Za Bartek Marczuk:
Jeśli myślicie, że te wszystkie afery z „wyspami zwyrodnialców” i listami nazwisk wypływają teraz, bo świat nagle przejrzał na oczy i stał się moralny – to znaczy, że przespaliście ostatnie 30 lat.
Prawda jest brutalna: To nie jest oczyszczenie. To jest egzekucja starego świata.
Jedna frakcja elit właśnie podpala drugą, żeby na zgliszczach państw narodowych postawić nam cyfrowy obóz koncentracyjny.
Dlaczego „Zachód” sam wywala swój brud na wierzch? Bo stare marionetki (politycy, celebryci, autorytety) są już im niepotrzebne. Chcą, żebyście ich znienawidzili tak bardzo, byście sami błagali o „nowy, sprawiedliwy porządek” pod zarządem światowych organizacji i technologii.
A co z Polską? Dlaczego jesteśmy wyprzedawani na pniu?
Odpowiedź jest krótka: Zasada smyczy. Polska jest likwidowana kawałek po kawałku – lasy, rolnictwo, energetyka, suwerenność – bo ci, którzy trzymają pieczątki, mają na karku „teczki”.
To nie jest głupota rządu. To jest spłacanie prywatnych długów za własne zwyrodnienia.
Polityk, który wie, że gdzieś w sejfie leży nagranie, na którym robi rzeczy potworne, nie będzie walczył o Wasz węgiel, Waszą ziemię czy pamięć o W.o.ł.y.n.i.u.
On podpisze każdą ustawę, odda każdy zasób i sprzeda Waszą przyszłość, byle tylko „opiekunowie” nie wcisnęli przycisku PUBLIKUJ.
Oni się spieszą. Widzicie to tempo?
Chcą domknąć licytację majątku narodowego, zanim ten cały system haków i szantażu ostatecznie pier..nie pod własnym ciężarem.
Chcą nas zostawić z pustymi kieszeniami gdy prawda o nich wszystkich wyleje się do sieci.
To nie jest polityka.
To jest wielka wyprzedaż garażowa prowadzona przez ludzi, którzy boją się więzienia i linczu. Sprzedają Waszą wolność, żeby kupić sobie jeszcze jeden dzień milczenia.
Budujcie Arki, póki macie na czym, bo ci, którzy siedzą w telewizorze, dawno już Was sprzedali, żeby ratować własną skórę.
