tldr perspektywa chłopaka z powiatowego - w międzyczasie do każdej budy z kebabem, do każdego ubera/bolta trwa ściąganie najróżniejszego odcienia ahmedów o 70 iq, bez języka, bez kwalifikacji, z wścieklizną religijną/kulturową/ideologiczną z 3 świata "coby pkb roooooooooooosłooooooo" - straty jakie spowodują u nas będą wielokrotnie większe niż jakikolwiek "zysk" który niby mają wypracować



- tym bardziej że niby kurwa mamy wszyscy stracić pracę bo AI i roboty wyślą nas na przymusowy "bezwarunkowy gwarantowany socjał" (przeklejam post z wypoka bo ogromny i nie mieści mi się na monitorze)

http://wykop.pl/wpis/86247389/na-rynku-pracy-w-moim-powiatowym-jest-taka-sama-li

Tu nawet nie chodzi tylko o "pracę na godny chleb" ale zapomnij o zakładaniu rodziny czy nie-wegetowaniu

,



Na rynku pracy w moim powiatowym jest taka sama lipa jak na rynku matrymonialnym.

Serwis rowerowy - jeżdżę rowerem od 15 lat, większość napraw sam robiłem, czyli umiem rower serwisować. Sory, ale to nie jest budowanie rakiet latających w kosmos. To mnie nie przyjmą, bo nie mam doświadczenia

K---a, by przyjęli, ogarnąłbym to wszystko w tydzień, wiadomo co bym nie umiał to by mi pokazali i mieli by stałego pracownika, co po prostu chce przyjść, zrobić swoje i iść do domu. Ale nie, bo wymagania z d--y 3 lat doświadczenia na stanowisku

Market budowlany - rekrutacje przeprowadzają 2 osoby, całkowicie w moim odczuciu nieprzygotowane do tego. Tak jakby ta osoba, co miała ze mną gadać nie przyszła do pracy i dali jakichś randomów. Rozmowa zaczęła się od dnie wiem, albo próby rozbicia mi pewności siebie (albo nie wiem czemu to miało służyć, bo z doświadczenia wiem, że pracownicy tego nie wiedzą, ale o tym później) pytaniami, jakiej średnicy rury użyłbym do czegoś tam, albo różnicy między rodzajami rozpuszczalników, albo żebym wymienił najpopularniejszych producentów paneli podłogowych, albo co bym zrobił jakby przyszedł klient z mordą, że sprzedaiśmy mu płytki do ogromnej kuchni, i okazało się w połowie ich kładzenia, że reszta jest popękana, a już nie da się ich zamówić, bo wyszły z produkcji i w żadnym sklepie tego nie ma. Nie wiem, może zróbicie z tego szkolenie? 10 lat robię w handlu, w 4 różnych branżach, ta byłaby piąta. W każdej od zera mnie nauczyli i ogarniałem, ale tutaj masz umieć wszystko. Na końcu zadałem pytanie o wypłatę jaka jest, bo ani w ogłoszeniu, ani z rekruterką przez telefon takiej informacji nie było. To się spojrzeli jakbym im matki zwyzywał i zapytali "to co nie było w ogłoszeniu i biznes partner nie powiedział przez telefon?" - no k---a, jakby powiedział to bym nie pytał. Mówię, że nie. A oni: "a ile chciałbyś zarabiać brutto". No to szybko policzyłem 4500zł netto to około 6k brutto i że mniej więcej tyle. To w------i oczy jak kule do bilarda i że sie będą kontaktować. Ja jestem cwaniaczek, to następnego dnia poszedłem na sklep i popytałem pracowników o te pytania co dostałem na rekrutacji, o te panele, o te rozpuszczalniki, o rury. Nikt nie umiał mi odpowiedzieć

Niemiecki market spożywczy - Odrzucili moje CV, szukają lepszego kandydata. K---a, serio? 10 lat w handlu, sieci komórkowe, market z meblami, market z RTV i AGD, i co nie nadaje się do nich? Gadam z siostrą, ona mówi że jej 2 koleżanki też wysyłały tam cv, jedna 15 lat stażu pracy średnio po 5 lat w marketach typu tesco, biedronka, aldi. Druga troche mniejszy staż ale podobnie. Też odrzucili. Szukają lepszego kandydata. K---a kogo?

