Żydowscy kolaboranci.
W okupowanej Warszawie wróg nie zawsze nosił niemiecki mundur. Jedną z najmroczniejszych i najbardziej perfidnych kart tamtych lat była działalność organizacji „Żagiew” – siatki konfidentów wywiadowczych opłacanych i zadaniowanych bezpośrednio przez Gestapo.
W jej skład wchodzili żydowscy kolaboranci (z Leonem Skosowskim na czele), którzy za cenę własnego przetrwania, broni i pieniędzy stali się bezlitosnym narzędziem w rękach okupanta. Udając zbiegów z getta, przenikali do struktur polskiego podziemia, namierzali szlaki AK i donosili na polskie rodziny ukrywające Żydów. Byli też głównymi wykonawcami potwornej pułapki – afery Hotelu Polskiego, w której zamożnych uciekinierów kuszono zagranicznymi paszportami, po czym ograbiono i wysłano wprost do obozów zagłady.
Polskie Państwo Podziemne nie znało litości dla zdrajców. 1 listopada 1943 roku w restauracji „Gospoda Warszawska” komórka likwidacyjna kontrwywiadu Armii Krajowej (Referat 993/W) dopadła Leona Skosowskiego. Egzekutorzy w biały dzień, z zimną krwią, wykonali wyrok śmierci. Kolaboracja z niemieckim okupantem nie miała narodowości – i w podziemnej Polsce kończyła się tak samo.

http://www.youtube.com/shorts/gwYbaDklI00
http://www.facebook.com/reel/2056253771923159
#zydzi #mordercy #ak #iiwojnaswiatowa
W okupowanej Warszawie wróg nie zawsze nosił niemiecki mundur. Jedną z najmroczniejszych i najbardziej perfidnych kart tamtych lat była działalność organizacji „Żagiew” – siatki konfidentów wywiadowczych opłacanych i zadaniowanych bezpośrednio przez Gestapo.
W jej skład wchodzili żydowscy kolaboranci (z Leonem Skosowskim na czele), którzy za cenę własnego przetrwania, broni i pieniędzy stali się bezlitosnym narzędziem w rękach okupanta. Udając zbiegów z getta, przenikali do struktur polskiego podziemia, namierzali szlaki AK i donosili na polskie rodziny ukrywające Żydów. Byli też głównymi wykonawcami potwornej pułapki – afery Hotelu Polskiego, w której zamożnych uciekinierów kuszono zagranicznymi paszportami, po czym ograbiono i wysłano wprost do obozów zagłady.
Polskie Państwo Podziemne nie znało litości dla zdrajców. 1 listopada 1943 roku w restauracji „Gospoda Warszawska” komórka likwidacyjna kontrwywiadu Armii Krajowej (Referat 993/W) dopadła Leona Skosowskiego. Egzekutorzy w biały dzień, z zimną krwią, wykonali wyrok śmierci. Kolaboracja z niemieckim okupantem nie miała narodowości – i w podziemnej Polsce kończyła się tak samo.

http://www.youtube.com/shorts/gwYbaDklI00
http://www.facebook.com/reel/2056253771923159
#zydzi #mordercy #ak #iiwojnaswiatowa
Brak komentarzy. Napisz pierwszy