#lurker #lurker.land #raport #ciekawostki
Użyłem dokładniejszego modelu w celu zrobienia raportu Lurkera w kontekście zagrożeń dla mediów demo - liberalnych. Może @Thanos chce jakieś liczby potwierdzić albo zaprzeczyć. Zaciekawiło mnie, że podobno ma tu wpadać 1:1 dużo treści z rosyjskiego telegrama.








Użyłem dokładniejszego modelu w celu zrobienia raportu Lurkera w kontekście zagrożeń dla mediów demo - liberalnych. Może @Thanos chce jakieś liczby potwierdzić albo zaprzeczyć. Zaciekawiło mnie, że podobno ma tu wpadać 1:1 dużo treści z rosyjskiego telegrama.








Andrzej_Zielinski
4
@Emrys_Vledig, My na Lurku tworzymy narrację którą potem łykają Rosjanie. Tak było nie zmyślam.
Ps. Przyznaję się. To ja jestem tu źródłem teorii spiskowych. Kilka miechów temu przytaczałem Project Looking Glass
Emrys_Vledig
2
dzin
6
FiligranowyGucio
5
pentakilo
9
LizardKing
5
Emrys_Vledig
1
waldy33
3
Emrys_Vledig
1
pentakilo
3
LizardKing
2
Thanos
5
Dps
5
zestawia obok się przejrzysty panel moderacyjny i że są treści antysemickie. Dla AI to jedno z drugim nie możliwe by istniało
LizardKing
4
Emrys_Vledig
3
CosTamCosTam
2
Podsumowanie profilu użytkownika Emrys_Vledig na portalu lurker.land (stan na styczeń 2026 r.):
1. Światopogląd i Wartości
Emrys_Vledig to postać o skrystalizowanych poglądach konserwatywno-wolnościowych. Choć deklaruje sceptycyzm religijny, broni chrześcijańskiego fundamentu cywilizacji. Jest zwolennikiem tradycyjnych ról społecznych, silnego modelu rodziny i odpowiedzialnego ojcostwa, co często ilustruje anegdotami o wychowywaniu córek.
2. Zaangażowanie Społeczne i Geopolityka
Pomoc Ukrainie: Aktywnie wspiera uchodźców, angażując się w realną pomoc konkretnym rodzinom i krytykując przy tym biurokratyczne absurdy.
Analiza niszowa: Wykazuje zainteresowanie nietypowymi tematami, jak geopolityczna sytuacja Grenlandii czy prawa ludów tubylczych, prezentując postawę antykolonialną.
Mentor dla „Przegrywów”: Na portalu pełni rolę mentora dla młodszych użytkowników, promując dyscyplinę i rozwój osobisty jako alternatywę dla nihilizmu.
3. Technologia i Media
Jest zwolennikiem rozwiązań Open Source i decentralizacji sieci. Krytykuje cenzurę w mediach społecznościowych typu Big Tech, postrzegając Lurker.land jako przestrzeń dla autentycznej kultury sporu i wolności słowa.
4. Styl Komunikacji
Użytkownik posługuje się językiem barwnym, erudycyjnym i często ironicznym. Jego wpisy łączą analityczne podejście do danych (np. analiza profilu użytkowników przez AI) z osobistymi, ciepłymi historiami rodzinnymi, co buduje wizerunek osoby doświadczonej i zdystansowanej do rzeczywistości.
W styczniu 2026 roku Emrys_Vledig pozostaje jednym z najbardziej aktywnych i merytorycznych twórców na platformie, wokół którego skupia się stała grupa dyskutantów.
Emrys_Vledig
2
CosTamCosTam
1
Emrys_Vledig
0
Emrys_Vledig
3
Thanos
3
Dps
2
Jak dla mnie jak w soczewce tutaj wylewa się mainstreamowy ściek, który przejrzystość reguł uosabia z BRAKIEM TREŚCI spoza mainstreamu.
Swoją drogą nie raz zauwazyłem, że model powtarza wyuczone treści. Kiedy dopytasz i poprosisz o informacje i o logikę do twierdzeń często wycofuje się z twierdzeń (gpt), na których był szkolony
dzin
0
CosTamCosTam
0
http://huggingface.co/spaces/DontPlanToEnd/UGI-Leaderboard -> Political Lean ...
Swoją droga pomyśl jakie to będzie piekne narzedzie indoktrynacji i cenzury ...
Dps
1
Czy jak to tam leciało
dzin
1
Emrys_Vledig
0
kusanagi
1
Model który będzie bazował tylko na prawdzie (kaskada a raczej network twierdzeń, gdzie każde twierdzenie musi być na bazie poprzednich - aż do aksjomatów) wypluwałby takie teksty że najradykalniejszy prawak zarumieniłby się ze wstydu jak mała dziewczynka.
