
http://x.com/MayadeenEnglish/status/1965781953015382443
W środę Izrael przeprowadził bombardowania stolicy Jemenu – Sany a także innych celów w tym arabskim państwie. Akcja następuje dzień po ataku na stolicę Kataru.
Pociski spadły na Sanę oraz ośrodek administracji rządowej w dystrykcie Hazm, w północnym regionie al-Dżauf, jak podała Al Mayadeen. Według wstępnych danych jemeńskiego Ministerstwa Zdrowia działającego w ramach nieuznawanych władz powołanych przez Ansarullah, w ataku na lobiekty cywilne zginęło dziewięciu Jemeńczyków, a 118 zostało rannych.
Według korspondenta Al Mayadeen izraelski pocisk zniszczył między innymi ośodek zdrowia, budynek ministerstwa moralności oraz kwartał Tahrir w centrum Sany. W stolicy Jemenu zaatakowane zostały także dwie redakcje medialne, w których doszło do ofiar śmiertelnych. W dystrykcie Hazm trafiony miał zostać oddział banku centralnego funkcjonującego w ramach struktur politycznych nadzorowanych przez Ansarullah.
Rzecznik sił zbrojnych kontrolowanych przez organizację jemeńskich szyitów-zajdytów, Jahja Sari zaprzeczył, że izraelskie pociski trafiły w wyrzutnie pocisków twierdząc, iż trafione zostały “czysto cywilne” cele.
Podkreślił, że ta „brutalna agresja nie pozostanie bez odpowiedzi i kary”. Źródło w izraelskich siłach powietrznych poinformowało izraelskie media, że „w ataku na Jemen uczestniczyło ponad 10 myśliwców, a przeciwko 15 obiektom użyto ponad 30 sztuk amunicji”.
Nastąpił on dzień po zbombardowaniu przez Izraelczyków stolicy Jemenu, Dohy. Izraelczycy próbowali zabić przebywających tam liderów Hamasu, prowadzących, za pośrednictwem katarskiej dyplomacji, negocjacje w sprawie amerykańskich propozycji rozejmowych. Zarowno Tel Awiw jak i Waszyngton podkreśliły, że atak został przeprowadzony bez porozumienia z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Kontrolujący większą część zaludnionego terytorium Jemenu Ansarullah wspiera zbrojnie Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Przejęcie statku Galaxy Leader był jedną z pierwszych operacji w ramach nowej strategii asymetrycznej wojny z Izraelem i kooperującymi z nim państwami. Według szacunków z października zeszłego roku, do tegoż miesiąca Asnarullah przeprowadził około 130 ataków na różnego rodzaju statki cywilne i okręty wojskowe na Morzu Czerwonym i Arabskim.
Aktywność Jemeńczyków wyraźnie ograniczyła ruch żeglugi przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, niemal wstrzymując aktywność w czerwonomorskim porcie Izraela, Eljat. Wiele statków handlowych zaczęło wybierać dłuższą drogę na około Afryki. Podrożały też ceny ubezpieczeń transportu morskiego.
20 stycznia Ansarullah ogłosił, że wraz z zawarciem tymczasowego rozejmu w Strefie Gazy ograniczy się do atakowanie wyłącznie izraelskich statków. Huti obiecali zaprzestawnie uderzeń na te ostatnie wraz ze sfinalizowaniem rozejmu i ustanowienie w Strefie Gazy trwałego pokoju, co też się stało. Jemeńczycy wznowili jednak ataki w kontekście zerwania przez Izrael rozejmu.
USA uprzedziły to rozpoczynając 15 marca kampanię regularnych bombardowań Jemenu. Jednak w maju Amerykanie zdecydowali się na zawieszenie broni. Ansarullah zobowiązał się wówczas do nie atakowania celów innych niż Izrael. Kontynuował ostrzały rakietowe państwa żydowskiego. Amerykańskie bombardowania Iranu spodowowały, że Jemeńczycy zdecydowali się wycofać z porozumienia, jakie zawarli z USA.
W lipcu Ansarullah zatopił na Morzu Czerwonym dwa statki.
http://kresy.pl/wydarzenia/izrael-zbombardowal-kolejne-arabskie-panstwo-video/
#zydzi #jemen






A oni muszą mieć kasę bo prowadzą wojnę napastniczą w Jemenie. A to jest również dobra wojna z bosławieństwiem anglosaskim.








