Husaria, dragonia i manewr przez mokradła. Tak Sapieha i Czarniecki pokonali Moskwę pod Połonkąkresy.pl

Zdjęcie

28 czerwca 1660 roku pod Połonką, w Wielkim Księstwie Litewskim, wojska Rzeczypospolitej dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego Pawła Jana Sapiehę oraz wojewodę ruskiego Stefana Czarnieckiego rozbiły armię rosyjską księcia Iwana Chowańskiego.

Było to jedno z najważniejszych zwycięstw odniesionych przez Rzeczpospolitą w czasie wojny polsko-rosyjskiej z lat 1654–1667.

Bitwa rozegrała się w momencie, gdy sytuacja Wielkiego Księstwa Litewskiego pozostawała bardzo trudna. Wojska moskiewskie od kilku lat zajmowały znaczną część ziem litewskich, a Chowański oblegał Lachowicze, jedną z ważniejszych twierdz regionu.

Po zakończeniu wojny ze Szwecją Rzeczpospolita mogła jednak skierować większe siły przeciw Moskwie. Na Litwę ruszyły oddziały koronne Stefana Czarnieckiego, które połączyły się z wojskiem litewskim Pawła Jana Sapiehy.

Według ostrożnych szacunków połączone siły Rzeczypospolitej liczyły około 11 tys. żołnierzy, w tym około 7 tys. Litwinów i 4 tys. żołnierzy koronnych. Armia Chowańskiego była prawdopodobnie nieco mniej liczna i mogła mieć około 8,5–10 tys. żołnierzy.

Dzień przed główną bitwą, według relacji przywoływanych przez dr. Radosława Sikorę, w pobliżu Połonki doszło do starcia podjazdów. Ważną rolę odegrał w nim Samuel Kmicic, chorąży orszański, pierwowzór sienkiewiczowskiego Andrzeja Kmicica.

Jak pisał dla naszego portalu Radosław Sikora, prawdziwy Kmicic nie był postacią tak dramatyczną jak bohater „Potopu”, ale także jemu „nie można odmówić talentów wojskowych”. Kmicic został wysłany spod Żurowicz w stronę Lachowicz. W tym samym czasie spod Lachowicz w kierunku Słonimia maszerował rosyjski podjazd księcia Ordina-Naszczokina. Oba oddziały spotkały się w pobliżu Połonki. Siły obu stron były mniej więcej wyrównane. Starcie zakończyło się sukcesem Kmicica. Według przywoływanych relacji Rosjanie zostali pobici i zmuszeni do odwrotu.

Następnego dnia, 28 czerwca, doszło do głównej bitwy. Chowański, który uchodził za jednego z najgroźniejszych dowódców moskiewskich na Litwie, ruszył przeciw połączonym wojskom litewsko-koronnym. Pod Lachowiczami pozostawił część sił, które miały nadal blokować twierdzę, a z główną armią wyszedł naprzeciw wojskom Sapiehy i Czarnieckiego.

Rankiem straż przednia Rzeczypospolitej, dowodzona przez Aleksandra Połubińskiego, przeszła groblę na rzeczce Połonce i natknęła się na przednie oddziały moskiewskie. Po krótkim starciu Rosjanie zostali odrzuceni, ale gdy nadciągnął Chowański z głównymi siłami, Połubiński wycofał się za rzekę. W tym czasie armia polsko-litewska zaczęła formować szyk bojowy.

Prawe skrzydło, broniące przejścia przez groblę, obsadziły dragonia i husaria Czarnieckiego. W centrum stanęła piechota polska i litewska oraz artyleria, licząca 7 dział. Lewe skrzydło zajęły wojska Sapiehy, przede wszystkim jazda litewska. Część sił pozostawiono w odwodzie, ukrytym przed wzrokiem przeciwnika.

Pierwsze uderzenie Chowański skierował na groblę. Atak został zatrzymany ogniem dragonii, a następnie odparty kontruderzeniem husarii. Wówczas rosyjski dowódca próbował przełamać lewe skrzydło wojsk Rzeczypospolitej i rzucił znaczną część jazdy przeciw Litwinom Sapiehy. Zamierzał zepchnąć ich ku mokradłom, jednak wojska litewskie utrzymały pozycje.

Przełom nastąpił, gdy dragonia Czarnieckiego opanowała wschodni wylot grobli, a wojska Rzeczypospolitej przeszły do natarcia na całym froncie. Sapieha przeprawił się w kierunku folwarku Ważginty, zaś pułkownik Gabriel Wojniłłowicz ze znaczną częścią jazdy, w tym pułkiem królewskim ukrytym wcześniej przed przeciwnikiem, obszedł mokradłami skrzydło armii moskiewskiej i wyszedł na jej tyły.

