ZNA SIĘ NA RZECZY - Trump „sowieckim agentem”? Lech Wałęsa snuje domysły o prezydencie USAkresy.pl

Zdjęcie

W rozmowie z brytyjską gazetą „Daily Mail” Lech Wałęsa wspominał swoje pierwsze kontakty z Dodałem Trumpem, gdy „martwił się swoim brakiem doświadczenia” i „potrzebował rady”. Teraz nie ukrywa swoje rozczarowania amerykańskim prezydentem, zastanawia się nawet, czy nie jest „sowieckim agentem”.

W wywiadzie Wałęsa powtórzył, że w przeszłości miał zachęcać Trumpa do wejścia do polityki. „Zachęcałem go do kandydowania, bo skoro prosty robotnik, taki jak ja, mógł zostać przywódcą swojego kraju, to miliarder też może” — powiedział były prezydent. W relacji pojawił się też wątek spotkania w posiadłości Trumpa na Florydzie, gdy według Wałęsy — przyszły prezydent USA „martwił się swoim brakiem doświadczenia” i „potrzebował rady”.

Wałęsa podkreślał, że dziś żałuje swojej postawy, wskazując na agresję, jaką jego zdaniem prezentuje Trump. Były prezydent oceniał przy tym, że diagnoza dotycząca potrzeby zmian na świecie może być trafna, ale metody działania są nie do przyjęcia. „Albo jest sowieckim agentem, albo niezwykle utalentowanym politykiem, który widzi, że świat wymaga reformy, ale próbuje go zreformować siłą” — powiedział.

W rozmowie poruszono także wątek wojny na Ukrainie i agresji Rosji. Wałęsa zestawiał swoje doświadczenia z negocjacji z Michaiłem Gorbaczowem i Borysem Jelcynem z obecnym sposobem działania Władimira Putina. Były prezydent przekonywał, że z rosyjskim przywódcą należałoby rozmawiać bez „dyplomatycznych gierek”, wprost i twardo.

„Powiedziałbym mu: Czego chcesz? Chcesz walki? Cała twoja broń jest do bani! Przestarzała. Nie miałbyś szans” — powiedział. „Nie denerwuj mnie, bo cię walnę!” — dodał.

W tekście przypomniano również, że w marcu ubiegłego roku Wałęsa wystosował list otwarty do Donalda Trumpa, pod którym podpisało się 37 działaczy opozycji PRL. Pismo dotyczyło rozmowy Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i awantury w Gabinecie Owalnym między Zełenskim, Trumpem i J.D. Vance’em, gdy Trump i Vance zarzucali Zełenskiemu brak wdzięczności za wsparcie USA.

„Szanowny panie prezydencie, relację z pańskiej rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim oglądaliśmy z przerażeniem i niesmakiem. Pańskie oczekiwania co do okazywania szacunku i wdzięczności za pomoc materialną udzieloną przez Stany Zjednoczone walczącej z Rosją Ukrainie uważamy za obraźliwe” — napisali sygnatariusze listu do prezydenta USA Donalda Trumpa. „Wdzięczność należy się bohaterskim żołnierzom ukraińskim, którzy przelewają krew w obronie wartości wolnego świata” — dodali.

W dalszej części listu znalazło się porównanie atmosfery z Gabinetu Owalnego do realiów znanych z czasów PRL. „Nasze przerażenie wywołało także to, że atmosfera w Gabinecie Owalnym podczas tej rozmowy przypominała nam tę, którą dobrze pamiętamy z przesłuchań przez Służbę Bezpieczeństwa i z sal rozpraw w komunistycznych sądach. Prokuratorzy i sędziowie na zlecenie wszechwładnej komunistycznej policji politycznej też nam tłumaczyli, że to oni mają w ręku wszystkie karty, a my żadnych. Domagali się od nas zaprzestania działalności, argumentując, że z naszego powodu cierpią tysiące niewinnych ludzi. Pozbawili nas wolności i praw obywatelskich, ponieważ nie godziliśmy się na współpracę z władzą i nie okazywaliśmy jej wdzięczności” — napisali.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/trump-sowieckim-agentem-lech-walesa-snuje-domysly-nad-przeszloscia-prezydenta-usa/

#walesa #agent #bolek #trump

7

#trump #usa #grenlandia #islandia #antarktyda #heheszki

Trump jest dwa kroki przed nami... my myślimy o Grenlandii, on mówi o Islandii, a tak naprawdę chce Antarktydy.

