#anegdota byłem dziś u Pani Ani, fryzjerki, która opowiedziała o UPAdliniaku [30+ lat]

Kupił mieszkanie 120 m2, za gotówkę, wyremontował za gotówkę... i przyszedł się pożalić do kobiety, której praktycznie nie zna że ludzie z bloku są nie fajni.

- Nie fajni? Dlaczego?

- Bo ktoś podpieprzył mnie do Urzędu Skarbowego.

- Za co?

- Za to że podatków nie zapłaciłem za kupno mieszkania i remont... a ja przecież nie jestem obywatelem Polski.

Z tego co się dowiedziałem to sami prezesi go do US dojebali.

Typ opowiadał Pani Ani że z niemiaszkowa musieli się do polski przenieść, bo im ludzie pieniędzy zazdrościli...

A i bał się że wilczy bilet mu w niemiaszkowie wlepią i pojedzie na front, więc spierdolił do Polski.

- Była Pani w Kijowie?

- Nie.

- Warszawa to przy Koijwie wiocha.

Z tego co jeszcze opowiedziała Pani Ania ukrol na Uberze jeździ, ma drugie auto WV chyba transportera, który nie wygląda na starego.

Pierdolone UPAdlińskie pasożyty.

Trzeba się za to tałatajstwo złodziejskie zacząć brać.

8

Dziś ukr z pracy. "Ja to się w szkole uczyłem pięciu języków. Rosyjskiego, ukraińskiego, angielskiego, polskiego i greckiego"

Greckiego? pyta kumpel.

"Tak, greckiego. Sigma..."

Kumpel to ty się uczyłeś symboliki a nie greckiego.

I taki kałmuk myślał że uczy się języka... gdzie dla nas cywilizacji łacińskiej takie rzeczy są częścią składową matematyki, fizyki...

#anegdota

6

Jedna z anegdot głosi, że porucznik Bolesław Długoszowski - Wieniawa, późniejszy adiutant marszałka Józefa Piłsudskiego i generał, miał przesłuchać wziętego do niewoli carskiego oficera. Butny Rosjanin od razu na początku przesłuchania oskarżył Długoszowskiego:
- Zdrajcy! Idziecie razem z Germanami na swoich, na Słowian. O co wy się właściwie bijecie?
- O naszą wolność, oczywiście! - odpowiedział Wieniawa. - A wy o co?
- O honor.
- No, to każdy walczy o to, czego mu brak.
#heheszki #wieniawa #anegdota #wojna #ciekawostkihistoryczne

28