#nauka #ciekawostki #fenomen
Na peronach metra w Petersburgu jest jak duch w znoszonej kurtce. Z nieogolona brodą i butami startymi przez czas, pasażerowie mijają go obojętnie, zakładając, że to po prostu kolejny człowiek zmagający sie z codziennością - być może nawet bezdomny. Nie mają pojęcia, że mężczyzna trzymający się obok poręczy to współczesna legenda, umysł, który dokonał czegoś uznawanego przez ponad sto lat za niemożliwe.
To Grigorij Perelman -- człowiek, który spojrzał na milion dolarów i uznat, że jego integralność jest warta więcej.
Przez ponad sto lat hipoteza Poincarégo oyła ,,Świetvm Graalem" matematvki. Oc 1904 roku dręczyła największe umysty świata -- problem tak złożony, że dotykat samej struktury naszeqo wszechświata. Je rozwiązanie oznaczało nieśmiertelność w historii nauki. Aby dodatkowo zmotywować badaczy, Clay Mathematics Institute wyznaczył za nią nagrodę w wysokości miliona dolarów.
Na poczatku lat 2000 Perelman nie tylko ją rozwiązał - on ją rozłożyt na czynniki pierwsze. Nie zrobił tego jednak dla rozgłosu. Nie zabiegał o publikacje w prestiżowych czasopismach ani nie organizował konferencji prasowvch. Zamiast tego po cichu umieścit dowód na darmowym publicznym serwerze, pozostawiając go światu do odnalezienia. Dla Perelmana liczyła się wyłącznie matematyczna prawda - nie oklaski.
Gdy społeczność naukowa ostatecznie potwierdziła bezbłędność jego pracy, zaczęły spływać wyróżnienia. W 2006 roku przyznano mu Medal Fieldsa - ,,Nagrodę Nobla matematvki". Odmówit.
W 2010 roku Instytut Claya przyszedt 2 czekiem na milion dolarów. Tẹ nagrodę również odrzucił.
Jego wyjaśnienie było tak przenikliwe jak jego umyst:
,Nie interesują mnie pieniądze ani sława. Nie chce być wystawiany na pokaz jak zwierze w zoo. Jeśli dowód jest poprawny, żadna inna forma uznania nie jest potrzebna."
Dla Perelmana przyjęcie pieniędzy oznaczałoby poparcie systemu, który - jego zdaniem - bardziej skupia się na ego i polityce niż na czystej nauce. Wybrat odejście od fortuny, by zachować wierność sobie.
Dziś prowadzi odosobnione żvcie w niewielkim mieszkaniu z matką. Spaceruje ulicami niezauważony - człowiek, który zdobył szczyt ludzkiego poznania, a potem po prostu wycofat sie w cień
Jego historia zmusza nas do ponownego przemyślenia definicji sukcesu. W świecie obsesyjnie skupionym na gromadzeniu i ,osiąganiu", Perelman przypomina, że prawdziwe bogactwo to nie to, co zbieramv - lecz to, z czego potrafimy zrezygnować, by pozostać wolnvmi. Człowiek w metrze nie jest biedny; być może jest jedynym naprawdę wolnym człowiekiem, jaki pozostał..
Ps. WPiS DEDYKUJEMY THANOSowi TRZYMAMY KCiUKi..
http://www.komputerswiat.pl/nauka-i-technika/rosjanin-odmowil-miliona-dolarow-matematyka-pchnela-go-w-obled/xb18jgh
Na peronach metra w Petersburgu jest jak duch w znoszonej kurtce. Z nieogolona brodą i butami startymi przez czas, pasażerowie mijają go obojętnie, zakładając, że to po prostu kolejny człowiek zmagający sie z codziennością - być może nawet bezdomny. Nie mają pojęcia, że mężczyzna trzymający się obok poręczy to współczesna legenda, umysł, który dokonał czegoś uznawanego przez ponad sto lat za niemożliwe.
To Grigorij Perelman -- człowiek, który spojrzał na milion dolarów i uznat, że jego integralność jest warta więcej.
Przez ponad sto lat hipoteza Poincarégo oyła ,,Świetvm Graalem" matematvki. Oc 1904 roku dręczyła największe umysty świata -- problem tak złożony, że dotykat samej struktury naszeqo wszechświata. Je rozwiązanie oznaczało nieśmiertelność w historii nauki. Aby dodatkowo zmotywować badaczy, Clay Mathematics Institute wyznaczył za nią nagrodę w wysokości miliona dolarów.
Na poczatku lat 2000 Perelman nie tylko ją rozwiązał - on ją rozłożyt na czynniki pierwsze. Nie zrobił tego jednak dla rozgłosu. Nie zabiegał o publikacje w prestiżowych czasopismach ani nie organizował konferencji prasowvch. Zamiast tego po cichu umieścit dowód na darmowym publicznym serwerze, pozostawiając go światu do odnalezienia. Dla Perelmana liczyła się wyłącznie matematyczna prawda - nie oklaski.
Gdy społeczność naukowa ostatecznie potwierdziła bezbłędność jego pracy, zaczęły spływać wyróżnienia. W 2006 roku przyznano mu Medal Fieldsa - ,,Nagrodę Nobla matematvki". Odmówit.
W 2010 roku Instytut Claya przyszedt 2 czekiem na milion dolarów. Tẹ nagrodę również odrzucił.
Jego wyjaśnienie było tak przenikliwe jak jego umyst:
,Nie interesują mnie pieniądze ani sława. Nie chce być wystawiany na pokaz jak zwierze w zoo. Jeśli dowód jest poprawny, żadna inna forma uznania nie jest potrzebna."
Dla Perelmana przyjęcie pieniędzy oznaczałoby poparcie systemu, który - jego zdaniem - bardziej skupia się na ego i polityce niż na czystej nauce. Wybrat odejście od fortuny, by zachować wierność sobie.
Dziś prowadzi odosobnione żvcie w niewielkim mieszkaniu z matką. Spaceruje ulicami niezauważony - człowiek, który zdobył szczyt ludzkiego poznania, a potem po prostu wycofat sie w cień
Jego historia zmusza nas do ponownego przemyślenia definicji sukcesu. W świecie obsesyjnie skupionym na gromadzeniu i ,osiąganiu", Perelman przypomina, że prawdziwe bogactwo to nie to, co zbieramv - lecz to, z czego potrafimy zrezygnować, by pozostać wolnvmi. Człowiek w metrze nie jest biedny; być może jest jedynym naprawdę wolnym człowiekiem, jaki pozostał..
Ps. WPiS DEDYKUJEMY THANOSowi TRZYMAMY KCiUKi..
http://www.komputerswiat.pl/nauka-i-technika/rosjanin-odmowil-miliona-dolarow-matematyka-pchnela-go-w-obled/xb18jgh