To jest tak, że jakby byli "zdesperowani" i wzięli losową osobę z ulicy to 80-90% osób by ogarnęło kuwete, przecież to wykładanie towaru, cen i wciskanie tego co jest najbardziej premiowane dla firmy i pracownika, po tygodniowym kursie e-learningowym który robisz na służbowym kompie na socjalu.

Oni po prostu szukają, ale nie szukają. Albo są tak rozmemłani, że wybrzydzają i szukają c--j wie czego. Najlepiej za minimalną krajową.

Zrobiłem prawko na autobusy, p---------m się z tym pół roku, zanim teoria, potem praktyka, a egzaminy też czekałem na termin, potem kwalifikacja zawodowa, egzamin, czekaj na prawko aż urząd wyrobi. Szukam roboty - nie ma. MPK z tego co wiem płaci 5-5,5k na rękę, ale tam bez znajomości się nie dostaniesz. Pracują tam całe rodziny dowiedziałem się od ziomka co tam pracuje. On mnie nie wciągnie, nawet nie położy mojego CV do kierownika "bo nie ma takich możliwości".

C--j, idę do PKS. Dziadek tam pracował kupe lat. Co słyszę? Robota od 4 do 8 rano. Potem czekasz w autobusie na wypizdajewie 40km od miasta do godziny 14 i ten czas nie jest płatny. Od 14 ruszasz i jeżdzisz do 17-19. Czasesm jeździsz dłużej niż do 8, czasem do 10. No i robimy wszystkie dni w tygodniu. Pensja? Ryczałt 4500zł na rękę. Uwzględnia nadgodziny. Babka podniecona mówi i czaruje mnie "ale wiesz, nie zawsze są nadgodziny, to jak nie ma to masz na plus, a jak są to i tak to jest zapłacone". Mi intuicja podpowiada, że 4500zł z nadgodzinami to podstawa w okolicy minimalnej. I jakby często nie było nadgodzin, to by się w ryczałty nie bawili, co bym mógł więcej zarobić, w miesiącach gdzie tych nadgodzin nie ma. Wracam do domu, a na parkingu autobus PKS z kierowcą na przerwie. Podchodzę, przepraszam i pytam o warunki pracy, bo na rekrutacji byłem. Pytam o te nadgodziny, bo ponoć nie zawsze są. A koleś wybucha śmiechem i prawie zakrztusił się bułką co ją jadł. Mówi, że tu się z--------a po 190-210h miesięcznie i oni jeszcze kombinują, że te nadgodziny nie są wypłacane, a pensja na umowie składa się ze składników, z czego pensja zasadnicza to 3k

Szukam innych ofert na autobusy... Nie ma Miasto 100k mieszkańców k---a

Wysyłam CV po sieciach komórkowych, to nieee bo kiedyś pracowałeś u nas te 10 lat temu to nieee, my nie przyjmujemy z powrotem.

Z tym, że sieci po za salonami własnymi działają w 80% jak żabki. To są takie franczyzy jakby, i albo właściciel ma 1-2 salony, albo to jakaś firemka co ma ich 5-15. Rzadko więcej. To nie, bo jak robiłeś 10 lat temu u janusza, co to już biznesu nie prowadzi bo splajtował i teraz prostuje tulipany w holandii, to rysiu cię teraz nie zatrudni

Dobra c--j. Wysyłam CV do fastfooda. Od razu odrzucone, bo szukają bardziej kompetentnego kandydata. No fakt, pewnie kogoś po magisterskich studiach, bo często się zdarza, że ktoś tam pracuje po studiach.

