doszło do ewakuacji ponad 300 osób – powiedział.

– Około godziny 8.27 doszło również do kolejnego uderzenia po stronie ukraińskiej na bocznicę kolejową i z naszych informacji uzyskanych od strony ukraińskiej wynika, że dron uderzył w lokomotywę pociągu towarowego. Skład tego pociągu składał się z pustych cystern, więc to są nasze informacje, które uzyskaliśmy od strony sąsiedniej – poinformował gen. Bagan. Dodał również, że w mediach pojawiały się inne informacje, jednak – jak wyjaśnił – nie są w stanie ich w 100 proc. potwierdzić.

Komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Jacek Szcząchor przekazał, że w momencie ewakuacji przejścia granicznego autokary są wyprowadzane poza teren przejścia, natomiast ponieważ ciężarówki nie są w stanie szybko zawrócić i kierowcy są proszeni o udanie się w miejsce ukrycia.

Zwrócił się też z pytaniem o możliwość implementowania od wojska tzw. hesco-bastionów dla funkcjonariuszy SG, którzy pełnią służbą na linii granicy, tak by mogli nadal obserwować linię granicy będąc bezpiecznym.

Hesco-bastiony to składane kosze z drucianej siatki otoczonej wytrzymałą tkaniną wypełnione np. piaskiem. Buduje się z nich tymczasowe umocnienia. Zastąpiły worki z piaskiem.

Komendant zwrócił tez uwagę, na problem informowania na przejściu o alarmie i konieczności ewakuacji. Przekazał, że w niedzielę wykorzystano np. głośniki w pojazdach służbowych ogłaszając alarm.

– Fajnie by było, żeby przynajmniej doraźnie do czasu, kiedy nie będzie centralnego systemu działającego także w przejściu, żeby zakupić tuby, które pozwoliłyby nam ogłaszać alarm w ramach przejść granicznych – dodał.

Podziękował też policji za pomoc w szybkie i sprawne wyprowadzenie w głąb kraju samochodów ADR wypełnionych paliwami.

Reakcja wojska: myśliwce, śmigłowce i obrona powietrzna

Szef sztabu DORSZ gen. bryg. Jarosław Chojnacki powiedział, że podczas nocnych ataków Federacji Rosyjskiej na Ukrainę Dowództwo obserwowało za pośrednictwem systemów rozpoznania radiolokacyjnego obiekty znajdujące się w przestrzeni powietrznej Ukrainy i zmierzające w kierunku Polski. W związku z tym – jak mówił – „dowódca operacyjny oczywiście uruchomił lądowe środki obrony powietrznej rozmieszczone w części wschodniej kraju, w województwie lubelskim i w województwie podkarpackim oraz oczywiście środki obrony powietrznej lotnictwa szybkiego, czyli F-16 oraz śmigłowce M-17 i Black Hawki”.

Przekazał, że ze wstępnych ocen wynika, że Rosjanie w atakach na Ukrainę, które rozpoczęły się w sobotę o godz. 14, użyli ponad 700 dronów oraz 40 pocisków balistycznych. Ataki koncentrowały się na regionie odeskim oraz na zachodniej Ukrainie.

– Warto podkreślić – lądowe środki obrony powietrznej były w gotowości do zestrzelania pocisków, ponieważ widoczność była, tutaj mieliśmy to w pełni dozorowane – przekazał gen. Chojnacki.

http://nczas.info/2026/09/13/tusk-nie-mozemy-wykluczyc-niestety-ze-ta-eskalacja-bedzie-dotyczyla-takze-naszego-terytorium/

#tusk #Polska #rosja #nato #wojna

8