http://youtu.be/IWEVU07D2m0
W tym vlogu omówię zagadnienia związane ze zwierzęcymi "rodzicami", które zdają się umykać społeczeństwu. #rodzina #zwierzęta #psy #kobiety #demografia #Polska
W tym vlogu omówię zagadnienia związane ze zwierzęcymi "rodzicami", które zdają się umykać społeczeństwu. #rodzina #zwierzęta #psy #kobiety #demografia #Polska
kernel
0
borubar
2
Przykład z wózkiem dziecięcym jest bardzo rzucający się w oczy.
Większość ludzi którzy uznali zwierzę za przybrane dziecko tego nie robi, póki nie podejdziesz i nie porozmawiasz, nie zapytasz co myślą itd to się nie dowiesz, że uważają pieska albo kotka za swoje dziecko.
Zazwyczaj wystarczy zamienić z kimś ze 2 zdania. A nawet jedno proste pytanko: Skąd masz pieska/kotka?
Odpowiedź typu kupiłem pieska na targu, albo przygarnąłem bezpańskiego kota który błąkał się po naszym osiedlu, dostałem szczeniaka od znajomego którego suka się oszczeniła...
Wtedy od razu wiadomo, że dla naszego rozmówcy to tylko zwierzę.
Ale jeśli traktuje zwierzątko jak dziecko to usłyszymy takie słowa jak adoptowałem, urodziło się... i od razu wszystko wiadomo.