
Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) Ołeksandr Ałfiorow wyraził wątpliwość, czy dyskusje o zbrodni wołyńskiej uda się przenieść z płaszczyzny politycznej w naukową. Ta sprawa jest jedną z państwowotwórczych narracji Polski – ocenił.
Ałfiorow, w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla portalu Ukrainska Prawda, zapowiedział, że niebawem na Ukrainie ukaże się książka „Polacy w UPA”, a w maju odbędzie się kongres polskich i ukraińskich historyków, którzy będą rozmawiali o wspólnej przeszłości „na przestrzeni tysiąclecia”.
„Tragedia wołyńska jest jedną z państwotwórczych narracji Polski. Nie mitem, nie legendą, lecz jednym z kluczowych elementów polskiej wielkiej narracji. Oni (Polacy – przyp. red.) odbierają ją nie w liczbach, lecz w emocjach” – oświadczył.
Ałfiorow podkreślił, że dla większości Ukraińców zbrodnia wołyńska „to tylko lokalny epizod historii, bo działo się to wyłącznie na Wołyniu”. Uznał także, że Ukraińcy mogą dyskutować z Polakami o liczbach ofiar zbrodni, jednak – jak zaznaczył – „nie zostanie to (po stronie polskiej – przyp. red.) przyjęte”.
Prezes UIPN powołał się na badania profesora historii Uniwersytetu Gdańskiego Igora Hałagidy, który wyliczył ze swoim zespołem, że w latach 1939-1947 w konflikcie polsko-ukraińskim zginęło ponad 28 tysięcy Ukraińców.
„To badania oparte na danych z rzeczywistych metryk, a nie na ustnych świadectwach. Strona polska swoją liczbę ukształtowała na podstawie relacji ustnych. Igor Hałagida teraz będzie liczył także polskie ofiary. Czy można nazywać te wydarzenia ludobójstwem, jeśli są ofiary po obu stronach? Strona polska mówi: to było w odpowiedzi” – powiedział Ałfiorow.
„Ukraińsko-polskie dyskusje o Wołyniu powinny być skierowane w przyszłość, a nie w przeszłość. (…) Pierwsze, co musimy zrozumieć – przez tę historię trzeba przejść dla wspólnej przyszłości (…). Nie jest sztuką walczyć z martwymi. W tamtych czasach zabijano cywilów z różnych powodów. (Polacy – przyp. red.) Szukają rozkazów dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA, Romana) Szuchewycza. Nie było ich. Demonizują (przywódcę ukraińskich nacjonalistów Stepana) Banderę. Można demonizować, ale trzeba zostawić narodowe historie państwom, w których one się tworzą” – podkreślił.
Ałfiorow powiedział, że choć Sowieci nauczyli Ukraińców „czarno-białego spojrzenia na historię” to historia ma wiele wymiarów. „Wkrótce ukaże się na przykład książka »Polacy w UPA«. Prawda, że ciekawe? W państwowym archiwum SBU są odpowiednie akta dotyczące UPA z bezpośrednimi świadectwami. Byli też Ukraińcy w Armii Krajowej, którzy brali udział w czystkach etnicznych. Historia jest różna” – zaznaczył.
W rozmowie z Ukrainską Prawdą prezes UIPN wyraził m.in. wątpliwość, czy strona polska będzie w stanie zbadać 26 lokalizacji, w których chce prowadzić prace poszukiwawcze i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej w Ukrainie. „Ale jestem przekonany, że po zgodzie na ekshumacje z czasem temat zacznie wygasać. Zachowaliśmy się przyzwoicie, udzielając zgody” – stwierdził.
Ałfiorow zastanawiał się w wywiadzie, czy kiedykolwiek powstanie mapa drogowa działań, które powinni podjąć Ukraińcy, by ostatecznie zamknąć sprawę zbrodni wołyńskiej.
„Oczywiste jest, że takiej mapy nie będzie i nikt nie zaproponuje nam żadnego podobnego scenariusza. Czy powinniśmy przeprosić? Wszyscy prezydenci Ukrainy idą tą drogą. (Łeonid) Kuczma, (Wiktor) Juszczenko, (Petro) Poroszenko, (Wołodymyr) Zełenski przepraszali naród polski. Sytuacja jest w dużej mierze patowa – trzeba ją zabliźnić i, oczywiście, wyleczyć” – stwierdził Ałfiorow.
Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana). Dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.
http://nczas.info/2026/02/10/szef-ukrainskiego-ipn-wypalil-skandaliczne-slowa-o-rzezi-wolynskiej-tylko-lokalny-epizod-historii/
#upa #banderowcy #upadlina #wolyn #ludobojstwo #mordercy #Polska
DarrDarek
1
Oby banderowskie odpady moralne dotrwały do końca epizodu banderowskiego państwa upadlińskiego. Zaczęło się od banderowskiego zamachu stanu z majdanu, przeszło przez banderowskie zbrodnie i terror banderowskiego reżimu na Upadlinie. Skończy się na upadku banderowskiego tworu pod naciskiem sił zbrojnych Rosji. Do ostatniego banderowca.
waldy33
1
tk95
-3
waldy33
2
Twoja_Starazolin
2
http://apcz.umk.pl/SDR/article/view/49384/37979
tk95
0
Przychodzili Ukraińcy, albo ci Łemkowie, którzy współpracowali z UPA.
Należy pamiętać, że obecnie Łemkowie w Polsce to w większości Łemkowie-Polacy, albo Łemkowie-Rusini.
DarrDarek
0
To czemuż ty ciągle wspierasz banderowskie odpady moralne swoimi wpisami a Lurku? Czemuż ty ciągle plujesz na polskiego patriotę posła Brauna, jeśli jak sam napisałeś, jedyny powód nienawiści do niego jest taki, że poseł Braun wskazał uczestników procederu kradzieży polskich lasów zwanego "piątym rozbiorem Polski". Złodzieje państwowi, uczestnicy tego rozkradania majątku polskiego to potomkowie Akcji Wisła, wiadomo że w większości to Ukraińcy. Ciebie ubodło, że poseł Braun nie wyłączył specjalnie Łemków, że jeśli Łemek jest złodziejem-defraudantem, to jego krytyka nie dotyczy. W istocie, jesteś najbardziej nienawistnym banderowcem obecnie na Lurku. @LocalHostError już prawie się nie odzywa. Pozostali Ukraińcy z Akcji Wisła przestali nawiązywać do popierania banderowców, czasami nawet pisali, że mają pochodzenie śląskie - zakończyli prezentowanie siebie jako banderowskich potomków. A jedynie ty ostałeś się jako ostatni poplecznik banderowskich odpadów moralnych.
tk95
0
DarrDarek
1
Brednie chorej z nienawiści siostry Brauna mam brać za jakiś wyznacznik prawy? Podkreślę raz jeszcze, że dla mnie poseł Braun może być nawet Żydem, jeśli jest jedynym patriotą tak efektywnie nagłaśniającym oszustwa syjonistów i żydowskich manipulantów oraz oszustwa Ukraińców z Akcji Wisła. Masz coś z głową, że nie potrafisz zapamiętać tak prostego argumentu na poparcie posła Brauna?
tk95
0
Jak chcesz wywrócić całą linię orzeczniczą Rzeczypospolitej Polskiej na temat mienia zabranego podczas Akcji Wisła?
Zabrano las, nie dano lasu na Ziemiach Odzyskanych to ten las jest zwracany (jak dany jest na Ziemiach Odzyskanych to nie można niczego żądać), koniec tematu. Braun chce otworzyć nową puszkę pandory, żeby Łemkowie szli do Strasburga i dostawali to, co się im należy. Lepiej ukrócić ten proces i dać im mało. Nie dawać całej chyży z morgami tylko ten las.
waldy33
1
Jako nacjonalista (tak o sobie myślę) zgadzam się w 100%
DarrDarek
0
Nie, tak myśli tylko złodziej. Człowiek prawy najpierw patrzy na to co dostał od polskiej władzy. Jeśli za chałupkę w Bieszczadach dostał poniemieckie gospodarstwo, to najpierw musiałby zwrócić tamto otrzymane gospodarstwo, albo równowartość w milionach złotych, jeśli dieduszka czy baćko sprzedał był ten darowany przez Polskę majątek, a dopiero potem mógłby w transparentny sposób starać się o odszkodowanie dajmy na to 1 hektara ziemi w zamian za pozostawiony w Bieszczadach 1 hektar.
tk95
0
Co z tego, że ceglane jak z wadami?
Alpragen
3
Niech razem z ćpunem przeczytają w końcu tę książkę od Karola Nawrockiego.