Ja mam lekarstwo na depresję dla mężczyzn:
To "lekarstwo" dla całej męskiej populacji jest wielokrotnie droższe niż to co wydajemy na służbę zdrowia, bo trzeba byłoby przemodelować całą ekonomię i wyjebać do śmietnika "zysk dla udziałowców najważniejszy"

Takie życia mieli nasi dziadowie - praca w polu gdzie można było wyżyć z tego całe życie - jedyny problem to były wojny, choroby i czasami klęski naturalne - ale dziś to nie problem. Nie mówię żebyśmy wracali do orania pola, ale trzeba się przestawić z "10% populacji zarabia dobrze" na "wszyscy zarabiają tyle aby żyć normalnie" - wedle katolickiej nauki społecznej (nie żaden socjalizm "wszystkim ruwno")
1. pożyteczna praca - gdzie widzisz że to co robisz jest pożyteczne i służy czemuś
2. z której normalnie da się utrzymać siebie i rodzinę
3. na całe życie, bez zagrożenia że "w excelu się nie zgadza więc korpo zamyka i migracja do shithole country "
To "lekarstwo" dla całej męskiej populacji jest wielokrotnie droższe niż to co wydajemy na służbę zdrowia, bo trzeba byłoby przemodelować całą ekonomię i wyjebać do śmietnika "zysk dla udziałowców najważniejszy"

Takie życia mieli nasi dziadowie - praca w polu gdzie można było wyżyć z tego całe życie - jedyny problem to były wojny, choroby i czasami klęski naturalne - ale dziś to nie problem. Nie mówię żebyśmy wracali do orania pola, ale trzeba się przestawić z "10% populacji zarabia dobrze" na "wszyscy zarabiają tyle aby żyć normalnie" - wedle katolickiej nauki społecznej (nie żaden socjalizm "wszystkim ruwno")












