Jak zawsze spóźniony nieco czytam i słucham o sprawie wielkiej 10 letniej "dziennikarki" która przypadkiem, jak każde dziecko z ulicy dostaje możliwość zadawania pytań najważniejszym ludziom w kraju. I jak jedna strona zna na pamięć daty z wojen na Bałkanach a druga nie chce dziecku odpowiadać i mówić tego co chcą usłyszeć.

I myślę, że powód dla którego uśmiechnięci tak są wpatrzeni w tego typu akcje jest prosty - oni po prostu liczą na potwierdzenie swojego uproszczonego, dziecięcego spojrzenia na świat. No bo co masz powiedzieć dziecku, które pyta dlaczego wszyscy nie mogą się po prostu kochać, przytulać i pracować w pocie czoła na wspólne dobro? Że świat jest skomplikowany? Że ludzie mają swoje marzenia, przywary, pomysły, gusty? Że rządy drukują pieniądze i powodują inflację przez co ludzie biednieją, a kartel banków tylko napędza produkcje pustego pieniądza?

No nie, więc mówisz im wygodne bzdury, tak jak wciskasz im kit o świętym mikołaju czy udajesz że łyżka to samolot. A uśmiechnięci dostają to czego tak pragną - potwierdzenia bzdur. Prostej odpowiedzi że świat może być taki piękny w tak prosty sposób. Są jednak kapkę wyżej od dzieci wierzących w samolot-łyżkę (ale już z wiarą w świętego mikołaja bywa różnie), więc potrzebują poważniejszej bajki - a "poważne" otoczenie sejmu i ludzie w garniturach dodają jej wystarczająco.

#przemysleniazdupy

23

Siedzę sobie u rodziców czekając na mecz, a że TV Republika ostatnio dostała koncesje czy coś tam, to postanowiłem zobaczyć. Bo rodzice, jak pisałem, TVN całą dobę, więc zobaczę sobie, co tam słychać u obu stron.

Oglądając Republikę miałem wrażenie, że oglądam podpitego wujka, fejsbukowego foliarza. Narracja jak z obrazków, tuskowcy zdrajcy, dużo powtarzania o uśmiechniętej Polsce. Atmosfera trochę jak przy rodzinnym obiedzie ze wspomnianym wujkiem.

Długo rodzice nie wytrzymali i musiałem wrzucić TVN.

Jaka to jest różnica, jezu. Poczułem się nagle jak uczeń albo pacjent psychiatryka któremu głosem nieznoszącym sprzeciwu wielka pani nauczycielka czy "doktórka" tłumaczy jak bardzo jest głupi. Każde słowo starannie cedzone, przy każdej okazji wtrącenia a to o "skrajnej" prawicy, a to o "nazistach", braku demokracji.

Trochę mi to przypomniało z okazji odsłonięcia pomnika o różnicy między ruskimi a niemcami w czasie drugiej wojny. Obie strony robiły co chciały, ale mimo wszystko ta maniakalność i odczłowieczenie, i nie chce żeby zabrzmiało to źle, ale profesjonalizm niemców, przeraża najbardziej.

Straszne

#przemysleniazdupy

12

W całej debacie o aborcji najbardziej wkurwia mnie, jak zwykle zresztą, brak logiki, konsekwencji i olbrzymia hipokryzja.

Bo gęby pełne frazesów o tym, jak "osoby ciążowe" mają prawo do tego i tamtego, że wolność, że moje ciało moja sprawa, że ciąża ogranicza.

Tyle, że po urodzeniu te obciążenia są dużo większe i nikt, absolutnie nikt, nie ma z tym problemu. A jeśli ma, to dlatego że uważa, że powinno być więcej. Wtedy nagle rodzic ma obowiązek opieki i to nie byle jakiej, ale zgodnej ze standardami. W ciąży można legalnie pić alkohol i nikomu nic do tego, ale spróbuj się napruć już jako opiekun - cały aparat państwa tylko czeka, MOPSy, sądy rodzinnie, paragrafy, ośrodki opiekuńcze, psycholożki.

Nie masz pieniędzy? To samo. Już o całym systemie "nauczania" i szkoły i związanym z tym masą obowiązków nie wspominając.

