#pogoda #ocieplenieklimatu #planetaplonie

Po najcieplejszym kwietniu od pierdyliona lat przychodzi pora na najcieplejszy maj w historii pomiarów. Normalnie planeta płonie. Trzeba bardziej zakazać CO2 i zwiększyć zielone podatki.

13

znów trzeba będzie w piecu palić i emitować CO2. tymczasem planeta płonie 😐

#pogoda

16

parę minut temu prezenter pogody na #TVP - pan Kret pomylił #klimat z pogodą i stwierdził, że za obecną odwilż odpowiadamy MY 🤡

#klimatyzm #pogoda

21

Ale dostałem podmuch wiatru z boku, jak nigdy, mało co nie wypadłem z drogi. Dobrze, że mam niskiego ciężkiego sedana.

#pogoda #samochody

9

Zielona rewolucja: Jak CO2 ratuje planetę, a nie ją niszczymedycyna-komorkowa.com

W erze zdominowanej przez alarmizm klimatyczny i nieustanne dążenie do polityki Net Zero, rosnąca liczba dowodów naukowych podważa narrację, że dwutlenek węgla (CO2) jest planetarnym złoczyńcą. Recenzowane badania i szanowani naukowcy ujawniają obecnie, że CO2 jest nie tylko nieszkodliwy, ale wręcz korzystny dla Ziemi, napędzając globalne zjawisko zazieleniania, które karmi świat i przywraca różnorodność biologiczną. Jednak te przełomowe badania są systematycznie ignorowane przez media głównego nurtu, które pozostają przywiązane do politycznie motywowanej agendy klimatycznej.

Ostatnie badania opublikowane przez Koalicję CO2 i inne niezależne grupy naukowe wykazały, że rosnący poziom CO2 nie jest zagrożeniem egzystencjalnym, za jakie został uznany. W rzeczywistości atmosfera jest już „nasycona” CO2, co oznacza, że dodatkowe emisje mają znikomy wpływ na globalne temperatury. Ten efekt nasycenia, od dawna podnoszony przez sceptyków klimatycznych, wyjaśnia, dlaczego historyczne poziomy CO2 – od 10 do 15 razy wyższe niż obecnie – nie doprowadziły do niekontrolowanego ocieplenia. Zamiast tego, CO2 okazuje się być dobrodziejstwem dla życia roślin, napędzając „zieloną rewolucję”, która zwiększa plony rolne i zazielenia ogromne połacie planety.

Jedno z najbardziej przekonujących odkryć pochodzi od zespołu tajwańskich naukowców kierowanego przez profesora Peng-Sheng Wei. Ich badania, opublikowane w niedawnym artykule, wykazały, że zwiększenie poziomu CO2 ze 100 do 400 części na milion (ppm) spowodowało wzrost temperatury gruntu o zaledwie 0,3°C – wartość tak mała, że mieści się w marginesie błędu. Co jeszcze bardziej uderzające, badanie nie wykazało dodatkowego ocieplenia wraz ze wzrostem poziomu CO2 do 400 ppm. Jest to bezpośrednio sprzeczne z twierdzeniem Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), że podwojenie poziomu CO2 doprowadzi do katastrofalnego wzrostu temperatury o 3°C.

Podobnie austriaccy naukowcy doszli do wniosku, że podwojenie CO2 do 800 ppm spowodowałoby co najwyżej 0,5°C ocieplenia, bez wzrostu absorpcji podczerwieni przy kluczowych długościach fal. Odkrycia te, wraz z wynikami polskich i kanadyjskich naukowców, sugerują, że wrażliwość klimatu na CO2 została znacznie zawyżona. Dr Jan Kubicki i jego zespół twierdzą, że powyżej 400 ppm CO2 „nie może już powodować żadnego wzrostu temperatury”, podczas gdy profesor Yi Huang z McGill University zauważa, że absorpcja CO2 jest już nasycona, co sprawia, że dodatkowe emisje są w dużej mierze nieistotne dla ocieplenia.

http://medycyna-komorkowa.com/zielona-rewolucja-jak-co2-ratuje-planete-a-nie-ja-niszczy-1102/

#co2 #dwutlenek #klimat #pogoda

8

Zorza polarna nad Polską w noc sylwestrową. ✨ 🌄 🌐polskieradio24.pl

Bardzo rzadkie zjawisko pogodowe dla naszej szerokości geograficznej pojawiło się pod koniec roku w Polsce. Widziane było w Tatrach, Krakowie, na Podkarpaciu, w woj. opolskim, a nawet na Lubelszczyźnie. W ciągu ostatnich dni starego roku na Słońcu zaobserwowano wyjątkowo dużą aktywność. To właśnie w jej wyniku powstała zorza. Warto pamiętać, że zjawisko to występuje zwykle w rejonie bieguna północnego i południowego.