Uderzenie Wojniłłowicza na odwód i lewe skrzydło Rosjan zbiegło się z frontalnym natarciem husarii Czarnieckiego oraz jazdy litewskiej Sapiehy. Szyk armii Chowańskiego zaczął się załamywać. Jazda rosyjska rzuciła się do odwrotu, a sam Chowański, według relacji, został ranny, lecz zdołał ujść z pola bitwy z grupą ocalałych żołnierzy.

Po rozbiciu jazdy na polu walki pozostała rosyjska piechota. Wycofała się do pobliskiego lasku i stawiła tam opór. Wojska Rzeczypospolitej otoczyły ją, a następnie skierowały przeciw niej działa, zarówno własne, jak i zdobyczne. Ostrzał artyleryjski oraz nacisk jazdy i piechoty złamały obronę. Armia Chowańskiego została rozbita.

W starciu odznaczyła się jazda Rzeczypospolitej, w tym husaria polska i litewska. Według części przekazów husarze koronni uderzali na moskiewskich pikinierów nawet bez kopii. Husaria litewska, walcząca z kopiami, miała zadać piechocie moskiewskiej szczególnie ciężkie straty. Cytowany przez Sikorę Paweł Jan Sapieha notował: „[…] zamieszała husaria z kopiami piechotę, i tak szczęśliwie sprawiła się, iż żaden drzewca darmoć nie skruszył. Jam tego nie widział, ale godny wiary towarzysz powiada, iż sześciu na jednej kopiej widział Moskalów.”

O wyniku bitwy przesądziło połączenie ognia dragonii, manewru oskrzydlającego i szarży jazdy. W pościgu za uciekającymi wojskami moskiewskimi uczestniczył także Samuel Kmicic, który miał ścigać przeciwnika aż w stronę Mira.

Straty armii Chowańskiego były ciężkie. W nowszych ujęciach podaje się zwykle od około 2,3 tys. do ponad 4 tys. zabitych, a także wielu jeńców. Część zestawień mówi o około 3,5 tys. zabitych i 700 wziętych do niewoli. Po stronie wojsk Rzeczypospolitej straty miały być znacznie mniejsze i wynosić około 300 poległych.

Klęska Chowańskiego miała duże znaczenie wojskowe. Przerwała rosyjskie działania pod Lachowiczami i osłabiła przewagę Moskwy w tej części Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po latach ciężkich strat Rzeczpospolita pokazała, że nadal jest zdolna do skutecznych działań zaczepnych na wschodzie. Zwycięstwo pod Połonką stało się jednym z najważniejszych sukcesów kampanii 1660 roku.

http://kresy.pl/kresopedia/husaria-dragonia-i-manewr-przez-mokradla-tak-sapieha-i-czarniecki-pokonali-moskwe-pod-polonka/

#Polska #rosja #historia #historiapolski #husaria

12

Husaria. Duma oręża polskiego! - cały filmyoutube.com

https://youtu.be/iaqkSatIB4A

"Husaria. Duma oręża polskiego! - Lekcja prawdziwej historii"
Emisja.tv obiecała, że zrobi dokument o husarii, no i w końcu wyszedł.
44minuty
#emisjatv
#historia
#husaria

6

Dzisiaj w nocy przywieźli mi dwóch typów do nareperowania. Okazało się, że jeden z nich to Polak, a drugi Rusek mówiący dobrze po polsku.
W trakcie wieczornej konsumpcji alkoholu dodano pomiędzy panami do sprzeczki, a następnie rękoczynów, a w efekcie tego naruszenia ciągłości powłok skórnych. Kwestią sporną okazało się to, kto zawinił, że zabrakło alkoholu XDDDD
Panowie wieczorem udali się do sklepu i kupili za mało wódeczki, bo jeden z nich uznał, że dwie butelki wystarczą (0,5 lub 0,7 to była również kwestia sporna).
Tylko to nie był jedyny kłopot dla tych panów. Sąsiedzi wezwali policję, która przyjechała towarzystwo uspokoić, a dzielni panowie uznali, że nie będzie Niemiec pluł im w twarz i postanowili się bronić przed funkcjonariuszami różnymi twardymi przedmiotami ciskanymi w stronę tych właśnie funkcjonariuszy policji.
Ja się dowiedziałem od Polaka Patrioty, że jestem kurwą, bo wyjechałem, a to za jego się wykształciłem i powinienem być w Polsce XDDDD

Po zaopatrzeniu taki z grubsza, panowie zostali zabrani i zastanawia mnie ile im przyklepią za tą akcję.

