Fuck yeah! Fajny dzień mam, mimo że spałem tylko 4h.
Wreszcie miałem okazję przetestować rower. 👌🏻Teraz mam w dupie te wietrzyska holenderskie🙃 Mogliby podnieść ograniczenie wspomagania do 35/h.
Pojechałem do Harderwijk do cofa. Przed wyjazdem pomyślałem sobie w sumie w żartach czy dałoby się zamówić konkretne trawsko, moje ulubione orange bud. Zajechałem, a tam orange🐵 Gimi fajf!
Po drodze mijam rezerwat, kiedyś na bank tam wbiję to porobię dla was fotki, dziś widziałem sporo dzikich gęsi z pisklakami, małe, żółte gnidy😘
Kupiłem sobie moje pierwsze w życiu Lego🤘🏻
Macie też kiepskie foty sławnego aquaduktu w Harderwijk ale z innej perspektywy 😛 Nie chciało mi się szukać drogi na górę.
I jakaś barka jebitna.
Miłego dnia, udanego weekendu!
#shitposting