„Gietrzwałd 1877. Wojna światów” – Film dokumentalny Grzegorza Braunayoutu.be

Zdjęcie

Film „Gietrzwałd 1877. Wojna światów” to dzieło w reżyserii Grzegorza Brauna i produkcji Włodzimierza Skalika. Opowiada o nadzwyczajnych zdarzeniach, które nastąpiły latem 1877 r. w warmińskiej wiosce Gietrzwałd.

#braun #dokument #kosciol

http://youtu.be/APrYsh_hbOg

22

Racjonalny Mentzen - od prawicy do centrum (Piątka Mentzena)streamable.com

http://streamable.com/stvgts

Zrobimy badania focusowe i powiem wam to, co chcecie usłyszeć.

Zdjęcie

Jak zaczynamy nowy projekt polityczny, to nie mamy dziesiątków milionów złotych po to, żeby opłacić

tysiące działaczy, żeby nam zebrali podpisy, poorganizowali spotkania, żeby mówili o nas swoim

znajomym. Na początku tego nie ma. Trzeba działać za pomocą ludzi ideowych, za pomocą ludzi, którzy

chcą poświęcić swój czas dla jakiejś idei, dla jakiejś wielkiej idei.


I ludzie, którzy są ideowi, którzy dużo czasu poświęcają na politykę, dużo czasu poświęcają na

zbudowanie swojego światopoglądu, na walkę o swoje ideały. To znowu nie są ludzie w centrum.

To są ludzie radykalni. Mamy mnóstwo ludzi w Polsce walczących o całkowity zakaz aborcji.

Trzeba porwać ludzi, więc trzeba im przekazać *wielką, radykalną ideę*, żeby tych radykałów porwać po to, żeby

zorganizowali nam kampanię wyborczą. Bo podpisy same się nie zbiorą, ulotki same się nie rozdają,

plakaty się same nie powieszą. Trzeba mieć do tego ideowców, których porywa wielka idea.

I ponownie nie jest to idea podatku przychodowego. Naprawdę za ideę podatku przychodowego nikt nie umrze.

Przynajmniej nie znam ani jednej takiej osoby. A znam idee, za które ludzie są w stanie umrzeć.

I nie są to idee podatkowe.

Tak z mojej perspektywy doszło do powstania Konfederacji. Żebyście państwo zrozumieli i uwierzyli,

że to, co robimy, nawet jeżeli wydaje się państwu bardzo dziwne, ekstrawaganckie, takie czasem nawet

niesmaczne, jest niestety niezbędne, bo trzeba takie rzeczy robić, żeby być skutecznym w polityce.


Jakieś półtora roku temu zamówiłem bardzo długą, poważną ekspertyzę dotyczącą przyszłości partii,

wtedy jeszcze Wolność. Pewien znany politolog opisał mi bardzo dokładnie, jak wygląda nasze

społeczeństwo, jakie są tam poglądy wolnorynkowe, niewolnorynkowe, globalistyczne,

internacjonalistyczne. Dziesiątki stron.

Z tej ekspertyzy płynęły dwa główne wnioski:

1. W obecnym stanie nie jesteśmy w stanie przekroczyć jako partia Wolność progu pięć procent.

2. Jeżeli chcemy się poszerzyć, to musimy pójść albo w kierunku liberalnym, albo narodowo-konserwatywnym.

Za Chiny nie przekonamy do głosowania na Korwina pracowników wielkomiejskich korporacji.

Nie przekonamy, nie wiem, trzydziestoletniej pani liberał pracującej w korporacji, żeby nagle

zaczęła głosować na Korwina. To się po prostu nie wydarzy.

Już kiedy komuś się wydaje, że tym razem Konfederacja już przegięła,

bo batożenie homoseksualistów to już jest naprawdę przesada, to nam poparcie rośnie.

Bo kiedy Grzegorz Braun wyskoczył z zastanawianiem się, czy warto tych homoseksualistów batożyć, czy

nie, osiągnęliśmy maksimum w sondażach.


To może się wydawać dziwne. Ktoś może się czuć zaskoczony, ale tak wygląda rzeczywistość i musimy

z niej wyciągać wnioski.


