Skandal z Moniką Horną-Cieślak. Zajączkowska-Hernik ostro do „kobiet koalicji Tuska”. „Co do cholery jest z wami nie tak?”x.com

http://x.com/EwaZajaczkowska/status/2103102860414038241

Zdjęcie

Polacy są oburzeni działaniami Rzecznik Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak. Ewa Zajączkowska-Hernik zwróciła z kolei uwagę na postawę kobiet w koalicji rządzącej, które wydają się nie okazywać zbytniego zbulwersowania całą sytuacją.

Ewa Zajączkowska-Hernik wyznała na X, iż „jest jej okrutnie wstyd” za „kobiety koalicji Tuska”.

„Zawsze pierwsze do wściekłego moralizowania, a gdy wybrany przez was Rzecznik Praw Dziecka z zemsty i bezpodstawnie (co orzekł sąd!) odbiera matce małe dzieci, które lądują w domu dziecka, to cisza jak makiem zasiał” – zauważyła polityk.

„Do czarnych marszy i latania z piorunami byłyście pierwsze, ale gdy trzeba bronić rodzinę przed przemocowym działaniem swojej urzędniczki, to chowacie głowę w piasek. Krzyczenie i szarpnięcie dziecka wybiegającego na ulicę to dla was zbrodnia, ale za aborcję to jeszcze przyklaśniecie. To jest wasza 'obrona’ kobiet i dzieci” – podkreśliła.

Następnie przypomniała, że gdy wybuchła „afera pedofilska w strukturach KO, a działaczka Koalicji Obywatelskiej razem z partnerem przez 12 lat znęcali się i gwałciła swoje dziecko, to żadna nie pisnęła nawet słowem”.

„Gdy prokuratura Żurka przez wiele miesięcy nie dawała aktu oskarżenia dla Wenezuelczyka, który w Toruniu brutalnie napadł i zabił 24-letnią Klaudię, to ani jeden piorun się nie pojawił. Gdy telewizja TVN24, którą trudno uznać za prawicową, opublikowała materiał, że rzeczniczka Horna-Cieślak znęca się psychicznie nad 20 pracownikami instytucji, to też próżno było was szukać” – wyliczała [pisownia oryg. – red. nczas].

„Tutaj oburzenia i telefonów do sędziów, czy prokuratorów jakoś nie było. Tylko wyciszanie spraw, zamiatanie ich pod dywan i udawanie, że wszystko w porządku. Co do cholery jest z wami nie tak?” – zapytała Ewa Zajączkowska-Hernik.

„Po dorwaniu się do władzy jedyne co macie do zaoferowania to worek ziemniaków dla mieszkańców DPS-u. Gdy widzę co wyprawiacie, to wiem, że jestem po właściwej stronie. Nie jesteście żadnymi reprezentantkami kobiet!” – podsumowała Zajączkowska-Hernik.

http://nczas.info/2026/09/24/skandal-z-monika-horna-cieslak-zajaczkowska-hernik-ostro-do-kobiet-koalicji-tuska-co-do-cholery-jest-z-wami-nie-tak/

#zajaczkowska #lewactwo #wiedzma #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska #koalicjaobywatelska #lewactwo #kobieta

14

Rząd powie Wam, co jest prawdą. Tusk ma powołać Centrum ds. Walki z Dezinformacjąnczas.info

Zdjęcie

W najbliższych dniach premier Donald Tusk ma powołać rządowe Centrum ds. Walki z Dezinformacją, które m.in. na specjalnej stronie internetowej odnosić się będzie do najbardziej rozpowszechnionych narracji dezinformacyjnych – poinformował PAP wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski.

Centrum Walki z Dezinformacją ma być organem pomocniczo-doradczym rządu. W jego skład wejdą przedstawiciele poszczególnych ministerstw, takich jak MSWiA, MON i MSZ, ale też KPRM, rzecznika rządu, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Komendy Głównej Policji, szefów służb specjalnych czy Prokuratora Krajowego. Będzie też możliwość dopraszania ekspertów, przedstawicieli organizacji pozarządowych i mediów.