Nie wiem, ale czuje rozczarowanie, oraz taką zmieszaną pogardę z obrzydzeniem do tego wszystkiego. No bo k---a jak nawet na najbardziej podstawowe prace cię odrzucają typu te markety czy fastfoody, bo nie masz kompetencji to co ja jestem? Jakaś szmata bez szkoły, co nie umie pisać i czytać? No nie, przecież pracowałem tyle lat normalnie. Do tej pory pracy szukałem max 2 tygodnie. Teraz leci już 2 miesiąc ponad i nic. P------o ten rynek pracy. Oszczędości się kończą, zaraz idę do biura pracy po zasiłek. Dostanę 1200zł na życie i będę u matki mieszkał. Weź opłać za to auto, hipotekę czy wynajem. Szczęście, że nie mam auta i u tej matki mieszkam od roku. Dobrze, że nie mam też żadnych kredytów, a jedyne stałe obciążenie po za tym, że daje mamie połowę za mieszkanie i opłaty, to karta do telefonu 30zł i 50zł za internet.

I powiedzcie mi, jak to jest że mieszkania w moim mieście, w bloku z wielkiej płyty, takie 40m2 2 pokoje, do remontu - kosztują 400k. Kto to k---a kupuje? Jak wypłata 4500zł to dla firm tutaj stawka większa niż życie? A z resztą, mając te 4500zł miesięcznie to i tak nie masz zdolności na taki kredyt.

Tymczasem wynajem takiego mieszkania to 2500 + opłaty, razem z 3k. No i wiadomo, najem okazjonalny i wpłać kaucje za 2 miesiące z góry.

I jak ja mam szukać baby, jak ona będzie mówić, że chce podróżować, a ja że chce znaleźć pracę. I co na takim rynku pracy mam dzieci robić? I co ja im dam? Makaron z mopsu? Chłop 30 lat, a ja jestem w punkcie wyjścia jak po ukończeniu technikum.

Wysyłam CV dalej. Ale ciągle są te same oferty od tych 2 miesięcy, te same w których mnie odrzucili. I oni nie znaleźli od tego czasu ludzi do pracy i ja nie znalazłem pracy. Cyrk

#w---w #zalesie #praca #pracbaza #korposwiat #korpo #januszebiznesu #januszex #niebieskiepaski #rozowepaski #nieruchomosci

10

Duży update Korpo Skanera! Wtyczka do chromekorposkaner.pl

Koniec z ręcznym kopiowaniem linków. Wjeżdża aktualizacja 1.2 i oficjalna wtyczka do Chrome, która dodaje przycisk "Prześwietl ofertę" bezpośrednio na największych portalach z pracą.

Właśnie dostaliśmy zielone światło z Google Web Store i wypuszczamy DUŻY UPDATE (wersja 1.2), który – mam nadzieję – sprawi, że weryfikacja ogłoszeń będzie dla Was jeszcze szybsza i płynniejsza.

Co nowego? Oficjalna wtyczka z automatycznym skanowaniem! Koniec ze żmudnym, ręcznym kopiowaniem linków z ogłoszeń i przełączaniem kart. Od teraz, gdy przeglądacie najpopularniejsze portale z pracą (takie jak Pracuj.pl, LinkedIn, Just Join IT, RocketJobs, InfoPraca czy OLX), wtyczka automatycznie doda na podstronie ogłoszenia dedykowany przycisk "Prześwietl z Korpo Skanerem".

Klikacie raz i bez wychodzenia z portalu, w nowoczesnym okienku, dostajecie pełen raport : Red Flagi, realną analizę pensji i odczarowany HR-owy bełkot.

(Jeśli wejdziecie na platformę, której jeszcze oficjalnie nie wspieramy – bez obaw, pracujemy nad tym! Wtedy możecie kliknąć ikonę na pasku przeglądarki, która sprawnie przekieruje Was do naszej aplikacji webowej).

Wszystko (w tym link do wtyczki w Chrome Store) znajdziecie na naszej stronie głównej: http://korposkaner.pl

Gorąco zachęcam Was do stałego wpadania na samą stronę, bo oprócz skanowania na bieżąco rozwijamy tam inne narzędzia (jak Kalkulator Netto pod nowe przepisy) oraz aktualizujemy zakładkę "Aplikuj śmiało! " z rzadkimi perełkami rynkowymi, które grają z kandydatami w otwarte karty.