Do tego mamy wielu rozpoznawalnych liderów. Idziemy ze skraja na wielkich emocjach i

to po prostu działa. W sondażach mamy 5-6%, bo wiemy, jak się robi politykę.

Robimy:

- badania fokusowe,

- targetowanie reklam na Facebooku z użyciem machine learningu,

- kopiujemy wzorce z kampanii Trumpa i brexitu.

Dlatego niezwykle bawi mnie, gdy ci, którzy się obrazili na Korwina i poparli Gwiazdowskiego,

nazywają nas wariatami.
Poparli projekt, który od początku przeczył zasadom polityki.

Chodzili po internecie i pytali ludzi o... podatek przychodowy 🤦

A my w tym czasie:

robimy badania, sondaże, ekspertyzy.


Pytanie: kto tu jest szurem?

Skoro my robimy te badania, skoro wiemy, co mówić, żeby wyborcy tego słuchali,

to korzystamy z danych. To podejście naukowe.

Z tego wyszło nam 5 postulatów. *Nazwaliśmy je „piątką Konfederacji”*.

Po raz pierwszy ogłaszam światu:

Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej.

To najlepiej trafia do naszych wyborców.

Oni chcą tego słuchać. Dlatego deklarują, że będą na nas głosować.

My świadomie podbieramy wyborców PiS-owi.

#wybory2025 #neokonfederacja #konfa #slawomirmentzen #mentzen #braun

7

#braun

Jedni go krytykują, że za późno, inni że zbyt ostro, jeszcze inni, że kampania - ale czy inni coś zrobili? Czy jakby nie jego akcja to temat by tak ruszył z miejsca?

19

Obejrzałem wywiad z aborcyjną Mengele I jestem w szoku. Czemu w szoku? Bo ona sama zdaje sobie sprawę, że aborcje z przesłanki zdrowia psychicznego są wytrychem na legalizację aborcji i ona jest świadoma, że uśmierca zdrowe dzieci.

Mogę sobie wyobrazić, że ona, czy inny lekarz, robi to np w przypadku ludzi z letalnymi wadami, nawet poważnymi wadami które sprawią mnóstwo cierpienia. Nie staram się tutaj teraz stawać po jakiejś stronie, ale jesteśmy w stanie zrozumieć, że dany człowiek w swojej pracy dokonuje jakiegoś wyboru etycznego, gdzie efektem będzie, w jego autentycznym przekonaniu, mniej cierpienia. Ergo - bez względu na jakiej pozycji stoisz, będzie ci łatwiej rozgrzeszyć osobę, która rzeczywiście uśmierciła dziecko z mózgiem na wierzchu, niż to które jest całkowicie zdrowe. Będzie Ci łatwiej usprawiedliwić człowieka, który w swoim głębokim przekonaniu pozbawił życia osobę, której życie miałyby być pasmem udręki. Nawet jeśli stalibyśmy na innym stanowisku

Problem z dr. Gizela jest taki, że opowiadając o aborcjach mówi, że ją interesuje tylko to co powie kobieta-matka. Tj. uśmierci każde dziecko pod warunkiem, że taka będzie wola kobiety. Kwestia miesiąca ciąży, kwestia powodu - to nie ma dla niej znaczenia, liczy się tylko sprawne wyrzucenie do kosza"płodu"

Naprawdę mało jest tak do cna złych ludzi, tak wewnętrznie pustych, moralnie zepsutych, by bez żadnej żenady, opowiadać o zabijaniu nawet zdrowych dzieci jak o usunięciu pryszcza. A stopień rozwoju ciąży postrzegać tylko w kategoriach techniki doboru środku do uśmiercania. Z tego punktu widzenia, nie do końca rozumiem, i szczerze wątpię żeby miała zahamowania, by aborcję dokonywać postnatalnie. Mimo, że doktor Gizela na tutaj bardzo "twarde zasady" moralne sparafrazuję - jak dziecko się urodzi, to nie jest aborcja.