Zarządzenie o powołaniu Centrum, jak poinformował PAP wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski, ma w najbliższych dniach podpisać premier Tusk. – Jeśli premier podpisze powołanie Centrum przeprowadzimy formalną drogę, powołanie szefa, zastępcy i sekretarza – powiedział PAP wiceminister cyfryzacji.

Według nieoficjalnych informacji to właśnie Olszewski, który opracował zasady, na jakich Centrum ma działać, jest głównym kandydatem na jego szefa.

– O tym, kto będzie szefem Centrum będzie decydował minister cyfryzacji, który wskaże go spośród członków kierownictwa. Ja się tym zajmuję, więc być może będę ja, ale pan premier Gawkowski może zdecydować inaczej – zaznaczył Olszewski.

Centrum będzie miało za zadanie m.in. opracowanie strategii walki z dezinformacją. Olszewski zapewnił PAP, że jest ona już prawie gotowa.

Zadaniem Centrum ds. Walki z Dezinformacją będzie też tworzenie i wydawanie komunikatów w sprawach dotyczących zidentyfikowanych działań dezinformacyjnych. Ma powstać także specjalna strona internetowa, na której Centrum będzie odnosić się do najbardziej rozpowszechnionych narracji.

– Chciałbym publikować reakcje na narracje dezinformacyjne, które pochodzą głównie ze strony Rosji i Białorusi – powiedział Olszewski. Zwrócił uwagę, że w walce z dezinformacją niezwykle ważna jest szybkość reagowania.

Do zadań rządowego Centrum Walki z Dezinformacją będzie również należało przygotowywanie informacji oraz opracowywanie rekomendacji dla administracji publicznej, dotyczących przeciwdziałania i zwalczania dezinformacji.

O planach powołania Centrum napisało jako pierwsze w czwartek Money.pl.

http://nczas.info/2026/09/24/rzad-powie-wam-co-jest-prawda-tusk-ma-powolac-centrum-ds-walki-z-dezinformacja/

#tusk #usmiechnietakoalicja #koalicjaobywatelska #klamcy

23

-miał zrobić wolnorynkowy raj i zaorać socjalizm (piła mechaniczna.jpg)

-sprasza Żydów do kraju

#milei #argentyna #syjonizm

10

Zjebani klimatyści.

🔥Wiesz dlaczego mamy najdroższy prąd w Europie?

🔴Elektrownia Bełchatów płaci

1 milion 200 000 złotych za każdą godzinę pracy z tytułu klimatycznego podatku ETS.

A już niebawem wchodzi ETS2!

👉🏻W tym samym czasie w Chinach, Indiach czy USA płaczą ze śmiechu widząc energetyczne samobójstwo Europy.

CAŁA GRUPA PGE 16,2 MLD ROCZNIE!!!!

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1563551738788550

#lewackiespierdolenie #klimatyzm #ekoterroryzm

18

Ukraiński prezydent lub premier europejskiego państwa. Kuleba przedstawia cel dla diasporykresy.pl

Były szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kuleba zachęca Ukraińców, którzy zdecydowali się pozostać za granicą, do aktywnego udziału w polityce państw, w których mieszkają. Chce, aby ukraińska diaspora stała się realną siłą polityczną w Europie. Jako długofalowy cel wskazał objęcie w ciągu 30 lat stanowiska premiera lub prezydenta jednego z europejskich państw przez osobę ukraińskiego pochodzenia.

Były minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba, który kierował resortem w latach 2020–2024, wezwał Ukraińców pozostających za granicą do angażowania się w życie polityczne państw, w których zdecydowali się zamieszkać. W rozmowie ze Switłaną Pawełecką wskazał, że diaspora powinna dążyć do uzyskania realnych wpływów politycznych.

„Zawsze mówię Ukraińcom, którzy mieszkają za granicą: jeśli już zdecydowaliście się tam zostać, stańcie się siłą polityczną. Idźcie do polityki. Moja teza jest taka, że chciałbym, aby w ciągu najwyżej 30 lat premierem albo prezydentem któregoś z europejskich państw została osoba ukraińskiego pochodzenia — człowiek o ukraińskich korzeniach” — powiedział były szef ukraińskiego MSZ.

