Dziś w nocy zginie cała cywilizacja irańska i nigdy już nie powrócikresy.pl

Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny wezwał Iran do zawarcia umowy do wtorkowego terminu, mówiąc, że „cała cywilizacja zginie tej nocy”, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie kończące konflikt. Poprzedniego dnia Trump zagroził zniszczeniem infrastruktury Iranu, w tym elektrowni.

„Cała ta cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie. Jednak teraz, gdy mamy całkowitą i całkowitą zmianę reżimu, gdzie dominują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego. KTO WIE? Dowiemy się tego dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata. 47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci w końcu się skończy. Niech Bóg błogosławi Wielki Naród Iranu!” – napisał Trump w poście na łamach Truth Social.

Ultimatum wobec Iranu zostało wyznaczone wcześniej, w poniedziałek, kiedy Trump zagroził Iranowi zmasowanym atakiem, jeśli do wtorkowego wieczoru nie dojdzie do porozumienia. Prezydent USA p zapowiedział zniszczenie irańskiej infrastruktury i użył wobec Irańczyków określenia „zwierzęta”. „Nie będą mieli mostów, nie będą mieli elektrowni, nie będą mieli niczego” — mówił Trump.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump oświadczył, że Iran „może zostać wyeliminowany w jedną noc” i dał Teheranowi ultimatum do godz. 20:00 we wtorek czasu amerykańskiego (godz. 2:00 w środę w Polsce).

Na pytanie, czy atak na mosty i elektrownie nie stanowiłby zbrodni wojennej, Trump odparł: „Nie martwię się tym. Wiecie, co to jest zbrodnia wojenna? Posiadanie broni jądrowej”. Chwilę wcześniej nazwał Irańczyków „zwierzętami”, uzasadniając to liczbą ofiar represji reżimu.

Prezydent podkreślił, że porozumienie musi obejmować nie tylko zawieszenie broni, ale także otwarcie cieśniny Ormuz i rezygnację z programu nuklearnego. Odrzucił złożoną przez Iran propozycję jako niewystarczającą. „Złożyli znaczącą propozycję. To znaczący krok. To nie wystarczy” – stwierdził.

Odpowiedź Iranu i potencjalne negocjacje

Rzecznik dowództwa irańskich sił zbrojnych oświadczył we wtorek, że działania militarne Iranu będą kontynuowane mimo presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Odniósł się przy tym do wypowiedzi Donalda Trumpa, określając ją jako „groźby oderwanego od rzeczywistości prezydenta” i dodając, że „prostacka i arogancka retoryka” Waszyngtonu nie wpływa na przebieg operacji.

Jednocześnie Stany Zjednoczone, Iran oraz mediatorzy regionalni prowadzą rozmowy o możliwym 45-dniowym zawieszeniu broni. Według doniesień szanse na osiągnięcie porozumienia w najbliższych 48 godzinach są niewielkie. Jednocześnie rozmowy mają być ostatnią próbą uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu.

Według informacji przekazanych przez agencję Reuters, Stany Zjednoczone i Iran utrzymują kontakt za pośrednictwem Pakistanu. Irańskie źródło wskazało, że Teheran nie zamierza wykazywać elastyczności, dopóki Waszyngton będzie domagał się jego „kapitulacji pod presją”. Ten sam informator przekazał ostrzeżenie, że w przypadku ataku na irańskie elektrownie „cały region i Arabia Saudyjska pogrążą się w całkowitej ciemności w wyniku irańskich ataków odwetowych”. Dodał również, że „jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli, sojusznicy Iranu zamkną również cieśninę Bab al-Mandab”.

Cieśnina Bab al-Mandab stanowi kluczowy szlak żeglugowy łączący Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim i odgrywa istotną rolę w handlu między Europą a Azją.

