#pytanie #kiciochpyta #praca

Byłem ostatnio w PUPie (dupie). Zaproponowali mi ofertę pracy u policmajstrów (jako pracownik cywilny)... czyli zgaduję papierologia.

Moje pytanie do was Lurki, czy warto? Widzielibyście Andrzeja jako policmajstra?

Plusy, minusy: widzę to tak.

+ mam pewne doświadczenie w pracy urzędowej w państwówce (to było dawno, dawno temu na początku kariery zawodowej) raczej bym sobie poradził.

+ mam też doświadczenie pracy w toksycznym środowisku, więc sobie z policmajstrami poradzę

+ państwówka to zawsze była "praca stabilna"

- państwówka to zawsze była praca za miskę ryżu (tak nie wyobrażajcie sobie, bez znajomości i odpowiednio wysokiego stanowiska, w państwowce się nie zarabia)

- inwigilacja: posterunki mają systemy przechwytujące i nagrywające komunikację elektroniczną, od razu będą wiedzieć, kto z ich placówki przegląda Lurka i jaki ma "profil polityczny", co myśli o żydach, murzynach, pedałach i co by zrobił politykowi.

- praca w toksycznym środowisku, policjanci nie należą do najprzyjemniejszych osób do pracy z nimi

- potencjalny cios w karierę zawodową: ja wiem jakie mam zdanie o policji, dobrze wiem jakie inni mają zdanie o policji, idąc do tej pracy wysmarowuję sobie CV czymś co wolał bym nawet kijem nie tykać i będę miał to w papierach przez całe życie, jak inni potencjalni pracodawcy mogli by reagować że pracowałem jako pies?

Jakie jest wasze zdanie? Warto, nie warto? Może macie jakieś doświadczenie? Będę wdzięczny za podpowiedzi.

9

@Andrzej_Zielinski, Bierz tę robotę rozsądny jesteś po 8 godzinach możesz dorabiać… nie ma co dyskutować… zawsze to głos rozsądku i swój człowiek w strukturach… ;-) los tak chciał ;-)
@tomymy, Na razie PUP robi mi w wtorek szkolenie "jak znaleźć pracę". Jeszcze się zastanowię (nie spieszy mi się + mam oszczędności), jestem tam zarejestrowany jako bezrob. tylko i wyłącznie dla ubezpieczenia chorobowego i tego, że dalej się rehabilituję po stanie do jakiego mnie poprzednia robota doprowadziła. Gdyby nie to to bym na nich lał.

Zresztą najgorsze fuchy (Januszy biznesu) jakie trafiałem to były zawsze przez urząd pracy.
@Andrzej_Zielinski, Po pierwsze - z pracy nie powinieneś wchodzić na lurka. Po prostu nie. Z jakiejkolwiek nie.Szczerze mówiąc zdarza mi się zabłądzić w internetach zamiast pracować,no ale nerwica i zaburzenia uwagi - może z przemęczenia może z czego innego no nie wiem,ale na lurka czy komentowanie czegoś z pracy - stanowczo nie.

Po drugie - a już z Policji czy czegokolwiek takiego i Lurker ? No chyba oszalałeś.

Po trzecie:

ja wiem jakie mam zdanie o policji, dobrze wiem jakie inni mają zdanie o policji, idąc do tej pracy wysmarowuję sobie CV czymś co wolał bym nawet kijem nie tykać i będę miał to w papierach przez całe życie, jak inni potencjalni pracodawcy mogli by reagować że pracowałem jako pies?


Problem będzie polegał na tym,że pewnie będą się bali,że możesz donosić policji albo mieć tam znajomości plus klasyczne stereotypy o pracy w budżetówce. Wydaje mi się jednak ,że akurat praca dla policji lub skarbówki może być w administracji najgorszą z możliwych opcji pod przyszłe szukanie pracy bo tych 2 ludzie nie lubią i sama podświadoma niechęć rekrutera narobi ci smrodu.To jest NAJWIĘKSZY problem tak naprawdę.

Z doświadczenia jako człowiek który wiele razy szukał pracy Andrzeju powiem ci tyle - ten smród od Policji i Skarbówki naprawdę nie jest tego wart - mimimalna z normalnym okresem emerytalnym i brakiem gwaracji zatrudnienia do emerytury + wizerunek miejsca pracy przez który prezesiki i kurwiszcza z HRu będą patrzeć na ciebie jak na nosiciela choroby zakaźnej... Jeśli możesz tego bezkarnie uniknąć - uniknij.

Z drugiej strony problem polega na tym,żeby cię:

1. Nie skreślili czy coś w PUP

2.Żebyś miał z czego żyć.

Nie wiem,nie znam pełnej sytuacji trudno mi doradzać ...
@Andrzej_Zielinski, albo po prostu idź popracuj i sam zobaczysz?
@anonekzforczana, Wolę się zapytać i sprawdzić wody.