Ukraińcy jako siła polityczna w Europie

Kuleba przedstawił uczestnictwo Ukraińców w polityce państw europejskich jako przedsięwzięcie długofalowe. Osoby, które zdecydowały się nie wracać na Ukrainę, powinny jego zdaniem aktywnie włączać się w życie publiczne krajów, w których zamieszkały.

Były minister wiąże ten proces z budową wpływowego ukraińskiego lobby za granicą. Przedstawiciele diaspory mieliby z czasem obejmować coraz ważniejsze stanowiska w strukturach politycznych państw europejskich.

Jako przykład znaczenia silnej diaspory Kuleba wskazywał doświadczenia Ukraińców mieszkających w Kanadzie.

Premier lub prezydent w ciągu 30 lat

Ambicje byłego szefa ukraińskiej dyplomacji nie ograniczają się do zwiększenia liczby osób ukraińskiego pochodzenia uczestniczących w lokalnym życiu politycznym.

Kuleba chce, aby w perspektywie najwyżej 30 lat osoba mająca ukraińskie korzenie objęła urząd premiera lub prezydenta jednego z państw europejskich. Jego zdaniem przedstawiciele diaspory mogą również obejmować inne znaczące stanowiska, w tym funkcje ministrów, przewodniczących parlamentów czy burmistrzów dużych miast.

Były szef MSZ traktuje rozwój politycznych wpływów ukraińskiej diaspory jako element długofalowego wzmacniania pozycji Ukrainy na arenie międzynarodowej.

Ukraińcy na wysokich stanowiskach w Polsce

Na portalu Kresy.pl wielokrotnie pisaliśmy o osobach z ukraińskim pochodzeniem, które w Polsce zajmują stanowiska w służbach, w samorządach czy nawet na szczeblu rządowym.

W sierpniu informowaliśmy o Ukraince w polskiej policji, która działa w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości. Funkcjonariuszka nie urodziła się w Polsce, ale zamieszkała w naszym kraju dopiero w 2016 roku.

W czerwcu dzięki interwencji poselskiej polityków Konfederacji miasto Lublin ujawniło, że w miejskim ratuszu pracują cztery osoby z obywatelstwem ukraińskim, w tym dwie na stanowiskach urzędniczych.

Na szczeblu rządowym ukraińskie pochodzenie ma wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, który sam deklarował publicznie, że jest przedstawicielem ukraińskiej mniejszości narodowej. Polityk często powielał proukraińską narrację. W czerwcu porównał UPA do polskich Żołnierzy Wyklętych. W lutym nazwał akcję „Wisła” „czystką etniczną Ukraińców”.

Opisywaliśmy też jego wcześniejsze wypowiedzi i aktywność w mediach społecznościowych, m.in. wpis „Chwała bohaterom!” zamieszczony pod materiałem pokazującym groby ukraińskich żołnierzy, na których obok flag Ukrainy widoczne były czerwono-czarne flagi banderowskie. Zwracaliśmy również uwagę, że wiceminister reagował na materiały dotyczące publikacji promujących koncepcję „Wielkiej Ukrainy”, obejmującą m.in. Chełm i Przemyśl, koncentrując się na stwierdzeniu, że „Krym jest ukraiński”.

Ukraińcy przewidują zwiększanie się wpływów diaspory w Polsce

Politolog Witalij Kulik przewidywał w 2023 roku, że w ciągu kilku lat polskie obywatelstwo może uzyskać co najmniej kilkaset tysięcy Ukraińców. Jego zdaniem nowa grupa wyborców mogłaby skonsolidować się politycznie, wprowadzać swoich przedstawicieli na listy wyborcze oraz wspierać ugrupowania deklarujące obronę „interesów Ukraińców”.

Podobne przewidywania przedstawiał w 2025 roku ukraiński portal Europejska Prawda. Wskazywał, że rosnąca liczba naturalizowanych Ukraińców może z czasem doprowadzić do pojawienia się w Sejmie posłów reprezentujących tę społeczność. Znaczenie takiego elektoratu byłoby szczególnie widoczne w okręgach, w których mieszka duża liczba osób pochodzących z Ukrainy, a różnice między konkurującymi partiami pozostają niewielkie.

