Polskie państwo istnieje tylko teoretycznie odcinek 2137

Problemem jest jak jeden zabłąkany dron spadnie w lesie - ale z tym można polemizować kto jest winny, bo trudno upilnować każdy metr przestrzeni powietrznej. Ale co innego jak jest ich kilkanaście, a mamy rzekomo komunikację z Białorusi, że lecą w naszą stronę i pomimo wsparcia sojuszników jesteśmy w stanie zestrzelić tylko część. Teraz się okazuje, że niektóre swobodnie sobie doleciały do Łódzkiego czy Elbląga, przelatując setki kilometrów. W radio niby podali, że nasze lotnictwo zestrzeliło zaledwie 3.

Pierwsze lata temu jeden kłamca Błaszczak opowiada jak to niebo jest bezpieczne bo dostaliśmy jedną baterię Patriotów. Teraz kolejni kłamcy swoją propagandę uprawiają co oni to nie robią dla bezpieczeństwa. Tymczasem mamy sytuacje gdzie nadlatuje kilkanaście dronów i jesteśmy na łopatkach, a przykładowo w jednej fali ataku na Ukrainę, Rosjanie potrafią wysłać do 400 sztuk... No ale ważne że można się napierdalać między sobą i sobie jachty na kredyt społeczeństwa kupować. A jak przyjdzie co do czego to wyślą biednego chuopa by ginął za to wszystko w tak samo beznadziejnych okolicznościach jak w 1939 r. Tu się nigdy nic nie zmieni...

#polska #wojsko #ukraina #rosja

7

@60groszyzawpis, Pierdolenie. Oczekiwanie od państwa będącego w stanie pokoju, że będzie miało tak szczelny system opl, że nie przedrze się żaden dron to jakiś absurd. Tego nie mają nawet państwa będące w stanie wojny jak Ukraina, Rosja czy Państwo Okupujące Palestynę.
@stawo73, Pierdolenie. Wojna za płotem trwa 3 rok. Pojedyncze przypadki wtargnięcia w naszą przestrzeń zdarzają się regularnie. Jeśli przez tyle czasu nie byliśmy podnieść naszej gotowości do zwalczania tego typu zagrożeń świadczy o kompromitacji obu rządów, które poza kłapaniem o zagrożeniu nie robią nic.

Jak napisałem, co innego jest przepuścić jeden zabłąkany dron, bo wiadomo że nawet Izrael ma takie przypadki, ale co innego jest pomimo komunikacji od innych stron, nie być przygotowanym na odparcie czegoś co mogło stanowić zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.

Jak się chcesz posługiwać przykładem Izraela, to w trakcie irańskiego ataku, wraz z sojusznikami zlikwidował paręset zanim dotarły do jego terytorium. U nas analogiczna sytuacja, uprzednia komunikacja, sojusznicy do pomocy, a my mam obronę dziurawą jak sito. Jeśli dla ciebie to nie jest problem, to widocznie jesteś jednym z tych przez których w tym kraju jest gównianie jak jest.
@60groszyzawpis, To powiedz jak wyobrażasz sobie zorganizowanie takiego systemu? Mamy strącać te drony za pomocą ciągle dyżurujących f-16 i lub patriotów? Przecież wówczas koszty nas zjedzą i szybko wyprztykamy się ze środków zwalczania. A może zorganizować to na sposób ukraiński, którzy wydzieli do tego celu kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy ciągle stacjonujących przy działkach opl co kilka kilometrów na obszarze większości kraju. Wyobrażasz sobie, ze my odsuniemy od bieżącego szkolenia i wyprowadzimy z koszar kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, by ci pełnili służbę przy działkach opl na obszarze całej wschodniej Polski?(a może i północnej, bo przecież drony mogę wlecieć też od Bałtyku). Jeśli wybuchnie wojna i będziemy mieli kilkukrotnie liczniejszą armię niż dzisiejsze 200 tysięcy, to będzie to możliwe, ale dzisiaj byłoby to szkodliwe.

http://youtu.be/EYEEFkOTP5E?si=lyzeUtbjxZHQSJ1S
@stawo73, Prawda jest taka,że to są skutki oddania większości sprzętu do obrony przeciwlotniczej (jak nie całego) twojej ukochanej UPAdlinie. Już wcześniej było tego za mało,przecież przed tą wojną siano panikę że kraj wytrzyma w starciu z ruskimi ledwo 3 tygodnie.

Jakoś utrzymano tą Ukrainę pchając na nią wszystko co ma cały zachód i USA ale teraz pytanie: co u nas jakby co zostało ?

Nie jest może (oby !) w interesie ruskich zaryzykować powiedzenie "sprawdzam",ale gdyby to zrobili to dorwą nas zapewne z opuszczonymi portkami i gołą dupą przez tych zdrajców z rządów PiSu i KO.

>Jeśli wybuchnie wojna i będziemy mieli kilkukrotnie liczniejszą armię niż dzisiejsze 200 tysięcy, to będzie to możliwe, ale dzisiaj byłoby to szkodliwe.

Niby jak będzie to możliwe jak liczba osób przeszkolonych do obsługi (nie istniejących praktycznie) działek OPL magicznie nie wzrośnie a w razie wojny i tak żołnierze będą potrzebni na froncie a nie przy (nie istniejących) działkach. Fakty są takie,że już przed wojną na ukrainie obrona przeciwlotnicza była u nas dziurawa jak sito,a teraz to nawet tego starego szmelcu co go WP miało już nie ma bo albo został zniszczony na ukrainie albo go Zełeński czy jakiś ukraiński skorumpowany generał sprzedał murzynom lub arabom. Dupa jest goła i jak sprowokujecie ruskich do zasadzenia nam kopa to będzie bolało jak diabli...