Zmarła dziś Joanna Kołaczkowska

Dawno nie zszokowała mnie i nie zasmuciła śmierć znanej osoby. Zwykle nie obchodziło mnie to specjalnie, ludzie rodzą się i umierają. W przypadku Joanny Kołaczkowskiej poczułem ukłucie w sercu, chociaż nigdy jej nie spotkałem osobiście, nawet nie widziałem jej występu na żywo.

Może to dlatego, że jej osoba kojarzy mi się ze wspólnym śmiechem przed telewizorem z rodziną, której część też już odeszła. Jej występy są częścią moich wspomnień z najbliższymi, dawała nam chwile wytchnienia od codziennych zgryzot. To co nas zbliża z innymi ludźmi to często jakieś głębokie i trudne przeżycia, ale równie mocno zbliża wspólny śmiech podczas oglądania kabaretu, odkrycie, że bawią nas te same historie, wspólne poczucie humoru.

Dlatego tę przedwczesną śmierć traktuję osobiście, bo po odejściu moich bliskich, odchodzi osoba, która choć nie miała pojęcia o istnieniu naszej malutkiej kanapowej publiczności, była przyczyną naszego gromadzenia się przed telewizorem i wspólnego śmiechu.

#JoannaKołaczkowska #śmierć #kabaret #kabaretPotem #kabaretHrabi #zielonogóra #polskakultura #żałoba #legendakabaretu #wspomnienie #ikonakabaretu #rip #polskasatyra

14