Zdjęcie

Zwiększona aktywność słoneczna ma też wpływ na globalne temperatury, co chętnie wykorzystywane jest w polityce. Niezależni naukowcy twierdzą, że ten trend pogodowy zacznie zanikać po 2030r. i będzie to związane z słabnącym cyklem słonecznym a co za tym idzie obniżaniem globalnych temperatur.

-------------------------------------------------

http://polskieradio24.pl/artykul/3465826,zorza-polarna-nad-poludniowa-polska-fantastyczne-powitanie-nowego-roku

-------------------------------------------------

Mniej popularne teorie sugerują zmniejszające się pole elektro-magnetyczne ziemi oraz udział programów inżynierii pogodowej takich jak Haarp. Niestety nie można ich wykluczyć.

#pogoda #ciekawoski #globalneocipienie #nwo #slonce #zorza #klimatyzm

10

USA. Tennessee uchwala ustawę zakazującą stosowania chemikaliów unoszących się w powietrzu.

http://www.bbc.com/news/world-us-canada-68716894

Relacja obserwatora po 30 dniach od zakazu:

Kiedyś mieliśmy smugi CAŁY DZIEŃ


Nie widziałem ani jednej smugi na niebie odkąd Kongres Tennessee zakazał ich używania


http://video.twimg.com/ext_tw_video/1853176910458839040/pu/vid/avc1/720x1280/dhW5h2AxW7U3Ubm_.mp4?tag=12

#chemtrails #contrails #chmury #pogoda #usa #geoinzynieria

17

8

czy jest lepsza #pogoda niż w taki dzień jak dziś? słonecznie, prawie 18 stopni, suchy, ciepły wiatr.

8

Ładne chmurki, jakby ktoś je namalował na niebieskim płótnie

Zdjęcie

Zdjęcie

#pogoda #gownowpis

5

Człowiek, który przewidział obecną powódź. „Duże zagrożenie powodziowe w Polsce” [VIDEO]rumble.com

Znany naszym czytelnikom Piotr Kowalczak, hydrolog, emerytowany profesor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego (IMGW-PIB), kilka dni przed powodzią niszczącą aktualnie południe naszego kraju, przypomniał, że od wiosny już „straszy” niżem genueńskim i jego konsekwencjami.

Prof. Piotr Kowalczak w rozmowie z redaktorem naczelny „Najwyższego CZASu!” Tomaszem Sommerem podsumował sezon letni w pogodzie i przedstawił swoje przewidywania odnośnie najbliższych dni. Rozmowa odbyła się w środę 11 września, ale prof. Kowalczak już wielokrotnie podkreślał zagrożenie jakie niesie ze sobą niż genueński w rozmowach z red. Sommerem.

– Jeżeli chodzi o sensacje najbliższe jakie nas czekają, bo ja przez cały nasz program, praktycznie od wiosny, straszę niżem genueńskim, bo „wielka woda świętojańska” powinna wystąpić gdzieś w czerwcu/lipcu – mówił prof. Kowalczak.

– Ona nie wystąpiła w takiej skali, jak można się było spodziewać. Wystąpiło dużo lokalnych powodzi, dużo takich zagrożeń, które ludzie materialnie i zdrowotnie odczuli. Natomiast w tej chwili szykuje się taka szansa, że może wystąpić duże zagrożenie powodziowe w Polsce, zarówno w takim układzie lokalnym, jak i dużych rzek, dlatego, że od poniedziałku zmienia się sytuacja pogodowa nad Europą.

– Praktycznie od poniedziałku już nastąpiły bardzo duże deszcze i zagrożenia powodziowe we Włoszech, Chorwacji, Grecji, i tam jest taka historia, że spadają opady w wysokości 100mm/1m2, powodując zagrożenia w wielu miastach. Np. we Włoszech w Mediolanie powstają powodzie miejskie. W tej chwili powstaje jeszcze groźniejsza rzecz.

– O ile dotychczas Europa była pod wpływem dwóch niżów, jeden postał nad Zatoką Biskajską, drugi nad Bałkanami i wzajemnie robiły dużo bałaganu w Europie, to w tej chwili powstaje niż genueński. On jest tworzony przez wyjątkowo cieple wody Morza Śródziemnego, które we wschodniej części mają temperaturę od 28 do 30 st. C. To jest duży potencjał do tworzenia sytuacji niebezpiecznych.