Trzeba przyznać, już ironicznie, że ma ona bardzo "mocny" kręgosłup moralny

Co do samego wywiadu, który ukazał się na zero(zero znieczulenia), prowadzi go jakiś lewicujący młody lekarz, który nie zadaje ciężkich pytań. Nawet nie próbuje wplątać wątków moralnych, wywiad jest prostu cienki, jeśli chodzi o sposób prowadzenia, choć czasami pojawiają się trzeźwe spostrzeżenia, np z możliwością obchodzenia prawa.

I jeszcze jedno, Braun nie wygra tych wyborów i być może będąc tego świadomym celowo używa tego narzędzia- prezydentury, a raczej walki o nią, by bardziej dosadnie zwrócić uwagi na niektóre sprawy. I jeśli dobrze tutaj rozumiem Brauna to należy mu się za to ogromny szacunek. I warto tutaj zaznaczyć - nie mordowanie dzieci, szczególnie w 7,8 czy 9 miesiącu ciąży to nie jest jakiś katolicki radykalizm. To raczej normalność, a brak współczucia dla już zupełnie wykształconej istoty to szczyt barbarzyństwa. I przypominam - nie piszę o przypadkach wątpliwych, ale o aborcji na życzenie

I kończąc - nie stoję w tym samym szeregu co w.cz. Poseł - ale uczynienie z przesłanki zdrowia psych przesłanki do aborcji to skandal. I w jakiś sposób wpisuje się on w szerszy trend lewicy, gdzie w duchu postmodernizmu, stan psychiczny jednostki ma stać się ostatecznym i niepodważalnym wyznacznikiem urojonej rzeczywistości.

#aborcja #mengele #braun

24

W starożytnym mieście Niniwa (ob. Irak) znaleziono tę rycinę datowaną na XVII wiek p.n.e. Wg opisu w piśmie klinowym przedstawia ona "Czempiona światła walczącego z demonem Molocha". Archeolodzy spodziewają się dalszych znalezisk .

#heheszki #braun

14

#braun #biejat #aborcja #wyboryprezydenckie2025

Sprawa aborcji w 9 miesiącu się rozpędza. Biejat podjęła "rękawicę" i wejdzie ten temat do ogólnych debat.

13

#braun #policja #aborcja #dziecko

No ciekawe czy przeanalizują całość, fragmenty, zgłoszone zgłoszenia w trakcie ...

9

Interwencja Brauna i obywatelskie zatrzymanie w szpitalu w Oleśnicy. Na miejsce wezwano policję [VIDEO]nczas.info

Kandydat na prezydenta Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej) próbował w środę dokonać „zatrzymania obywatelskiego” w szpitalu w Oleśnicy pracującej tam ginekolog Gizeli Jagielskiej. O placówce stało się głośno za sprawą zabicia dziecka w 9. miesiącu ciąży.

Zdjęcie

W marcu 2025 roku w szpitalu w Oleśnicy przeprowadzono zabieg przerwania ciąży w 37. tygodniu (9. miesiąc). Według Fundacji Pro-Prawo do Życia, dziecko (nazwane w mediach Felek) zostało uśmiercone poprzez wstrzyknięcie chlorku potasu w serce, mimo że w szpitalu w Łodzi proponowano cesarskie cięcie i specjalistyczną opiekę medyczną dla noworodka, u którego podejrzewano wrodzoną łamliwość kości.

Fundacja określiła to jako „celowe i świadome zabójstwo”. Na tragedię nie pozostali obojętni posłowie Konfederacji Korony Polskiej do Sejmu RP i do Parlamentu Europejskiego: Roman Fritz i Grzegorz Braun.

Sytuację relacjonuje dr Sławomir Ozdyk:

Według informacji, do których dotarły media, zabieg został przeprowadzony przez dr Gizelę Jagielską – zastępczynię dyrektora ds. medycznych placówki, specjalistkę w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz medycyny matczyno-płodowej. Zabieg wykonano metodą, którą sama dr Jagielska wcześniej opisała w mediach – polega ona na wstrzyknięciu chlorku potasu do serca płodu, co skutkuje zatrzymaniem jego akcji serca. Procedura została uzasadniona przesłanką zagrożenia zdrowia psychicznego matki – jedną z nielicznych dopuszczalnych prawnie przyczyn wykonania aborcji w Polsce.

