Ciekawe jak zmieni się to miejsce. Wszystko szybko się dzieje.
Mają tutaj powstać wały, jestem ciekaw ile z wielu starych drzew się ostanie. W tym wydawałoby się niewielkim zagajniku gniazduje mnóstwo ptaków. Wiele innych stworzeń znajduje tutaj miejsce do wytchnienia, żerowania i rozrodu.
#przyroda

11



Dzisiaj wybrałem się na mały spacer. Oglądałem kilkuhektarowy las w którym, przed zmianą właściciela, od lat gospodarzem jest przyroda. Nadeszła pora i trzeba zacząć robić porządki.
Poprzedni właściciel wyciął część drzew w sposób przypominający cięcia prześwietlające i przygotowawcze w rębni częściowej wielkopowierzchniowej i gniazdowej oraz zrąb zupełny na powierzchni ok. 0,6 ha - czytaj: wyciął najlepsze sztuki. Zrąb zupełny został odnowiony sosną, a reszta pozostała bez opieki. W konsekwencji doszło do zubożenia gatunkowego. W trakcie procesu regeneracji dąb, buk a także tarnina, trzmielina, ligustr zostały zagłuszone przez topole, klony i leszczyny itd. Mimo wszystko teren jest bardzo ciekawy i zróżnicowany - typ siedliskowy lasu: od boru mieszanego świeżego po las mieszany wilgotny, zwarcie: od silnego po luźne, klasy Krafta od I do Vb - prawdziwy miszmasz.





Wydawałoby się, że odnowiona sosną część drzewostanu zaatakowana jest przez korzeniowca wieloletniego. Mamy jednak niespodziankę - zamiast zgnilizny pstrej mamy brunatną. Ogniskowy charakter choroby wskazuje na opieńkową zgniliznę korzeni.
W samym środku Żerdzianka sosnówka lub jakaś inna "kózka".




Wołam @raptor
Buty spisują się książkowo, nie przemakają, są ciepłe, oddychają i dość dobrze chronią przed wpadającym śniegiem.


#spacer #las #przyroda

19

Około 14 proc. powierzchni Polski zajmują mokradła i tereny podmokłe


Około 14 proc. Polski zajmują mokradła i tereny podmokłe. Te cenne rezerwuary wody, ostoje dla zwierzy, a także magazyny dwutlenku węgla, w obliczu zmian klimatycznych, wymagają coraz większej troski ze strony ludzi. 2 lutego jest obchodzony Światowy Dzień Mokradeł, w tym roku pod hasłem „Mokradła i woda”.

O znaczeniu tych terenów warto pamiętać nie tylko podczas Światowego Dnia Mokradeł, który jest obchodzony 2 lutego. W tym roku jest to rok szczególny, gdyż świętowana jest także 50. rocznica podpisania Konwencji o obszarach wodno-błotnych. (Do tej pory podpisało ją 171 krajów, a początkowymi sygnatariuszami w 1971 r. było 18 państw). Natomiast Światowy Dzień Mokradeł organizowany jest w ok. 100 krajach na świecie. Celem obchodów jest podnoszenie świadomości społecznej w zakresie roli ekologicznej i gospodarczej obszarów podmokłych.

Już pół wieku temu zauważono, że przez osuszanie mokradeł niszczy się zasoby wody oraz bogaty świat roślin i zwierząt. Dziś na całym świecie spośród 19,5 tys. gatunków związanych z mokradłami, ok. 25 proc. zostało w ujętych w Czerwonej Księdze Gatunków.

Mimo tak ważnej roli, jaką tereny podmokłe odgrywają w ochronie klimatu, to według szacunków od lat 70. XX w. zostało utraconych aż 35 proc. mokradeł na świecie. Naukowcy apelują o wspólne działania na rzecz ochrony tych ekosystemów, gdyż dzięki nim można ograniczyć negatywne skutki zmian klimatu.

Lasy Państwowe mając świadomość jak ważną rolę pełnią podmokłe tereny, są zaangażowane w programy na rzecz ochrony i ich zrównoważonego użytkowania. Działania jakie prowadzą leśnicy odtwarzając ekosystemy wodne, realizują w ramach projektu adaptacji lasów i leśnictwa do zmian klimatu oraz ochrony gatunków i siedlisk.