Projekt dalej jest w 100% darmowy, tworzony przez ludzi dla ludzi, żeby w końcu przywrócić trochę normalności na rynku pracy.

#praca #pracait #programista15k #korposwiat #januszex #programowanie #korposkaner #antykapitalizm #gielda #rekrutacja

11

Moja przygoda z pracą na stacji powoli dobiega końca, a więc opiszę najgorsze sytuacje z pracy na stacji benzynowej

Stacja na której pracuje jest jebitną korporacją, jeśli ktoś często na niej bywa to z pewnością domyśli się o która chodzi ALE JA TEGO GŁOŚNO NIE POWIEM BO SIĘ TROCHĘ CYKAM

Absolutny numer 1. TARGETY
Najbardziej drażniącą i popierdoloną rzeczą jest to, że mamy ustalone z góry ile dziennie powinnismy sprzedać kaw, fastfooda, płynów do spryskiwaczy i artykułów ze sklepu na ilość klientów. Przykładowo: było 300 klientów, wiec powinnismy sprzedać:

- kawę za min. 300zl, food za 600, płyny za 100 i artykuły za sklepu za 600. ABSURDALNE. Ja do teraz nie mogę tego zrozumieć, to jest kurwa stacja paliw a nie Starbucks No ale it gets even deeper, bo mamy tez targety tygodniowe i dzienne, np. dodatkowe espresso min. 3 razy ciastko kokosanka i owsiane po 5 dziennie, świeży sok pomarańczowy 5 dziennie, burgery 8 dziennie i inne popierdolone rzeczy. And it gets even funnier, bo jeśli nie uda nam się osiągnąć tego targetu, to kierowniczka regionalna najpierw pisze do nas na służbowy telefon
ZE JEST ZAŻENOWANA WYNIKAMI I MAMY JE PODCIĄGNĄĆ a potem łączy się na zoomie z kierowniczką naszej stacji i opierdala ja od góry do dołu CZY TO TAKI PROBLEM SPRZEDAĆ PŁYN DO SPRYSKIWACZY??? i w zależności od humoru ucina premie kierownikowi stacji, nie nam ale najgorszy i tak jest ten proces wciskania targetow.
Jak ktoś przychodzi zapłacić za paliwo, to ja nie mogę przyjąć płatności i tyle. Ja muszę:
- zapytać czy ma aplikacje, a jeśli nie - zachęcić do założenia i przedstawić aktualne promocje
- zaproponować kawę lub coś do jedzenia na ciepło
- Zaoferować produkt promocyjny (czyli te jebane ciastka albo płyny do spryskiwaczy np.)

I z procesu który mógłby zająć 10 sekund robi się minuta albo i więcej. Ja wymęczony powtarzaniem wkoło Macieju tego samego, klient zirytowany tym wciskaniem, wszyscy niezadowoleni.

A nie daj Boże ze pominiesz którąkolwiek z tych kwestii, gdy jest na stacji tajemniczy klient. Wtedy cała wizyta oceniona jest na 0% i kierownik ma ucinana premie (again, kierownik - nie pracownik).

Te targety dochodzą do takiej patologii, że my tutaj często w słabsze dni sami kupujemy te kawy, ciastka czy płyny, bo regionalna wysyła nam smsy typu „jak nie sprzedacie ani jednego płynu to wpisze to do raportu dla dyrekcji, a szkoda, bo macie ładne premie” X kurwa D

Numer 2: czystość
Na stacji jest darmowa toaleta dla wszystkich. Wszystkie musza być sprawdzane i sprzątane co 0,5h, musimy się podpisywać na kartkach, które tam wiszą. Masz ogromny ruch i nie masz czasu się na nie wybrać? No to się módl, żeby nie przyjechał tajemniczy klient bo oceni wizytę na 0% jak zobaczy brudny zlew albo obesrany kibel.
Ale to jest jeszcze śmieszniejsze, bo zarząd ustalił nam „LIMIT NA CHEMIĘ”, co oznacza, ze miesięcznie dostajemy 8 butelek domestosa i kilka butelek do czyszczenia lazieniek. Jak się skończy przed końcem miesiąca, mto trzeba sobie poradzić z użyciem samej wody. A nie wiem czy próbowaliście kiedyś utrzymać czystość i przyjemny zapach w publicznej toalecie majac do dyspozycji tylko wodę (za zapach tez możemy oblać wizytę tajemniczego).