Jak podaje PAP, Braun mówił, że „narażaniem życia Polaków jest dopuszczanie tej pani (do pracy – przyp. PAP). Dokonuję zatrzymania obywatelskiego i wzywam was panowie policjanci byście nie dopuścili, by pani Gizela Jagielska miała kiedykolwiek kontakt z pacjentami, w tym nieletnimi”.

Na zamieszczonym nagraniu słychać, jak zarówno Braun, jak i ginekolog Jagielska składają zawiadomienie. Lekarz mówi, że „naruszono jej nietykalność cielesną”. – Szarpano mnie, nie chcą mnie tutaj ludzie wypuścić na oddział do mojej pracy – powiedziała do telefonu. Powiedziała też, że prosi o szybką interwencję, ponieważ czuje się zagrożona.

W tym samym czasie Braun również rozmawiał przez telefon. Polski poseł do Parlamentu Europejskiego powiedział, że ma do czynienia z osobą, co do której „są poważne podejrzenia, że dokonała przestępstwa”. – Mamy tu do czynienia z przestępstwem pozbawienia życia ze szczególnym udręczeniem – powiedział Braun.

W dalszej części Braun poprosił ginekolog, by nie próbowała opuścić tego miejsca, ponieważ mają „poważne i uzasadnione podejrzenia, że zechce pani uniknąć sprawiedliwości”. – Z obawy matactwa i z obawy utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości, organów policji nie możemy dopuścić do tego, żeby pani gdzieś zniknęła – mówił do Jagielskiej polityk.

Ginekolog zarzuciła Braunowi, że ten ją szarpnął, a osoby zgromadzone z posłem zaprzeczyły, by do czegoś takiego doszło. – Mamy wszystko zarejestrowane, nie ma obawy – słyszymy głos zza kamery.

W rozmowie z PAP, Jagielska powiedziała, że Braun „wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę z jakimiś nieznanymi jej ludźmi i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym, nie pozwalając jej wykonywać obowiązku lekarza przez ponad godzinę”.

– Obrażał mnie i kierował wobec mnie groźby, doszło też wobec mnie do rękoczynu, ponieważ jak chciałam odjeść, to byłam popychana i szarpana – powiedziała lekarz.

Na interwencję zareagowała Magdalena Biejat nazywając posłów „fundamentalistami”: „W szpitalu w Oleśnicy trwa szturm fundamentalistów pod przywództwem Grzegorza Brauna. Blokują oddział ginekologiczno-położniczy, zastraszają personel, pacjentki i ich rodziny. To jest skandal!” – napisała w serwisie X.

Wcześniej lewicowa kandydatka na Prezydenta RP wypowiadała się u Krzysztofa Stanowskiego – także kandydata – na temat sytuacji z Oleśnicy. Prowadzący nazwał sprawę krótko i dosadnie: to zabójstwo.

Sytuacja jest rozwojowa. Na miejsce przybywają politycy i grupy lewicowe.

http://nczas.info/2025/04/16/interwencja-brauna-i-obywatelskie-zatrzymanie-w-szpitalu-w-olesnicy-na-miejsce-wezwano-policje-video/

#Braun #morderstwo

27

Musiały im się tam nieźle przegrzać styki, gdy to usłyszeli.

#braun #debata #republika

22

Kilka subiektywnych refleksji po debacie Braun-Bartoszewicz

(Debata z dnia 5 kwietnia 2025 r.)

1. Trudno powiedzieć kto wygrał debatę. Obaj panowie reprezentują całkowicie odmienne temperamenty i metodę. Braun celuje w wiarygodność swej osoby i pryncypialność, Bartoszewicz celuje w technokratyzm i profesjonalizm.

2. U Bartoszewicza zabrakło mi wyjaśnienia czym konkretnie jest ta proponowana przez niego demokracja bezpośrednia. Bo chyba to nie chodzi by na okazję każdej sprawy bez względu na jej rzeczywistą istotność robić ogólnokrajowe referendum.