– Tam następuje kumulacja ciepłego i wilgotnego powietrza, które zacznie zmierzać w kierunku Europy, w kierunku Polski tez. On tutaj trafi na masy chłodnego powietrza, które już mamy w Polsce i to spowoduje gwałtowne opady o bardzo dużej wydajności.

– Jeżeli chodzi o Polskę to mamy tutaj doświadczenia historyczne. Każda większa powódź letnia była to powódź powodowana tym niżem: 1813 r. 1903 r. 1997 r. który wszyscy pamiętają, 2010 r. – to były te powodzie, które powstawały w skutek niżu genueńskiego.

– Czego się można spodziewać? Sądzę, że można bez wielkiego trudu dopasować do tego scenariusz z poprzednich powodzi. Takim najlepszym scenariuszem byłby 1997 r., kiedy masy powietrza przeskoczyły nad Karpatami, spadły u podnóża Karpat od strony północnej i zaczęły powodować olbrzymie straty. Musze powiedzieć, że w 1997 r. osiągnięto chyba rekord opadu sięgający 500 mm/m2 na dobę, to jest opad godny tropików – taka rzecz się nie powtórzyła i nie była notowana wcześniej.

– W tej chwili wystąpienie takiego opadu jest mało prawdopodobne, ale opady powyżej 200 mm mogą występować bardzo często. Jaki będzie skutek? Na pewno powodzie na małych zlewniach, bo one są najbardziej czule na tego typu opady, ale mogą się ruszyć duże rzeki – mowie tutaj o Odrze i Wiśle.

– Na większości rzek, które w tej chwili są monitorowane przez IMGW występują czarne linie – to wskazuje, że jesteśmy w stanie stanów niskich. To się zmieni w ciągu dwóch, trzech dób i będziemy mieli kompletną zmianę sytuacji, przynajmniej w południowej części Polski. Jeżeli ta fala powodziowa będzie bardzo dobrze budowana przez napływające masy deszczowe, to wówczas te zagrożenia mogą się przenieść w dół Polski… – mówił prof. Kowalczak.

http://rumble.com/v5eijmq-piotr-kowalczak-bdzie-powd.html

http://nczas.info/2024/09/15/czlowiek-ktory-przewidzial-obecna-powodz-duze-zagrozenie-powodziowe-w-polsce-video/

#pogoda #powodz #opady

9

Powodzie w Europie

Kiedy przez 24/7 opowiadasz o zmianach klimatu i o "katastrofach naturalnych"; kiedy każda burza wywołuje wiadomości RCB UWAGA UWAGA ALERT , to każda komórka twojego ciała, razem z włosami na dupie będzie reagować na najmniejszą wzmiankę o pogodzie. Czy coś się zmieniło na świecie na gorzej? Nie, wszelkie wydarzenia pogodowe są coraz mniej śmiertelne

Poniżej macie zestawienie wydarzeń powodziowych z Europy przygotowane wspólnie z gpt

(lipiec 1997)

Miejsce: Polska, Czechy, Niemcy

Liczba ofiar: około 114 (Polska – 56, Czechy – 60, Niemcy –

Opis: Ulewne deszcze doprowadziły do ogromnych powodzi na terenie Polski, Czech i Niemiec, znanych jako „powódź tysiąclecia”. Setki tysięcy ludzi zostało ewakuowanych, a straty materialne były olbrzymie.

Powódź na Dunaju i Łabie (sierpień 2002)

Miejsce: Niemcy, Austria, Czechy

Liczba ofiar: około 110

Opis: Ulewne opady deszczu w regionie Środkowej Europy spowodowały wylanie rzek, takich jak Dunaj i Łaba. Niemcy i Czechy szczególnie mocno ucierpiały. Wiele historycznych miast, w tym Drezno, doznało poważnych szkód.

Powódź w Anglii i Walii (lipiec 2007)

Miejsce: Wielka Brytania

Liczba ofiar: 13

Opis: Seria ulewnych opadów deszczu doprowadziła do podtopień i powodzi w różnych częściach Anglii i Walii. Powodzie te były jednymi z największych w historii Wielkiej Brytanii, co spowodowało masową ewakuację i straty materialne.

Powódź w Europie Środkowej (czerwiec 2013)

Miejsce: Niemcy, Austria, Czechy, Węgry

Liczba ofiar: około 25

Opis: Intensywne opady deszczu spowodowały wylanie rzek w wielu krajach Europy Środkowej. Niemcy, Austria i Czechy były najbardziej dotknięte. Zniszczenia były porównywane do powodzi z 2002 roku.

