#trump #takasytuacja #iran #usa #gielda
Wiele osób nie rozumie obecnej międzynarodowej sytuacji politycznej wspomagając się wyssanymi z palca scenariuszami różnych internetowych mędrków, które dezaktualizują się zazwyczaj przed końcem samej audycji. Niestety sytuacja jest tym gorsza, jeżeli gra się na giełdzie, bo tak naprawdę poglądy masz takie, na jakie jesteś w stanie postawić pieniądze. Ale nawet tam starasz się obstawić z jakimś prawdopodobieństwem. Tymczasem aktualna prezydentura w Ameryce nie służy szansom uprawdopodobnienia czegokolwiek. Znalazłem jednak pewne poszlaki; mianowicie odkryłem, że jest przynajmniej dwóch Donaldów Trumpów, jeden w Białym Domu, drugi w Mar-a-lago (odróżnia ich np. styl pisania postów na TrueSocial i stosunek do sojuszników. Prawdopodobnie doszło do koniunkcji dwóch nitek światów równoległych. Dwie rzeczywistości, które nakładają się na siebie i walczą o nowe continuum. Dowody? Np. wczoraj odkładałem swój kubek do herbaty w innym miejscu niż go dzisiaj znalazłem. Kochani, obserwujcie niebo, bo dzieją się rzeczy niestworzone.
Wiele osób nie rozumie obecnej międzynarodowej sytuacji politycznej wspomagając się wyssanymi z palca scenariuszami różnych internetowych mędrków, które dezaktualizują się zazwyczaj przed końcem samej audycji. Niestety sytuacja jest tym gorsza, jeżeli gra się na giełdzie, bo tak naprawdę poglądy masz takie, na jakie jesteś w stanie postawić pieniądze. Ale nawet tam starasz się obstawić z jakimś prawdopodobieństwem. Tymczasem aktualna prezydentura w Ameryce nie służy szansom uprawdopodobnienia czegokolwiek. Znalazłem jednak pewne poszlaki; mianowicie odkryłem, że jest przynajmniej dwóch Donaldów Trumpów, jeden w Białym Domu, drugi w Mar-a-lago (odróżnia ich np. styl pisania postów na TrueSocial i stosunek do sojuszników. Prawdopodobnie doszło do koniunkcji dwóch nitek światów równoległych. Dwie rzeczywistości, które nakładają się na siebie i walczą o nowe continuum. Dowody? Np. wczoraj odkładałem swój kubek do herbaty w innym miejscu niż go dzisiaj znalazłem. Kochani, obserwujcie niebo, bo dzieją się rzeczy niestworzone.

bo pożar w pralni. i to jakiś rozległy, z ofiarami. brzmi to tak wiarygodnie jak „spadłam ze schodów” laski co ma podbite oko – to nie ruski sprzęt, one pływają i ćwiczą cały czas. na moje, to pewnie iran ich trafił – tylko wedle propagandy ich lotniskowce są nawet nie tyle niezniszczalne, co nietrafialne. więc nie mogą się przyznać, że dostali.