We wtorek do sytuacji odniosła się także Unia Europejska. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper podkreśliła konieczność rozwiązania konfliktu drogą dyplomatyczną oraz zaznaczyła, że ataki na infrastrukturę cywilną mogą dotknąć miliony ludzi i prowadzić do dalszej eskalacji. „Oczekujemy od wszystkich stron konfliktu maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i infrastruktury cywilnej oraz pełnego poszanowania prawa międzynarodowego i międzynarodowego prawa humanitarnego” – powiedziała.

Wcześniej przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa ocenił, że „wszelkie ataki na infrastrukturę cywilną, a zwłaszcza obiekty energetyczne, są niezgodne z prawem i niedopuszczalne”, odnosząc się zarówno do sytuacji na Bliskim Wschodzie, jak i wojny Rosji przeciw Ukrainie.

Straty wojenne

Liczba ofiar śmiertelnych obejmuje dotychczas ponad 1900 osób w Iranie, 1400 w Libanie, 23 w Izraelu, około 20 w innych krajach regionu, 13 amerykańskich żołnierzy i 11 izraelskich.

Rozpoczęta 28 lutego wojna z Iranem kosztowała amerykańskich podatników ponad 42,1 miliarda dolarów – podał portal Iran War Cost Tracker na podstawie deklaracji Departamentu Obrony co do kosztów poniesionych do 10 marca i prognoz dotyczących kolejnych wydatków.

W piątek prezydent USA Donald Trump zwrócił się do Kongresu o uchwalenie budżetu w wysokości 2,2 biliona dolarów na programy uznaniowe, domagając się znacznego zwiększenia wydatków na obronę, a jednocześnie ponawiając naciski na znaczne cięcia w wydatkach na inne działy administracji federalnej.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ameryka/trump-dzis-w-nocy-zginie-cala-cywilizacja-iranska-i-nigdy-juz-nie-powroci/

#iran #trump #usa #zydzi

11

Trump nazywa Irańczyków „zwierzętami”, grożąc „całkowitym zniszczeniem” kraju we wtorekkresy.pl

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump zagroził Iranowi zmasowanym atakiem, jeśli do wtorkowego wieczoru nie dojdzie do porozumienia z Teheranem. Trump zapowiedział zniszczenie irańskiej infrastruktury i użył wobec Irańczyków określenia „zwierzęta”. „Nie będą mieli mostów, nie będą mieli elektrowni, nie będą mieli niczego” — mówił Trump.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump oświadczył, że Iran „może zostać wyeliminowany w jedną noc” i dał Teheranowi ultimatum do godz. 20:00 we wtorek czasu amerykańskiego (godz. 2:00 w środę w Polsce). „Nie będą mieli mostów, nie będą mieli elektrowni, nie będą mieli niczego” – powiedział, dodając, że są też „inne rzeczy gorsze”.

Na pytanie, czy atak na mosty i elektrownie nie stanowiłby zbrodni wojennej, Trump odparł: „Nie martwię się tym. Wiecie, co to jest zbrodnia wojenna? Posiadanie broni jądrowej”. Chwilę wcześniej nazwał Irańczyków „zwierzętami”, uzasadniając to liczbą ofiar represji reżimu.

Prezydent podkreślił, że porozumienie musi obejmować nie tylko zawieszenie broni, ale także otwarcie cieśniny Ormuz i rezygnację z programu nuklearnego. Odrzucił złożoną przez Iran propozycję jako niewystarczającą. „Złożyli znaczącą propozycję. To znaczący krok. To nie wystarczy” – stwierdził.

Tego samego dnia sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiedział eskalację operacji wojskowej. „Iran będzie miał wybór. Wybierzcie mądrze, bo ten prezydent sobie nie żartuje” – oświadczył, informując, że poniedziałek przyniesie najintensywniejsze dotąd uderzenia, a wtorek może być jeszcze cięższy.

W tym samym wystąpieniu Trump ujawnił szczegóły akcji ratunkowej po zestrzeleniu F-15. Operacja wymagała zaangażowania 21 samolotów w pierwszej fazie i 155 maszyn w drugiej. Dwa samoloty transportowe ugrzęzły w piasku i zostały zniszczone przez własne siły. Prezydent podkreślił, że amerykańscy żołnierze zostali ostrzelani z bardzo bliskiej odległości, ale operacja zakończyła się sukcesem bez strat w ludziach.