Dlatego nie wierze w jakiekolwiek pieprzenie o "wolności" czy "prawach człowieka". Chodzi tylko i wyłącznie o przywilej i zrzucenie z siebie kolejnej odpowiedzialności.

#przemysleniazdupy

10

Przy okazji decyzji "Czaskowskiego" o krzyżach odżyła dyskusja o starym jak świat temacie. Czytam więc te wypowiedzi o okupacji watykańskiej, o niewoli, rządach Kościoła i temu podobnych. Jak to Kościół cofa nas w rozwoju, blokuje postęp, pierze ludziom mózgi. Mam niezwykłe deja vu, bo dd kiedy pamiętam, a pamięc moja sięga mniej więcej do początków III, okresowo słyszę dokładnie to samo. Ale dopiero teraz zacząłem się zastanawiać - gdzie tak naprawdę ten Kościół ingeruje w państwo?

Jasne, jest kilka obszarów gdzie są oczywiste korzyści - chociażby kapelni we wszelkiego rodzaju służbach. Jest konkordat i zwyczajne przelewanie pieniędzy.

Ale reszta? Kościół nie ma żadnej mocy w państwie, poza tym, że zgromadził sobie wyznawców którzy sugerują się jego opinią. Ale czym to się różni od dowolnej innej telewizi, gazety czy nawet influencera z TikToka? Że księża wypowiadają się na różne tematy - no a dlaczego by się mieli nie wypowiadać? Że bajdurzą o chrystusie i przytaczają opowieści ze starej książki, śmiesznie się ubierają? Albo kipią hipokryzją mówiąc o skromności samemu chodząc w złotych szatach? No kipią, jak praktycznie każdy kogo pokazują w telewizji, od celebrytów przez polityków. Dalej mają taki sam wpływ na politykę dokładnie tacy jak wszyscy inni - poza oczywiście wybranymi politykami.

Prawdziwą różnicę zauważyłem jedynie w tym, jak bardzo można po Kościele jechać. Z samego mojegu wpisu widać, że jestem nastawiony raczej negatywnie do instytucji. I nikogo to nie wzruszy. Nie będzie żadnych konsekwencji, nawet jakbym wrzucił to na FB pod moim nazwiskiem i nazwą firmy w której pracuję. I od kiedy pamiętam to nigdy nie było, tak jak powinno być w kraju w którym jest wolność słowa. Nigdy ten wszechwładny Kościół nie mógł mi nic zrobić. Ani nikomu kogo znam, poza oczywiście grożeniem palcem czy nakładaniu innych czarów. Moi rodzice od zawsze byli z tych fajnych, kupowali z dumą magazyn "Nie", a w latach 90tych magazyn ten był potrafił zaskoczyć. I co? I nic. Mieli w pracy czy we władzach lokalnych znanych "katoli". Oni nazywali ich "katolami", tamci nazywali ich bezbożnikami, a jak była okazja to wszyscy razem pili. Opis moich rodziców można spokojnie rozciągnąć na pewnie połowe kraju. Antyklerykalizm w mniej lub bardziej radykalnej formie był obecny "zawsze", mam wrażenie że był i jest po prostu modny. Historie pokroju strajków błyskawic pokazały, że można jawnie głosić nienawiść w kierunku Kościoła. I co? I to co zawsze, czyli nic. Ta wszechpotężna instytucja trząsąca całym krajem nic z tym nie robi. Nie ma konseknwecji społecznych, nie ma ostracyzmu, zwolnień, pokazywania w głównym wydaniu wiadomości z łatką wywrotowca.

Wygodny wróg, nie?

#przemysleniazdupy

8

Rządy zagrabiają i kontrolują coraz więcej aspektów życia. Decydują co możesz kupić w sklepie, i coraz więcej za ile. Z kim i jakie umowy możesz zawierać, ile masz odkładać na emeryturę. Na jakie strony możesz wchodzić, co wolno mówić w telewizorze czy radiu. Nawet to kto może takie radio czy telewizje nadawać. Kontrolują i zapisują kiedy chodzisz do lekarza, jakie leki możesz brać. I w coraz większym stopniu z kim i o czym w ogóle rozmawiasz. Czym możesz jeździć, a nawet czy możesz opuścić kraj. Ile godzin masz pracować, i jakie religie możesz wyznawać. O lepszym wydawaniu twoich pieniędzy które zabierają ci pod groźbą przemocy już nawet nie wspomnę. Centralne rejestry faktur, umów, składek. Do prac nad CBDC przyznaje się chyba każdy krajowy bank na świecie.