Jednym z nadleśnictw, które biorą udział w takich działaniach jest krakowskie Nadleśnictwo Limanowa, gdzie w tym roku ruszą prace w obszarze Natura 2000 – Uroczysko Łopień. Leśnicy nie tylko prowadzą zabiegi usuwania ekspansywnych wierzb, by nie zarastały uroczyska, ale również budują przetamowania, które spowalniają odpływ wody.

W ostatnich latach stan torfowiska pogorszył się wskutek obniżenia poziomu wód, co spowodowało jego wysychanie i zarastanie krzewiastymi wierzbami. Winna odpływu wody okazała się rynna erozyjna. Plan zadań ochronnych przewidywał jej zatamowanie za pomocą zastawek, jednak ich wybudowanie okazało się niemożliwe. Torfowisko położone jest na osuwisku, więc wprowadzenie tam jakiegokolwiek cięższego sprzętu byłoby zbyt niebezpieczne.

Ostatecznie planowane zastawki zastąpiły trzy przetamowania. Po większych opadach powyżej nich tworzą się spore zastoiska i znacznie więcej wody pozostaje w torfowisku.

Uroczysko Łopień należy do jednych z przyrodniczo najcenniejszych w Beskidzie Wyspowym. Liczące ok. 40 ha uroczysko znane jest głównie ze swoich jaskiń, objętych ochroną ze względu na zimujące w nich nietoperze – podkowce i kilka gatunków nocków.

Również w szczecineckim Nadleśnictwie Damnica, a dokładnie w rezerwacie „Bagna Izbickie”, prowadzone są prace z zakresu ochrony czynnej. Leśnicy usunęli drzewa oraz młode sosny i brzozy, które z czasem zarastają ten podmokły teren. Warto dodać, że już w latach 2004-2007 na obszarze ok. 60 ha usunięto drzewa i krzewy zarastające mszarniki wrzoścowe. By chronić bagna przez wysychaniem wybudowano 42 stałe przegrody i dwie drewniane zastawki.

Torfowisko „Bagna Izbickie” jest objęte podwójną formą ochrony. Ustanowiony tam obszar Natura 2000 wynosi 787 ha, natomiast rezerwat przyrody obejmuje zasięgiem ponad 847 ha. Teren ten graniczy ze Słowińskim Parkiem Narodowym i przylega do jeziora Łebsko.

W innym szczecineckim nadleśnictwie (Nadleśnictwo Osusznica) powstał rezerwat przyrody – „Lisia Kępa”. Ten chroniony teren został utworzony dzięki wspólnym staraniem Klubu Przyrodników i Lasów Państwowych. Na obszarze ponad 313 ha chroniona jest mozaika ekosystemów: torfowisk wysokich i przejściowych, jezior dystroficznych oraz borów bagiennych i lasów bukowych.

W ubiegłym roku „akcję ratunkową” przeprowadzono również w katowickim Nadleśnictwie Koszęcin. Jedynym ratunkiem dla rezerwatu „Jeleniak-Mikuliny” jest maksymalne spowolnienie odpływu, utrzymanie oraz retencjonowanie wody. Prace realizowane przez leśników pozwolą zachować unikatowe siedlisko dla przyszłych pokoleń.

Warto także przypomnieć, że od wielu już lat nadleśnictwa uczestniczą w projektach małej retencji. Projekt małej retencji nizinnej (jest to kontynuacja wcześniejszego projektu zakończonego w 2015 r.), jego koszt wynosi 234 mln zł, z tego 144,5 mln zł stanowi unijne dofinansowanie, różnicę Lasy Państwowe pokrywają ze środków własnych.

Aż 52 proc. wszystkich prac polega na budowie bądź modernizacji zbiorników wodnych, dalsze 42 proc. na przywracaniu funkcji mokradeł, a 5,5 proc. na zabezpieczeniu infrastruktury leśnej.

Projekt jest prowadzony w 113 nadleśnictwach na terenie Polski, powstanie lub zostanie odtworzonych 1200 obiektów. Spowolnią one odpływ 3,3 mln m3 wody i zatrzymają 2,1 mln m3.

Natomiast projekt dotyczący retencji na obszarach górskich jest kontynuacją podobnego przedsięwzięcia realizowanego przez Lasy Państwowe. W 47 górskich nadleśnictwach ok.1100 obiektów pozwoli zatrzymają 400 tys. m3 wody.
#lasy #przyroda #polska #natura #bagna #mokradla
/lasy.gov.pl, fot. Maciej Chromy, Nadleśnictwo Wichrowo/
źródło: https://www.magnapolonia.org/okolo-14-proc-powierzchni-polski-zajmuja-mokradla-i-tereny-podmokle/

9

Interaktywna mapa pokazująca ślady estońskich ptaków, które zostały oznaczone za pomocą urządzeń śledzących GPS.