Trump zagroził również konsekwencjami mediom, które jako pierwsze ujawniły informacje o uratowaniu pilota. Zapowiedział, że będzie domagał się ujawnienia źródła przecieku, powołując się na bezpieczeństwo narodowe.

Jednocześnie Stany Zjednoczone, Iran oraz mediatorzy regionalni prowadzą rozmowy o możliwym 45-dniowym zawieszeniu broni. Według doniesień szanse na osiągnięcie porozumienia w najbliższych 48 godzinach są niewielkie. Jednocześnie rozmowy mają być ostatnią próbą uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu.

Rozpoczęta 28 lutego wojna z Iranem kosztowała amerykańskich podatników ponad 42,1 miliarda dolarów – podał portal Iran War Cost Tracker na podstawie deklaracji Departamentu Obrony co do kosztów poniesionych do 10 marca i prognoz dotyczących kolejnych wydatków.

W piątek prezydent USA Donald Trump zwrócił się do Kongresu o uchwalenie budżetu w wysokości 2,2 biliona dolarów na programy uznaniowe, domagając się znacznego zwiększenia wydatków na obronę, a jednocześnie ponawiając naciski na znaczne cięcia w wydatkach na inne działy administracji federalnej.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/trump-nazywa-iranczykow-zwierzetami-grozac-calkowitym-zniszczeniem-kraju-we-wtorek/

#trump #usa #zydzi #iran

13

Trump szaleje. Takiego wpisu jeszcze nie było. „Otwórzcie tę pier… cieśninę, wy szaleni dranie, albo będzie żyli w piekle!”nczas.info

Wtorek będzie w Iranie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym – głosi wpis umieszczony w niedzielę na profilu Donalda Trumpa w serwisie Truth Social, w którym prezydent USA domaga się po raz kolejny otwarcia strategicznej cieśniny Ormuz i grozi oponentom, że „znajdą się w piekle”.

Wcześniej w poście opublikowanym w sobotę Trump zapowiedział, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz. Ten termin upływa w nocy z poniedziałku na wtorek (o godz. 2 czasu polskiego).

„Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pier… cieśninę, wy szaleni dranie, albo będzie żyli w piekle” – głosi niedzielny wpis Trumpa na Truth Social.

Dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło z kolei, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło – podał w sobotę wieczorem Reuters. Rzecznik centralnego dowództwa armii oświadczył, że „iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie”.

Do eskalacji gróźb dochodzi po tygodniach nalotów na Iran prowadzonych przez USA i Izrael od 28 lutego 2026 r. W piątek siły irańskie zestrzeliły amerykański myśliwiec F-15. Tego dnia Amerykanie, oprócz myśliwca F-15, stracili także szturmowiec A-10 Thunderbolt II (Warthog).

Jak podkreśla agencja Reutera, od początku konfliktu Donald Trump „wysyłał sprzeczne sygnały”, przechodząc od sugestii postępu dyplomatycznego do gróźb pod adresem Teheranu.

Trump groził już wcześniej eskalacją ataków na Iran, jeśli ten nie otworzy ponownie Ormuzu, ale wycofywał się, przekonując, że Teheran jest otwarty na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu – podkreślił „Wall Street Journal”.

http://nczas.info/2026/04/05/trump-szaleje-takiego-wpisu-jeszcze-nie-bylo-otworzcie-te-pier-ciesnine-wy-szaleni-dranie-albo-bedzie-zyli-w-piekle/

#trump #usa #zydzi #iran #ormuz

13

Co się właśnie stało? „Doradca duchowa” prezydenta USA wzywa Amerykanów do dziesięciny dla Izraela, a Trumpa zrównuje z Jezusem [VIDEO]

Zdjęcie

„Doradca duchowa” prezydenta USA Donalda Trumpa, Paula White Cain, w ostatnim czasie wezwała amerykańskich chrześcijan, by płacili dziesięcinę na Izrael. Ponadto utożsamiła Trumpa z Jezusem.