3. Ciekawa sprawa z tymi 250 tys. podpisów pod kandydaturą Bartoszewicza. Średnio mi się chce wierzyć, że rzeczywiście tyle głosów udało mu się zebrać na zasadzie: "to niech każdy kto mnie lubi zbierze jak najwięcej podpisów wśród znajomych i niech mi je wyśle". Bartoszewicz musiałby być jakimś fenomenem społecznym o ogromnej ogólnopolskiej rozpoznawalności i popularności a - przy całym moim życzliwym zainteresowaniu osobą pana Bartoszewicza - tego fenomenu w szerokich kręgach społecznych jakoś nie widzę. Kojarzę też pana Bartoszewicza z tej jego anegdoty jak to w całej Polsce jest ponoć zaczepiany na stacjach benzynowych i w małych wsiach przez losowych ludzi, którzy mówią mu "Panie Bartoszewicz, zwyciężymy!" - ta anegdota to mi bardziej wygląda na dość duże koloryzowanie rzeczywistości, do tego dość nieudolne. Jest to więc rzecz budząca moją ostrożność.

4. Ciekawie też wypłynęła "kwestia partyjności" w debacie Bartoszewicza z Braunem. Bartoszewicz dość trzeźwo postrzega członków partii politycznych jako gęby do wykarmienia z publicznych pieniędzy ("my ci pomagamy wygrać wybory, a ty w ramach wdzięczności obsadzasz nami potem stanowiska państwowe i spółki skarbu państwa"). Bartoszewicz stawia na zatrudnianie profesjonalistów na podstawie ich kompetencji - mówi o tym, że wyznaczy odpowiednich headhunterów ("łowców talentów"). Braun z kolei wskazuje na zalety wybierania takiego kandydata, w przypadku którego wiemy kto za nim stoi - wg prostej prawdy "pokaż mi swoich przyjaciół a powiem ci kim jesteś". Braun też dość sprawnie się wybronił, że w przypadku członków jego partii są to ludzie, którzy ponoszą duże koszty zaangażowania politycznego, choćby poprzez to, że są sekowani w swoich środowiskach zawodowych (przykład lekarzy krytykujących covidianizm). W sumie dwa różne spojrzenia na daną rzecz. Myślę, że należy dążyć do złotego środka między technokratyzmem a ideowością Trochę na zasadzie: czy postawilibyście na czele polskiego wywiadu byłego wiceszefa Mossadu, CIA czy FSB, który miałby polskie obywatelstwo i super doświadczenie czy może mniej doświadczonego a bardziej pewnego etnicznego Polaka bez żony żydówki?

5. Generalnie panowie w większości spraw mają takie samo spojrzenie. Różni ich głównie temperament i metoda - zarówno metoda myślenia jak i działania. Rozmowa zeszła więc siłą rzeczy na kwestie dotyczące bardziej osobowości kandydata oraz wykazywania, że drugi kandydat ze względu na swą osobowość do tej roli się nie nadaje. Miejscami obaj panowie wyprowadzali ciosy nieuczciwe intelektualnie i niesprawiedliwe względem przeciwnika ale widać takie są reguły gry i chyba w tej grze było to nie do uniknięcia.

6. Po stronie Bartoszewicza za trafny uważam argument dotyczący kwestii pewnej akceptowalności Grzegorza Brauna. Już wyjaśniam o co chodzi. Braun jest oryginałem i bardzo łatwo byłoby go zbojkotować przywódcom innych państw jako "zadymiarza", "performera" i "człowieka niepoważnego, z którym się nie dyskutuje". Inna rzecz, że praktycznie we wszystkich państwach szeroko rozumianego zachodu rządzi obecnie najgorsze, zakłamane, skorumpowane przez Bruksele, tchórzowskie antyludzkie ścierwo od dekad oszukujące swoje narody w kwestii masowej imigracji i prowadzące politykę pełzającego ludobójstwa dokonywanego na własnych, białych europejskich narodach. Te polityczne ścierwo na czele europejskich państw jest jednak póki co pewnym faktem zastanym, z którym trzeba się liczyć prowadząc politykę międzynarodową - Polska nie żyje w próżni i nawet z czymś takim przyjdzie polskiemu rządowi od czasu do czasu zasiąść przy negocjacyjnym jako władzom ościennych państw.

