Właśnie spotkałem sąsiada. Murzyn z Somalii. Muzułmanin raczej, bo widzę ich czasami w takich ichnich sukienkach. Piszę ich bo mieszkają chyba w 6-7 w mieszkaniu.
No i znamy się od jakichś 4 miesięcy. Były tam jakieś wymiany small talku ze posadziłem sporo roślin, ze psy itp itd.
I dzisiaj koleś mnie spytał a skąd ja właściwie jestem. Bo po akcencie to chyba Włoch (bardzo często mi to mówią, a kumplowi w Włoch ze z Polski) ale języka nie rozumie.
No i jak padło ze z Polski to chłop się bardzo zdziwił. Powiedział mi ze to niemożliwe bo on słyszał ze Polacy to rasiści i jednego spotkał i tak było.
Ale podobnie miałem w Holandii kiedy w 1999 pracowałem w Holandii przy szparagach. W skrócie, było nam tak wstyd za Polaków tam ze gadaliśmy z kobietką między sobą po angielsku. I poznaliśmy w chuj mieszkańców tego miasteczka. I kiedy dochodziło do pytanie „where are U from” to zawsze był szok i stwierdzenie „Sorki ale trochę inne miałem zdanie o Polakach”
Tak więc nie ma za co. Nawet lewak może być dobrym ambasadorem Polski.
#takietam