Paula White Cain to „osobista doradca duchowa” prezydenta Donalda Trumpa. W niedawnym nagraniu wezwała Amerykanów, by… płacili Izraelowi dziesięcinę. Zachęcała do oddania „pierwszej dziesiątej części dochodu brutto”.

– Uważam, że niezwykle ważne jest oddawanie czci Bogu poprzez Jego dziesięcinę. Ofiara to dobrowolna wola – powiedziała w niedzielę.

– W ciągu ostatnich czterech lat, kiedy pomyśli się o różnicy, jaką robicie swoimi darowiznami… Pomogliście zbudować moszaw w wiosce w Izraelu, która ucierpiała w wyniku straszliwych ataków z 7 października. A najważniejsze, co robicie, to głoszenie Ewangelii całemu światu – przekonywała.

Moszaw to żydowska spółdzielnia rolnicza. Według Cain, jej grupa przekazała pomoc humanitarną moszawowi Ein HaBesor przy granicy z Gazą po ataku Hamasu trzy lata temu.

W poniedziałek „Newsweek” wysłał pytania do Pauli White Cain w związku z jej wypowiedzią. Redakcja nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

To jednak nic. Zaraz potem Cain porównała wprost Donalda Trumpa do Jezusa podczas wielkanocnego wydarzenia z udziałem grup ewangelicznych.

– Jezus nauczył nas wiele poprzez swoją śmierć, pochówek i zmartwychwstanie. Pokazał nam wielkie przywództwo poprzez swoje poświęcenie – powiedziała „doradca duchowa” w środę i dodała, że Trump, tak jak Chrystus, rzekomo „zapłacił cenę, jakiej nie zapłacił nikt inny”.

Następnie przekonywała, że Trump prawie stracił życie, a jego przetrwanie polityczne to zmartwychwstanie. I teraz Cain wierzy, iż Bóg – a raczej „bóg”, kij wie, jaki – zapowiedział zwycięstwo prezydenta Trumpa we wszystkim, czego się ten podejmie.

Obecni na miejscu wyznawcy ruchu MAGA zareagowali brawami, co pokazuje, że wiara chrześcijańska u nich jest tylko kulturowym elementem i nie mają żadnego problemu z jej instrumentalizacją. Natomiast wielu pastorów oraz kapłanów skrytykowało wypowiedź. Katolicki teolog Rich Raho stwierdził, że słowa pani „doradcy duchowego” to bluźnierstwo.

– Dziwacy, kłamcy, szarlatani, oszuści, przestępcy – wszystko, tylko nie chrześcijanie – ocenił z kolei Jeff Timmer, konsultant i strateg polityczny.

#zydzi #goje #usa #trump

11

I BARDZO DOBRZE!!! Trump grozi wstrzymaniem dostaw broni na Ukrainę, jeśli Europa nie pomoże w odblokowaniu Ormuzkresy.pl

Trump uzależnił dalsze dostawy broni dla Ukrainy od działań europejskich państw na Bliskim Wschodzie. W przeciwnym razie zagroził wstrzymaniem wsparcia w ramach inicjatywy PURL.

W środę Trump uzależnił dalsze wsparcie wojskowe dla Ukrainy od udziału europejskich sojuszników w operacji mającej na celu ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz. Groźba dotyczyła programu Priorytetowej Listy Wymagań wobec Ukrainy (PURL), w ramach którego uzbrojenie trafia na Ukrainę przy finansowym udziale państw europejskich.

Początkowo państwa NATO odrzuciły możliwość udziału w działaniach morskich, wskazując na brak gotowości do bezpośredniego angażowania się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Pod presją Stanów Zjednoczonych oraz po rozmowach prowadzonych przez sekretarza generalnego NATO Marka Rutte, 19 marca Francja, Niemcy, Wielka Brytania i inne państwa zadeklarowały „gotowość do podjęcia odpowiednich działań” w celu zapewnienia bezpiecznej żeglugi przez cieśninę.

