Najciekawsze z tego wszystkiego jest to, że jest tu kilka osób które mają zapewne kompletnie lub w dużej mierze odmienne poglądy niż ja.
Natomiast nie miałem z tymi osobami nigdy problemu, jak mi się coś nie podoba to ignoruję to albo wyrażam w kulturalny sposób swoją opinię.
To czy ktoś jest tu w takim celu, żeby kogoś przekonywać do głosowania na tą czy inną partię jest dla mnie kompletnie bez znaczenia. To jego sprawa co pisze o ile robi to w ramach poszanowania innych.
Co ciekawe sprawa się całkiem inaczej z @enviador, który to uznawał się za osobę która walczy o wolność internetu, przeciwstawia się ograniczaniu jego cenzury (choćby ACTA czy ustawy proponowane przez PiS), czy nawet jego posty świadczyły o ostrej krytyce tego czego doznawaliśmy w czasie pandemii.
Tym bardziej dziwi więc to, że chce on zabraniać innym wypowiadania się w konkretnych tematach i chce wprowadzać zamordyzm, według własnych kryteriów.
Przecież to jest absurd, żeby każdego kto wypowiada się w tematach okołopolitycznych czy tych związanych z bieżącymi informacjami ze świata, od razu podejrzewać o to, że chce "nakierować odbiorców na pewien sposób myślenia i doprowadzić do zniechęcenia do pewnych opcji politycznych".
Każdy powinien mieć prawo do własnej opinii i mieć możliwość jej wygłaszania o ile nie łamie ustalonych reguł prawnych, czy regulaminu serwisu gdzie takie opinie są wygłaszane.
Jedyne o co apelowałem, to aby decyzje moderacji były jasne i klarowne i odnosiły się merytorycznie do usuwanych treści czy banowanych kont użytkowników.
Jeśli chcemy miejsca gdzie jest autorytarna moderacja, podejmująca decyzję na podstawie własnych preferencji to przecież każdy może sobie założyć konto na dobrze znanym portalu, z którego większość tutaj trafiła.
Wydaje mi się, że po prostu niektórzy tutaj pomylili odwagę z odważnikiem, co przecież zauważył sam @Thanos, wprowadzając kolejną wersję lurkera.
#lurker #moderacja
Natomiast nie miałem z tymi osobami nigdy problemu, jak mi się coś nie podoba to ignoruję to albo wyrażam w kulturalny sposób swoją opinię.
To czy ktoś jest tu w takim celu, żeby kogoś przekonywać do głosowania na tą czy inną partię jest dla mnie kompletnie bez znaczenia. To jego sprawa co pisze o ile robi to w ramach poszanowania innych.
Co ciekawe sprawa się całkiem inaczej z @enviador, który to uznawał się za osobę która walczy o wolność internetu, przeciwstawia się ograniczaniu jego cenzury (choćby ACTA czy ustawy proponowane przez PiS), czy nawet jego posty świadczyły o ostrej krytyce tego czego doznawaliśmy w czasie pandemii.
Tym bardziej dziwi więc to, że chce on zabraniać innym wypowiadania się w konkretnych tematach i chce wprowadzać zamordyzm, według własnych kryteriów.
Przecież to jest absurd, żeby każdego kto wypowiada się w tematach okołopolitycznych czy tych związanych z bieżącymi informacjami ze świata, od razu podejrzewać o to, że chce "nakierować odbiorców na pewien sposób myślenia i doprowadzić do zniechęcenia do pewnych opcji politycznych".
Każdy powinien mieć prawo do własnej opinii i mieć możliwość jej wygłaszania o ile nie łamie ustalonych reguł prawnych, czy regulaminu serwisu gdzie takie opinie są wygłaszane.
Jedyne o co apelowałem, to aby decyzje moderacji były jasne i klarowne i odnosiły się merytorycznie do usuwanych treści czy banowanych kont użytkowników.
Jeśli chcemy miejsca gdzie jest autorytarna moderacja, podejmująca decyzję na podstawie własnych preferencji to przecież każdy może sobie założyć konto na dobrze znanym portalu, z którego większość tutaj trafiła.
Wydaje mi się, że po prostu niektórzy tutaj pomylili odwagę z odważnikiem, co przecież zauważył sam @Thanos, wprowadzając kolejną wersję lurkera.
#lurker #moderacja







. Jak teraz będą żyć? Czy będą mieli odwagę spojrzeć w lustro mając na sumieniu tylu lurków? W szczytowej fazie nawet surowe "wykopy" z onetu czy wp leciały jako propaganda obrażająca uczucia ukrofilskie moderacji.
)