Sorry za błędy, jestem po baaaardzoooo ciekawej nocce.
#szpital #medycyna #husaria bo pan z Polski miał taki ogromny napis na całe plecy

10

Wiesz kim byli Spartanie?
Wiesz jaką bitwę stoczyło 300 Spartan?
Na te dwa pytania, każdy zna odpowiedź, najbardziej znana bitwa pod Termopilami, którą zna każdy kto choć trochę interesował się historią, bądź uważał na jej lekcjach.
Co będzie, jeżeli zapytam Cię o bitwę pod Hodowem?
Czy zaskoczy Cię fakt, że bitwa ta znacznie przewyższa Termopile?
Wygrana bitwa w której walkę stoczyło 400 Husarzy, przeciw 40 000 wrogich wojowników Tatarskich.

Na jednego Husarza przypadało wtedy 100 wrogich żołnierzy, niemożliwe?
A jednak prawdziwe, jeżeli chcesz poznać szczegóły tej historii zapraszam do dalszej części.

Bitwa pod Hodowem wydarzyła się w 1694 roku, miejsce jak można się domyślać to Hodów na ziemi lwowskiej.
Bitwa pod Hodowem z racji znaczącej różnic sił w liczebności stron, nazywana jest Polskimi Termopilami.


W czerwcu 1694 roku nastąpił najazd Tatarów na ziemie polskie, przeprowadzony w celu pozyskania jasyru.
Do ich odparcia skierowano dwa zgrupowania jazdy – pierwsze z Okopów Świętej Trójcy pod dowództwem Konstantego Zahorowskiego i drugie z Szańca Panny Marii pod dowództwem Mikołaja Tyszkowskiego. Były to zgrupowania 100 husarzy i 300 pancernych.
Bitwa
Do pierwszego starcia doszło na polach pod wsią Hodów, gdzie polska jazda zaatakowała tatarską straż przednią liczącą około 500-600 koni. Polacy pojmali dwóch mirzów. Po tym starciu Polacy, zorientowawszy się, że główne siły przeciwnika dopiero nadejdą i że nie mają szans w starciu wobec przygniatającej przewagi liczebnej Tatarów, wycofali się do wsi Hodów.
Tam pancerni i husaria zeszli z koni i wykorzystali do obrony tabory, kobyliny, płoty, stoły, beczki itp. Ataki Tatarów, pieszo i z pomocą broni palnej, przez pięć do sześciu godzin odpierało ok. 300 pancernych i 100 husarzy. Kiedy skończyła się amunicja, obrońcy strzelali tatarskimi strzałami wkładanymi do luf zamiast kul. Tatarów było według różnych szacunków od 25 do 70 tysięcy, jednak król Jan III Sobieski podawał w rozmowie z Mikołajem Złotnickim liczbę 40 000, co dawałoby stosunek sił 100:1.

Nie mogąc pokonać obrońców, Tatarzy wysłali Lipków, czyli polskich Tatarów, z żądaniem kapitulacji. Polacy odmówili, wobec czego ze względu na znaczne straty Tatarzy wycofali się do okupowanego ówcześnie przez nich Kamieńca Podolskiego. Dzięki skutecznej obronie powstrzymany został dalszy najazd tatarski.

W bitwie większość obrońców odniosła rany, a zabitych było kilkudziesięciu, w tym kilkunastu towarzyszy chorągiewnych. Dowodzący jedną z rot husarskich Konstanty Zahorowski zmarł z powodu odniesionych ran trzy dni po bitwie. Do tatarskiej niewoli dostał się Mikołaj Tyszkowski, który został z niej potem wykupiony.
Bitwę ostatecznie wygrali Polacy, dzięki odstąpieniu Tatarów po nieudanym szturmie.
W ten sposób 100 Husarzy oraz 300 zbrojnych powstrzymało atak 40 000 Tatarów.
Polskich żołnierzy zginęło wówczas mniej niż 100 a rannych zostało około 300
Straty Tatarów natomiast to ilość od 1000 do 1200 żołnierzy.
Co ukazuje, że jeden Husarz bądź zbrojny zabił około 3 osoby.

Już 4 dni po bitwie król Jan III Sobieski przekazał na lekarstwa dla husarzy i pancernych 1000 zł, a hetman Stanisław Jan Jabłonowski przekazał 400 zł na cyrulika Mikołaja w celu leczenia rannych w szpitalu w Złoczowie. 27 czerwca król przyjął żołnierzy we Lwowie i obdarował ich pieniędzmi i końmi.
W 1695 roku król kazał postawić im pomnik, który przetrwał do naszych czasów.


Latem 2014 roku przeprowadzono jego renowację, którą wykonał prof. Janusz Smaza z warszawskiej ASP, a następnie 25 października tego samego roku dokonano uroczystego odsłonięcia podczas obchodów 320. rocznicy bitwy przy udziale władz obwodu tarnopolskiego i rejonu zborowskiego.
#szortydeadlyo #ciekawostki #historia #spartanie #husaria

29