Jak relacjonują źródła, to Rutte naciskał na przyjęcie wspólnego stanowiska w obawie przed wycofaniem się USA zarówno z programu wsparcia Ukrainy, jak i z szerszego zaangażowania.

Sekretarz generalny NATO kontynuował rozmowy z przedstawicielami administracji USA, a jeden z urzędników Sojuszu określił reakcję Trumpa na odmowę części państw europejskich jako „raczej histeryczną”.

Wypowiedzi amerykańskiego prezydenta wskazują na narastającą frustrację wobec sojuszników. „Jesteśmy tam, żeby chronić NATO, żeby chronić ich przed Rosją. Ale oni nie są tam, żeby chronić nas. To absurdalne” — stwierdził Trump.

Administracja USA sygnalizuje możliwość ograniczenia wsparcia dla Ukrainy. Sekretarz stanu Marco Rubio podkreślił, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych: „Jeśli potrzebujemy czegoś dla Ameryki i to jest amerykańskie, to w pierwszej kolejności zachowamy to dla Ameryki”.

W Europie wypowiedzi Trumpa spotkały się z reakcjami polityków. W Paryżu minister ds. sił zbrojnych Alice Rufo przypomniała, że NATO jest sojuszem obronnym, którego celem jest bezpieczeństwo obszaru euroatlantyckiego, a nie prowadzenie operacji w Cieśninie Ormuz.

Prezydent Finlandii Alexander Stubb zwrócił uwagę na rosnącą odpowiedzialność Europy w ramach Sojuszu. Z kolei w Polsce minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował o deeskalację napięć. „Mam nadzieję, że pośród emocji nadejdzie chwila spokoju. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale nie ma też amerykańskiej potęgi bez NATO” — podkreślił.

Trump skrytykował we wtorek państwa sojusznicze, zarzucając im brak zaangażowania w zabezpieczenie cieśniny Ormuz. W opublikowanym wpisie odniósł się do sytuacji państw, które odczuwają skutki zakłóceń w dostawach paliw w związku z konfliktem z Iranem.

„Wszystkie te kraje, które nie mogą dostać paliwa lotniczego przez cieśninę Ormuz, jak Wielka Brytania, która odmówiła udziału w operacji przeciwko Iranowi, mam dla was sugestię: po pierwsze, kupujcie od USA, mamy go pod dostatkiem, a po drugie, zdobądźcie się na odwagę, pojedźcie do cieśniny i po prostu ją przejmijcie” – napisał Trump.

Sekretarz obrony Pete Hegseth ocenił, że działania USA miały na celu „wykonanie głównego wysiłku w imieniu wolnego świata”, jednocześnie wskazując, że inne państwa również powinny zaangażować się w ochronę szlaku.

Trump skrytykował także Francję, zarzucając jej brak wsparcia, w tym odmowę udostępnienia przestrzeni powietrznej dla samolotów lecących do Izraela. W odpowiedzi przedstawiciel administracji prezydenta Emmanuela Macrona wyraził zaskoczenie tymi wypowiedziami.

Ponadto w wywiadzie dla „The Telegraph” Donald Trump oświadczył, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO po odmowie wsparcia w wojnie z Iranem.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/trump-grozi-wstrzymaniem-dostaw-broni-na-ukraine-jesli-europa-nie-pomoze-w-odblokowaniu-ormuz/

#trump #iran #nato #ukraina

8

Sumliński tłumaczy dlaczego Trump jest zakładnikiem żydów.

