Polsko-ukraińska umowa o zwalczaniu przestępczości jeszcze nie obowiązuje, ale warto wiedzieć, co przyniesie. Wśród organów nią objętych wymieniono wprost Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy, czyli SBU. To nie zwykła formacja policyjna, lecz organ bezpieczeństwa państwa o kompetencjach kontrwywiadowczych.
Umowa pozwoli oddelegować ukraińskich funkcjonariuszy do Polski jako oficerów łącznikowych do wykonywania "określonych zadań". Problem w tym, że tego pojęcia nikt nie zdefiniował. Umowa reguluje przy tym ich odpowiedzialność karną, ochronę i odpowiedzialność za szkody, co potwierdza, że przewidziano ich realną obecność przy czynnościach służbowych.
Ale największe ryzyko leży gdzie indziej. W danych.
Katalog przekazywanych informacji jest ogromny. Dane o osobach podejrzewanych, użytkownikach sieci telekomunikacyjnych, wykazy połączeń, miejsce i czas logowania, rachunki bankowe, pojazdy, broń, migracja. Po ich przekazaniu Polska będzie miała ograniczone możliwości sprawdzenia, gdzie trafiły, kto uzyskał do nich dostęp i czy wykorzystano je zgodnie z celem.
Zestawmy to z realiami. Ukraina w Indeksie Percepcji Korupcji za 2025 rok otrzymała 36 punktów na 100 i zajęła 104. miejsce wśród 182 państw. Transformacja postsowieckiego modelu służb nie została tam zakończona.
Jest też luka, o której mówi się najmniej. Umowa pozwala zawierać porozumienia wykonawcze, które nie są umowami międzynarodowymi. Nikt nie zagwarantował, że będą jawne ani że Sejm dowie się, ilu obcych funkcjonariuszy działa w Polsce i ile pakietów danych przekazano.
SBU pozostaje służbą obcego państwa i działa w interesie Ukrainy. Pamiętajmy o tym. #polacy #politka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #ukrainizacjapolski
Umowa pozwoli oddelegować ukraińskich funkcjonariuszy do Polski jako oficerów łącznikowych do wykonywania "określonych zadań". Problem w tym, że tego pojęcia nikt nie zdefiniował. Umowa reguluje przy tym ich odpowiedzialność karną, ochronę i odpowiedzialność za szkody, co potwierdza, że przewidziano ich realną obecność przy czynnościach służbowych.
Ale największe ryzyko leży gdzie indziej. W danych.
Katalog przekazywanych informacji jest ogromny. Dane o osobach podejrzewanych, użytkownikach sieci telekomunikacyjnych, wykazy połączeń, miejsce i czas logowania, rachunki bankowe, pojazdy, broń, migracja. Po ich przekazaniu Polska będzie miała ograniczone możliwości sprawdzenia, gdzie trafiły, kto uzyskał do nich dostęp i czy wykorzystano je zgodnie z celem.
Zestawmy to z realiami. Ukraina w Indeksie Percepcji Korupcji za 2025 rok otrzymała 36 punktów na 100 i zajęła 104. miejsce wśród 182 państw. Transformacja postsowieckiego modelu służb nie została tam zakończona.
Jest też luka, o której mówi się najmniej. Umowa pozwala zawierać porozumienia wykonawcze, które nie są umowami międzynarodowymi. Nikt nie zagwarantował, że będą jawne ani że Sejm dowie się, ilu obcych funkcjonariuszy działa w Polsce i ile pakietów danych przekazano.
SBU pozostaje służbą obcego państwa i działa w interesie Ukrainy. Pamiętajmy o tym. #polacy #politka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #ukrainizacjapolski
60groszyzawpis
0
dodge_durango
3
DarrDarek
4
co te kurwy antypolskie z Akcji Wisła czynią z naszym krajem.
W oficjalnym torze działań oszustów z Akcji Wisła zaczęło się niewinnie, gdy Ukrainiec ze stolce głosił, że nie będzie granicy między Polską a Ukrainą. Takie zakamuflowane ogłoszenie wizji ukroPolin przez Ukraińca z Akcji Wisła. A dziś te kurwy już jadą na całego.
Macer
4
Socjaldemokrata
-7
w_w
Wpis został usunięty przez autora
lobox
0
Socjaldemokrata
0