Zdjęcie

6

Protesty w Minneapolis. Agenci federalni zabili uzbrojonego mężczyznę. Trump oskarża lokalne władze o „podżeganie do buntu” [VIDEO]nczas.info

Prezydent USA Donald Trump, reagując na strzelaninę z udziałem agentów federalnych w Minnesocie, w której zginął mężczyzna, zarzucił miejscowym władzom, że „podżegają do buntu”. Oskarżył je o to, że odwołały lokalną policję od ochrony federalnych funkcjonariuszy imigracyjnych.

„To jest broń napastnika, naładowana (z dwoma dodatkowymi pełnymi magazynkami!) i gotowa do użycia. O co w tym wszystkim chodzi? Gdzie jest miejscowa policja? Dlaczego nie pozwolono im bronić oficerów ICE (służby ds. imigracji i egzekwowania ceł)? Czy burmistrz i gubernator ich odwołali? Twierdzi się, że wielu z tych policjantów nie mogło wykonywać swojej pracy, że ICE musieli się sami bronić – To nie jest łatwe!” – napisał Trump na własnej platformie społecznościowej Truth Social, publikując zdjęcie broni.

Stwierdził, że gubernator Minnesoty Tim Walz i burmistrz Minneapolis Jacob Frey „podżegają do buntu”. Nazwał ich „świętoszkowatymi politycznymi głupkami”.

„POZWÓLCIE NASZYM PATRIOTOM Z ICE WYKONYWAĆ SWOJĄ PRACĘ! 12 tys. nielegalnych imigrantów przestępców, wielu z nich agresywnych, zostało aresztowanych i wywiezionych z Minnesoty. Gdyby wciąż tam byli, widzielibyście coś dużo gorszego od tego, czego jesteście świadkami dzisiaj!” – dodał.

Stwierdził również, nie podając żadnych dowodów, że wydarzenia te stanowią „przykrywkę” dla kradzieży i oszustw w tym stanie. Doradca Trumpa Stephen Miller napisał na platformie X, że mężczyzna, który zginął w strzelaninie, to „krajowy terrorysta”.

Zastrzelony 37-letni mężczyzna, to pielęgniarz Alex Pretti. Powiadomiła o tym rodzina zabitego. Z kolei policja poinformowała, że mężczyzna miał pozwolenie na posiadanie broni.

W połowie stycznia Trump zagroził użyciem ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act) w Minnesocie. Ustawa ta pozwala na wykorzystanie wojska do pacyfikacji zamieszek.

Napięcie społeczne w Minneapolis nasiliło się po śmierci 37-letniej kobiety, zastrzelonej na początku stycznia przez agenta ICE. Stało się to katalizatorem protestów i krytyki obecności federalnych służb w mieście.

W sobotę znów doszło tam do strzelaniny z udziałem agentów federalnych, w której zabity został mężczyzna. Na miejscu zdarzenia gromadzą się protestujący. Dochodzi do starć z funkcjonariuszami, policja użyła gazu łzawiącego.

Amerykański resort bezpieczeństwa krajowego oświadczył, że agent, który w tym dniu śmiertelnie postrzelił mężczyznę w Minneapolis, oddał strzały w obronie własnej i w obawie o życie swoje oraz innych funkcjonariuszy.

http://nczas.info/2026/01/24/protesty-w-minneapolis-agenci-federalni-zabili-uzbrojonego-mezczyzne-trump-oskarza-lokalne-wladze-o-podzeganie-do-buntu-video/

#usa #trump #lewactwo

14

USA formalnie występują z WHOkresy.pl

W czwartek Stany Zjednoczone formalnie zakończyły członkostwo w Światowej Organizacji Zdrowia po decyzji Donalda Trumpa z 20 stycznia ubiegłego roku. Administracja USA uzasadnia krok krytyką działań WHO podczas pandemii COVID-19 i sporem o wysokość wpłat.