Trzeba wysłuchać do końca.

http://www.facebook.com/reel/1442047994233929

#trump #zydzi

7

#trump #takasytuacja #iran #usa #gielda

Wiele osób nie rozumie obecnej międzynarodowej sytuacji politycznej wspomagając się wyssanymi z palca scenariuszami różnych internetowych mędrków, które dezaktualizują się zazwyczaj przed końcem samej audycji. Niestety sytuacja jest tym gorsza, jeżeli gra się na giełdzie, bo tak naprawdę poglądy masz takie, na jakie jesteś w stanie postawić pieniądze. Ale nawet tam starasz się obstawić z jakimś prawdopodobieństwem. Tymczasem aktualna prezydentura w Ameryce nie służy szansom uprawdopodobnienia czegokolwiek. Znalazłem jednak pewne poszlaki; mianowicie odkryłem, że jest przynajmniej dwóch Donaldów Trumpów, jeden w Białym Domu, drugi w Mar-a-lago (odróżnia ich np. styl pisania postów na TrueSocial i stosunek do sojuszników. Prawdopodobnie doszło do koniunkcji dwóch nitek światów równoległych. Dwie rzeczywistości, które nakładają się na siebie i walczą o nowe continuum. Dowody? Np. wczoraj odkładałem swój kubek do herbaty w innym miejscu niż go dzisiaj znalazłem. Kochani, obserwujcie niebo, bo dzieją się rzeczy niestworzone.

7

#iran #usa #trump #wojna

Bardzo fajna strona w nieco sarkastyczny sposób odliczająca czas do końca wojny:

http://www.iranwarclock.com

13

#Trump

Za Waclaw Domanus FB:

To, co nazywamy „kontrolowanym ujawnieniem” akt Epsteina, w rzeczywistości było największą w historii pułapką kontrwywiadowczą zastawioną na elitę polityczną USA.

Wszystko zaczęło się od Epstein Files Transparency Act. Pod hasłem „sprawiedliwości dla ofiar”, ustawa ta zobowiązała Departament Sprawiedliwości (DOJ) do odtajnienia milionów stron dokumentów.

Haczyk: Ustawa narzuciła rygorystyczny sposób przeglądania akt – wyłącznie w fizycznych czytelniach DOJ, bez telefonów i asystentów. To odcięło kongresmenów od ich zaplecza doradczego i prawników, zostawiając ich samych z systemem inwigilacji.

To nie była publikacja w internecie, ale selektywny dostęp w warunkach laboratoryjnych.

Pułapka w wyszukiwarce: DOJ udostępniło komputery z „nieocenzurowaną” bazą danych. Każdy kongresmen otrzymał własny login.

Monitoring totalny: System rejestrował każde uderzenie w klawisz (keystroke logging). DOJ nie sprawdzało, co jest w aktach (bo to już wiedzieli), ale czego w tych aktach szukają politycy.

Profilowanie strachu: Jeśli polityk X wpisywał nazwisko „Leon Black” lub „Deutsche Bank”, DOJ natychmiast flagowało go jako osobę powiązaną finansowo z tymi podmiotami. Wyszukiwarka stała się wariografem intencji.

Baza danych, którą przeglądał Kongres, nie pochodziła tylko z szafy Epsteina. To gigantyczne archiwum zasilone przez:

JPMorgan i Deutsche Bank: Przekazały miliony logów transakcji, które wcześniej były ukrywane jako „tajemnica bankowa”.

Dane z Big Tech: DOJ wykorzystało dane z serwerów Google i Microsoftu (kontakty, kalendarze, kopie zapasowe chmur), aby powiązać nazwiska z akt z konkretnymi lokalizacjami i datami.

Zeznania Ghislaine Maxwell: Maxwell, walcząc o życie w więzieniu, wskazała klucze do szyfrowanych notatek Epsteina, co pozwoliło DOJ na „odcenzurowanie” najważniejszych nazwisk.

Prokurator Generalna Pam Bondi dokonała publicznej egzekucji autorytetu Kongresu, pokazując teczkę z historią wyszukiwań Pramili Jayapal.

Przekaz był prosty: „Wiemy, o co pytacie, kiedy myślicie, że nikt nie patrzy”. To sparaliżowało Kapitol. Kongresmeni zrozumieli, że wchodząc do czytelni, sami dostarczyli dowodów na własne powiązania lub próby mataczenia.

