Lord i lady to angielskie tytuły znajome każdemu, ale poprawne odgadnięcie sensu ich brzmienia jest dla laika z miejsca, na gruncie współczesnego języka angielskiego, właściwie niemożliwe. Sprawa staje się wyraźnie prostsza, gdy sięgniemy do ich przeszłych, staroangielskich form. Brzmiały one odpowiednio "hlāford" (Szczątkowo poświadczone też w nieskróconej wersji "hlāfweard") i "hlǣfdīġe". Chociaż znaczyły już wówczas mniej więcej to, co obecnie, już na pierwszy rzut oka widać, że składają one z dwóch członów, gdzie pierwszy jest im w gruncie wspólny. "Hlāf" znaczył nic innego niż "chleb", skąd współczesne "loaf" - "bochenek". Silne podobieństwo także do polskiego wyrazu nie jest przypadkowe, bo wcześni Słowianie zapożyczyli tę nazwę najprawdopodobniej od Gotów, gdy ci przemieszczali się nad Morze Czarne. Nieco trudniej jest przy "weard", ponieważ współczesne "ward" w najbardziej żywym, niearchaicznym znaczeniu to oddział, typowo szpitalny. Pierwotnie jednak to "strażnik" bądź "stróż". Mogą się tutaj nasunąć spokrewnione polskie słowa pochodzenia niemieckiego "warta", "wartownik". Zatem lord to "strażnik chleba". Znów "dīġe" w ""hlǣfdīġe" może słusznie skojarzyć się z "dough" - "surowym ciastem", bo wyraźnie związane jest z słowem "dǣġe", oznaczającym ogólnie "ugniataczkę ciasta". Więc lady to prawdopodobnie ~"ugniataczka ciasta na chleb".
http://www.etymonline.com/word/lord
http://www.etymonline.com/word/lady
#jezykangielski #ciekawostki
http://www.etymonline.com/word/lord
http://www.etymonline.com/word/lady
#jezykangielski #ciekawostki