Pozwala wybrać wyświetlanie dowolnego ptaka lub kombinacji ptaków z menu mapy, gdzie ptaki są wymienione według nazwy i gatunku. Na interaktywnej mapie zostaną wyświetlone aktualne pozycje i ślady wybranych ptaków.
Mapa zawiera opcję animacji śladów ptaków przez cały rok. Możesz także wybrać, aby wyświetlić trasy pokonane w poprzednich latach z menu rozwijanego. Po kliknięciu znacznika danego ptaka na mapie można zobaczyć, jak daleko przeleciał (do wybranej daty). Tam, gdzie jest to możliwe, możesz również przeglądać zdjęcia wybranego ptaka.
http://birdmap.5dvision.ee/EN/
#ptaki #przyroda #mapy

8

Lagos, Nigeria - Abdullahi Mohammed z hieną Mainasarą.
fot. Pieter Hugo
#zwierzeta #przyroda #afryka #fotografia

7

Bliskie spotkania trzeciego stopnia w Grand Teton National Park
fot. Guillermo Esteves
#fotografia #psy #przyroda #natura

8

Kamczatka - polowanie na łososie.
fot. Michail Korostelev
#fotografia #przyroda #zwierzeta

6

Normalny dzień w białowieskiej Dziedzince - Elżbieta Kossak, Simona Kossak i locha Żabka.
fot. Lech Wilczek.
#przyroda #fotografia #podlasie

8

Scott Dere - niespodzianka podczas bezkrwawych łowów.
#przyroda #ptaki #fotografia

7

Sztuka przetrwania - barwy ostrzegawcze gąsienic motyla Papilio troilus.
#natura #przyroda #motyle #owady

7

Sieciarz jaskiniowy i kolczak zbrojny to najbardziej jadowite pająki żyjące naturalnie w Polsce. Ich jad jest bardzo nieprzyjemny i bolesny - porównywalny do jadu szerszenia. To jednak pluszowe zabawki w porównaniu do najgroźniejszych pająków świata.
#pajaki #przyroda #ciekawostki

6

Sowy, bezszelestni łowcy.
Pojawiają się znikąd i odlatują w ciemną dal mroku nocy. Często podczas nocnych nasłuchów zaskakują obserwatora, lądując bezszelestnie za jego plecami, niczym zjawy czy duchy. Ta umiejętność jest jednocześnie ich śmiertelną bronią, gdyż potencjalne ofiary nie słyszą nadlatującego zagrożenia. Sekret bezgłośnego lotu sów tkwi w piórach, których budowa nie przypomina piór innych ptaków.
Znakomitą skuteczność w polowaniu sowy uzyskują dzięki wytłumieniu wszystkich odgłosów. U ptaków każdy ruch skrzydła zagarniający powietrze powoduje głośny furkot, szum i świst. Sowy latają jednak bezszelestnie, dzięki czemu mogą zbliżyć się do ofiary na wyciągnięcie szponów. Taka zdolność wymaga wyjątkowych cech, których próżno szukać w piórach innych ptaków.Tajemnica sowich piór tkwi w dotyku, są miękkie i aksamitne, pokryte delikatnym meszkiem - krótkim puchem.
- Pierwszą są specjalne ząbki, przypominające grzebień, występujące na kilku skrajnych, zewnętrznych lotkach pierwszorzędowych dłoni. Lotki te nazywamy palcami, zupełnie jak u człowieka. To nimi ptak „rozgarnia” powietrze. Piłkowana krawędź tych piór może przypominać miniaturowe zęby piły. W rzeczywistości są one jednak bardzo delikatne. Podczas wykonywania ruchu skrzydłem powietrze rozcinane jest przez ząbki, niwelując jego zawirowania w trakcie lotu. Następnie zostaje wytłumione na miękkiej, opływowej strukturze pióra – chorągiewce. W ten sposób lotki działają bezszelestnie, umożliwiając sowie bezgłośny lot.
- Drugą cechą jest wspomniana wyjątkowa struktura chorągiewki. To w niej tkwi sekret sowich piór. Pióra większości ptaków w dotyku są twarde, wręcz szorstkie. U sów z kolei miękkie i aksamitne, gdyż pokryte są delikatnym meszkiem (krótkim puchem). Dlatego podczas lotu ruch powietrza na piórach zostaje wyciszony. Ząbki i meszek sprawiają, że pióra są co prawda bezszelestne, ale mają jedną wadę – to bardzo delikatne konstrukcje podatne na wilgoć. Dlatego sowy nie są zdolne do pokonywania długich dystansów podczas deszczowej pogody.