7. W rozmowie trochę za mało było moim zdaniem o kwestii muzułmańskiej imigracji, w szczególności w kontekście paktu imigracyjnego narzuconego nam przez unijnego okupanta. Wiem, że obaj panowie się zgadzają co do tego, że pakt imigracyjny należy wymówić. Uważam jednak, że powinna paść zapowiedź deportacji muzułmańskich imigrantów oraz zorganizowania zamkniętych obozów pracy, w których nielegalni imigranci byliby przymusowo umieszczani i zmuszani do wykonywania prostych prac umożliwiających choć w części zwrócenie kosztów, które przez ich wtargnięcie ponosi całe polskie społeczeństwo. Polska powinna także wymówić wszelkie umowy międzynarodowe zmuszające Polskę do przyjmowania uchodźców. A jeżeli ktoś poda argument, że przecież Polacy też mogą kiedyś musieć uchodzić to powiem wprost: zachodni politycy i zachodnie społeczeństwa to zbyt wielkie pizdy by nie wpuścić tych wszystkich nachodźców muzułmańsko-islamskich. Naprawdę więc myślicie, że gdyby te pizdy zobaczyły masy białych uchodźców, w dodatku z europejskiego, sąsiedniego kraju to by nas nie wpuściły

8. Trochę poza konkursem, bo to jest rzecz, która nie padła w debacie ale trzeba o tym przypomnieć. Bartoszewicz ma na swoim koncie skrajnie żydofilską wypowiedź o tym, że chciałby ściągnąć do Polski jak najwięcej bogatych żydów i ponadawać im obywatelstwo, bo dzięki temu bardzo wzmocniłaby się polska gospodarka (parafrazuję z pamięci, lecz generalnie sens był taki). Cóż, jacy są Żydzi - każdy wie. Ta nacja ma tendencję do popierania multikulti, podkopywania patriotyzmu narodu, który ich gości, do podwójnej lojalności (czy właściwie do lojalności względem swego właściwego narodu a nie względem państwa swego obywatelstwa) i w ogóle realizowania partykularnego interesu żydowskiego oraz żydowskiego interesu narodowego nawet kosztem Polski i Polaków. Już zwykły ogląd na historię ostatnich 200 lat niezbicie wskazuje, że ambicją społeczności żydowskiej w Polsce było rządzenie Polską z cudzego nadania (zob. propozycje składane przez żydów niemieckiemu sztabowi generalnemu w czasie I wojny światowej; zob. próba ubezwłasnowolnienia Polski w oparciu o Ligę Narodów i poprzez narzucenie jej tzw. "małego traktatu wersalskiego"; zob. granie na bolszewików w czasie wojny polsko-bolszewickiej by rządzić Polską z bolszewickiego nadania; zob. okres stalinizmu, kiedy to żydzi rządzili Polską z nadania Stalina; zob. obecny stosunek najważniejszych żydowskich środowisk w Polsce na czele z Gazetą Wyborczą do Unii Europejskiej - chęć rządzenia Polską w oparciu o Brukselę). Dla pewnej jasności: ten opis nie dotyczy każdego żyda z osobna bo zdarzają się żydzi wyłamujący się z tej postawy, lecz pewnych stałych tendencji, które dają się za zaobserwować w odniesieniu do diaspory żydowskiej. Kontynuując, postawa Bartoszewicza w tym względzie wygląda na tyleż brzydką co ryzykowną chęć obłaskawienia lub nawet szukania poparcia wpływowego lobby żydowskiego zamiast szukania poparcia Polaków.

