Dr Michał Siekierka, pracownik IPN, któremu Ukraina uniemożliwiła udział w pogrzebie ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu, wciąż nie otrzymał wyjaśnień dotyczących przyczyn zakazu wjazdu. „Jak na razie w tej sprawie jest cisza” – przekazał. Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć zarzuca MSZ brak wsparcia dla polskiego obywatela.
W sobotę Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć odniosło się w sobotę do sprawy dr. Michała Siekierki, pracownika naukowego Instytutu Pamięci Narodowej i wiceprezesa Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Historyk 30 sierpnia nie został wpuszczony na Ukrainę, gdy jechał na uroczystości pogrzebowe ofiar ludobójstwa w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.
„Chciałem poczekać z nagraniem filmu do czasu, aż uzyskam jakąkolwiek odpowiedź z MSZ, jaki był powód niewpuszczenia mnie na Ukrainę, ale jak na razie w tej sprawie jest cisza” – powiedział Siekierka w opublikowanym w sobotę nagraniu.
Historyk podziękował jednocześnie politykom oraz wszystkim osobom, które po nagłośnieniu sprawy wystąpiły w jego obronie i domagały się wyjaśnień.
Wspólnota i Pamięć przypomniała, że w sprawie kierowano interpelacje poselskie, zorganizowano konferencję prasową w Sejmie, a interwencję podjął również Instytut Pamięci Narodowej. Zdaniem stowarzyszenia, mimo apeli i próśb kierowanych do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, polski rząd nie podjął działań, które doprowadziłyby do wyjaśnienia przyczyn decyzji strony ukraińskiej.
„Jak widać, MSZ w takich sytuacjach pozostawia polskiego obywatela bez wsparcia” – oceniło stowarzyszenie.
Do zdarzenia doszło 30 sierpnia na przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin. Siekierka podróżował jednym z trzech autokarów wiozących uczestników pogrzebu 55 Polaków, których szczątki odnaleziono podczas ekshumacji w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wśród odnalezionych ofiar było 26 dzieci.
Podczas kontroli granicznej Siekierka dowiedział się, że od 2023 roku obowiązuje go trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę, wydany na podstawie decyzji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Jak relacjonował, wcześniej nie wiedział o istnieniu takiego zakazu i nie przedstawiono mu powodów, dla których został nim objęty.
Sprawa wywołała reakcję części polityków. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak domagał się od władz Ukrainy wyjaśnień oraz stanowczej reakcji polskiego państwa. Podczas konferencji prasowej w Sejmie zarzucił MSZ, że w tej sprawie „w sposób skandaliczny milczy”.
Interweniował również IPN. Zastępca prezesa Instytutu Karol Polejowski zwrócił się 2 września do ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara o podanie przyczyn odmowy wjazdu, wskazanie osoby lub instytucji, która podjęła decyzję, oraz przedstawienie jej podstawy. Pismo przekazano także do wiadomości ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-nie-wpuscila-pracownika-ipn-na-pogrzeb-ofiar-ludobojstwa-na-wolyniu-siekierka-ze-strony-msz-nadal-cisza/
#sikorski #msz #ipn #wolyn #upadlina #upa #nabderowcy #mordercy #ludobojstwo #Polska
W sobotę Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć odniosło się w sobotę do sprawy dr. Michała Siekierki, pracownika naukowego Instytutu Pamięci Narodowej i wiceprezesa Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Historyk 30 sierpnia nie został wpuszczony na Ukrainę, gdy jechał na uroczystości pogrzebowe ofiar ludobójstwa w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.
„Chciałem poczekać z nagraniem filmu do czasu, aż uzyskam jakąkolwiek odpowiedź z MSZ, jaki był powód niewpuszczenia mnie na Ukrainę, ale jak na razie w tej sprawie jest cisza” – powiedział Siekierka w opublikowanym w sobotę nagraniu.
Historyk podziękował jednocześnie politykom oraz wszystkim osobom, które po nagłośnieniu sprawy wystąpiły w jego obronie i domagały się wyjaśnień.
Wspólnota i Pamięć przypomniała, że w sprawie kierowano interpelacje poselskie, zorganizowano konferencję prasową w Sejmie, a interwencję podjął również Instytut Pamięci Narodowej. Zdaniem stowarzyszenia, mimo apeli i próśb kierowanych do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, polski rząd nie podjął działań, które doprowadziłyby do wyjaśnienia przyczyn decyzji strony ukraińskiej.
„Jak widać, MSZ w takich sytuacjach pozostawia polskiego obywatela bez wsparcia” – oceniło stowarzyszenie.
Do zdarzenia doszło 30 sierpnia na przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin. Siekierka podróżował jednym z trzech autokarów wiozących uczestników pogrzebu 55 Polaków, których szczątki odnaleziono podczas ekshumacji w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wśród odnalezionych ofiar było 26 dzieci.
Podczas kontroli granicznej Siekierka dowiedział się, że od 2023 roku obowiązuje go trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę, wydany na podstawie decyzji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Jak relacjonował, wcześniej nie wiedział o istnieniu takiego zakazu i nie przedstawiono mu powodów, dla których został nim objęty.
Sprawa wywołała reakcję części polityków. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak domagał się od władz Ukrainy wyjaśnień oraz stanowczej reakcji polskiego państwa. Podczas konferencji prasowej w Sejmie zarzucił MSZ, że w tej sprawie „w sposób skandaliczny milczy”.
Interweniował również IPN. Zastępca prezesa Instytutu Karol Polejowski zwrócił się 2 września do ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara o podanie przyczyn odmowy wjazdu, wskazanie osoby lub instytucji, która podjęła decyzję, oraz przedstawienie jej podstawy. Pismo przekazano także do wiadomości ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-nie-wpuscila-pracownika-ipn-na-pogrzeb-ofiar-ludobojstwa-na-wolyniu-siekierka-ze-strony-msz-nadal-cisza/
#sikorski #msz #ipn #wolyn #upadlina #upa #nabderowcy #mordercy #ludobojstwo #Polska









