@FiligranowyGucio, 180? Po wzroście o ok 30% to ze 140 na 180. Przy dwóch milionach ukrów? W sytuacji gdzie nagle się okazało, że do każdego typowe i częstego przestępstwa ukra można zacząć krzyczeć, że to ukrofobia.
@dodge_durango, to jest w ogóle jakiś żart i promil promila w odniesieniu do ich ilosci, pomijając fakt, ze tak jak w przypadku tej malolaty to jakaś przyczyna wkurwienia musiala być, nikt nie zostaje opierdolony za darmochę
@Socjaldemokrata, Ale Ukraińcy nadal byliby na podium z tymi Gruzinami i Czeczenami. Znaczy co do Czeczenów nie mam pewności,ich może ktoś już zastąpił.
@keeetko, niestety policja nie publikuje jakichś super szczegółowych danych, ale coś mi się udało policzyć dla 2024:
Ukraińcy: ok. 9753 podejrzanych przy populacji ok. 1,5 mln - około 6-7 podejrzanych na 1000 osób.
•Białorusini: ok. 1122 podejrzanych przy populacji ok. 139 tys. → około 8 na 1000 osób.
•Gruzini: ok. 1780 podejrzanych przy populacji ~22 tys. - około 80 na 1000 osób.
Także Gruzini to ostra patola i można śmiało mówić, że mamy w Polsce problem z Gruzinami. Co do Ukraińców i Białorusinów to bym tak nie powiedział. Dodam jeszcze że najbardziej popularne przestępstwo u tych grup to jazda po pijaku.
Dodam jeszcze że najbardziej popularne przestępstwo u tych grup to jazda po pijaku.
@Socjaldemokrata, No to faktycznie bardzo drobne przestępstwo /s Znaczy może jako lewak uważasz,że wszyscy to tu lekceważą bo my prawacy to jesteśmy mniej moralni czy coś wg ciebie,ale ja akurat nie widzę w tym drobiazgu - co prawda zdarzyło mi się kilka razy prowadzić w stanie przemęczenia (co jest legalne - stety ale i niestety) ale widziałem już dobitnie jak bardzo ryzykowałem i od tej pory staram się tego unikać jak ognia - nawet odsypiając w razie potrzeby w aucie.
Ostatecznie przekonał mnie swoim przykładem,że nie przesadzam z obawami zmęczony dziadek który zabił tego waszego lewicowego posla Litewkę - na ten moment jest teza,że dziadek podobno przysnął gazując ponad limit autem z przemęczenia po sztychcie w sortowni odpadów... Pijacy są jednak jeszcze groźniejsi i to nie jest drobne przestępstwo bo taki nie tylko jest w półśnie - on nie rozumuje normalnie nawet jak jest "przytomny"
@Socjaldemokrata, No to dobrze. A ktokolwiek by to jednak powiedział jest idiotą. Naprawdę prowadzenie po alkoholu czy po lekach a nawet w skrajnym zmęczeniu jest dosłownie ŚMIERTELNIE niebezpieczne.
No ale niestety w przypadku zmęczenia rzecz jest "nie do ruszenia" bo "wydajność pracy" uber alles w naszej wersji "kapitalizmu" + "jakoś to będzie". Przy czym istnieje spore ryzyko,że "jakoś" = "któregoś dnia na drzewie albo na pieszym". Pewnie sporo osób powie na to co mówię,że "podpuszczam socjalistę do zamordyzmu" ale fakty są faktami - jak ktoś jest zmęczony to powinien jechać autobusem albo (w przyszłości) autem autonomicznym.
posla Litewkę - na ten moment jest teza,że dziadek podobno przysnął gazując ponad limit autem z przemęczenia
Jak można wierzyć w takie brednie propagandy reżimowej?
A Andrzej Lepper się powiesił, bo miał problemy, a wcześniej wytarł starannie wszystkie ślady linii papilarnych w biurze, włącznie z krzesłem, które "sobie podstawił" jako ostatni wspornik. Przed odejściem do wieczności uznał, że trzeba starannie wytrzeć ślady linii papilarnych na krześle. A na świeżo wymytej podłodze były ślady butów trzech obcych mężczyzn, ale prokuratura (ukraińska?) uznała, że ponieważ nie wiadomo do kogo należą ślady, to ten wątek nie będzie poruszany w śledztwie. I tak się toczy życie polityczne w tym chazarsko-banderowskim szambie.
@DarrDarek, Ten Litewka taki święty jak to lewica utrzymuje z drugiej strony nie był,bo wylansował np. te całą Kornelię Wieczorek co do której nie tylko na wykopie była afera. Miał (nie)szczęście zginąć akurat tuż przed podkręceniem tej afery na wykopie na cały regulator.