W ocenie Donalda Trumpa organizacja nie poradziła sobie z pandemią i nie radzi sobie z kolejnymi wyzwaniami dotyczącymi zdrowia publicznego. Wskazywał również na kwestię obciążeń finansowych, ponieważ USA były największym sponsorem WHO.

Według stanowiska Białego Domu organizacja miała domagać się od USA „nieuczciwych uciążliwych płatności”, nieproporcjonalnych wobec wkładów innych dużych państw członkowskich, w tym Chin. Rzecznik Departamentu Stanu przekazał, że zaniedbania WHO w zakresie gromadzenia, zarządzania i udostępniania danych kosztowały USA biliony dolarów. „Amerykanie zapłacili tej organizacji więcej niż wystarczająco, a ten cios gospodarczy jest większy niż zaliczka na poczet jakichkolwiek zobowiązań finansowych wobec organizacji” — napisał w mailu do agencji Reutera.

Rzecznik dodał, że prezydent skorzystał ze swojego prawa do wstrzymania przekazywania WHO jakichkolwiek funduszy, wsparcia lub zasobów rządu USA w przyszłości. Wcześniej WHO informowała, że Stany Zjednoczone zalegają z opłatami za lata 2024–2025 na kwotę 260 mln dol.

Zgodnie z amerykańskim prawem decyzja o wystąpieniu wymaga rocznego wyprzedzenia i uregulowania wszystkich zaległych opłat przed opuszczeniem organizacji. Lawrence Gostin z Instytutu O’Neilla ds. Prawa Zdrowia Globalnego na Uniwersytecie Georgetown ocenił, że „To rażące naruszenie prawa amerykańskiego” — powiedział. Dodał jednak, że „Trumpowi najprawdopodobniej ujdzie to na sucho” — zaznaczył.

Z danych WHO wynika, że w latach 2022–2023 Stany Zjednoczone wpłaciły ponad 1,2 mld dol., co stanowiło ok. 18 proc. budżetu organizacji. Drugim największym płatnikiem były Niemcy z 856 mln dol., natomiast Chiny wniosły nieco ponad 156 mln dol.

Trump podejmował podobną próbę już w 2020 roku, jednak wówczas proces został cofnięty w styczniu 2021 roku. przez Joe Bidena.

Postulaty wzywające do opuszczenia WHO pojawiają się także w Polsce. W ubiegłym roku wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak przekonywał, że WHO jest zdominowana przez lobbing, a jej działania pandemiczne były chaotyczne i nieefektywne.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ameryka/usa-formalnie-wystepuja-z-who/

#who #usa #trump

20

RUSKIE ZŻERAJĄ ONUCE Z GŁODU - Miliard z zamrożonych pieniędzy? Putin odpowiada na inicjatywę Trumpakresy.pl

Władimir Putin zadeklarował gotowość przekazania miliarda dolarów z rosyjskich aktywów zamrożonych w USA na Radę Pokoju Donalda Trumpa oraz udział w finansowaniu odbudowy po wojnie na Ukrainie. Propozycja pojawiła się w kontekście rozmów o ewentualnym włączeniu Rosji do tej inicjatywy.

Prezydent Rosji Władimir Putin poinformował, że Moskwa jest gotowa przeznaczyć 1 mld dolarów z rosyjskich aktywów zamrożonych w Stanach Zjednoczonych na inicjatywę Donalda Trumpa pod nazwą Rada Pokoju.