A teraz wyobraźcie sobie, ze macie chwile czasu idealnie żeby te kible wyszorować. Spędzacie pół godziny na czyszczeniu trzech toalet (męska, damska, dla niepełnosprawnych) i w momencie w którym kończycie zmierza do was armia kierowców tirów, którzy od razu tam wchodzą

a kierowcy tirów to największe kurwa oblechy na świecie. Zostawiają te kible w takim stanie ze już chyba każdy z nas się tutaj co najmniej raz przez to popłakał. Moją osobista czarę goryczy przelał typ, który nie podniósł deski tylko na nią nasral i przykrył papierem. I NIE, NIE MIAŁEM WTEDY ANI ŻADNEJ CHEMII ANI NAWET RĘKAWICZEK DO SPRZATNIECIA TEGO
a codziennością jest, że po umyciu podłóg stawia się ten potykacz „ŚLISKA PODŁOGA - PROSZĘ NIE WCHODZIĆ” a typ ci się wjebie w brudnych butach „bo mu się szczac chce” i trzeba myć jeszcze raz. Naprawdę tyle razy się popłakałem myjąc te podłogi ze tego nie zliczę

Numer 4. mecze piłki nożnej w sąsiednim mieście
Jak wszyscy wiedzą, fani piłki nożnej to w 90% podludzie. Jak tylko rozgrywa sje jakiś mecz, to 15 minut przed jego końcem przyjeżdzają do nas busy policyjne wypchane typami w tych anti riot gears i mówią, ze mamy wyłączyć

Światła, zasunąć rolety i udawać, ze stacja jest zamknięta, bo będzie niebezpiecznie. Jak mecz jest mniejszy, to możemy mieć otwarte, ale co najmniej 10 policjantów stoi na całej stacji i pilnuje porządku

Numer 5. awantury o ceny paliw
Również ciężko mi zliczyć ile razy ktoś wszedł na stacje, ani be, ani me, ani pocałuj mnie w dupe i zaczyna od „WAS TO POPIERDOLIŁO Z TYMI CENAMI? U KONKURENCJI JEST X GROSZY TANIEJ NA LITRZE, WY CHYBA Z CHUJA SPADLIŚCIE ZE TYLE ZDZIERACIE” ❤️

na początku jeszcze starałem się tłumaczyć, że to nie ode mnie zależy, że ja również uważam, że to za dużo. Ale po N-tej sytuacji już zaczalem mówić „to jak się coś nie podoba to wypierdalaj do konkurencji” DODAM JESZCZE OD SIEBIE, ZE TAKIE AWANTURY ROZKRĘCAJĄ MI TYLKO OSOBY UWAŻANE ZA „TE WYCHOWANE W LEPSZYCH CZASACH, Z SZACUNKIEM DO DRUGIEGO CZŁOWIEKA” czyli kurwa starsi ludzie no nigdy żaden 20-latek złego słowa do mnie nie powiedział. Już w ogóle pomijam absurd krzyków na pracownika stacji na najniższym szczeblu, no kurwa byczku, gdyby to ode mnie zależało to wszyscy tankowalibysmy taniej NO ALE KURWA NIE ZALEŻY WIEC NIE WIEM JAKI CEL LUDZIE WIDZA W OBWINIANIU O TO MNIE

Numer 6,czyli coś co pojawia się w każdym retailu: ✨drobne do wydania reszty✨.
Mogę mieć w pogotowiu kasowym tylko 200 zł w monetach, nie może być żadnych „dodatkowych” pieniędzy luźno leżących na kasie, żebym miał jak wydać resztę. I wyobraźcie sobie, ze zmiana po mnie również musi mieć 200 zł w monetach na wydawanie reszty. I bardzo proszę, piątek rano, 4 osoby tankują na kwoty 234,72, każdy rzuca mi banknot 500zl i mówi „nie mam inaczej, a karty płatniczej nie używam”. Wtedy jestem w totalnej PIŹDZIE, bo już nie mam jak wydać.