Tu akurat zamachu nie widzę bo przekręty na organizacjach "prozwierzęcych" to za małe rączki by organizować zamach.
Co innego Daniel Podrzycki w 2005 jego śmierć przed prezydenckimi trochę wyglądała jak zamach żeby utemperować niekoncesjonowaną wersję lewicy groźną dla mainstreamu. Facet kandydował wówczas na prezydenta,zgłaszał nieprawidłowości w sprawie Jamału, a materiały wyborcze i materiały dotyczące jamału i korupcji na śląsku jakie rzekomo miał mieć w aucie wyparowały. Polska Partia pracy która miała dzięki jego kandydaturze się promować i wejść do sejmu została tym też skutecznie zmarginalizowana.
Ten Litewka taki święty jak to lewica utrzymuje z drugiej strony nie był,bo wylansował np. te całą Kornelię Wieczorek
Politycy są zwykle bardzo głupimi ludźmi, jeśli chodzi o sprawy naukowe. Ot, mądremu w sprawach społecznych Litewce zdawało się, że rozumie i naukę, i biznes. Nie rozumiał, ani jednego, ani drugiego. Typowe dla lewicy, że oni żyją w urojeniach popłuczyn duraczenia marksistowskiego, że państwo powinno wspierać "mądrych innowatorów". No to wsparł cwaną nastolatkę z wybujałym ego.
Tu akurat zamachu nie widzę - co innego Daniel Podrzycki w 2005 jego śmierć przed prezydenckimi trochę wyglądała jak zamach żeby utemperować niekoncesjonowaną wersję lewicy groźną dla mainstreamu
Lewica była, jest i będzie promowana przez rządzące żydostwo i marksistów. Podrzycki gadał takie brednie, że rządząca lewica mogła się tylko śmiać z tego a nie obawiać. Niestety, był kiepskim kierowcą, który lubił grzać swoim autem 160 km/h. Gdy mu na pas lewy ktoś nieuważny wyjechał, to ten zamiast walić w jego tył wybrał odbicie na bariery energochłonne. Kiepskie bariery przebiły karoserię i jego auto. Smutny koniec kiepskiego kierowcy, który lubił grzać.
Tu akurat zamachu nie widzę bo przekręty na organizacjach "prozwierzęcych" to za małe rączki by organizować zamach.
Żadne tam pro-zwierzęce. Litewka nie rozumiał, jak mafia banderowska nadzorowała bajzle schadzek polityków na Podkarpaciu, i jak nadzorowała w domu Logajów (ukraińskie nazwisko z Akcji Wisła) w Kłodzku. I jemu nawet nie zależało na pieskach, ale na dzieciach. A próbując takie plugastwa wyjaśniać jako wypływowy polityk wydał na siebie wyrok tak samo jak Paweł Bednarz, jak Michał Żulikowski, jak Ewa Żarska.
@DarrDarek, Powtórzę jeszcze raz - możesz uważać to za lewackie brednie,ale obiektywnie jak na niekoncesjonowaną lewicę związkową był groźny dla układu. Młodzi tacy jak @Socjaldemokrata nie znają.
Po drugie powtórzę: miał rzekomo mieć jakieś kwity w sprawie Jamału i coś zgłaszać do spółki z Lepperem.
Oficjalne twierdzenie,że kandydat na prezydenta mniejszej partyjki która może się wylansować - partyjki może i lewackiej ale względnie niezależnej od żydów i moskwy - nie to co SLD nagle ginie bo za szybko gazował i to akurat na pustej drodze ?
Nie mój drogi tu się na kategoryzowaniu wiarygodności "teorii spiskowych" nie znasz. Podobnie jak Rafał Wójcikowski z Kukiz 15 to Podrzycki uderzył w konkretne grupy interesu które miały możliwości go uciszyć a co do jego śmierci nie było jasnych ustaleń. Tymczasem "organizacje prozwierzęce" to chyba nie jest aż tak wielki biznes - zresztą nie wiem,może trzeba spytać @Socjaldemokrata on jako lewak może wiedzieć. Mam wątpliwości co do tego,czy w przypadku Litewki można "szurać" że to był zamach,bo kaliber jego akcji i zagrożenia dla grup interesu był za mały.
nagle ginie bo za szybko gazował i to akurat na pustej drodze ?
Odcinek trasy szybkiego ruchu Katowice-Sosnowiec, akurat w Sosnowcu pod wiaduktem ulicy Grota-Roweckiego, gdzie są 4 pasy, to praktycznie NIGDY nie jest pusta droga. Opis policyjny był jasny. Dość zatłoczone 4 pasy, na lewym (czwartym od prawej) pruje Podrzycki 160 km/h, wyjeżdża nieuważny kierowca z trzeciego pasa, a Podrzycki nie wiedząc co zrobić, zamiast uderzyć w tył (zderzenie przy różnicy prędk. 50 km/h nie zabije ani jednego ani drugiego), to wybiera najgłupsze rozwiązanie uderzenia bokiem w bariery energochłonne. Dziwić się można, ilu kiepskich kierowców uważa samych siebie za dobrych, bo "nie boją się" cisnąć pedał gazu ile fabryka dała. Nagroda Darwina.