Podsumowując: Generalnie nie wierzę żeby te wybory przyniosły wiele dobrego Polsce. Wygra albo reprezentant warszawskiego lewicowo-liberalnego "polrewkomu", którego identyfikacja z polskim interesem narodowym jest równie dyskusyjna co identyfikacja z polskością Juliana Marchlewskiego, Józefa Unszlichta czy Feliksa Dzierżyńskiego. Pewnie gość mógłby się podpisać pod nieco zmodyfikowaną wersją pewnego oświadczenia, które padło kilkadziesiąt lat temu, że "Unia Europejska nie jest tylko naszym sojusznikiem, to jest powiedzenie dla narodu. Dla nas, dla światłych i postępowych Europejczyków Unia Europejska jest naszą Ojczyzną, a granice nasze nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro na Gibraltarze". Z drugiej strony mamy jakiegoś nikomu nieznanego małpiszona. Leszek Żebrowski, którego (bez ironii) szanuję twierdzi, że ten cały Nawrocki jako szef IPN-u robił całkiem dobrą robotę. Ja jednak zapamiętałem tego Nawrockiego z zablokowania badań i ekshumacji w Wiźnie na żądanie... no chyba nie muszę dodawać na czyje żądanie PiS-owscy "mężowie stanu" wstrzymują ekshumacje mogące pokrzyżować antypolskie narracje. Zresztą tylko czekać aż za kilka lat Wawel zamieni się w wysypisko śmieci dla odpadów naszej pookrągłostołowej demokracji - półtorej dekady temu przecież w najlepsze przetarto ku temu szlaki. Wracając jednak do "kandydata społecznego". Wracając jednak do pana Nawrockiego. To przecież nie kto inny lecz "płomienni dzierżawcy monopolu na patriotyzm", którzy szli do wyborów w 2015 r. pod hasłem obrony Polski przed multikulti rozwalili polską strukturę etniczną przez import kilku milionów ukraińskich imigrantów. Te skurwysyny celowo przy tym mieszały pojęcie "uchodźcy" i "imigranta" w odniesieniu do przybyszy z Ukrainy by zmylić przeciwnika tj. swój własny naród. Gdzieś już to widziałem? Ach, tak. Na Zachodzie, gdzie tak samo zacierano granicę między muzułmańsko-afrykańskim uchodźcą a muzułmańsko-afrykańskim imigrantem ekonomicznym. W tych wyborach otrzymaliśmy "wspaniały wybór" - wybór między jawnym kolaborantem a cichym kapitulantem.

Cieszę się jednak, że pojawiają się tacy ludzie jak Braun czy Bartoszewicz. Pewnie zagłosuję na Brauna bo jemu zwyczajnie bardziej ufam i wychodzę z prostego założenia, że jeżeli ludzie tacy jak ja nie będą głosować na kandydatów najbardziej im odpowiadającym w pierwszej turze (nawet przy pełnej świadomości znikomych szans na drugą turę dla takiego kandydata) to moje poglądy będą niewidoczne dla polityków - na zasadzie, że wtedy nie będą zabiegać o głosy takich ludzi.

Zresztą, szkoda gadać. Od tych najbliższych wyborów prezydenckich oczekuję na dobrą sprawę tylko:

1) przesunięcia okna Overtona

2) niedopuszczenia by jawna agentura Brukseli objęła pełnię władzy w Polsce, więc w drugiej turze pewnie zagłosuję na jedną z systemowych prostytutek.

Polskę i Europę może ocalić tylko jakaś nowa europejska wiosna ludów, która zmiecie zarówno obecny establishment polityczny jak i Unię Europejską oraz ideologię lewicowo-liberalną spod znaku politycznej poprawności, której to ideologii Unia Europejska jest emanacją.

#polityka #grzegorzbraun #braun #bartoszewicz

Link do debaty: http://www.youtube.com/watch?v=kNOy3z2kl68

5

#braun

Wczoraj Braun był u Stanowskiego. Rekord wyświetleń na żywo, dziś rekord wyświetleń ogólny i co? Zero w mediach - a było trochę grubych tematów. Zmowa przemilczenia? Działaja jak w sprawie covidiozy czy ukofili.

17

KRZYSZTOF STANOWSKI I GRZEGORZ BRAUN - ROZMOWA KANDYDATÓW NA PREZYDENTAyoutube.com

#braun

Jest rekord Było max 234 tys on-line. Oglądaliście? Jak wrażenia? Obecnie prawie 1,4 mln wyświetleń i rośnie. Do ilu dobije?

http://www.youtube.com/live/5nXuRzzGGII?si=RjeTuv-t_LxKTlmz

17

Przypominam, jak na początku stepowej połajanki Stanowski zaatakował Brauna w temacie banderowców. Ciekawe, czy ten człowiek ma honor, i jutro za swoje obelgi przeprosi.

http://x.com/k_stanowski/status/1497689532376006661

#braun #stanowski

18