Znów temat kryminalny, jednocześnie dający niezmiernie do myślenia i analizy świata jaki nas otacza.
Człowiek, który dopuścił się najokrutniejszej zbrodni jaka jest gwałt i morderstwo na dziecku, żył jakby nigdy nic, założył rodzinę z inną kobietą i miał z nią dzieci. Tu zachodzi fascynujący (choć tragiczny) przykład analizy psychologicznej człowieka, który żyje, wychowuje dzieci (może nawet wzorowo?) i jest głową pełnej, nie rozbitej rodziny, a jednocześnie w swojej młodości dokonał przerażającej zbrodni. Dla zwykłego człowieka nie jest możliwe wymazanie ze swojego życia jakiejś tragedii, której nie był nawet sprawca, a jedynie świadkiem. Makabryczne doświadczenie z przeszłości wywołuje traumę i w jakimś stopniu nadaje piętno, które objawia się trudnościami w życiu codziennym. Zwykle wspomnienia takiego zdarzenia wywołują żal, depresję, której nie da się zatrzeć. Tymczasem jak w artykule który przytaczam istnieje człowiek, który potrafił wymazać straszny czyn, którego dokonał i żyje normalnie. Jaki jest profil psychologiczny takiej osoby, czy na prawdę przez 15 lat taki człowiek potrafił bez refleksji spojrzeć na swoją żonę i dzieci?
http://wiadomosci.wp.pl/trojmiasto/pietnascie-lat-poscigu-za-nieuchwytnym-cieniem-prokurator-ujawnia-kulisy-sledztwa-ws-zabojstwa-13-letniej-izy-7312777941072352a
#kryminal #morderstwo #psychologia #ciekawostki
Człowiek, który dopuścił się najokrutniejszej zbrodni jaka jest gwałt i morderstwo na dziecku, żył jakby nigdy nic, założył rodzinę z inną kobietą i miał z nią dzieci. Tu zachodzi fascynujący (choć tragiczny) przykład analizy psychologicznej człowieka, który żyje, wychowuje dzieci (może nawet wzorowo?) i jest głową pełnej, nie rozbitej rodziny, a jednocześnie w swojej młodości dokonał przerażającej zbrodni. Dla zwykłego człowieka nie jest możliwe wymazanie ze swojego życia jakiejś tragedii, której nie był nawet sprawca, a jedynie świadkiem. Makabryczne doświadczenie z przeszłości wywołuje traumę i w jakimś stopniu nadaje piętno, które objawia się trudnościami w życiu codziennym. Zwykle wspomnienia takiego zdarzenia wywołują żal, depresję, której nie da się zatrzeć. Tymczasem jak w artykule który przytaczam istnieje człowiek, który potrafił wymazać straszny czyn, którego dokonał i żyje normalnie. Jaki jest profil psychologiczny takiej osoby, czy na prawdę przez 15 lat taki człowiek potrafił bez refleksji spojrzeć na swoją żonę i dzieci?
http://wiadomosci.wp.pl/trojmiasto/pietnascie-lat-poscigu-za-nieuchwytnym-cieniem-prokurator-ujawnia-kulisy-sledztwa-ws-zabojstwa-13-letniej-izy-7312777941072352a
#kryminal #morderstwo #psychologia #ciekawostki
rencista
2
keeetko
1
rencista
0
keeetko
0
rencista
0
keeetko
1
rencista
0
DarrDarek
0
Piszesz, jak Rusin, a nawet jak te odpady banderowskie z Ukrainy. Nawet sprawdzałem czy "stankiewicz" nie wskazuje na Akcję Wisła, ale nazwisko równie popularne w Polsce jak i na Ukrainie.
Zbrodnia to nie wybryk. Zanim szmaty marksistowskie nie zmieniły prawodawstwa u białych chrześcijan wg agendy oszustów masońskich, za ten czyn normalnie zbrodniarz by wisiał na szubienicy, również namierzony po 15 latach.
A to, że czekał, to nie żadne sumienie go gryzło, a zwyczajnie wiedział, że dziś DNA to więcej niż odcisk palca nie miejscu zbrodni.
rencista
0
DarrDarek
0
Wchodzisz na jakieś wyżyny urojeń? Nikt nie pisze, że jego dzieci mają zostać posłane na szubienicę razem z nim. Przecież oczywiste, że nie ma takiego postulatu. Ani też nie ma postulatu, by nagłaśniać ciągle za dziećmi zbrodnię ich ojca, nawet gdy zmienią nazwisko i się przeprowadzą. Przecież oczywiste, że nie ma takiego postulatu.
Bardziej u ciebie widzę taką reakcję jaka była w Ukraińskiej Republice Sowieckiej u gówien banderowskich. Gdzie zamiast pogodzić się z tym, że Sowieci ścigali zbrodniczych psów z UPA by ich zabić lub wysłać na Sybir, to powstała jakaś wizja krzywdy banderowskich psów, że cierpiały też dzieci banderowskich psów za czyny, jakie miały miejsce zanim te dzieci banderowskich psów zbrodni się urodziły. Do dziś ta "krzywda" banderowskich psów jest dominująca w wojnie jaką banderowcy wywołali przeciw Rosji 80 lat po zbrodni banderowskiej i tyleż po wieloletniej operacji ścigania banderowskich psów przez Sowietów wymierzających sprawiedliwość.
rencista
0
zacznij od Adama i Ewy zarzutu w pierszym poście.
Nie wszyscy Ukraińcy to banderowcy, a nawet nie wszyscy banderowcy to źli ludzie.
Nie wszyscy Niemcy byli hitlerowcami w 1939. Dobra, tu może przesadziłem
DarrDarek
0
banderowiec, który uczestniczył w zbrodniach przeciw Polakom to nie tylko zły człowiek, ale zbrodniczy, wściekły pies ukraiński, który powinien być rozpłatany po schwytaniu. Brednie, jakiejś Ukrainki z Akcji Wisła Arletty Bojke, że dziś banderowcy są dobrzy i dziś nie podkreślają, że ich główną działalnością były zbrodnie na polskich cywilach, takie brednie Ukrainki z Akcji Wisła są poza normalnym dyskursem ludzi prawych, posiadających kręgosłup moralny.