Polska konsekwentnie odmawiała przystąpienia do Jednolitego Systemu Patentowego. Powód był prosty: analizy wykazały, że dla polskiej gospodarki jest to nieopłacalne. Teraz, po spotkaniu ministra Żurka z prezesem Europejskiego Urzędu Patentowego, rząd zapowiada, że "będzie analizował" wejście do systemu. Presja przyszła z zewnątrz i wiadomo skąd.
Na czym polega pułapka? Patent uzyskany w krajach JSP automatycznie obowiązuje we wszystkich 18 państwach systemu. Brzmi wygodnie. Ale polskie podmioty odpowiadają za zaledwie 0,3 procent europejskich patentów. Tysiące zagranicznych patentów automatycznie zaczną obowiązywać w Polsce — i ich właściciele uzyskają prawo do pozywania polskich firm.
Paweł Kurcman, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych, mówi wprost: "Mielibyśmy prawdziwy wysyp pozwów o naruszenie patentów. Najczęściej są to Niemcy i Francja. Zasądzenia oscylują w granicach milionów euro. Trudno mówić, że polscy przedsiębiorcy będą w stanie sobie poradzić z takimi kosztami."
Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego alarmuje: "Koncerny zagraniczne natychmiast będą przedłużać monopol na swoje leki i występować o zabezpieczenie bezpodstawnych roszczeń wobec producentów generyków." Znany jest przypadek jednego leku chronionego 1300 patentami. Polskie firmy produkujące tańsze zamienniki staną wobec kosztów procesów przewyższających ich całe budżety.
Polska w 2013 roku powiedziała "nie" z powodów ekonomicznych — nie politycznych. Dziś nacisk przychodzi z Berlina, a rząd Tuska jest skłonny słuchać.
Polski rząd powinien kierować się tylko polskim interesem! #polacy #polska #politykazagraniczna #politykamiedzynarodowa #uniaeuropejska
Na czym polega pułapka? Patent uzyskany w krajach JSP automatycznie obowiązuje we wszystkich 18 państwach systemu. Brzmi wygodnie. Ale polskie podmioty odpowiadają za zaledwie 0,3 procent europejskich patentów. Tysiące zagranicznych patentów automatycznie zaczną obowiązywać w Polsce — i ich właściciele uzyskają prawo do pozywania polskich firm.
Paweł Kurcman, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych, mówi wprost: "Mielibyśmy prawdziwy wysyp pozwów o naruszenie patentów. Najczęściej są to Niemcy i Francja. Zasądzenia oscylują w granicach milionów euro. Trudno mówić, że polscy przedsiębiorcy będą w stanie sobie poradzić z takimi kosztami."
Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego alarmuje: "Koncerny zagraniczne natychmiast będą przedłużać monopol na swoje leki i występować o zabezpieczenie bezpodstawnych roszczeń wobec producentów generyków." Znany jest przypadek jednego leku chronionego 1300 patentami. Polskie firmy produkujące tańsze zamienniki staną wobec kosztów procesów przewyższających ich całe budżety.
Polska w 2013 roku powiedziała "nie" z powodów ekonomicznych — nie politycznych. Dziś nacisk przychodzi z Berlina, a rząd Tuska jest skłonny słuchać.
Polski rząd powinien kierować się tylko polskim interesem! #polacy #polska #politykazagraniczna #politykamiedzynarodowa #uniaeuropejska
nexT
2
Poza tym, obecnie czasy obowiązywania patentów (jak i praw autorskich) nie przystają do szybkości zmian technologicznych i kulturowych – tu przykład Myszki Miki. Korzysta nikt, oprócz monopoli, a rozwój „nowości” sprzed 20 jest blokowany – przykład H.264.