Ale jest jedna dziedzina gdzie rządy walczą o wolność, i to w takim tempie i z takim rozmachem że przy nich amerykańscy czy francuscy rewolucjoniści wyglądają jak sekretarze PZPRu. Chodzi oczywiście o kwestie swobody wyboru zaimków i całej reszty z tym związanej. Bo po prostu zależy im na naszej wolności.

#przemysleniazdupy

17

Wiecie lurki, musze się do czegoś przyznać. Ja wiem, że wszyscy to też robią ale jednak wiadomo, nikt się nie przyzna. Troche jak z discopolo.

Otóż, lubię czasem obejrzeć sobie jakiś głupi program w TV. Kojarzycie program Damy i wieśniaczki? Dla tych co nie kojarzą, to pomysł jest taki, że "dama" oraz kobieta ze wsi zamieniają się miejscami na parę dni. No i wielka dama z miasta przyjeżdża w pantofelkach od Louis Vuitton i musi chodzić po błocie a wieśniaczka w mieście nie jest zachwycona sushi. No taki poziom reality TV.

No ale znalazłem niedawno męską wersję tego program, adekwatnie nazwaną Dżentlemani i wieśniacy - zasada dokładnie ta sama jak wyżej. Tutaj jest to jeszcze bardziej żałosne, bo jakoś tak kulturowo się przyjeło, że jak kobieta opowiada jak lubi marki luksusowe i ile to nie wydaje na zabiegi u kosmetyczki to jest OK. Ale jak robi to facet...

Ale ja nie o tym. Otóż trafiłem na odcinek gdzie za wieśniaka robił.. amisz. Okazuje się, że mamy takich w Polsce, aczkolwiek ten miał nawet komputer a co za tym idzie prąd więc nie wiem czy to prawdziwy amisz, czy mają jakieś odłamy. Clue programu polegało na tym, że amisz zamienił się z jakimś modelem, więc został wystawiony na środowisko pełne powiedzmy, nagości, ładnych pań i alkoholu. Kuszenie amisza, miało pewnie być śmieszne, że hehe, nie chce patrzeć na dupeczki.

A piszę to wszystko, bo koleś okazał się w mojej opinii ogromnym, jak to mówi młodzież, based chadem. Facet z typowa amiszowską brodą wyglądającą jak łoniaki na każdym kroku po prostu mówił, że nie jest zainteresowany. Że nie chce oglądać albumu z aktami bo wie co jest w środku i po prostu nie chce. Nie, że nie wolno, że bóg tak kazał, że innym zabrania.

#przemysleniazdupy

10

Tak swoją drogą to Grzegorz Braun byłby świetnym aktorem głosowym. W alternatywnej rzeczywistości, gdyby nie poszedł w politykę, mógłby użyczyć głosu w grach komputerowych czy w jakichś animacjach. Do dokumentów pasuje jeszcze lepiej.

http://www.youtube.com/watch?v=F80yeJWKOkU&t=156s

#przemysleniazdupy #grzegorzbraun

10

Powiem wam lurki, ze konsumpcjonizm to problem. I nie chodzi mi tutaj o ratowanie planety czy zolwi, bardziej chodzi mi o to, jak duze to narzedzie do manipulacji ludzmi.

Daleko mi do krezusa, ale udalo mi sie kupic wlasne mieszkanie, z kredytem ale zostalo tyle, ze jakby sie bank obrazil to moge splacic od reki. Tak szczerze to materialnie mam chyba wszystko to co zawsze chcialem. Wszystkie gry na steamie w ktore i tak nigdy nie zagram. Nawet wymarzona wiertarke ktorej uzywam dwa razy do roku mam. Znalazlem dobry styl i marki ubran i butow, ktorych mam tyle ile trzeba i moge dukupywac w ciemno.

I okazalo sie, ze konsumpcjonizm stanowil duza i dosyc istotna czesc mojego zycia. Nie chodzi oczywiscie o to, ze trzeba isc do marketu po jedzenie, bo to jest raczej podstawowa potrzeba. Chodzi o to, gdy jako reakcje na nude czlowiek podswiadomie mysli "aaa pojde do galerii moze cos sobie kupie".