Cechą nie wpływającą już bezpośrednio na lot ale związaną z piórami jest ich unikalne maskujące ubarwienie. W dzień przeważnie sowy odpoczywają a kryptyczność ubarwienia w odcieniach brązu i szarości sprawia, że niezwykle trudno je wypatrzyć na tle kory drzew. Przystosowanie to, polegające na upodobnieniu się gatunku do otaczającego środowiska nazywamy mimetyzmem.

Test na sowie pióro
Jeśli mamy wątpliwości, czy znalezione w terenie pióro należy do sowy, warto wykonać szybki test. Chwytamy pióro w palce jednej dłoni i wykonujemy gwałtowne ruchy ręką w górę i dół, naśladując machanie skrzydłem. Jeśli trzymane pióro jest piórem sowim nie usłyszymy charakterystycznego świstu. Warto to samo doświadczenie wykonać dla porównania z piórem, co do którego mamy pewność, że nie pochodzi od sowy. Różnicę usłyszymy od razu – pióro sowy podczas zagarniania powietrza nie wydaje żadnych dźwięków. To bardzo dobry i w stu procentach pewny test.
źródło:RDLP Poznań
#sowa #ptaki #natura #przyroda #ciekawostki

10

Różne strategie przetrwania zimy stosowane przez zwierzęta z naszych lasów

Sen, gromadzenie zapasów, czy podróż na południe, każdy gatunek ma swój sposób na przetrwanie zimy. Materiał na ten temat przygotował portal Lasów Państwowych.

Dla wielu zwierząt sen jest doskonałą strategią przetrwania. Ale sen snowi nierówny. W przypadku snu zimowego zwierząt zmiennocieplnych, jakimi są rodzime płazy i gady, mówimy wręcz o odrętwieniu. Podczas zimowania temperatura ich ciała przewyższa temperaturę gruntu jedynie pół stopnia Celsjusza. Niektóre z płazów oraz żółw błotny, jako jedyny przedstawiciel gadów, zapewniają sobie stabilniejsze warunki zimowania zagrzebując się w mule zbiorników wodnych. Co ciekawe, z tego podwodnego noclegu korzysta również związana ściślej ze środowiskiem lądowym żaba trawna.

Ssaki natomiast swój sen zimowy poprzedzają intensywnym budowaniem tkanki tłuszczowej. W ten sposób potrafią kilkakrotnie zwiększyć masę ciała. I tak popielica potrafi ją nawet potroić, podczas gdy hibernujące w jaskiniach o stabilnej temperaturze nietoperze „tyją” jedynie o połowę.

We wszystkich przypadkach hibernacji, oszczędności energii polegają również na spowolnieniu metabolizmu. Temperatura ciała u niektórych zwierząt spada aż o 25 –30 st. C, zamieszkującego Tatry świstaka wynosić zaledwie 8 –10 st. C, u śpiącego w stercie liści jeża nawet do 1 –2 st. C. Liczba uderzeń serca zmniejsza się u jeża z ok. 180 do 20 na minutę, u świstaka z 220 do 30 na minutę, a u nietoperza z 450 do 15 uderzeń na minutę.

Pomimo tego, że zimą „wolniej” żyją również niedźwiedzie, borsuki czy jenoty, to w okresach cieplejszych potrafią przebudzić się na chwile, by załatwić swoje najważniejsze potrzeby, czyli zjeść przekąskę czy załatwić potrzeby fizjologiczne, a potem wrócić do drzemki. Podczas zimowego letargu dzieje się czasem dużo więcej. Niedźwiedzice nawet rodzą i wykarmiają młode.