Ukraińska publicystka Ołena Babakowa oceniała natomiast, że wzrost liczby wyborców ukraińskiego pochodzenia może wpłynąć na język polskiej debaty publicznej. Partie zabiegające o ich poparcie mogłyby łagodzić stanowisko w sprawach dotyczących Ukrainy, pomocy dla jej obywateli, polityki historycznej lub stosunków polsko-ukraińskich. Głos tej grupy musiałby być uwzględniany przy budowaniu programów i kampanii wyborczych.

Na potencjał wyborczy migrantów zwracają uwagę także przedstawiciele polskiej lewicy. Sławomir Sierakowski mówił w 2025 roku o oczekiwaniu na „nowy elektorat”, przewidując, że naturalizowani imigranci mogą częściej popierać ugrupowania lewicowe i progresywne.

Według raportu Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego z lipca 2026 roku – o polski paszport aktywnie zabiega 26 proc. ankietowanych Ukraińców, a dalsze 28 proc. rozważa podjęcie takich działań w przyszłości.

Polska celem zainteresowania ukraińskich służb

W sierpniu lider Konfederacji Sławomir Mentzen przytoczył informacje polskich służb, wedle których Polska jest ważnym celem zainteresowania ukraińskich służb wywiadowczych. W związku z tym, jego zdaniem, osoby związane z Ukrainą nie powinny zajmować stanowisk w polskiej administracji. Polityk zaznaczył, że takie podejście powinno być uzasadnione względami bezpieczeństwa.

Słowa Mentzena znajdują potwierdzenie w raporcie opublikowanym przez „Rzeczpospolitą”, która powoływała się na anonimowych oficerów.

Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie Polska stała się jednym z ważnych obszarów aktywności obcych wywiadów. W Polsce aktywnie działają nie tylko służby Rosji, Białorusi i Chin. Znaczną aktywność prowadzą także wywiady państw sojuszniczych, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Ukrainy.

Największą aktywność w naszym kraju mają wykazywać służby ukraińskie. Ich działania koncentrują się na środowiskach rosyjskich i białoruskich, ale obejmują także obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski i pracują w polskich firmach lub urzędach. Ukraińskie służby mają także próbować pozyskiwać Polaków, którzy wyjeżdżają na Ukrainę z pomocą humanitarną lub w sprawach biznesowych.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-prezydent-lub-premier-europejskiego-panstwa-kuleba-przedstawia-cel-dla-diaspory/

#ukraincy #banderowcy

10

Atak ukraińskiego nożownika w klasztorze benedyktynek na Podkarpaciu. Wyjątkowe środki w szkołachnczas.info

Zdjęcie

Na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu na Podkarpaciu doszło do ataku nożownika. Rannych zostało pięć osób, w tym kilka poważnie, sprawca został zatrzymany – donosi RMF FM.

Według informacji RMF FM, policja w Jarosławiu ok. godz. 9.30 otrzymała zgłoszenie o ataku nożownika na terenie opactwa sióstr benedyktynek przy ul. Benedyktyńskiej 5 w Jarosławiu. Sprawca zaatakował mężczyznę. Napastnik to 31-letni Ukrainiec.

Po tym, jak na miejsce przybyły służby, okazało się, że rannych jest pięć osób – czterech mężczyzn i jedna kobieta. Stan trzech mężczyzn zagraża życiu. Wszyscy ranni trafili do szpitali. Według ustaleń Interii, wśród poszkodowanych są trzej księża i dwie osoby świeckie.

Informację o ataku potwierdziła w rozmowie z Interią KPP w Jarosławiu. – Dzisiaj około godziny 9.30 policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie Jarosławskiego Opactwa, czyli na ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu, obywatel Ukrainy zaatakował nożem mężczyznę – przekazała aspirant sztabowy Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.