Nuda? A pojde sie poszwedac do galerii. Znajomy czy znajoma cos chce kupic - a poszwedamy sie razem. Moze jakis nowy ciuch? A moze na youtube czy innym tiktoku ktos pokaze jakis nowy produkt ktory zmieni moje zycie? Ekspres do kawy ma juz kilka lat, dziala dobrze, ale moze sa jakies nowe fajne w sklepie z agd. Popracowalem godzinke, to moze popatrze na allegro czy innego olxa, moze jakas okazja. W autobusie to samo. Czekam na lekarza, moze cos na aliexpress znajde, zawsze potrzebowalem przeciez srubke z glowa pingwina.

Nie mam oczywiscie nic przeciwko wydawaniu pieniedzy i nie uwazam ze jedyna sluszna droga jest zycie w chatcie i posiadanie jednej pary sandalow. Ale o swiadomosc momentu w ktorym nie wydajemy by zaspokajac potrzeby, a gdy samo wydawanie staje sie potrzeba. Utrate kontroli nie tylko nad budzetem ale nad zachowaniami.

#przemysleniazdupy

18

Kupiłem sobie chipsy bananowe, takie plasterki banana usmażone na oleju kokosowym, na słodko z miodem.

Teraz jem i tak sobie myślę. Banan droższy od ziemniaka, jeszcze mu dużo więcej skóry odpada, jak to jest że bananowe chipsy kosztują 16zł za kilogram a ziemniaczane ponad 30zł za kilogram?

Wiem, że to popyt decyduje o cenie a nie koszty produkcji, ale co powoduje że ludzie chcą aż tak przepłacać za chipsy ziemniaczane?

No i jeszcze takie spostrzeżenie - bananowe mają worek dobrze dobrany do ilości, jest nasypane tyle że wiele więcej by nie weszło, no i ten worek jest przezroczysty że widać ile w nim jest i jakie są ładne.

No a chipsy ziemniaczane mają worek tak z 6-7 razy za duży.

#przemyslenia #przemysleniazdupy #ceny

12

https://i1.jbzd.com.pl/contents/2022/11/NiuYzDcZOAQnJZAiJBYISgTHxBx0CRx9.mp4

Takich Waldusiów są miliony w tym kraju. Jakoś ta scena ani trochę mnie nie rozbawiła

Emeryci/renciści czasem muszą przeżyć za 1000 z hakiem, inflacja galopuje, debile z PiSu potrafili zostawić kraj bez węgla na zimę…

Jakie to wszystko pojebane jest... Mamy wolność i wolny człowiek w tej naszej "kapitalistycznej" swobodzie może sobie doświadczać neoniewolnictwa i biedy, nawet jeśli całe życie uczciwie przepracował.

Rozumiem że jeśli ktoś gówno umie i siedzi w gównopracy to na luksusy go stać nie będzie - to normalne. Ale żeby pracujących ludzi nie było stać na podstawowe potrzeby, to już chore.
#przemysleniazdupy #swiatwedlugkiepskich

13

Kiedyś to było. Lurkowalo się z przyjemnością. Nowinki, ciekawostki, rodzynki... Świat u stóp. Potem wkradła się #polityka i szambo wylało. Fale odbijają się z różnych stron, interferują znosząc się lub kumulując. Raz ta partia raz ci złodzieje, ta rasa, ta grupa, normiki, wyrzutki. Dziś jest już inaczej. Lękam się lurkować. Co znowu mnie oburzy? Co nie da mi spać? Jak się chronić? Banować ludzi, tagi? Zamknąć się w swojej bańce? A może odpuścić, stać się ignorantem, patrzeć własnych korzyści i żreć, srać, bzykać... #przemysleniazdupy

