Ten fragmencik jest ciekawy.

Ludzie to racjonalne istoty które czasem ulegają emocjom


vs

ludzie to emocjonalne istoty które wysiłkiem czasem nadpisują emocje racjonalnością

6

@kusanagi, to kwestie oczywiste dla kogoś, kto wie, a nie zgaduje. Emocje są systemem ochronnym, którego myśli nie napiszą, ale jego efekty możemy nauczyć się zdrowo konsumować. Wiele narracji powstaje w głowie dla ochrony ego, bo rzeczywistość nie chcę iść za życzeniowym myśleniem i uruchamiają się negatywne emocje.

Ja powiem tak. Ludzie to istoty racjonalne w ramach ograniczeń zdobytej wiedzy, systemu emocji i danej sytuacji.

Jest też opowieść o rolniku, któremu uciekł koń. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć dokładnych efektów wszystkich naszych działań. Co z nich wynika okazuje się często po czasie. Lepiej mieć zasady, trzymać się ich i dać konwergencji zadziałać.
@ohvi, masz jeszcze jeden plus +

Dobrze napisane.
@kusanagi, mnie bawi, że ono "myśli", że my się uważamy za racjonalnych. Ogół ludzi może się tak określać co nie jest prawdą, wiemy o tym.
@LizardKing,

Niestety, doszukiwanie się racjonalności działań w ludziach to daremna robota. Dlatego starsi i mądrzejsi dali gojom tak idiotyczne zajęcia jak "współrządzenie" w dupokracji, bo od początku wiedzieli, że to będzie cyrk upadku cywilizacyjnego, gdzie główną rolę oszusta będą oczywiście mogli pełnić starsi i mądrzejsi. Dlatego starsi i mądrzejsi dali gojom tak idiotyczne aktywa inwestowania jak bitcoin, bo uznali, że goje nadają się do tak ordynarnego czesania z kasy jako istoty całkowicie pozbawione racjonalnych instynktów działania. Cała reszta otoczki ideologicznej jaką goje dostają od nadzorców, to ten sam chłam dla osobników z gruntu nieracjonalnych.

Dlatego Rosję jednak przejęli ci racjonalni na górze, którzy nie mieli złudzeń do do racjonalności zwykłych obywateli. Podobnie z władzą w Chinach, w Japonii i w wielu innych państwach świata nie podpadających pod opis upadających cywilizacji.