Jezus lurki, czy Wy to widzicie? Jakie zaszczyty, w końcu jesteśmy częścią Europy - na jakiejś wiosce na Ukrainie powieszą Polską flagę. To znaczy jakiś facet nagrał filmik, że poprosi. Ale to znaczy że nas kochają, rozumiecie, praworządność. Boże to prawie tak ekscytujące jak ktoś w napisach końcowych filmu o polskobrzmiącym nazwisku. W końcu jest fajnie. Warto było.

#codziennyprzegladwykopu #bekazfajnopolakow

17

http://www.youtube.com/watch?v=zqh98GPtFFg

Pomijając już oczywistą propagandę dla naiwnych uśmiechniętych - to czemu miałaby być wojna, skoro wszyscy niedostatecznie europejscy to ruskie onuce, a jeśli ich wybierzesz to demokratycznie przecież przyłączymy się do rosji - więc po co wojna?

A po drugie - widać dziwnym trafem w biurze z losowymi aktorami było zamknięte i musieli brać samych białych i to mocno heteronormatywnych z wyglądu. Zupełnie nie widać różnorodności.

#bekazfajnopolakow #ruskieonuce

5

Im jestem starszy tym częściej widzę, że trzeba było słuchać rodziców czy dziadków. A jedną z takich mądrości, którą jako dziecko czy młody dorosły, czyli też dziecko w sumie, jest to, że nie ma sprawiedliwości, są jedynie partykularne interesy. I patrząc na cały ten zachwyt fajnych i święte oburzenie że nie wszyscy mówią o tym 24/7 mam wrażenie, że większość z nich nie jest nawet blisko zrozumienia pewnych rzeczy. Przypomina mi się sytuacja o której było głośno jakiś czas temu, że zamknęła się kwiaciarnia gdzieś chyba w Warszawie, i płacz, że upadają rodzinne biznesy. A powodem był aktywista społeczny który się na nich uwziął, bo dostawca kwiatów parkował na parę minut na chodniku. I co prawda nikomu nie przeszkadzał, ale przekraczał magiczną linię ściezki rowerowej. Akurat w tym wypadku granica to nie była tylko "kreska na mapie" więc osoba aktywistyczna nie mogła przepuścić okazji. Nic nie dzieje się w próżni - kolejna mądrość starszych.

I niestety obawiam się, że podobnie wychodzi w kwestii ścigania pisowskich wałów. Tu super, że przestrzegamy prawa i rozliczamy złodziei. Tylko jakim kosztem? Cóż, to mało idealistyczne, ale mnie osobiście i znakomitą większość Polaków bardziej dotkną wspaniałe pomysły fajnej koalicji niż te ukradzione miliardy. Które i tak nie wróciłyby do naszej kieszeni przecież. Można się smiać z hasła "kradną, ale przynajmniej się dzielą". Ale z osadzonego w rzeczywistości kontekstu - to myślenie jest poprawne. Mniejsze zło. Można prychać na to stwierdzenie, ale takie jest życie. Nawet powiem, że całe życie. Każdy wybór którego dokonujemy jest poddyktowany tylko i wyłącznie tym.

Oczywiście fajnie by było jakby rozliczono złodzei a po nich przyszli krystaliczni eksperci walczący o polska niezależność i promujący innowacje. I żeby każdy pracował według swoich możliwości a brał tylko tyle, ile potrzebuje. Każda kwiaciarnia miała własny parking, kwiaty kosztowały złotówkę a kierowca przywożący te kwiaty w parę lat uzbierał na mieszkanie w centrum. Wiem jak to się skończyło, za każdym razem.

#przemyslenia #bekazfajnopolakow

9

Widzicie, Tusk to zawsze był przeciwko migracji. I co prawda pakiet przeszedł i król Europy nic nie mógł, ale przynajmniej się nie cieszył. Poza tym powiedział, że nie przyjmą to nie przyjmą, a o benzynie po 5.19 to nigdy nie mówił ruska onuco.

No i przy okazji pamiętajcie, że wrzucanie tuska z flaga niemiec to jest denny żart, taki wiecie. Taki jakby się śmiać że ktoś zrobił doktorat, bo edukacja jest ważna. Albo jak referendum, które jest szopką dla naiwnych

#przegladwykopu #bekazfajnopolakow

15

Lubię czasem poczytać te fajne, uśmiechnięte media, a że jak każdy muszę czasem do kibelka to padło na joemonstera. Otóż szokujący artykuł o "niesamowitym przepychu" gabinetu Obajtka. I z sensacyjnego artykułu dowiadujemy się, że koszt wyposażenia szacuje się na zawrotne... 50 000 złotych. Nie, nie pomyliłem się o jedno zero.

Nie tak dawno robiłem remont mojego typowego polskiego mieszkania i jeśli chociażby te regały/szafy robił pierwszy lepszy stolarz, a wyglądają na robione pod wnętrze, to mamy tajemnice gdzie poszła 1/3 tego budżetu. Dwie kanapy i dwa fotele to z pierwszej lepszej wyprawy do Agata meble czy innego BRW dorzucimy 10 000zł o ile nie pójdziemy na "najwyższe piętro" bo spokojnie wtedy podwoimy tą kwotę, a mówimy o zwykłych meblach "dla ludu".

Lampy po 4 500zl? Krótka wizyta w dowolnym markecie budowlanym szybko pokaże, że cokolwiek co nie wygląda jak chiński ledowy plafon to kwota czterocyfrowa. Biurko z kamiennym za 15 000zł? Na oko podobny powierzchniowo blat do kuchni wyceniono mi na okolice 10 000zł.

Nie chce mi się doliczać innych rzeczy, stoliczków, dywanów czy krzeseł, bo też nie do końca wiadomo co dokładnie wchodzi w skład tej kwoty.

Bawi mnie po prostu ton tego artykułu. Gabinet urządzony gdzieś między dwa razy drożej a podobnie jak typowy polski salon w mieszkaniu w bloku. A tu zapowiedzi aukcji charytatywnej i zmiany wyposażenia na skromniejsze. A mówimy o gabinecie prezesa największej polskiej spółki...

Czy naprawdę typowy wyznawca uśmiechniętej polski łapie się na taką tanią propagandę?

#bekazfajnopolakow

16