6

wiecie co jest najsmieszniejsze? ze znowu niemcom rozjebalismy ich piekne plany polityczne oni sa niedorobieni normalnie, tysiąc lat zajelo im sformulowanie tej odkrywczej mysli: https://lurker.land/post/MHNPyIoX7 , a dalej nie potrafią jej zrozumiec i zastosowac oni chcieli zawiazac eurazjatycki sojusz z rosją przeciw stanom, tylko koniecznie chcieli w nim nawet nie przeowdzić, ale się rządzić. temu mial sluzyc nord stream. smialem sie jak go kiedys chyba sikorski nazwal nowym paktem ribbentrop-mołotow (wtedy jeszcze byl w pisie), ale teraz to rozumiem. i to przez ich wlasna glupote im sie nie udalo: gdyby pozwolili platformie przeprowadzic reformy gospodarcze, pozwolili sie nam dorobić po ludzku, gdyby nie rzucili sie jak wilki na nasz rynek ze swoimi jebanymi kauflandami i lidlami, gdyby nie doprowadzali nas do milionowej emigracji, to przeciez PO by rządziło do dziś; bo mialo potezne poparcie, bylo w stanie zrobic cokolwiek i przetrwac, a nie przetrwalo dopiero nic nierobienia; rzadzilo by do dzis a my, zadowoleni z tego jak nam sie powodzi w UE, bez zalu porzucilibysmy amerykanow i trzymali niemcow strone. ale nie, nie dalo sie, nie mogli kruwa nawet dopuscic mysli zeby polak byl im rowny.
no to mają co chcieli, teraz sojusz sie posypal, rosja sie posypie, UE czeka kryzys, caly plan wpiz du i to znowu przez polakow
tez sie zastanawiam nad zbrodnią smoleńską. kto jest dosc stary ten pamieta, ze do 2010 stosunki z rosją byly bardzo dobre, tusk do moskwy jezdzil regularnie, dobrze sie tam rozumieli. o pisie, ktory sie skompromitowal w 2007 juz wszyscy powoli zapominali: https://tvn24.pl/polska/lepszy-sondaz-dla-po-ra103205-3601111 . a tu nagle jeb i wszystko sie odwrocilo: stosunki z putinem popsute, pis stworzyl kult lecha i zaczal zyskiwac. moze to amerykanie zrobili te katastrofe w smolensku, po dzisiejszych wydarzeniach widzimy, ze bylo im to na reke.
#polityka #przemysleniazdupy #niemcy #rosja

7

Wszelakie media donoszą, że w stronę Kijowa zmierza konwój o długości kilkudziesięciu kilometrów. I tak sobie dumam. Jeżeli Ukraińcy mają możliwość i zasoby by zaatakować ów konwój chociażby artylerią. To mogą go zatrzymać.
Jeśli nic nie zrobią to będzie co najmniej dziwne.
#ukraina #wojna #rosja #przemysleniazdupy

5

Nazwiecie mnie ruską onucą i różne takie, ale dopóki na Ukrainie, jako bohater czczony jest S. Bandera mam pewien dysonans. Niby szkoda mi tych biednych ludzi, ale niesmak pozostaje.
#przemysleniazdupy #gownowpis #ukraina #wojna #banderowcy

Za wikipedią:
"Stepanowi Banderze honorowe obywatelstwo nadały rady miejskie wielu miast na terenie dzisiejszej Ukrainy Zachodniej (ich liczba stale rośnie); są to m.in. Łuck[103], Lwów[104], Iwano-Frankiwsk[105], Tarnopol[106], Truskawiec[107], Kowel[108], Sokal[108], Czerwonogród[109], Chust[109], Brody[110], Żółkiew[111], Trembowla[112], Jaworów[113], Nowojaworiwsk[113], Borysław[114], Radziechów[113], Dublany[113], Rawa Ruska[113], Warasz[115], Kołomyja[115], Dolina[115], Stebnik[115], Skole[115], Morszyn[115], Wołświn[116], Zborów[116]."

Manifestacja Prawego Sektora i „Swobody” Kijów, 1 stycznia 2015
Za zasługi dla Ukrainy Stepanowi Banderze zbudowano pomniki m.in. w takich miastach jak: Iwano-Frankiwsk (Stanisławów)[117], Drohobycz[117], Stryj[117], Borysław[118], Kołomyja[118], Kamionka Bużańska[118], Dublany[117], Mościska[117], Uhrynów Stary[117], Lwów[119], Tarnopol[120], Buczacz[118], Strusów[118], Sambor (poświęcony przez 11 kapłanów z miejscowych cerkwi)[121]. Kolejne budowy pomników przedstawiających wizerunek Bandery planowane są w Łucku[122], Czerkasach[118], oraz w Równem, Kijowie i Czerniowcach[121]. Według portalu dyvys.info w październiku 2016 roku na Ukrainie znajdowały się 44 pomniki Stepana Bandery. Najwięcej pomników było w obwodzie lwowskim – 20, następnie w tarnopolskim (11), iwanofrankiwskim (10) oraz w rówieńskim (3)[123].