Odpowiednie zapasy zapewnią przeżycie nawet podczas najdłuższej zimy. Wiele ssaków zamiast zasypiać, gromadzi w zimowych schronieniach pokarm. Z bogatych zapasów słyną wiewiórki. Ich spiżarnie zawierają głównie nasiona, orzechy i grzyby. W czasie słonecznej pogody często wyruszają na poszukiwanie innych smakołyków np. owoców czy świeżych pąków.

Spiżarnia, czyli gniazdo wiewiórki, jest tak misternie zabezpieczone przed zimnem, że kiedy na zewnątrz temperatura spada do ok. 5 st. C w gnieździe utrzymuje się w granicach 18–20 st. C. Podczas znacznie zimniejszej i wietrzniej pogody wiewiórka zamyka i uszczelnia wejście do gniazda, a sama zapada na kilka dni w odrętwienie, podczas którego temperatura jej ciała obniża się o kilka stopni.

Dużo bardziej makabryczna jest spiżarnia kreta. Zwierzę, dobrze izolowane od zimna w swym podziemnym biotopie, nie musi hibernować. Dlatego obok zimowego gniazda krety przygotowują sobie spiżarnię, w której gromadzone są dżdżownice. Ale wiadomo, że nie ma nic gorszego niż nieświeże mięso. By setki porcji przechowało się w dobrym stanie, krety gromadząc jesienią zapasy nadgryzają segmenty głowowe dżdżownic, uszkadzając zwoje nerwowe. W ten sposób unieruchomione dżdżownice pozostają żywe, a co za tym idzie świeże.

Bywa i tak, że najlepszym rozwiązaniem podczas zimy jest zmiana diety. W trzaskające mrozy ciężko o muchę, komara czy larwę. Za to dużo łatwiej zdobyć tłuste i kaloryczne nasiona, bo konkurencja do tego pożywienia śpi. Z tego powodu większość drobnych ptaków, a wśród nich dobrze znane sikory i dzięcioły, które latem pochłaniały całe armie groźnych dla lasu larw oraz chrząszczy, zimą pracowicie wyłuskuje dojrzałe już nasiona sosny, świerka czy modrzewia.

Dietę zmieniają również sarny i jelenie. Z soczystej trawy czy liści przechodzą na mniej kaloryczny i gorzej strawny, ale za to dostępny pokarm złożony z pędów drzew, czy też obdzierają całe płaty kory, pod którą ukryte jest smakowite łyko drzewne obfitujące w cukry proste.

Przy mniej kalorycznym pokarmie bardzo przydatne jest cieplejsze futro. Zimowe futra wyposażone są w dodatkową warstwę puchatego podszerstka, a włosy okrywowe są znacznie dłuższe. U wielu ssaków zimowa okrywa zmienia również kolor na bardziej przystosowany do otoczenia. Wśród pozbawionych listowia drzew o wiele trudniej się ukryć, dlatego ci, którzy skuteczniej wtopią się w krajobraz mają większe szanse doczekać wiosny. Najbardziej charakterystycznym przykładem zmiany koloru jest gronostaj, który z czekoladowobrązowego zwierzątka przeistacza się w całkiem białego osobnika z czarnym koniuszkiem ogona.

Ptaki również podczas zimy zaopatrują się w większą warstwę puchowych piór. W czasie największych mrozów wyglądają jakby nałożyły na siebie zbyt dużą puchówkę. A to dlatego, że dodatkowo stroszą pióra, tak by warstwa powietrza między nimi stanowiła dodatkową izolację termiczną.

Kiedy wszelkie strategie przetrwania zawiodą, pomimo ryzyka związanego z daleką podróżą, wiele gatunków ptaków odbywa corocznie wędrówki na południe, gdzie jest więcej ciepła i pokarmu. Zimą nie spotkamy u nas jaskółek, jerzyków, bocianów i wielu innych gatunków skrzydlatej braci. Ponieważ każdy ma swoje południe, to Polska stanowi lepszy świat dla gili, jemiołuszek czy gawronów.

Widzimy, zatem, że przyroda podpowiada nam różne rozwiązania na to jak przetrwać zimę. Co do nas, to warto pamiętać, że kawę możemy zamienić na gorący wywar z malinowych pędów osłodzony wrzosowym miodem. Endorfin dostarczy nam również żwawy spacer po lesie. Pamiętajmy tylko, by spacerować po cichutku, aby nie zbudzić leśnych śpiochów.
#zwierzeta #zima #przetrwanie #lasy #przyroda #polska
/lasy.gov.pl, fot. Szymon Bartosz/

18