Bać się bolszewickich bzdur w kraju, który własnym wysiłkiem wyzwolił się z pierwszej komuny z bolszewickimi bzdurami, to teoria spiskowa z serii wesołych. Cóż tymi bolszewickimi bredniami Podrzycki mógł namieszać. Czy Podrzycki zdołałby powrócić do prawdziwego komunizmu w stylu teorii pajaca Lwa Trockiego, a dokładniej Lwa Bronsteina?
@DarrDarek, Szacun za za znajomość spraw Żarskiej, Bednarza czy Żulikowskiego ale o ile te sprawy były głębokie to ich powiązanie z Litewką jak i zakres... W dodatku poszczególne podejrzane zgony rozdzielone latami,różne regiony - to się nie spina. Również profil Litewki - to był nagłaśniacz nie śledczy.
Wreszcie - brak doniesień o włamaniu czy czymkolwiek takim do biura poselskiego
Z Podrzyckim i Wójcikowskim masz inaczej - podejrzane awarie aut i umorzenia. Z Wójcikowskim kierowca transita który go zabił uznany za niewinnego bo "nie mógł przewidzieć". Umorzenie odpowiednio po 3 miesiącach (brak dostatecznych dowodów i nacisków) i po 15. W przypadku Litewki masz już 3 miesiąc śledztwa umorzenie raczej nie jest prawdopdoobne.
Wreszcie - nośniki danych:
1.Podrzycki - zniknięcie
2.Wójcikowski - natychmiastowe "zabezpieczenie przez służby" laptopa i telefonu bez jakiegkolwiek dostępu rodziny.
3. Litewka - co prawda telefon dostępny dla prokuratury ale brak anomalii.
@DarrDarek, Kurwa ja ci za to ideologiczne zadęcie aż do nienawiści ponad faktami powinienem dać zwyczajnie po łbie. W przypadku Litewki który też był lewakiem takich wątpliwości nie miałeś.
Odcinek trasy szybkiego ruchu Katowice-Sosnowiec, akurat w Sosnowcu pod wiaduktem ulicy Grota-Roweckiego, gdzie są 4 pasy, to praktycznie NIGDY nie jest pusta droga
I WŁAŚNIE DLATEGO ta sprawa tak śmierdziała !
Nie wiem skąd wziąłeś rzekomy opis policyjny,ale to tyle na ten temat panie "znawco". Podaj źródło tych rewelacji,jakieś raporty i z kiedy one były ! Policja szukała niby świadków bo świadków oficjalnie NIE BYŁO + sprytna wrzutka-sugestia o psie którego na miejscu wypadku nie znaleziono.
Nie wkurwiaj mnie,niczego tak nie nienawidzę jak manipulowania prawdą żeby bronić swojego ego w dyskusji czy deprecjonoania faktów na podstawie - "ja tej osoby nie lubię więc...". Obiektywizm do cholery !
Cośtam pamiętam,że kiedyś byłeś podobno dziennikarzem lokalnym (może cię z kimś innym pomyliłem tutaj - piszę z pamięci) czy coś ale to odpuściłeś bo nie chciałeś się dłużej brudzić moralnie. Szacun za moralność jak tak,ale warsztat... kiepściutko !
PS: Lubię cię brachu,ale zaczynać ze mną to możesz gdy nie jestem w intelektualnej formie zmęczony i wieczorem.Inaczej - proszę,nie rób tego.
spraw Żarskiej, Bednarza czy Żulikowskiego ale o ile te sprawy były głębokie to ich powiązanie z Litewką jak i zakres...
Ja nie mówię, że oni współpracowali ze sobą. Poza Bednarza i Żulikowskim, którzy wspólpracowali aż się nawet pokłócili do sprawy sądowej (na którą Żulikowski nie dotarł, bo mu nie dali zabójcy znający, gdzie ma jechać). Oni wszyscy chcieli wyjaśniać krzywdzenie dzieci, a gdy ktoś wchodzi tam, gdzie dziesiątki milionów zarabiają ludzie najbardziej plugawi z plugawych, to wynik wchodzenia plugawym w drogę jest tylko jeden. Podobnie na Litwie mściciel Darius Kedys też zdążył dokonać dwóch aktów zemsty i potem już sprawni płatni zabójcy nie pozwolili mu na dalsze akty.