14

Poniższy wpis to wysryw kompletnie z dupy, nie odnoszący się w żaden sposób do bieżących wydarzeń, ani jakiegokolwiek tematu który budziłby na tym szacownym portalu jakieś dyskusję czy też kogokolwiek tutaj interesował. Ale tak się składa że lubię dzielić się ze światem swoimi przemyśleniami, nawet jeśli każdy ma je w dupie.

Przechodząc do meritum, to czy istnieję w dziejach ludzkości jakiś bardziej przereklamowany monarcha niż Justynian Wielki? Jego postać otoczona jest nimbem wielkości i stanowi jedno z pierwszych skojarzeń jakie przychodzą ludziom do głowy kiedy pada słowo "Bizancjum". W powszechnej świadomości stawia się go na równi z najgenialniejszymi władcami w całych dziejach ludzkości. Ale tak właściwie to czym sobie ów skromny Pan zasłużył na taką sławę? Pamiętam jak to kiedyś w pewnej książce poświęconej Bizancjum autor wymieniał że w sumie to nie on dowodził swoimi armiami, że jego reformy administracyjne nie miały jakiegoś przełomowego charakteru, że jego podboje przepadły niedługo po jego śmierci, że pozostawił po sobie opustoszały skarbiec, no ale był wielki bo miał wielkie ambicję. W tym momencie pozwolę sobie przedstawić szanownemu czytelnikowi pewną postać, o której wielokrotnie opowiadał mi mój tata, a mianowicie jego wujka Mietka. Wujek Mietek też miał wielkie ambicję, często opowiadał o swoich górnolotnych planach, dzięki którym zajdzie na sam szczyt. Niestety ale żaden z jego planów się nie ziścił, a on sam nie przetrwał w świadomości kolejnych pokoleń, a przez mu współczesnych był postrzegany co najwyżej jako pijak i nierób. W takim wypadku pozwolę sobie zapytać czym różni się Justynian od wujka Mietka, że to właśnie on został zapamiętany jako wybitna postać tylko z racji swoich wygórowanych ambicji? Podsumujmy sobie nieco rządy Justyniana. W przeciwieństwie do późniejszego Herakliusza i chociażby jego słynnego wprowadzenia systemu temów, to choć za jego panowania dokonały się pewne istotne reformy administracyjne, to żadna z nich nie miała przełomowego charakteru. Owszem dokonały się z jego rządów wielkie podboje, ale ceną za nie było ogołocenie cesarskiego skarbca, a one same jak się później okazało były po prostu nie możliwe do utrzymania. Jeszcze większą ceną od ogołocenia cesarskiego skarbca (bo ten zawsze można zapełnić, jebiąc chłopów absurdalnie wysokimi podatkami, przez odpowiednio długi czas) jakie za nie zapłacono było zlekceważenie dwóch potęg które w późniejszym czasie postawiły istnienie cesarstwa pod znakiem zapytania, a mianowicie Persji na wschodzie oraz Słowian na północy. W tamtym czasie Barbarzyńskie królestwa na zachodzie nie stanowiły jakiegoś większego zagrożenia dla Cesarstwa i zdaję się że nie były one jakoś szczególnie zainteresowane ekspansja na jego ziemie, w przeciwieństwie do Persów którzy na Justynianie wymuszali coraz to bardziej upokarzające warunki pokoju, aby ten mógł sobie w spokoju bić Longobardów, a także Słowian którzy raz po raz zalewali falami Bałkany z czasem stopniowo na nich się osiedlając. Wraz ze śmiercią Justyniana przepadła większość jego zdobyczy. Ktoś może tutaj zapytać "No ale dobra, jednakże przecież nikt chyba nie podważa wielkości takiego Napoleona mimo iż jego ambicję również były nierealne i przepadły jeszcze za jego życia" No to ja w takim wypadku odpowiadam, owszem, ale Napoleona cenimy przede wszystkim za jego dokonania militarne, a za Justyniana całą robotę odwalali Belizariusz z Narsesem. Oczywiście monarcha nie musi osobiście dowodzić swoimi armiami żeby docenić jego zdobycze, ale w takim wypadku docenia się jego rozsądek polityczny przy pomocy którego wzmocnił on swoje państwo, a ten w wypadku Justyniana podpowiadał że prawdziwy wróg znajduję się jednak w nieco innym miejscu, że zachód trzeba podbijać stopniowo, uprzednio zabezpieczając aktualne granice cesarstwa. Podboje wspomnianego przeze mnie Herakliusza też przepadły, zresztą jeszcze za jego życia, ale ich utrata była skutkiem pojawienia się nowej siły w postaci Arabów. Skąd chłopak miał wiedzieć że uczniowie gościa, który w momencie kiedy on miażdżył potężne imperium perskie, to ten spierdalał z Mekki do Medyny, za kilkanaście lat przyjdą na czele gigantycznej armii fanatyków napędzanych ideą Dżihadu? Oczywiście nie można całkowicie odebrać Justynianowi jakiejkolwiek chwały, zdobycze choć ulotne, to jednak budzą podziw i przynajmniej jakaś część z nich utrzymała się na dłuższą chwile, reformy administracyjne, choć nie przełomowe, to jednak swoje znaczenie też miały. A o kodyfikacji prawa już nie wspominam bo o niej chyba każdy słyszał. Ale jednak utarty w powszechnej świadomości kult tej postaci jest jednak mocno przesadzony.
#historia #przemysleniazdupy