Operacja zakończyła się pełnym sukcesem DOJ:

Identyfikacja "Kretów": DOJ wie teraz, kto w Kongresie próbuje chronić konkretnych miliarderów (jak Leon Black czy Les Wexner).

Szantaż Operacyjny: Akta Epsteina stały się walutą. Każdy polityk, który ma „brudną” historię wyszukiwań, musi teraz współpracować z administracją, by jego logi nie wyciekły do prasy.

Paraliż Finansowy: Przez ujawnienie powiązań z JPMorgan i funduszami technologicznymi (Sergey Brin, Bill Gates), DOJ zyskało kontrolę nad przepływem pieniędzy do komitetów wyborczych.

To nie było ujawnienie prawdy dla społeczeństwa. To była inwentaryzacja haków. DOJ pod wodzą Bondi przestało ścigać przestępców z otoczenia Epsteina, a zaczęło zarządzać ich strachem, by przejąć pełną kontrolę nad procesem legislacyjnym w USA. Każdy z 535 członków Kongresu, który wszedł do tej czytelni, wyszedł z niej z „cyfrową obrożą”.

Informacje pozyskane z serwerów bankowych, które DOJ udostępniło w czytelniach, stały się narzędziem bezpośredniego wpływu na budżet USA.

Mechanizm "Triggera": Podczas gdy Kongres debatował nad nowymi transzami budżetowymi, DOJ (Pam Bondi) dysponowało logami wyszukiwań. Jeśli dany kongresmen głosował przeciwko projektom administracji, "przypadkowo" w przeciekach medialnych pojawiały się informacje o przelewach z Deutsche Banku na konta fundacji powiązanych z tym politykiem – przelewach, które pierwotnie pochodziły z kont Epsteina.

Case Study: Sektor Tech: Pozyskanie danych z JPMorgan ujawniło, że Epstein nie tylko "wprowadzał" miliarderów (jak Sergey Brin), ale tworzył dla nich struktury optymalizacji podatkowej, które są teraz nielegalne. Każdy polityk, który otrzymywał dotacje od tych gigantów, został sprofilowany przez DOJ jako "beneficjent systemu Epsteina".

Skutek: W głosowaniach z połowy lutego 2026 r. zaobserwowano nagłe, niewyjaśnione zmiany frontu u kilkunastu kluczowych senatorów. Powód? W czytelni DOJ sprawdzili oni swoje powiązania z bankami i zrozumieli, że Bondi ma na nich pełną dokumentację bankową, której nie da się wymazać.

Sytuacja Maxwell w lutym 2026 r. to czysty makiawelizm. Przestała być tylko skazaną, a stała się żywym indeksem do akt.

Gdzie pozyskano informacje: DOJ uzyskało dostęp do prywatnych, szyfrowanych serwerów Maxwell (prawdopodobnie ukrytych we Francji i na Wyspach Dziewiczych), do których klucze przekazała w zamian za status "świadka koronnego w cieniu".

Zastosowanie: Maxwell wskazała śledczym, które nazwiska w aktach to tylko "przykrywki", a kto kryje się pod pseudonimami w logach lotów. To właśnie te informacje Bondi wrzuciła do systemu w czytelniach Kongresu.

Brutalna prawda: Maxwell nie wyjdzie na wolność, ale dzięki współpracy z DOJ zyskała status nietykalności wewnątrz systemu więziennego i prawo do "zarządzania" tym, kto zostanie zniszczony następny. Stała się asystentką prokuratury w operacji dyscyplinowania elity.

Podsumowanie Kontrolowanego Ujawnienia

To, co nazywamy "sukcesem ujawnienia", to w rzeczywistości perfekcyjna inwentaryzacja winy.

Informacje pozyskano z:

Przejętych serwerów bankowych (JPMorgan/Deutsche Bank).

Danych behawioralnych z czytelni (czego szukali politycy).

Zeznań Maxwell (klucze do szyfrów).

Operacja polegała na:

Wpuszczeniu "ofiar" (kongresmenów) do labiryntu (czytelni).

