Polacy muszą się przygotować na spadek poziomu życia
Ostatnie dni zdominował temat wojny na Ukrainie, jednak emocje kiedyś opadną i społeczeństwo będzie zmuszone zmierzyć się z problemami ekonomicznymi.
Kurs złotówki w stosunku do dolara jest najniższy od 21 lat - nasza waluta w krótkim okresie czasu osłabiła się o ponad 12 proc. a to oznacza, że wszystkie importowane towary, które są rozliczane w dolarach będą droższe o 12 proc. Cena pszenicy Matif wzrosła o blisko 40 proc. w 2 tygodnie.
https://www.farmer.pl/agroskop/analizy-i-komentarze/to-byl-kolejny-z-rzedu-dzien-mocnych-wzrostow-cen-zboz-na-swiecie,116665.html
Można długo wymieniać listę towarów, które gwałtownie drożeją - faktem jest, że pieniądz traci na wartości a w związku z tym spadnie poziom życia obywateli.
Polska nie była przygotowana na kryzys związany z epidemią i wojną na Ukrainie ponieważ w czasach koniunktury nigdy nie wypracowaliśmy nadwyżki budżetowej a wzrost gospodarczy był sztucznie pobudzany luźną polityką monetarną. Taka polityka gospodarcza polegała na utrzymywaniu r stóp procentowych poniżej poziomu inflacji aby zmusić społeczeństwo do wydawania pieniędzy. Polacy rzeczywiście zaczęli wydawać oszczędności, które traciły na wartość na lokatach a budżet państwa na tym zarabiał. Proinflacyjna polityka władzy spowodowała, że w lutym 2020 roku inflacja osiągnęła 4.7%
https://www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/inflacja-rdr-pol
Podczas lockdownu, inflacja na chwilę odpuściła ponieważ ludzi wstrzymali się z zakupami. Inflacja jednak szybko wróciła z powodu luźnej polityki monetarnej Polski. Można wykazać duże zrozumienie dla wsparcia firm podczas lockdownu ale nie ma usprawiedliwienia dla rozdawania kolejnych świadczeń socjalnych, które przyczyniły się do wzrostu inflacji.
Przy wzroście PKB o prognozowane 12,3 proc. nominalnie w latach 2020-2021 (realnie o 2,7 proc.) podaż pieniądza urosła o aż 26,8 proc.. a gdy pieniądza jest za dużo to spada jego wartość.
https://businessinsider.com.pl/finanse/podaz-pieniadza-rosnie-tak-jak-inflacja-rekordowa-ilosc-gotowki-w-obiegu/6g8ked8
Początkowo Polsce sprzyjały niskie ceny surowców podczas epidemii koronawirusa jednak to nie mogło trwać wiecznie a Rosja zaczęła wykorzystywać surowce do nacisków na UE. Wybuch wojny na Ukrainie spowodował odpływ inwestycji w regionie i wyprzedaż lokalnych walut w tym złotówki.
Są czynniki na, które nie mamy wpływu jak wojna i epidemia jednak to nie zmienia faktu, że Polska prowadzi bardzo złą politykę gospodarczą nastawioną na rozdawanie świadczeń socjalnych finansowanych luźną polityką monetarną. Nie można ciągle zrzucać winy na czynniki zewnętrzne bo kluczowa zawsze pozostaje polityka wewnętrzna. Epidemia była na całym świecie ale nie wszystkie kraje maja problem z inflacją. W Szwajcarii inflacja wynosi 2.2% a w Polsce inflacja wynosi ponad 9 proc. jednak nie przeszkadza to polskim politykom w zrzucaniu winy na czynniki zewnętrzne.
https://pl.tradingeconomics.com/switzerland/inflation-cpi
Problemy gospodarcze Polski będą narastać ponieważ media sugerują, że zwiększone wydatki na armię mają być finansowane dodrukiem pieniądza. W obecnej sytuacji mało kto podważa potrzebę zwiększania wydatków na obronność jednak powinno to sie odbywać poprzez oszczędności w innych dziedzinach np. cięcia świadczeń socjalnych lub podwyżka podatków.
Finansowanie wydatków dodrukiem pieniądza oznacza, nałożenie na obywateli podatki inflacyjnego i zmniejszenie wartości ich pensji, emerytur i oszczędności ponieważ obywatele będą mogli kupić mniej towarów i usług.
Niestety ale emocje związane z wojną w Europie nie sprzyjają zdrowemu rozsądkowi a politycy zaczynają wykorzystywać obecna sytuację dla własnych korzyści partyjnych. Politycy opozycji maja pewnie świadomość, że ustawa jest zła ale są zmuszeni ją poprzeć aby uniknąć oskarżeń o sprzyjanie Rosji.
Warto też przypomnieć, że silna armia wymaga silnej gospodarki. Nie można zbudować silnego państwa na finansując kolejne wydatki dodrukiem pieniądza.
W tej trudnej sytuacji politycy wszystkie opcji powinni uczciwie powiedzieć obywatelom, że nie stać nas na wysokie wydatki na świadczenia socjalne i musimy wprowadzić oszczędności np. zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz likwidacja innych przywilejów emerytalnych. Nie stać nas też na 500 plus i świadczenia socjalne dla imigrantów.
Jestem przekonany, że politycy już myślą o wyborach i nie zdecydują się na żadne reformy a polska gospodarka będzie dryfowała w stronę kryzysu walutowego jak w Turcji. Rozumiem emocje związane z wojną ale czeka nas bolesne zderzenie z prawami ekonomii.
#ekonomia #gospodarka