6

mam konto na linkedinie, ostatnio tam zacząłem częściej zaglądać, i nie mogę tam wytrzymać więcej niż 10 minut, robi mi się niedobrze. od tego profesjonalizmu, inspiracji i nowoczesności. i fałszu. ton, hektolitrów obłudy. wrzucane głównie idiotyczne teksty reklamowe, albo propagandowe oparte na głębokich przemyśleniach z filmów hollywoodzkich, tworzone przez ludzi nie mających pojęcia o czym piszą, reklamowane są technologie nie do wykonania przez następne 100 lat jako mające nadejść jutro. aż by się chciało tam zacząć komentować i to obalać, ale nie wiadomo, jak co niektórzy zareagują, kiedy im się ten idealny krysztalowy świat zburzy. raczej nie zostałoby się dobrze zapamiętanym.
#pracbaza #linkedin #przemysleniazdupy

12

Też tak czasem macie że chętnie wdalibyście się z kimś w dyskusję na dowolny temat w internecie, ale ostatecznie rezygnujecie bo nie chcę wam się pisać ścian tekstu? Dyskusja pisana ma wiele przewag nad dyskusją werbalną, ale w przypadku tej drugiej przynajmniej nie trzeba się tyle męczyć i ma ona nieco bardziej sprawny przebieg
#przemysleniazdupy

8

Zatem jedyna szansa na odsunięcie PiS od władzy to przeterminowana PO i jakaś fundacja z zagranicznym wsparciem? Jesteśmy w dupie.
#polityka #przemysleniazdupy

8

Dlaczego artyści angażują się w politykę i zmuszają swoich odbiorców do agitacji. Idziesz na koncert posłuchać rapu\discopolo\metalu a nie wiecu PO\PIS\tęczowych pedałów.

Ostatnio chciałem z różową iść do Muzeum bursztynu ale okazało się, że tam jakaś tęczowa wystawa antypis. Chcesz iść oglądać jebany bursztyn a nie lewackie wysrywy. No i stracili dwójkę zwiedzających. Tak samo mdli mnie na samą myśl, że na koncercie jakiś artysta zacznie skandować partyjne hasła.

Sztuka to sztuka a polityka to polityka.
#polityka #przemysleniazdupy #

14

Jeżeli chcą zmusić lekarzy i nauczycieli do obowiązkowych szczepień to wychodzi na to, że ich klienci również muszą zostać zaszczepieni.

Coraz większy nacisk na przymus a normalni ludzie nie pójdą protestować przez tych szurów i idiotów od 5G.
#covid19 #przemysleniazdupy

5