Powodzie w Serbii i Bośni (maj 2014)

Miejsce: Serbia, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja

Liczba ofiar: około 86

Opis: Najgorsze powodzie na Bałkanach od ponad 100 lat. Setki tysięcy osób zostało ewakuowanych, a zniszczenia infrastruktury i domów były ogromne.

Powódź na zachodzie Europy (lipiec 2021)

Miejsce: Niemcy, Belgia, Holandia, Luksemburg

Liczba ofiar: ponad 230

Opis: Nawałnice i intensywne opady deszczu doprowadziły do nagłych powodzi w Niemczech i Belgii, które były szczególnie dotknięte. Wiele miast i wiosek zostało zniszczonych, a tysiące ludzi straciło dach nad głową

Powódź na Morzu Północnym (luty 1953)

Miejsce: Holandia, Belgia, Wielka Brytania

Liczba ofiar: około 2 551 (Holandia – 1 836, Wielka Brytania – 307, Belgia – 28)

Opis: Jedna z najbardziej tragicznych powodzi w historii Europy, spowodowana przez silny sztorm na Morzu Północnym. Holandia poniosła największe straty, a setki tysięcy hektarów zostało zalanych. Po tej katastrofie rozpoczęto realizację projektu Delta Works w Holandii.

2. Powódź na Wełtawie (1940)

Miejsce: Czechy (ówczesna Czechosłowacja)

Liczba ofiar: brak dokładnych danych, prawdopodobnie kilkadziesiąt

Opis: Silne deszcze doprowadziły do gwałtownych powodzi w okolicach Pragi. Rzeka Wełtawa wystąpiła z brzegów, powodując poważne straty w infrastrukturze.

3. Powódź na Dunaju (lipiec 1965)

Miejsce: Austria, Węgry, Rumunia

Liczba ofiar: szacuje się kilkadziesiąt do 100 ofiar

Opis: W wyniku intensywnych opadów deszczu, Dunaj wylał, powodując poważne zniszczenia w Austrii, Węgrzech i Rumunii. Straty materialne były ogromne, a wiele osób musiało zostać ewakuowanych.

4. Powódź w Genui (1966)

Miejsce: Włochy

Liczba ofiar: około 40

Opis: Intensywne opady deszczu doprowadziły do powodzi we włoskiej Genui i okolicach. Straty materialne były znaczące, a wiele osób straciło domy. Był to jeden z większych kataklizmów we Włoszech w XX wieku.

5. Powódź we Florencji (listopad 1966)

Miejsce: Włochy

Liczba ofiar: około 101

Opis: Powódź w Florencji była jedną z największych tragedii kulturalnych w historii, gdyż zniszczeniu uległo wiele zabytków i dzieł sztuki. Arno wystąpiło z brzegów, zalewając historyczne centrum miasta.

6. Powódź w Hamburgu (luty 1962)

Miejsce: Niemcy

Liczba ofiar: 315

Opis: Katastrofalna powódź w Hamburgu była wynikiem sztormu na Morzu Północnym. Zalane zostały duże części miasta, a tysiące ludzi straciło domy. Sztorm przeszedł do historii jako jedna z największych klęsk żywiołowych w powojennych Niemczech.

7. Powódź w Dolinie Vajont (1963)

Miejsce: Włochy

Liczba ofiar: ponad 2 000

Opis: Choć była to katastrofa techniczna (zawalona tama), to jej skutki przypominały powódź. W wyniku osunięcia się skały do sztucznego jeziora, fala wody zniszczyła pobliskie wsie. Była to jedna z najtragiczniejszych katastrof tam w Europie.

8. Powodzie w Europie Środkowej (maj 1985)

Miejsce: Polska, Czechosłowacja, NRD

Liczba ofiar: kilkadziesiąt

Opis: Silne opady deszczu i burze doprowadziły do poważnych powodzi w Europie Środkowej, zwłaszcza na terenach Polski i Czechosłowacji. Wiele miejscowości zostało zalanych, a infrastruktura poważnie uszkodzona.

#pogoda #powodz #klimatyzm

8

Gdzie te powodzie?

Były alerty, że o już dzisiaj będzie zalewać wszędzie na północy Dolnego Śląska. Prognoza pogody na Interii tego nie zapowiadała, w sobotę trochę miało mocniej padać.

Teraz się zmieniło na deszcz typu 20 mm dzisiaj i w niedzielę.

Nastraszyli i lipa. Jakieś te mechanizmy przewidywania pogody są słabe, szczególnie, że jakby nie patrzeć do miasta wojewódzkiego jest ponad 100 km.

#polska #pogoda

6