Jednocześnie zadeklarował możliwość przeznaczenia dodatkowych środków na odbudowę po wojnie na Ukrainie. Wypowiedź padła w kontekście rozważanego udziału Rosji w projekcie zaproponowanym przez prezydenta USA.

Donald Trump ogłosił powołanie Rady Pokoju jako forum mającego zajmować się rozwiązywaniem konfliktów międzynarodowych. Początkowo inicjatywa dotyczyła sytuacji na Bliskim Wschodzie, jednak później jej mandat został rozszerzony na inne konflikty, w tym wojnę na Ukrainie. Zgodnie z założeniami, stali członkowie rady mieliby wnieść wkład finansowy w wysokości 1 mld dolarów każdy.

Władimir Putin potwierdził, że Rosja analizuje zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju. W tym kontekście wskazał, że wymagany wkład finansowy mógłby zostać pokryty z rosyjskich środków zamrożonych w USA. Dodał również, że pozostała część tych aktywów mogłaby zostać przeznaczona na odbudowę terytoriów zniszczonych w wyniku działań wojennych po zawarciu porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.

Rosyjski przywódca odniósł się do tej kwestii także podczas rozmów z przywódcą Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem, podkreślając gotowość wykorzystania zamrożonych środków w ramach międzynarodowych inicjatyw politycznych. Zapowiedział, że temat ten zostanie poruszony podczas planowanych rozmów z wysłannikami Donalda Trumpa.

Z dostępnych informacji wynika, że deklaracje Putina dotyczące odbudowy odnoszą się do obszarów objętych działaniami wojennymi, w tym terenów znajdujących się obecnie pod rosyjską kontrolą. Przeznaczenie zamrożonych rosyjskich aktywów na takie cele oznaczałoby faktyczne odblokowanie części środków i ich ponowne włączenie do obiegu gospodarczego Rosji.

http://kresy.pl/wydarzenia/miliard-z-zamrozonych-pieniedzy-putin-odpowiada-na-inicjatywe-trumpa/

#rosja #putin #usa #trump #ukraina

6

Czyli usa dostanie nieograniczony dostęp do surowców naturalnych grenlandii a euro-cweluchy miliony srających na ulicach indusow.. ci to zawsze mieli łeb do interesów lol

#bekazlewactwa #uniaeuropejska #zydkrecikorba #usa #trump

12

Nawrocki dostał propozycję od Trumpa. Podobna oferta na stole w Budapeszcie, Moskwie i Mińskunczas.info

Zdjęcie

Prezydent Karol Nawrocki otrzymał od prezydenta Donalda Trumpa zaproszenie do udziału pracach Rady Pokoju – poinformował szef prezydenckiego BPM Marcin Przydacz. Będzie to przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską w najbliższym czasie – dodał.

– Mogę potwierdzić, że prezydent Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do udziału w pracach tejże Rady od Donalda Trumpa – powiedział Przydacz na poniedziałkowym briefingu prasowym pytany o doniesienia portalu Onet o takim zaproszeniu.

Dodał, że „będzie to przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie”.

– Co do finalnych decyzji proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta RP – powiedział szef BPM.

Rzecznik MSZ Marcin Wewiór przekazał dziennikarzom w poniedziałek, że resort spraw zagranicznych pośredniczył w przekazaniu zaproszenia. „Mogę tylko potwierdzić, że MSZ pośredniczyło w przekazaniu zaproszenia adresowanego do pana prezydenta” – przekazał Wewiór.

Rada ma przede wszystkim nadzorować realizację planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy, ale nie wyklucza się, że zajmie się też innymi konfliktami międzynarodowymi, w tym wojną na Ukrainie i sytuacją w Wenezueli. Na czele Rady ma stać Trump, a według części mediów stałe członkostwo w niej ma kosztować ponad 1 mld dolarów w gotówce.

Rosja i Białoruś wśród zaproszonych

Zaproszenie do Rady opublikował w niedzielę węgierski premier Viktor Orban, a według agencji AFP otrzymało je około 60 krajów, w tym m.in. Egipt, Turcja i Kanada.