Wreszcie - brak doniesień o włamaniu czy czymkolwiek takim do biura poselskiego
Tacy nędznicy wchodzą do biura z kluczem lub złamaniem kodu wejścia jak do siebie. Oni mają od tego speców, którzy za dopracowanie wejścia zarabiają dziesiątki tysięcy USD.
Z Podrzyckim i Wójcikowskim masz inaczej - podejrzane awarie aut i umorzenia
Wójcikowski to co innego. Tam ewidentnie wyglądało na celowe unieruchmienie ci praktycznie celowe uderzenie pełnym impetem kierowcy transita. Brednie, że kierowcy to takie tępaki, że nie widzą stojącego samochodu sprawdza się tylko w skrajnie rzadkich przypadkach głupich Karyn, jakichś pajaców typu Łukasz Żak czy Majtczak. Nie ma opcji, by normalny kierowca nie widział z daleka stojącego auta w świetle dnia, albo choćby nie mógł odbić na wolny pas, gdyby faktycznie przysypiał.
1.Podrzycki - zniknięcie
A jakieś tam dane mógł mieć komunista-trockista? Wtedy on chyba nawet nie znał tamtych słabych komputerów.
@keeetko, ""'Podaj źródło tych rewelacji,jakieś raporty """
Nie byłem dziennikarzem. Pamiętam tysiące spraw włącznie z Trynkiewiczem i anulowaniem mu KS przez Jaruzelskiego (kłamliwe gówna po 20 latach dorobiły teorię, że rada państwa anulowała). Wystarczy mi dobra pamięć. Tam późno wieczorną porą nie miało prawa być pusto, bo zawsze jest tłoczno, a przesłuchiwanych było bodaj bardzo wielu, bo wielu kierowców się zwyczajnie zatrzymywało i zgłaszało do bycia świadkiem.
Kiepski kierowca pcha się w objęcia śmierci, bo wydaje mu się, że jest dobrym kierowcą, gna 160 km/h, gdy wtedy ludzie unikali takich prędkości z normalnej obawy, a potem ... naturalna nagroda Darwina.
@DarrDarek, To sorki,widocznie mi się z kimś zlałeś. Mniejsza z tym.
Tacy nędznicy wchodzą do biura z kluczem lub złamaniem kodu wejścia jak do siebie. Oni mają od tego speców, którzy za dopracowanie wejścia zarabiają dziesiątki tysięcy USD
Niby tak,ale nie do końca.Choćby sprawa wejścia po laptop do Wprost. Polskie służby naprawdę często bawią się w amatorszczyznę albo są takimi amatorami,że aż strach im to wypominać,bo albo by człowieka zaszczuli... albo co gorsza próbowaliby zatrudnić i co wtedy
. No popatrz sam zresztą co nasze "profesjonalne służby odpierdalają teraz: http://pracodawcy.pracuj.pl/profile/agencja-bezpieczenstwa-wewnetrznego,wyhxpy8,pl - jeszcze oddziały lokalne podali w stopce,czaisz to ? Zresztą ciul z pododziałami - mapowanie OSINT, niedofinansowanie względem zachodu przy atakach tego samego typu 0-dayami przez ruskich,zacofanie organizacyjne - skoro z kopią binarną dysku maca we wprost mieli 10+ lat temu problem to i te rzeczy to dla nich kosmos nadal. Samo to do czego specjalistów IT rekrutują ujawnia smutną prawdę.
A jakieś tam dane mógł mieć komunista-trockista? Wtedy on chyba nawet nie znał tamtych słabych komputerów.
Wtedy komputery nie były popularne ale wciąż takiemu związkowemu trockiście jacyś wkurwieni na korupcję pracownicy mogli dostarczyć jako kandydatowi dowodów na przekręty przy prywatyzacji czy korupcji. Bo komu jak nie typowi "spoza układu" i radykałowi ? Do tego sprawa Jamału i Leppera składająego coś z Podrzyckim.Jamał to już zauważ kwestia styku naszych złodziei i Rosjan. Co to było ? Teczki z papierami i kasety magnetofonowe zapewne,może i jakieś nagrania wideo.Nie wiem dokładnie co tam mogło być,bo finalnie "niczego nie znaleziono" choć właśnie ludzie z jego otoczenia twierdzili,że "miało być".
Do tego sprawa Jamału i Leppera składająego coś z Podrzyckim.Jamał to już zauważ kwestia styku naszych złodziei i Rosjan. Co to było ?
