Kartele narkotykowe kwitnące w fawelach Rio stanowiły problem od dawna, dla ludzi, turystów i rządu Brazylijskiego (który też jest przez nie skorumpowany). Systematycznie dochodziło do rajdów (na przestrzeni ostatnich lat) na zorganizowane i uzbrojone grupy przestępcze bez jednoznacznego wyplenienia kryminalistów. Tym razem sytuacja wypadła spod kontroli.

Początkowo siły użyte przeciw gangom narkotykowym w okolicach międzynarodowego lotniska w Rio wynosiły 2500 policjantów i sił specjalnych. Przyniosły pozytywny efekt w liczbie aresztowań, skonfiskowanych narkotyków i broni. Kartele narkotykowe postanowiły jednak pokazać kto rządzi w mieście i rozpoczęły swoją ofensywę terrorystyczną. Na chwile obecną mówi się o 60 ofiarach śmiertelnych i wymianie ognia na ulicach Rio.
Gubernator Rio De Janeiro ogłosił, że miasto jest w stanie wojny. Nad miastem unoszą się kłęby dymu. Strzały słychać na głównych arteriach miasta. Gangi narkotykowe użyły (wzorem Ukrainy) uzbrojone drony z ładunkami wybuchowymi do zabijania policji.
Rzad Brazylii (jak było wspomniane, skorumpowany) waha się wysłać siły wojskowe w rejon konfliktu.
Organizacja terrorystyczna Red Command odpowiedzialna za konflikt, korzysta (z wzajemnością) na socjalistycznym rządzie Brazylii jak i jest głęboko powiązana z socjalistycznym reżimem w Wenezuelii skąd czerpie finansowanie.
-------------------------------------
http://www.youtube.com/live/nVNIXIWib7w?si=DjUXXcpRoF4ip4nT-------------------------------------
#wojna #brazylia #swiat #przestepczosc #narkotyki #terroryzm