Zaproszenie do Rady Pokoju dostał także Władimir Putin, o czym Kreml poinformował w specjalnym komunikacie.

– Rzeczywiście, prezydent Putin otrzymał za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych zaproszenie do wejścia w skład Rady Pokoju. Spodziewamy się w najbliższym czasie kontaktu ze strony amerykańskiej w celu wyjaśnienia wszystkich niuansów – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

O propozycji od Trumpa poinformowało także MSZ Białorusi. Rzecznik tamtejszego resortu Rusłan Warankow powiedział, że Alaksandr Łukaszenka „z zadowoleniem przyjął” zaproszenie.

http://nczas.info/2026/01/19/nawrocki-dostal-propozycje-od-trumpa-podobna-oferta-na-stole-w-budapeszcie-moskwie-i-minsku/

#trump #usa #Polska #nawrocki #bialorus #rosja #putin

14

Trump uderza w Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanięnczas.info

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy.

Amerykański przywódca napisał na platformie społecznościowej Truth Social, że 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

1 czerwca cła mają wzrosnąć do 25 proc. i mają obowiązywać, do chwili, gdy „uzgodniona zostanie umowa w sprawie całkowitego i totalnego zakupu Grenlandii” przez USA – wynika z wpisu Trumpa.

Według prezydenta USA kraje te „wybrały się na Grenlandię z niewiadomych powodów”, co doprowadziło do „bardzo niebezpiecznej sytuacji dla bezpieczeństwa, ochrony i przetrwania naszej planety”.

„Stany Zjednoczone Ameryki są otwarte na natychmiastowe negocjacje z Danią i/lub którymkolwiek z tych krajów, które wystawiły tak wiele na ryzyko mimo tego, co dla nich zrobiliśmy, w tym maksymalnej ochrony przez wiele dziesięcioleci” – napisał prezydent USA.

Trump wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone, a z początkiem roku zaostrzył swoją retorykę. W ostatnim czasie spekulował, że jeśli USA nie przejmą kontroli nad Grenlandią, zrobią to Chiny albo Rosja.

Stacja BBC informowała w czwartek, że Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Holandia i Wielka Brytania wysłały niewielkie grupy żołnierzy na Grenlandię. Mają oni wziąć udział w kierowanych przez Danię ćwiczeniach „Arctic Endurance”.

Prezydent Francji Emmanuel Macron napisał w sobotę na platformie X, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące ceł są nie do zaakceptowania i jeśli się one potwierdzą, to kraje europejskie wspólnie na nie odpowiedzą „w sposób zjednoczony i skoordynowany”.

W komentarzu Macron podkreślił, że Francja jest przywiązana do suwerenności i niepodległości państw.

Dodał następnie: „Chodzi o bezpieczeństwo w Arktyce i na rubieżach naszej Europy”. „Żadne zastraszanie i groźba nie mogą na nas wpłynąć, ani w Ukrainie, ani na Grenlandii” – zapewnił Macron.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer określił jako „całkowicie błędne” nakładanie ceł na sojuszników zapewniających bezpieczeństwo w ramach NATO. „Jasno wskazaliśmy, że na bezpieczeństwie Arktyki zależy całemu NATO i że wszyscy sojusznicy muszą wspólnie zrobić więcej, aby odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Rosji w różnych częściach Arktyki” – zaznaczył Starmer.

Rzecznik rządu RFN Stefan Kornelius oświadczył, że Niemcy wspólnie z europejskimi partnerami „w stosownym czasie” odpowiedzą na groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące nałożenia ceł na kraje wspierające Grenlandię.

– Rząd federalny przyjął do wiadomości stanowisko prezydenta USA. Pozostaje w ścisłej koordynacji z europejskimi partnerami. Wspólnie w stosownym czasie zadecydujemy o odpowiednich reakcjach – poinformował Kornelius.