To brednie. Jaki był największy przewał "negocjatorów" w negocjacjach z Rosją ok. r. 2009 w sprawie poprowadzenia gazociągu Jamał II, Jamał III przez Polskę, zamiast późniejszego Nord Stream? Ano, władze już były nie tylko z Żydów ale też z Ukraińców z Akcji Wisła. Pajace z Ukraińców poszli otwarcie dla prasy negocjować w imieniu Polski tak, że żądali od Rosji poprowadzenia gazociągu Jamał II, Jamał III również przez terytorium Upadliny. Plugawość wymagania z punktu widzenia interesów polskich aż biła po oczach. Gdyby wtedy były jeszcze polska służby a nie tylko żydowsko-banderowskie to wzięliby wszystkich na przesłuchanie z pałami i straty wyceniane do dziś dziesiątek miliardów USD samych opłat tranzytowych wycisnęliby pałą z Ukraińców z Akcji Wisła z pytaniami "kto nadzorował tę ukraińską plugawość i jak to zostało zaplanowane". Sprawa oczywista, wszyscy o niej wiedzieli bez taśm. A co się stało? Wszyscy zapomnieli co pajace z Akcji Wisła uczyniły Polsce. Brednie o jakichś "kompromatach" przy władzy obsadzonej oszustami to tylko brednie.
Typowe zagrania żydowskiego przemysłu oczerniania. Przygotowanie do kampanii nienawiści i pełne plucie hejtem, przeinaczeniami i kłamstwami propagandy chazarskiej z oczywistym pomijaniem win strony opluwającej, choć te winy są zwykle nieporównywalnie większe niż u strony oczernianej kampanią nienawiści.
W ukroPolin szmaty banderowsko-chazarskie przygotowały kampanię nienawiści wobec Polaków. Mimo, że zbrodnie, przestępstwa kryminalne, sabotaże, podpalenia, plucie nienawiścią ze strony Ukraińców są tysiące razy większe niż ze strony Polaków wobec Ukraińców, to szmaty medialno-polityczne strony banderowsko-chazarskiej nie widzą żadnych przeszkód, by rozpętywać kampanię hejtu i nienawiści wobec Polaków.
60groszyzawpis
7
dodge_durango
4
To jest wręcz błąd statystyczny, nie wzrost.
motomax
0
Socjaldemokrata
-1
Gdyby liczyć przestępstwa per capita to by pewnie Gruzini wygrali.
keeetko
1
Socjaldemokrata
0
Ukraińcy: ok. 9753 podejrzanych przy populacji ok. 1,5 mln - około 6-7 podejrzanych na 1000 osób.
•Białorusini: ok. 1122 podejrzanych przy populacji ok. 139 tys. → około 8 na 1000 osób.
•Gruzini: ok. 1780 podejrzanych przy populacji ~22 tys. - około 80 na 1000 osób.
Także Gruzini to ostra patola i można śmiało mówić, że mamy w Polsce problem z Gruzinami. Co do Ukraińców i Białorusinów to bym tak nie powiedział. Dodam jeszcze że najbardziej popularne przestępstwo u tych grup to jazda po pijaku.
keeetko
0
@Socjaldemokrata, No to faktycznie bardzo drobne przestępstwo /s Znaczy może jako lewak uważasz,że wszyscy to tu lekceważą bo my prawacy to jesteśmy mniej moralni czy coś wg ciebie,ale ja akurat nie widzę w tym drobiazgu - co prawda zdarzyło mi się kilka razy prowadzić w stanie przemęczenia (co jest legalne - stety ale i niestety) ale widziałem już dobitnie jak bardzo ryzykowałem i od tej pory staram się tego unikać jak ognia - nawet odsypiając w razie potrzeby w aucie.
Ostatecznie przekonał mnie swoim przykładem,że nie przesadzam z obawami zmęczony dziadek który zabił tego waszego lewicowego posla Litewkę - na ten moment jest teza,że dziadek podobno przysnął gazując ponad limit autem z przemęczenia po sztychcie w sortowni odpadów... Pijacy są jednak jeszcze groźniejsi i to nie jest drobne przestępstwo bo taki nie tylko jest w półśnie - on nie rozumuje normalnie nawet jak jest "przytomny"
Socjaldemokrata
1
keeetko
0
No ale niestety w przypadku zmęczenia rzecz jest "nie do ruszenia" bo "wydajność pracy" uber alles w naszej wersji "kapitalizmu" + "jakoś to będzie". Przy czym istnieje spore ryzyko,że "jakoś" = "któregoś dnia na drzewie albo na pieszym". Pewnie sporo osób powie na to co mówię,że "podpuszczam socjalistę do zamordyzmu" ale fakty są faktami - jak ktoś jest zmęczony to powinien jechać autobusem albo (w przyszłości) autem autonomicznym.
DarrDarek
0
Jak można wierzyć w takie brednie propagandy reżimowej?