I oh boi, jak to bardzo uruchamia ludzi. „GOWNO MNIE OBCHODZI ZE PAN NIE MA, ✨JESTEŚCIE STACJĄ✨ MUSICIE MIEĆ PIENIĄDZE DO WYDANIA RESZTY”. No cóż, ale nie mam jeśli w utargu mam określona ilość pieniędzy, to system mi się blokuje i muszę wrzucić wszystko do sejfu.

Numer 7, SZKOLENIA co striggerowalo mnie na maxa.
Wyobraźcie sobie, ze wielka korporacja wymyśliła sposób jak przeszkolić pracownika ze wszystkiego co się da, ograniczając budżet do minimum. Otóż - ✨aplikacja do szkoleń online✨.
Oczywiście oficjalnie nie można się szkolić w trakcie pracy. W trakcie pracy to trzeba kurwa targety cisnąć a nie się szkolić tak? Wiec w wolnym czasie trzeba napierdalac szkolenia (ogladanie filmików, czytanie instrukcji, rozwiązywanie testów). Jedno szkolenie to ok. 45 minut. Szkoleń jest ok 40. Wszystko powinnismy robić w czasie wolnym od pracy, za darmo. A jak nie robisz szkoleń, to dzwonią z zarządu do kierowniczki z opierdolem, ze pracownicy nie są wyszkoleni i ma tydzień żeby wszyscy mieli 100%, bo sama wróci na kasę. TO JUŻ JEST NAPRAWDĘ KURWA PRZESADA

Ale oficjalnie pracownicy przeszkoleni? No przeszkoleni. Nie trzeba płacić pracownikom za czas szkolenia? No nie trzeba. A i osobom szkolącym nie trzeba płacić. Sytuacja dla państwa z wyższych szczebli idealna, no przecież takie coś nie powinno być legalne

Numer 8, ABSOLUTNA ŚWIEŻYNKA Z SAMEJ GÓRY: ✨aplikacja do weryfikacji oferty stacji✨.
Kurwa, to już jest absolutne sranie na głowy pracownikom i utrudnianie im życia. Na służbowym telefonie mamy Apke, w której o określonej godzinie kilka razy na dobę pokazują się zadania.

Są to zadania: weryfikacja roller-grilla, weryfikacja lodowki z kanapkami, weryfikacja gondoli promocyjnej z napojami itp. I sam obowiązek robienia zdjęć o określonej godzinie to pół biedy, do przeżycia. Ale te zdjęcia weryfikuje system. KURWA SYSTEM. Wystarczy, ze w kadr złapie sie kawałek etykiety innego produktu, kawałek twojej koszulki, utnie sie cenowke czy zrobi zdjęcie pod złym katem - system Ci to odrzuci. Jak to weszło i robiliśmy te zdjęcia zgodnie z instrukcja to mieliśmy 38% zaakceptowanych zdjęć. X kurwa D po raz 37 i opierdol z góry gotowy
I wyobraźcie sobie, ze macie kolejkę, cały czas towar znika, a wy musicie powiedzieć „chwileczkę, muszę najpierw uzupełnić towar i zrobić zdjęcie” ja się czuje tak zażenowany jak ludzie patrzą jak się wyginam z tym telefonem robiąc zdjęcia parówek aaaaaa!!!!!!

TAK GWOLI ŚCISŁOŚCI:
moje narzekania i wyrzuty dotyczą stricte korporacji, która narzuca nam te wszystkie targety, limity i inne wciskarstwo. Moja kierowniczka jest jedną z najcudowniejszych osób na świecie i to głównie dzięki niej chcialo mi się tam chodzić, ekipa tez super!!!

PS brak pkt 3
zrodło https://twitter.com/dajciemipierogi/status/1574856130685243394
#korposwiat #pracbaza #praca #zalesie #gorzkiezale #gownowpis

14