Minister spraw zagranicznych Danii Lars Lokke Rasmussen nazwał „niespodzianką” ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł na europejskie kraje wspierające Grenlandię. Rasmussen zapewnił, że jest w kontakcie z UE.

„Celem zwiększenia obecności wojskowej (Danii i innych krajów europejskich – PAP), do której nawiązuje prezydent jest właśnie zwiększenie bezpieczeństwa w Arktyce” – podkreślił Rasmussen, cytowany przez duńską agencję Ritzau.

Prezydent Finlandii Alexander Stubb po zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa obłożenia 10-procentowymi cłami ośmiu państw, które wsparły Grenlandię, ocenił, że „wśród sojuszników problemy rozwiązuje się najlepiej poprzez dyskusje a nie presję”.

„Wzmacnianie bezpieczeństwa Arktyki wspólnie z sojusznikami jest bardzo ważne dla Finlandii. Jest to także celem koordynowanej z sojusznikami akcji na Grenlandii, której przewodzi Dania” – napisał Stubb na platformie X.

Zaznaczył, że państwa europejskie są zjednoczone. „Zwracamy uwagę na zasadę integralności terytorialnej i suwerenności. Wspieramy Danię i Grenlandię” – dodał.

Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere skrytykował oficjalnym komunikacie zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa nałożenia karnych ceł na osiem państw, w tym Norwegię, w związku z udzielaniem wsparcia Grenlandii.

„Te groźby są nie do przyjęcia i nie może być na nie miejsca między sojusznikami” – oświadczył Stoere.

Cła osłabiłyby stosunki transatlantyckie i groziły wejściem na niebezpieczną równię pochyłą – napisali we wspólnym oświadczeniu szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa w reakcji na groźby prezydenta USA Donalda Trumpa nałożenia ceł na państwa wspierające Grenlandię.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas skomentowała na X groźby Trumpa dotyczące nałożenia ceł na państwa pomagające Grenlandii. – Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić. To one czerpią korzyści z podziałów między sojusznikami – stwierdziła Kallas.

W niedzielę po południu w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne spotkanie ambasadorów państw członkowskich przy UE – poinformowała w sobotę wieczorem cypryjska prezydencja. Spotkanie będzie miało charakter niejawny i ma dotyczyć gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie karnych ceł.

Amerykańscy senatorowie – Demokratka Jeanne Shaheen i Republikanin Thom Tillis – wydali w Kopenhadze oświadczenie, w którym potępili zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące ceł i zaapelowali do administracji o „odstąpienie od gróźb i sięgnięcie po dyplomację”.

Shaheen i Tillis, szefowie dwupartyjnej senackiej grupy obserwatorów NATO, podkreślili w oświadczeniu, że Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia, Finlandia, Szwecja, Dania i Norwegia „to najbliżsi sojusznicy USA. „To nasi sojusznicy z NATO, którzy walczą u naszego boku, ginęli obok nas, uczynili Amerykę bezpieczniejszą i bardziej zamożną” – czytamy.

Cła, którymi w sobotę zagroził prezydent USA Donald Trump, byłyby bardzo kosztowne dla Europy, w tym dla Niemiec – oświadczyła w sobotę szefowa niemieckiego Związku Przemysłu Samochodowego (VDA) Hildegarda Mueller. Wezwała przy tym UE do skoordynowanej reakcji.

„Koszty tych dodatkowych ceł byłyby ogromne dla niemieckiego i europejskiego przemysłu, zwłaszcza że czasy i tak są trudne” – przekazała Mueller w cytowanym przez agencję Reutera komunikacie.

Zdaniem szefowej VDA kluczowe jest teraz skoordynowane działanie UE.

http://nczas.info/2026/01/18/panika-w-europie-trump-uderza-w-danie-norwegie-szwecje-francje-niemcy-holandie-finlandie-i-wielka-brytanie/

#trump #usa #grenlandia #europa

14

Donald Trump chce zakazać zakupu domów jednorodzinnych przez dużych inwestorów instytucjonalnych.