Na miejscu zatrzymany został podejrzewany o atak 31-letni Ukrainiec – według informacji Interii przy mężczyźnie znaleziono ukraiński paszport. Policja prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnego przebiegu zdarzenia.

– Na miejscu są przesłuchiwani świadkowie, trwają oględziny i ustalamy wszelkie okoliczności tego zdarzenia – dodała Długosz.

Z nieoficjalnych ustaleń Interii wynika ponadto, że szkoły w Jarosławiu otrzymały zalecenie, aby nie wypuszczać dzieci na zewnątrz.

– W tej chwili zespół zarządzania kryzysowego poinformował szkoły, urzędy i parafie, że takie zdarzenie miało miejsce i żeby zwróciły większą uwagę na to kto wchodzi do budynków – powiedział burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz.

– Z informacji, które uzyskałem od służb rannych zostało trzech księży i dwóch świeckich. Do ataku doszło w kościele więc są naoczni świadkowie całego zdarzenia – dodał.

http://nczas.info/2026/09/24/atak-ukrainskiego-nozownika-w-klasztorze-benedyktynek-na-podkarpaciu-wyjatkowe-srodki-w-szkolach/

#Polska #migranci #banderyzm #ukraincy #przestepczosc

17

Kierwiński straszy „czarnym scenariuszem” dla Europy. Przygotowywane są plany ewakuacyjnenczas.info

Zdjęcie

Czarny scenariusz dla całej Europy jest taki, że Ukraina przegrywa wojnę i ekspansja rosyjska może postępować dalej – powiedział w czwartkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” szef MSWiA Marcin Kierwiński. Przygotowane są plany ewakuacyjne na wypadek ataku Rosji na Polskę – dodał.

„Rz” pytała Kierwińskiego o „najbardziej pesymistyczny wariant dla Polski”, a także sygnały od CIA i działanie alertów RCB.

Szef MSWiA podkreślił, że plany ewakuacji na wypadek ataku Rosji „powinny być opracowywane przez każdą gminę, ale są też plany na poziomie wojewódzkim, jest też program krajowy”. Zaznaczył, że ich skuteczność zależy od „mocy całego systemu obronnego i reagowania na sytuacje kryzysowe”.

Pytany o raport CIA, o którym informował premier Donald Tusk, Kierwiński odpowiedział: „Była informacja, nie wiem, czy w formie pisemnej, czy w formie ustnej, którą składał pan minister Tomasz Siemoniak premierowi. Pan minister Grodecki potwierdził, że uzyskał dokładne informacje”.

W rozmowie z dziennikiem szef MSWiA wskazał, że „możemy się spodziewać wielu prób uderzania bardzo blisko polskiej granicy i docelowo próby przekroczenia polskiej granicy przez rosyjskie statki powietrzne, co potem zostanie określone jako przypadkowe”.

Minister odniósł się również do zmian w alertach RCB. Zaznaczył, że z każdej sytuacji wyciągane są wnioski, a ostrzeżenia pogodowe nie znikną. Marcin Kierwiński przypomniał, że resort pracuje nad aplikacją informującą o zagrożeniach i integracją systemu ostrzegania.

http://nczas.info/2026/09/24/kierwinski-straszy-czarnym-scenariuszem-dla-europy-przygotowywane-sa-plany-ewakuacyjne/

#msz #wojna #Polska #rosja #propaganda

7

8 wirusy, 1 klimat, 1 ai. Btw "zmiany klimatycznie" nam



pobudowały kanały odwadniające w lasach i terenach podmokłych | osuszyły bagniska | zabetonowały tereny zalewowe | wycieły lasy pod pola uprawne z gołą ziemią pół roku | wesoła eksploatacja wód podziemnych przez dekady |



Dlatego teraz krzyczą o "Polska staje się krajem pustynnym". Woda ma zdolność magazynowania/buforowania ciepła - wilgotny lasy wokół sprawiają że zima jest mniej mroźna, a lato mniej upalne. Ale tego wykształcony na TVN/gazecie nie wie.

O AI się nie wypowiem, ale temat ma fajny potencjał na "bo AI to musicie oddać nam całą wolność i prywatność itd itp"

8