A Andrzej Lepper się powiesił, bo miał problemy, a wcześniej wytarł starannie wszystkie ślady linii papilarnych w biurze, włącznie z krzesłem, które "sobie podstawił" jako ostatni wspornik. Przed odejściem do wieczności uznał, że trzeba starannie wytrzeć ślady linii papilarnych na krześle. A na świeżo wymytej podłodze były ślady butów trzech obcych mężczyzn, ale prokuratura (ukraińska?) uznała, że ponieważ nie wiadomo do kogo należą ślady, to ten wątek nie będzie poruszany w śledztwie. I tak się toczy życie polityczne w tym chazarsko-banderowskim szambie.
keeetko
0
http://www.facebook.com/llitewka/posts/zapewne-si%C4%99-nie-uda-ale-korzystaj%C4%85c-z-okazji-%C5%BCe-do-popularnych-podcast%C3%B3w-w-polsc/1611187554346387/
Tu akurat zamachu nie widzę bo przekręty na organizacjach "prozwierzęcych" to za małe rączki by organizować zamach.
Co innego Daniel Podrzycki w 2005 jego śmierć przed prezydenckimi trochę wyglądała jak zamach żeby utemperować niekoncesjonowaną wersję lewicy groźną dla mainstreamu. Facet kandydował wówczas na prezydenta,zgłaszał nieprawidłowości w sprawie Jamału, a materiały wyborcze i materiały dotyczące jamału i korupcji na śląsku jakie rzekomo miał mieć w aucie wyparowały. Polska Partia pracy która miała dzięki jego kandydaturze się promować i wejść do sejmu została tym też skutecznie zmarginalizowana.
DarrDarek
0
Politycy są zwykle bardzo głupimi ludźmi, jeśli chodzi o sprawy naukowe. Ot, mądremu w sprawach społecznych Litewce zdawało się, że rozumie i naukę, i biznes. Nie rozumiał, ani jednego, ani drugiego. Typowe dla lewicy, że oni żyją w urojeniach popłuczyn duraczenia marksistowskiego, że państwo powinno wspierać "mądrych innowatorów". No to wsparł cwaną nastolatkę z wybujałym ego.
Lewica była, jest i będzie promowana przez rządzące żydostwo i marksistów. Podrzycki gadał takie brednie, że rządząca lewica mogła się tylko śmiać z tego a nie obawiać. Niestety, był kiepskim kierowcą, który lubił grzać swoim autem 160 km/h. Gdy mu na pas lewy ktoś nieuważny wyjechał, to ten zamiast walić w jego tył wybrał odbicie na bariery energochłonne. Kiepskie bariery przebiły karoserię i jego auto. Smutny koniec kiepskiego kierowcy, który lubił grzać.
DarrDarek
0
Żadne tam pro-zwierzęce. Litewka nie rozumiał, jak mafia banderowska nadzorowała bajzle schadzek polityków na Podkarpaciu, i jak nadzorowała w domu Logajów (ukraińskie nazwisko z Akcji Wisła) w Kłodzku. I jemu nawet nie zależało na pieskach, ale na dzieciach. A próbując takie plugastwa wyjaśniać jako wypływowy polityk wydał na siebie wyrok tak samo jak Paweł Bednarz, jak Michał Żulikowski, jak Ewa Żarska.
keeetko
0
Po drugie powtórzę: miał rzekomo mieć jakieś kwity w sprawie Jamału i coś zgłaszać do spółki z Lepperem.
Oficjalne twierdzenie,że kandydat na prezydenta mniejszej partyjki która może się wylansować - partyjki może i lewackiej ale względnie niezależnej od żydów i moskwy - nie to co SLD nagle ginie bo za szybko gazował i to akurat na pustej drodze ?
Nie mój drogi tu się na kategoryzowaniu wiarygodności "teorii spiskowych" nie znasz. Podobnie jak Rafał Wójcikowski z Kukiz 15 to Podrzycki uderzył w konkretne grupy interesu które miały możliwości go uciszyć a co do jego śmierci nie było jasnych ustaleń. Tymczasem "organizacje prozwierzęce" to chyba nie jest aż tak wielki biznes - zresztą nie wiem,może trzeba spytać @Socjaldemokrata on jako lewak może wiedzieć. Mam wątpliwości co do tego,czy w przypadku Litewki można "szurać" że to był zamach,bo kaliber jego akcji i zagrożenia dla grup interesu był za mały.
DarrDarek
0
Odcinek trasy szybkiego ruchu Katowice-Sosnowiec, akurat w Sosnowcu pod wiaduktem ulicy Grota-Roweckiego, gdzie są 4 pasy, to praktycznie NIGDY nie jest pusta droga. Opis policyjny był jasny. Dość zatłoczone 4 pasy, na lewym (czwartym od prawej) pruje Podrzycki 160 km/h, wyjeżdża nieuważny kierowca z trzeciego pasa, a Podrzycki nie wiedząc co zrobić, zamiast uderzyć w tył (zderzenie przy różnicy prędk. 50 km/h nie zabije ani jednego ani drugiego), to wybiera najgłupsze rozwiązanie uderzenia bokiem w bariery energochłonne. Dziwić się można, ilu kiepskich kierowców uważa samych siebie za dobrych, bo "nie boją się" cisnąć pedał gazu ile fabryka dała. Nagroda Darwina.