Bo prawda jest radykalna i można ją ignorować/tuszować tylko czasowo. Nawet zadeklarowani prawicowcy akceptują/tolerują/ignorują całą masę kłamstwek w swoich życiach np. poświeć takiemu prawackiemu januszowi 500+ i nagle "syneg kto tyle doł" - nawet jak mu spróbujesz wytłumaczyć holistycznie jak skurwiony jest cały system który zabiera ogrom i daje ochłapy (we Francji to działa tak że losowo kolejna grupa zawodowa - pielęgniarki, strażacy, urzędnicy - robi sobie strajk, palą opony, rzucają gnojem czy co tam mają, umęczony biedny socjalistyczny rząd w końcu "wychodzi ku potrzebom ludowi" rzuca im jakiś socjał, inflacja i stopa życia pada i po pewnym czasie kolejna najbardziej zdesperowana grupa zawodowa (lub społecznej) zaczyna cyrk od nowa rozpoczynając strajk - permetuum lewagum - "rzont daje za darmo" i "trzeba walczyć o swoje" - każda grupa debili cieszy się że coś dostała i nie przyjmuje do wiadomości że w całościowym ujęciu są rąbani w dupala, bo elity pasożytują w sposób ciągły i bez przerw)
Każdy skorumpowany układ (umożliwiający np. grupę kolesi która bawi się w złodziejstwo kosztem reszty) wymaga skorumpowania prawdy - np. lokalni bandyci ci oferują "ochronę za pieniądze" - przed kim? Jakby się odpierdolili to nie trzeba by było płacić nikomu. Powiedz im to w twarz to jak "mowa nienawiści" za którą pójdzie pała w łeb. Akceptowalnym wyjątkiem jest gdy ci sami bandyci oferują jakieś obiektywne perki w ramach uczciwej umowy społecznej "co prawda maci nam płacić i my żyjemy lepiej niż wy, ale też wam coś od siebie dajemy" - np. rozwój ekonomiczny i realną ochronę przed gorszymi bandytami - tutaj linia rozróżnienia jest baaaardzo nieostra.
Generalnie są chyba dwa poziomy opisu rzeczywistości - jeden bazujący na prawdzie a więc obiektywnie (np. układ USA- Europa to taka zakamuflowana forma kolonializmu - widać to jak europejscy przywódcy wiją się jak mogą aby zmarginalizować wpływy USA, ale nie bardzo mogą - np. ruska rura z gazem do niemiec, albo kooperacja ekonomiczna z Chinami/Iranem - USA powiedziało "nie i huj" i Europa/Polska musiały anulować kontrakty - jak np. w Iranie jest w pizdu taniej ropy, której zwyczajnie nie można kupować bo USA gra na osłabienie ekonomioczne Iranu, nawet jak Iran nie jest stricte wrogiem Europy - może prędzej świat islamski, ale póki co oni napierdalają się wzajemnie więc są marginalnym zagrożeniem)
Drugi bazujący na wartościach - które tutaj stają się aksjomatami - np. taka podstawowa wartość (której nawet nie robi sensu dalej tłumaczyć - jak giniesz to game over. Jak tam budowa cywilizacji czy plan emerytalne w zaświatach?) to zabezpieczenie fizycznego przetrwania siebie, swojej rodziny, dalej poprzez naród i aż do ludzkości - nawet jakby nam jacyś kosmici by nam troskliwie wytłumaczyli że zagłada ludzkości byłaby dobra dla większego dobra - i ich argumenty nawet miałyby obiektywny sens.
Emrys_Vledig
0
kusanagi
0
http://itishoemath.com/free-levels-chart/#top
Jak sobie spojrzysz na tą infografikę, na samym dole jest survive, potem connect etc.
Przetrwanie to całkowity imperatyw, a nie jakieś logiczne myślenie - dlatego dolne warstwy są tak rozpowszechnione, a poziom logiczny to ten nr. 6 - czyli poziom rozumienia co i jak działa - chociaż to nie jest najwyższy poziom bo potem trzeba jeszcze coś ze zrozumianą wiedza dalej zrobić.
Czasami rodzą się tacy ultra autystycy którzy mają dosłownie kalkulator w głowie i wysrywają takie tęgie teorie i wzory że zaginają normików z branży - ale z punktu widzenia przetrwania statystycznie mają mniejsze szanse na przetrwanie bo będą siedzieć z głową w papierach zamiast rozglądać się czy nie ma tygrysa który ich zaraż nie zeżre oraz będą mieć gdzieś grzmocenie samic czyli reprodukcję.
Te różnice w percepcji i konflikty są korzystne bo w tych starciach odbywa się proces eliminacji "co działa a co nie" czyli proces kulturotwórczy - ALE NIE WTEDY gdy jakaś polityczna ideologia, rozumiejąc to zjawisko, wykorzystuje pewną upośledzoną grupę społeczną (emocjonalne normictwo) i weaponizuje ich przeciwko nim samym.
M.in. kobiety zostały zweaponizowane przeciwko samym sobie, społeczeństwu i mężczyznom - a to że są krótkowzroczne i dostają "darmowe profity" a nie widzą jaką destrukcję powodują holistycznie - to dla w percepcji kobiet jest nic złego - w końcu nawet jak cywilizacja zostanie rozpierdolona, i tak na końcu przyjdzie jakiś silny samiec i weźmie wszystkich za mordy i zaprowadzi porządek - tak jak to było od tysięcy lat - kobiety przekażą geny i tak i tak - większość mężczyzn umrze, cywilizacja umrze.
Z tymi konserwami to nie do końca tak - nawet konserwatyści dopuszczają postęp, tylko bez takiego bezrozumnego w ciemno niszczenia kultury którą wiemy że działa.
Sam wiesz że jestem prawakiem, a przecież od młodzieńczych lat zaczytywałem się w fantystyce i futurologii - tylko ja tej futurologii nie pojmuję jako dehumanizacji człowieka