Nawet biznesmen (notabene z branży nieruchomości) z Ameryki ogarnia pewne sprawy lepiej niż korwinsta/petrunista z Polski.

BTW w USA jest podatek katastralny i jakoś wolny rynek nie umar od tego.

#polityka #nieruchomosci #trump

7

WEZMĄ JAK SWOJE? - Po operacji USA w Wenezueli, blady strach pada na Danię i to już tylko po wpisie… żony doradcy Trumpanczas.info

Dania wzywa do „poszanowania” integralności Grenlandii. Stało się to po kontrowersyjnym wpisie na Twitterze żony doradcy Trumpa, która zamieściła mapę Grenlandii w barwach amerykańskiej flagi.

Chodzi o żonę zastępcy szefa personelu Białego Domu Stephena Millera, Katie, która pokazała mapę Grenlandii w barwach amerykańskiej flagi, w dodatku opatrzoną krótkim hasłem napisanym wielkimi literami: „WKRÓTCE”.

Z tego powodu Dania zaapelowała w niedzielę 4 stycznia o „poszanowanie” integralności terytorialnej tego terytorium autonomicznego. Donald Trump rzeczywiście poczynił pewne zabiegi dotyczące Grenlandii, ku wielkiemu niezadowoleniu Danii. Napięcia między oboma krajami zostały ponownie zaognione, gdy Donald Trump ogłosił pod koniec grudnia, że ​​mianuje „specjalnego wysłannika” dla tego rozległego autonomicznego terytorium Danii.

„Ten wpis jest lekceważący. Relacje między krajami i narodami opierają się na szacunku i prawie międzynarodowym, a nie na symbolach, które ignorują nasz status i nasze prawa” – zareagował na Facebooku premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen. „Nie ma jednak powodu do paniki ani obaw” – dodał szef rządu tego autonomicznego terytorium.

Nielsen stwierdził także, że Grenlandia „nie jest na sprzedaż, a jej przyszłość nie jest ustalana w mediach społecznościowych”. Ambasador Danii w Stanach Zjednoczonych, Jesper Møller Sørensen, odpowiedział na wpis Katie Miller w podobnym tonie: „Przypomnienie dla Stanów Zjednoczonych i Królestwa Danii: jesteśmy bliskimi sojusznikami i powinniśmy kontynuować współpracę w takim charakterze”.

„Oczekujemy pełnego poszanowania integralności terytorialnej Królestwa Danii ” – dodał, ale obawy Kopenhagi odżyły. Katie Miller była kiedyś doradcą i rzeczniczką Komisji ds. Efektywności Rządowej (DOGE), na której czele stał wówczas Elon Musk. Później została zatrudniona przez miliardera w sektorze prywatnym.

Publikacja Katie Miller na X ukazała się wkrótce po tym, jak wojsko amerykańskie pojmało prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żonę podczas operacji wojskowej w Caracas. Według ekspertów, operacja w Wenezueli prawdopodobnie ponownie rozbudzi obawy dotyczące terytoriów, których strategiczne zasoby chce przejąć Donald Trump.

http://nczas.info/2026/01/04/po-operacji-usa-w-wenezueli-blady-strach-pada-na-danie-i-to-juz-tylko-po-wpisie-zony-doradcy-trumpa/

#grenlandia #usa #dania #trump

12

Rymanowski ma raczej przeciętna statystycznie widownię. Takie mam przekonanie 🤷

Zdjęcie

W zasadzie jedni mają zdanie że można, bo przecież to pewno zły dyktator. Drudzy, w tym i ja, że jedno państwo nie ma żadnego prawa ustawiać rządów w państwie obok. Chociaż pewno przeceniam tutaj, większość zasady na w dupie - pewno chodzi o to, że "Orange man bad."

Ci co uważają, że można najechać państwo obok, BO TAK, zapewne nie będą mieli nic przeciwko jeśli Putin wpadnie i porwie Tuska.

Ja też nie 😆😉

#Wenezuela #trump

13