Bać się bolszewickich bzdur w kraju, który własnym wysiłkiem wyzwolił się z pierwszej komuny z bolszewickimi bzdurami, to teoria spiskowa z serii wesołych. Cóż tymi bolszewickimi bredniami Podrzycki mógł namieszać. Czy Podrzycki zdołałby powrócić do prawdziwego komunizmu w stylu teorii pajaca Lwa Trockiego, a dokładniej Lwa Bronsteina?
keeetko
0
Wreszcie - brak doniesień o włamaniu czy czymkolwiek takim do biura poselskiego
Z Podrzyckim i Wójcikowskim masz inaczej - podejrzane awarie aut i umorzenia. Z Wójcikowskim kierowca transita który go zabił uznany za niewinnego bo "nie mógł przewidzieć". Umorzenie odpowiednio po 3 miesiącach (brak dostatecznych dowodów i nacisków) i po 15. W przypadku Litewki masz już 3 miesiąc śledztwa umorzenie raczej nie jest prawdopdoobne.
Wreszcie - nośniki danych:
1.Podrzycki - zniknięcie
2.Wójcikowski - natychmiastowe "zabezpieczenie przez służby" laptopa i telefonu bez jakiegkolwiek dostępu rodziny.
3. Litewka - co prawda telefon dostępny dla prokuratury ale brak anomalii.
keeetko
0
Internet pamięta:
http://wiadomosci.wp.pl/czy-sa-swiadkowie-wypadku-podrzyckiego-6037789874291841a
Piszesz:
Odcinek trasy szybkiego ruchu Katowice-Sosnowiec, akurat w Sosnowcu pod wiaduktem ulicy Grota-Roweckiego, gdzie są 4 pasy, to praktycznie NIGDY nie jest pusta droga
I WŁAŚNIE DLATEGO ta sprawa tak śmierdziała !
Nie wiem skąd wziąłeś rzekomy opis policyjny,ale to tyle na ten temat panie "znawco". Podaj źródło tych rewelacji,jakieś raporty i z kiedy one były ! Policja szukała niby świadków bo świadków oficjalnie NIE BYŁO + sprytna wrzutka-sugestia o psie którego na miejscu wypadku nie znaleziono.
Nie wkurwiaj mnie,niczego tak nie nienawidzę jak manipulowania prawdą żeby bronić swojego ego w dyskusji czy deprecjonoania faktów na podstawie - "ja tej osoby nie lubię więc...". Obiektywizm do cholery !
Cośtam pamiętam,że kiedyś byłeś podobno dziennikarzem lokalnym (może cię z kimś innym pomyliłem tutaj - piszę z pamięci) czy coś ale to odpuściłeś bo nie chciałeś się dłużej brudzić moralnie. Szacun za moralność jak tak,ale warsztat... kiepściutko !
PS: Lubię cię brachu,ale zaczynać ze mną to możesz gdy nie jestem w intelektualnej formie zmęczony i wieczorem.Inaczej - proszę,nie rób tego.
DarrDarek
0
Ja nie mówię, że oni współpracowali ze sobą. Poza Bednarza i Żulikowskim, którzy wspólpracowali aż się nawet pokłócili do sprawy sądowej (na którą Żulikowski nie dotarł, bo mu nie dali zabójcy znający, gdzie ma jechać). Oni wszyscy chcieli wyjaśniać krzywdzenie dzieci, a gdy ktoś wchodzi tam, gdzie dziesiątki milionów zarabiają ludzie najbardziej plugawi z plugawych, to wynik wchodzenia plugawym w drogę jest tylko jeden. Podobnie na Litwie mściciel Darius Kedys też zdążył dokonać dwóch aktów zemsty i potem już sprawni płatni zabójcy nie pozwolili mu na dalsze akty.
Tacy nędznicy wchodzą do biura z kluczem lub złamaniem kodu wejścia jak do siebie. Oni mają od tego speców, którzy za dopracowanie wejścia zarabiają dziesiątki tysięcy USD.
Wójcikowski to co innego. Tam ewidentnie wyglądało na celowe unieruchmienie ci praktycznie celowe uderzenie pełnym impetem kierowcy transita. Brednie, że kierowcy to takie tępaki, że nie widzą stojącego samochodu sprawdza się tylko w skrajnie rzadkich przypadkach głupich Karyn, jakichś pajaców typu Łukasz Żak czy Majtczak. Nie ma opcji, by normalny kierowca nie widział z daleka stojącego auta w świetle dnia, albo choćby nie mógł odbić na wolny pas, gdyby faktycznie przysypiał.
