Premier Donald Tusk 10 września mówił o raporcie przekazanym mu bezpośrednio przez szefa CIA. Kilka dni później prezydencki minister Marcin Przydacz stwierdził, że żadnego tajnego raportu na biurku premiera nie było. Szef BBN Bartosz Grodecki również wskazał, że nie zna takiego dokumentu i go nie widział.
10 września premier Donald Tusk poinformował, że otrzymał informacje od CIA dotyczące możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach oraz sytuacji bezpieczeństwa Polski i Europy. Wypowiedź padła w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz sytuacji na wschodniej flance Unii Europejskiej.
„Otrzymałem w ostatnich godzinach dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach i tak, jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy. Należy spodziewać się różnych scenariuszy i Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE” — powiedział premier Donald Tusk.
Kilka dni później pojawiły się informacje podważające istnienie raportu w formie dokumentu. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że widział raportu CIA, na który powołuje się Tusk.
Czytaj także: Co szef CIA przekazał Tuskowi? Morawiecki domaga się działań i niejawnego posiedzenia Sejmu
Kilka dni później szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz napisał 17 września na platformie X, że takiego dokumentu nie było na biurku premiera.
„Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować. Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?” — napisał prezydencki minister Marcin Przydacz.
Informacje przekazane przez Tomasza Siemoniaka
Do sprawy odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, który wyjaśnił, że określenie „raport” odnosiło się do informacji przekazanych premierowi przez ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka po jego spotkaniu z szefem CIA w Waszyngtonie.
„W ubiegłym tygodniu minister Siemoniak był w Waszyngtonie, spotkał się z szefem CIA. Szef CIA przekazał mu informacje, jak podkreslił sam Siemoniak, ważne dla bezpieczeństwa Polski. Minister Siemoniak niezwłocznie przedstawił te informacje premierowi. Nie ma w tym żadnego kłamstwa, nie ma w tym żadnej przesady” — powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.
Na pytanie, czy informacje przekazane przez Siemoniaka były raportem, o którym wcześniej mówił premier, Bosacki odpowiedział twierdząco.
Jak informacje trafiły do prezydenta
19 września do sprawy odniósł się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki w programie „Sprawdzam!” Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Wyjaśnił, że po powrocie z USA Tomasz Siemoniak skontaktował się z nim, a następnie podczas spotkania przekazał mu informacje dotyczące rozmowy z szefem CIA.
„Pan minister koordynator Tomasz Siemoniak widział się z szefem CIA. Jak wylądował w Warszawie, skontaktował się ze mną, zaprosił na spotkanie, abyśmy o tej rozmowie mogli podyskutować. Spotkaliśmy się w czwartek. Ja te informacje, które uzyskałem od ministra koordynatora, przekazałem do pana prezydenta” — powiedział szef BBN Bartosz Grodecki.
Grodecki wskazał, że informacje dotyczące bezpieczeństwa są przekazywane między ośrodkiem rządowym a prezydentem. Jak zaznaczył, podobny przepływ informacji odbywa się także między ministrem obrony narodowej a głową państwa.
Dopytywany o istnienie dokumentu określanego jako raport CIA, Grodecki wskazał, że nie zna takiego dokumentu i go nie widział.
„Nie ma. Nie jest mi znana, nie widziałem. […] Nie ma tej kartki papieru. Jest informacja przekazana ustnie” — powiedział szef BBN.
http://kresy.pl/wydarzenia/tusk-mowil-o-raporcie-cia-prezydencki-minister-odpowiada-wymyslone-klamstwo-zeby-zelektryzowac-opinie-publiczna/
#tusk #klamca #cia
10 września premier Donald Tusk poinformował, że otrzymał informacje od CIA dotyczące możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach oraz sytuacji bezpieczeństwa Polski i Europy. Wypowiedź padła w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz sytuacji na wschodniej flance Unii Europejskiej.
„Otrzymałem w ostatnich godzinach dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach i tak, jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy. Należy spodziewać się różnych scenariuszy i Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE” — powiedział premier Donald Tusk.
Kilka dni później pojawiły się informacje podważające istnienie raportu w formie dokumentu. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że widział raportu CIA, na który powołuje się Tusk.
Czytaj także: Co szef CIA przekazał Tuskowi? Morawiecki domaga się działań i niejawnego posiedzenia Sejmu
Kilka dni później szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz napisał 17 września na platformie X, że takiego dokumentu nie było na biurku premiera.
„Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować. Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?” — napisał prezydencki minister Marcin Przydacz.
Informacje przekazane przez Tomasza Siemoniaka
Do sprawy odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, który wyjaśnił, że określenie „raport” odnosiło się do informacji przekazanych premierowi przez ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka po jego spotkaniu z szefem CIA w Waszyngtonie.
„W ubiegłym tygodniu minister Siemoniak był w Waszyngtonie, spotkał się z szefem CIA. Szef CIA przekazał mu informacje, jak podkreslił sam Siemoniak, ważne dla bezpieczeństwa Polski. Minister Siemoniak niezwłocznie przedstawił te informacje premierowi. Nie ma w tym żadnego kłamstwa, nie ma w tym żadnej przesady” — powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.
Na pytanie, czy informacje przekazane przez Siemoniaka były raportem, o którym wcześniej mówił premier, Bosacki odpowiedział twierdząco.
Jak informacje trafiły do prezydenta
19 września do sprawy odniósł się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki w programie „Sprawdzam!” Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Wyjaśnił, że po powrocie z USA Tomasz Siemoniak skontaktował się z nim, a następnie podczas spotkania przekazał mu informacje dotyczące rozmowy z szefem CIA.
„Pan minister koordynator Tomasz Siemoniak widział się z szefem CIA. Jak wylądował w Warszawie, skontaktował się ze mną, zaprosił na spotkanie, abyśmy o tej rozmowie mogli podyskutować. Spotkaliśmy się w czwartek. Ja te informacje, które uzyskałem od ministra koordynatora, przekazałem do pana prezydenta” — powiedział szef BBN Bartosz Grodecki.
Grodecki wskazał, że informacje dotyczące bezpieczeństwa są przekazywane między ośrodkiem rządowym a prezydentem. Jak zaznaczył, podobny przepływ informacji odbywa się także między ministrem obrony narodowej a głową państwa.
Dopytywany o istnienie dokumentu określanego jako raport CIA, Grodecki wskazał, że nie zna takiego dokumentu i go nie widział.
„Nie ma. Nie jest mi znana, nie widziałem. […] Nie ma tej kartki papieru. Jest informacja przekazana ustnie” — powiedział szef BBN.
http://kresy.pl/wydarzenia/tusk-mowil-o-raporcie-cia-prezydencki-minister-odpowiada-wymyslone-klamstwo-zeby-zelektryzowac-opinie-publiczna/
#tusk #klamca #cia
Andrzej_Zielinski
2
waldy33
3
Andrzej_Zielinski
2
waldy33
2
pentakilo
3
waldy33
2
Alpragen
5
rencista
3
Jeżeli zaraz ma powstać nowa baza amerykańska to chyba nie po to żeby sie nadziewać ruskimi rakietami.
Foxconn stawia fabryke w Polsce. Chyba też nie po to żeby ruskie drony zaraz im to rozjebali?
waldy33
1
Socjaldemokrata
0
@waldy33, czyli szef CIA przekazał polskiemu rządowi ważne info. Wszystko się zgadza.
waldy33
1
Socjaldemokrata
0
waldy33
1