Pracowałem już w różnych zawodach i były przypadki, że się nadziałem. Po ostatnim jestem już inwalidą.
@Andrzej_Zielinski,

inwigilacja: posterunki mają systemy przechwytujące


Ale to raczej nie działa tak że czeszą wszystkich i na okrągło. Aby założyli tzw. "druty" to muszą być chyba jakieś przesłanki do tego. Są co prawda systemy inwigilacji rozmów telefonicznych w czasie rzeczywistym

czyli jak powiesz przez telefon: prezydent, sejm, barbaryt, metanit to taka rozmowa będzie oflagowana i odsłuchana przez człowieka. A komunikacja elektroniczna to może być raczej monitorowana w obrębie policyjnej sieci jako działania kontrwywiadowcze.

Będą jeszcze upały aby się poopalać ?
@Sudoku, No właśnie z tego co wiem to działa na zasadzie przechwytywania sygnału w całej okolicy placówki.

Co do ostatniego pytania, tego nigdy nie wiesz. 🤫
@Andrzej_Zielinski, przechwytywanie sygnału z okolicy placówki ? Czyli co stawiają tam jaskółkę (imsi catcher) ? To przełączysz telefon na 5G bo podsłuch tej generacji sieci jest droższy i raczej nie każdy 13 posterunek ma środki aby to monitorować.

Lepiej nie mów
@Andrzej_Zielinski, początkujący policjanci ze wszystkimi dodatkami(!) mają średnio +-7k. Ci co ganiają po ulicach. Cywilni mniej.

Idź, będziesz Wallenrodem 🙂
@Dps, Jakoś w styczniu tego roku byłem na rozmowie o pracę w kontroli jakości. Proponowana stawka 6K ale się łączyło z wyjazdem do niemiec. Z powodów osobistych nie zgodziłem się.

Akurat 6K w mojej okolicy to "dobra" stawka. Raczej nie spodziewam się by ktoś przebił tę cenę, zwłaszcza policja.
inwigilacja: posterunki mają systemy przechwytujące i nagrywające komunikację elektroniczną, od razu będą wiedzieć, kto z ich placówki przegląda Lurka i jaki ma "profil polityczny", co myśli o żydach, murzynach, pedałach i co by zrobił politykowi.


@Andrzej_Zielinski, no jeśli planujesz używać sieci pracodawcy do dostępu do lurka i innych rzeczy to krzyżyk na drogę, nie powiem.

A serio - jedyny powód dla którego bym w ogóle rozważał taką pracę to te wszystkie bajery wynikające z pracy w policji, szybsza emerytura, dojścia. Jeśli tutaj nic takiego nie ma, a wygląda na to, że nie ma - to papiery za minimalną można w dowolnym korpo przerzucać
@dodge_durango, Unikam korzystania z publicznych otwartych sieci. To proszenie się o kłopoty. Państwowe placówki mają systemy przechwytywania sygnału wprost. Dla "bezpieczeństwa placówek" ofc.

No i tak. Pracownicy cywilni nie łapią się na bonusy dla typowych mundurowych.
@Andrzej_Zielinski, możesz łączyć się przez VPN, najlepiej swój domowy i dopiero później do Lurka. Wymaga to kupienia rutera (polecam Ubiquiti lub MikroTik) i zainstalowania Wireguard w telefonie (będzie działać aż Twój ISP nie zmieni adresu IP, wtedy wystarczy jego aktualizacja i będzie działać dalej). AI poprowadzi Ciebie przez cały proces.
Państwowe placówki mają systemy przechwytywania sygnału wprost


@Andrzej_Zielinski, co przez to rozumiesz?
@dodge_durango, Urządzenia które wymuszają przesyłanie sygnału przez systemy elektroniczne danej placówki.

Dla przykładu: telefony komórkowe łączą się bezpośrednio z najbliższą (o najsilniejszym sygnale) wierzą z nadajnikiem. Systemy o których mówię udają najsilniejszy nadajnik w okolicy. W ten sposób rozmowy czy dane są przechwytywane i zapisywane w komputerach tego "pośrednika" zanim dotrą do celu.

Jestem przekonany, że ta metoda ma już jakąś swoją mądrą nazwę ale w tej chwili jej nie pamiętam.
@Andrzej_Zielinski, a, chodzi ci o tzw imsi catcher. Nie chce mi się wierzyć, że na takie coś pozwalają sobie zwykłe komendy policji. No ale nawet, to tylko dotyczy GSM.
@dodge_durango, Wiem że w Radomiu takie coś mają. W mniejszych miastach lokalne posterunki pewnie nie, tak czy inaczej z czegoś takiego korzystają.