Rejestrowaniu każdego ich ruchu i strachu.

Wykorzystaniu tych danych do przejęcia kontroli nad finansowaniem politycznym w USA.

Waszyngton w lutym 2026 r. przestał być stolicą demokracji, a stał się areną zarządzaną przez Departament Sprawiedliwości. Każdy polityk, który myślał, że "idzie sprawdzić, czy jest bezpieczny", sam założył sobie pętlę na szyję. Pam Bondi nie musi publikować listy nazwisk – jej wystarczy, że ona ją ma, a oni wiedzą, że ona ją ma.

Sukces tej operacji wynika z faktu, że DOJ przestało polegać na papierowych dokumentach, a przeszło na cyfrowe forensic.

Źródło 1: Serwery w chmurze (AWS/Azure), na których Epstein trzymał backupy swoich nagrań.

Źródło 2: Dane z systemów SWIFT i logi transakcyjne z banków, które „pękły” pod groźbą odebrania licencji w USA (JPMorgan/Deutsche Bank).

Źródło 3: Psychologiczne złamanie Maxwell, która stała się „żywą bazą danych” w zamian za obietnicę, że nie zginie w więzieniu jak Epstein.

W świecie brutalnej realpolityk, o której rozmawiamy, sytuacja Donalda Trumpa po operacji przeprowadzonej przez Pam Bondi i Departament Sprawiedliwości (DOJ) zmienia się z „walki o przetrwanie” w „zarządzanie dominacją”.

Największym zagrożeniem dla Trumpa zawsze były „haki” i śledztwa. Poprzez mianowanie Pam Bondi i przeprowadzenie operacji z aktami Epsteina, Trump odwrócił stolik.

To nie on musi się bronić przed aktami – to on (poprzez DOJ) decyduje, co w tych aktach zostanie uznane za istotne.

Logi wyszukiwań kongresmenów to polityczny atom. Trump wie teraz dokładnie, który z jego przeciwników (zarówno Demokratów, jak i "Nigdy-Trumpistów" w GOP) ma nieczyste sumienie lub powiązania finansowe z kręgiem Epsteina.

Wybory wygrywa się pieniędzmi. Najwięksi darczyńcy Doliny Krzemowej i Wall Street (jak wymienieni wcześniej Leon Black czy liderzy Techu) są teraz sparaliżowani.

Każdy miliarder, który chciałby sfinansować kontrkandydata Trumpa, musi liczyć się z tym, że DOJ „odcenzuruje” fragmenty akt Epsteina dotyczące jego osoby.

Efekt: Trump nie musi ich przekonywać do siebie – on ich zneutralizował. Opozycja traci dostęp do „głębokich portfeli”.

Dzięki operacji w czytelniach DOJ, administracja Trumpa ma gotowy scenariusz na każdy tydzień kampanii wyborczej.

Jeśli sondaże Trumpa spadną, DOJ może opublikować kolejną partię „odcenzurowanych” zeznań Ghislaine Maxwell, które uderzą w kluczowe postacie powiązane z opozycją.

To sprawia, że media nie zajmują się gospodarką czy inflacją, ale codziennie analizują nowe „brudy” z otoczenia przeciwników Trumpa. Trump nie tylko wygrywa wybory – on zmienia zasady gry. Poprzez „kontrolowane ujawnienie” i monitoring wyszukiwań, stworzył system, w którym lojalność wobec niego jest jedyną drogą do politycznego ocalenia. Kongresmeni, którzy jeszcze niedawno chcieli go sądzić, teraz siedzą cicho, bojąc się, że ich „ciekawość” w czytelni DOJ zostanie wykorzystana przeciwko nim.

Podsumowując: Trump w lutym 2026 r. nie tyle „nie musi się bać przegranej”, co de facto kontroluje listę startową i sędziów w tym wyścigu.

15

#trump #cla #usa #lutnik #zydzi

Tak się psze państwa robi prawdziwe pieniądze.

10