#iran

Może to będzie nasza wojna? Jakby nikt nie pytał to by nie odpowiadano:

10

#tvrepublika #syjonizm #wojna

Puścłem sobie widomości, żeby zobaczyć co się dzieje w dynamicznym świecie. TVP i TVN wiadomo-propaganda-więc wygrałem TV Repulika. Ale tu alternatywna chyba rzeczywistość, myślałem, że mam udar wzrokowo-słuchowy albo jakaś syjonistyczna jaczejak z Izraela się włamała i podmieniła głosy na wizji. Ale wchodzę na ich główną stroną i kto toczy tą wojnę?

17

technologichny szach-mat dla pedo syjonistów:

"3w1"

These images tell you everything the Pentagon briefings will not. What you are looking at is an Iranian ballistic reentry vehicle escorted by a swarm of penetration aids — decoys engineered to simultaneously exhaust and blind every layer of the defensive stack: Patriot in the terminal phase, THAAD in the upper atmosphere, Arrow 3 in space.

This is a purpose-built solution to a specific problem — and the problem Iran was solving was the entire architecture Washington spent hundreds of billions constructing and sold the world the lie that these systems are impenetrable. capacity was already dangerously low after last June, and interceptors are being consumed faster than they can be manufactured — penetration aids don’t need to defeat the shield, they only need to empty it. The weapons “the world has never seen” were not a boast. They were a technical briefing delivered at reentry velocity. Stay tuned for what comes next.

Carrier killers may well be coming at the next phase.

🎙Subscribe @TheIslanderNews

8

Do wynajęcia kawalerka jednorodzinna

Ustroń Polana – kawalerka 35 m²

Koszty:

1600 zł/mies. + media (ok. 250–350 zł/os.)

Kaucja: 2000 zł


http://www.facebook.com/groups/197735937436206/permalink/2070783120131469/

Zdjęcie

#patodeweloperka #wtfcontent

11

#aislop #shitpost

Z pozdrowieniami dla internetowych trolli szczególnie tych tutaj na Lurku:P

Zapraszam wpisywać osobiste pozdrowienia dla ulubionych trolli w komentarzach:D

Zdjęcie

Reszta w komentarzach.

10

#shitpost

Teraz mam już 6 lampek z Action i powiem wam, że zajebiście jest:DD

Lampki mają magnetyczne dno i metalową podkładkę z taśmą żeby se przylepić gdzie się chce ale mnie potrzeba oświetlać Monię pod różnymi kątami żeby jak najwięcej cieni było. Wtedy jest więcej odcieni barw i lepsza psychodeliczna dżungla:D

Zdjęcie

10

" Mamy w nowym numerze Nowego Obywatela wielki, 25-stronicowy wywiad z Robertem Whitakerem, renomowanym dziennikarzem badającym od dekad amerykański system leczenia problemów i schorzeń okołopsychicznych. Ten wywiad to jazda walcem po towarzystwie, które zarabia miliardy na ludzkich nieszczęściach – i bynajmniej ich nie leczy, a nierzadko wpędza w gorsze stany, a w celu pomnażania zysków nie cofa się niemal przed niczym, ordynarnego fałszowania badań nie wyłączając. W odróżnieniu od rozmaitego internetowego szuruburu, Whitaker ma to wszystko świetnie udokumentowane, przeanalizowane, zbadane na poziomie niemalże śledczym – i wyłania się z tego koszmarny obraz zjawiska i branży. Pisze on na przykład:

"Był taki czas w amerykańskiej medycynie, że branie przez naukowców pieniędzy od firm farmaceutycznych było czymś wstydliwym. A walutą, którą chciało się zdobyć, były lepsze granty NIMH lub National Institute of Health (Narodowy Instytut Zdrowia).

Ale w latach 80. zaczęło być coraz trudniej zdobyć te granty. Wcześniej, pisałem o tym wtedy, jeszcze we wczesnych latach 80., gdybym był firmą farmaceutyczną, musiałbym udać się do lekarzy akademickich i ukłonić się, żeby przeprowadzili moje badania, a oni powiedzieliby: dobrze, ale ja zaprojektuję badanie i przeanalizuję wyniki. Jednak w połowie lat 80. zmieniła się dynamika między firmami farmaceutycznymi a lekarzami akademickimi, co pozwoliło firmom farmaceutycznym na przeprowadzanie badań. Nagle lekarze akademiccy zaczęli szukać innych sposobów na zarabianie pieniędzy, które mogliby włożyć do swojej kieszeni, a nie tylko na zdobywanie funduszy na badania.

Firmy farmaceutyczne zrozumiały, że sposobem na sprzedaż leków jest zatrudnienie lekarzy akademickich, psychiatrów, którzy będą... Czasami nazywa się ich liderami intelektualnymi, ale tak naprawdę są kluczowymi liderami opinii. Innymi słowy, to oni kształtują opinię. I to się właśnie dzieje, gdy Prozac wchodzi na rynek. Firmy farmaceutyczne projektują badania, prowadzą badania. Ale gdy przychodzi czas na opublikowanie danych w czasopismach, zatrudniają takich konsultantów, którzy pomagają im wprowadzić leki na rynek. Ci ludzie występują jako autorzy badań i otrzymują wynagrodzenie za bycie prelegentami, prowadzenie doskonalenia zawodowego itp. W zasadzie firmy farmaceutyczne, płacąc grupie lekarzy za bycie ich głosem, podnoszą również prestiż tych lekarzy, ponieważ będą oni postrzegani jako eksperci.

Opinia publiczna widzi teraz lekarzy ze Stanford, lekarzy z Johns Hopkins, którzy mówią, że te leki są świetne. Możemy być sceptyczni wobec firm farmaceutycznych, ale nie jesteśmy sceptyczni, szczególnie, powiedzmy, w 1987 roku, wobec lekarzy mówiących nam, że te leki są cudem. Nie wiemy wtedy, że w rzeczywistości dostają oni dużo pieniędzy na budowanie rynków zbytu. I tak właśnie postrzegają ich firmy farmaceutyczne. Kształtują opinię publiczną. To zaczyna się naprawdę dziać, gdy Prozac wchodzi na rynek".

Cała rozmowa w numerze 99 Nowego Obywatela. Numer do kupienia w wersji papierowej w Empikach, a na naszej stronie wersje papierowa (jedyne 23 zł z wliczonymi kosztami przesyłki) i elektroniczna (zaledwie 9,99 zł), a jeszcze taniej obie te wersje w prenumeracie. "

#medycyna #wywiad #korporacje

8