A jakieś tam dane mógł mieć komunista-trockista? Wtedy on chyba nawet nie znał tamtych słabych komputerów.
DarrDarek
0
Nie byłem dziennikarzem. Pamiętam tysiące spraw włącznie z Trynkiewiczem i anulowaniem mu KS przez Jaruzelskiego (kłamliwe gówna po 20 latach dorobiły teorię, że rada państwa anulowała). Wystarczy mi dobra pamięć. Tam późno wieczorną porą nie miało prawa być pusto, bo zawsze jest tłoczno, a przesłuchiwanych było bodaj bardzo wielu, bo wielu kierowców się zwyczajnie zatrzymywało i zgłaszało do bycia świadkiem.
Kiepski kierowca pcha się w objęcia śmierci, bo wydaje mu się, że jest dobrym kierowcą, gna 160 km/h, gdy wtedy ludzie unikali takich prędkości z normalnej obawy, a potem ... naturalna nagroda Darwina.
keeetko
0
@DarrDarek, To sorki,widocznie mi się z kimś zlałeś. Mniejsza z tym.
Niby tak,ale nie do końca.Choćby sprawa wejścia po laptop do Wprost. Polskie służby naprawdę często bawią się w amatorszczyznę albo są takimi amatorami,że aż strach im to wypominać,bo albo by człowieka zaszczuli... albo co gorsza próbowaliby zatrudnić i co wtedy
. No popatrz sam zresztą co nasze "profesjonalne służby odpierdalają teraz: http://pracodawcy.pracuj.pl/profile/agencja-bezpieczenstwa-wewnetrznego,wyhxpy8,pl
Wtedy komputery nie były popularne ale wciąż takiemu związkowemu trockiście jacyś wkurwieni na korupcję pracownicy mogli dostarczyć jako kandydatowi dowodów na przekręty przy prywatyzacji czy korupcji. Bo komu jak nie typowi "spoza układu" i radykałowi ? Do tego sprawa Jamału i Leppera składająego coś z Podrzyckim.Jamał to już zauważ kwestia styku naszych złodziei i Rosjan. Co to było ? Teczki z papierami i kasety magnetofonowe zapewne,może i jakieś nagrania wideo.Nie wiem dokładnie co tam mogło być,bo finalnie "niczego nie znaleziono" choć właśnie ludzie z jego otoczenia twierdzili,że "miało być".
DarrDarek
0
To brednie. Jaki był największy przewał "negocjatorów" w negocjacjach z Rosją ok. r. 2009 w sprawie poprowadzenia gazociągu Jamał II, Jamał III przez Polskę, zamiast późniejszego Nord Stream? Ano, władze już były nie tylko z Żydów ale też z Ukraińców z Akcji Wisła. Pajace z Ukraińców poszli otwarcie dla prasy negocjować w imieniu Polski tak, że żądali od Rosji poprowadzenia gazociągu Jamał II, Jamał III również przez terytorium Upadliny. Plugawość wymagania z punktu widzenia interesów polskich aż biła po oczach. Gdyby wtedy były jeszcze polska służby a nie tylko żydowsko-banderowskie to wzięliby wszystkich na przesłuchanie z pałami i straty wyceniane do dziś dziesiątek miliardów USD samych opłat tranzytowych wycisnęliby pałą z Ukraińców z Akcji Wisła z pytaniami "kto nadzorował tę ukraińską plugawość i jak to zostało zaplanowane". Sprawa oczywista, wszyscy o niej wiedzieli bez taśm. A co się stało? Wszyscy zapomnieli co pajace z Akcji Wisła uczyniły Polsce. Brednie o jakichś "kompromatach" przy władzy obsadzonej oszustami to tylko brednie.
DarrDarek
2
Typowe zagrania żydowskiego przemysłu oczerniania. Przygotowanie do kampanii nienawiści i pełne plucie hejtem, przeinaczeniami i kłamstwami propagandy chazarskiej z oczywistym pomijaniem win strony opluwającej, choć te winy są zwykle nieporównywalnie większe niż u strony oczernianej kampanią nienawiści.
W ukroPolin szmaty banderowsko-chazarskie przygotowały kampanię nienawiści wobec Polaków. Mimo, że zbrodnie, przestępstwa kryminalne, sabotaże, podpalenia, plucie nienawiścią ze strony Ukraińców są tysiące razy większe niż ze strony Polaków wobec Ukraińców, to szmaty medialno-polityczne strony banderowsko-chazarskiej nie widzą żadnych przeszkód, by rozpętywać kampanię hejtu i nienawiści wobec Polaków.