#nocna #ai #przemyslenia #technologia #dziewczynazrozaJak już się napracuję z AI dla korzyści majątkowych i znudzę się dręczeniem modelu głupimi pytaniami to nachodzi mnie, co to za obrazki mogę w tym AI zrobić. Wiadomo, że pierwsze co przychodzi do głowy to gołe baby, ale moje AI nie chce gołych bab robić, a nawet takich trochę rozebranych, ale jak się dobrze napisze promta unikając słów, które się modelowi kojarzą z scenami nieprzyzwoitymi to coś tam ciekawego dla oka wypluje. W ogóle robienie atrakcyjnych, w miarę naturalnie wyglądających lasek, w jakiejś kuszącej, choć nie wulgarnej, acz przynajmniej nie nudnawej pozie nie jest tak łatwe jakby się mogło wydawać w modelach nieprzeznaczonych to generowania ślizgaczy, bo wszystko AI się cały czas kojarzy i aby w ogóle coś przeszło to muszę puścić to VPNem poza Unię Europejską, najlepiej przez USA, bo blokady regionalne działają nawet na odsłonięte ramiona przy obrazie foto realistycznym. Normalnie bot na straży moralności. KeK.
Generalnie najbardziej interesuje mnie, czy będę mógł robić jakieś rzeczy do grafik produktowych, okładek albumów metal/folk lub rzeczy na potrzeby sesji RPG w świecie dark fantasy i dlatego się tym bawię, by zobaczyć co się da. I myślę, że niektóre są całkiem całkiem, jak porównam sobie, ile mnie kiedyś kosztowały sesje z modelkami, fotografem, oświetleniowcem i makijażystką. Potem kończyłem z 500/1000 zdjęć do przejrzenia i selekcji, które następnie czekała jeszcze post produkcja i retusz, a tu cyk... na 10 podejść przynajmniej 2-3 się nadają do publikacji niemal od ręki. A pomyśleć, że jeszcze dwa lata temu AI rysowało jakieś szkarady z ośmioma palcami.
