@socjaldemokrata - chciałem rozpocząć dyskusję z Tobą. Na potrzeby tej dyskusji przyjmę "kajającą" postawę i obraz przeciętnego Polaka, bez koneksji i pracującego za zwykła pensję. My, biali europejczycy, robotnicy, którzy się lekko wzbogacili jesteśmy winni tych extremów temperaturowych i przez nas płonie planeta. Teraz wyjaśnij mi jak mam żyć - jestem hipotetycznym 40 letnim robotnikiem mieszkającym w małym mieście, w klitce 40m2. Pracuję za 5k, żona też za 5k, mamy dziecko około 10 letnie i żyjemy w 40m2 mieszkaniu. Czyli z 800+ mamy 10800zł przychodu. Opłat za mieszkanie mamy 3000zł - wynajem, opłaty za media. Na jedzenie wydajemy 1500zł. Do tego dochodzą ubrania, chemia dla nas i dla dziecka co daje łącznie 1000zł wydatków. Na ponadprogramowe potrzeby dla dziecka (imprezy, prezenty, jakieś dodatkowe zajęcia) wydajemy przeciętnie 500zł. Mamy dwa samochody, gdyż pracy w naszym mieście nie ma i musimy dojeżdżać średnio 30 km dziennie na dwie osoby do pracy. Wydajemy na paliwo i serwis aut w uśrednieniu 1000zł miesięcznie. Łącznie daje to 7000zł wydatków. Na luźne wydatki (bez wakacji i restauracji) zostaje nam 3800zł.
Teraz to co najważniejsze - Trzaskowski i @socjaldemokrata powiedzieli, że planeta płonie, więc podnieśli mi cenę prądu, paliwa i ogrzewania przez ETS i ETS2 o 1000zł miesięcznie. Zostało nam 2800zł, oczywiście ceny wszystkiego poszły w górę, bo producenci dóbr nie będą płacili z własnej kieszeni za kolejne podatki i daniny klimatyczne. Ceny poszły i mamy kolejne 1000zł mniej (1800zł). Bulwersujemy się tym, ale chcemy żyć zgodnie z modelem neutralności klimatycznej, ratując planetę - powiedz mi w jaki sposób z 1800zł - 2000zł oszczędności mamy w wynajmowanym mieszkaniu w budownictwie z lat 70/80 kupić 2 samochody elektryczne, zamontować ładowarkę do ładowania ich i gdzie mamy zamontować panele fotowoltaiczne? A może przesiąść się na komunikację miejską? Tylko, ze przez oddalenie tzw. stref ekonomicznych z naszego miasta (bliżej nie ma pracy dla robotników), dojazd do zakładu pracy oddalonego o 15km wiąże się z dojściem na przystanek, 1-2 przesiadkami i dojazd zająłby 1,5h. Czyli przy 8h dniu pracy, jestem poza domem 11h - gdzie przysiądnięcie z dzieckiem do lekcji, wspólna aktywność i wychowanie go - poza tym kto ma się nim zająć podczas naszej nieobecności - ma siedzieć całe dnie na świetlicy, jeżeli szkoły już nawet tego nie oferują? Na razie nie poruszam wątku drastycznego wzrostu bezrobocia spowodowanego upadkiem nierentownych firm nie mogących sobie poradzić z cenami energii. Pominąłem również czas bardzo wczesnego dzieciństwa tego dziecka, gdzie przez kilka lat co najmniej jedno z rodziców musi ograniczyć etat o połowę albo w ogóle z niego zrezygnować, żeby zajmować się kilkuletnim bąbelkiem. Wytłumacz mi wizję świata dla takiego przeciętnego robotnika za 5k (a jednak szczęściarza, bo zarabia ponad minimalną, ma jeszcze pracę, dość tani wynajem i już kupione samochody - stare, ale są i odchowanego bąbelka). I co ma powiedzieć dziecku ten ekoojciec, że nie pojedzie nigdy na wakacje, bo nie ma pieniędzy i nie wolno zanieczyszczać planety zbędnymi przejazdami zasmrodzonym autem, gdyż trzeba ratować planetę.
#ekologia #zycie #dyskusja
Teraz to co najważniejsze - Trzaskowski i @socjaldemokrata powiedzieli, że planeta płonie, więc podnieśli mi cenę prądu, paliwa i ogrzewania przez ETS i ETS2 o 1000zł miesięcznie. Zostało nam 2800zł, oczywiście ceny wszystkiego poszły w górę, bo producenci dóbr nie będą płacili z własnej kieszeni za kolejne podatki i daniny klimatyczne. Ceny poszły i mamy kolejne 1000zł mniej (1800zł). Bulwersujemy się tym, ale chcemy żyć zgodnie z modelem neutralności klimatycznej, ratując planetę - powiedz mi w jaki sposób z 1800zł - 2000zł oszczędności mamy w wynajmowanym mieszkaniu w budownictwie z lat 70/80 kupić 2 samochody elektryczne, zamontować ładowarkę do ładowania ich i gdzie mamy zamontować panele fotowoltaiczne? A może przesiąść się na komunikację miejską? Tylko, ze przez oddalenie tzw. stref ekonomicznych z naszego miasta (bliżej nie ma pracy dla robotników), dojazd do zakładu pracy oddalonego o 15km wiąże się z dojściem na przystanek, 1-2 przesiadkami i dojazd zająłby 1,5h. Czyli przy 8h dniu pracy, jestem poza domem 11h - gdzie przysiądnięcie z dzieckiem do lekcji, wspólna aktywność i wychowanie go - poza tym kto ma się nim zająć podczas naszej nieobecności - ma siedzieć całe dnie na świetlicy, jeżeli szkoły już nawet tego nie oferują? Na razie nie poruszam wątku drastycznego wzrostu bezrobocia spowodowanego upadkiem nierentownych firm nie mogących sobie poradzić z cenami energii. Pominąłem również czas bardzo wczesnego dzieciństwa tego dziecka, gdzie przez kilka lat co najmniej jedno z rodziców musi ograniczyć etat o połowę albo w ogóle z niego zrezygnować, żeby zajmować się kilkuletnim bąbelkiem. Wytłumacz mi wizję świata dla takiego przeciętnego robotnika za 5k (a jednak szczęściarza, bo zarabia ponad minimalną, ma jeszcze pracę, dość tani wynajem i już kupione samochody - stare, ale są i odchowanego bąbelka). I co ma powiedzieć dziecku ten ekoojciec, że nie pojedzie nigdy na wakacje, bo nie ma pieniędzy i nie wolno zanieczyszczać planety zbędnymi przejazdami zasmrodzonym autem, gdyż trzeba ratować planetę.
#ekologia #zycie #dyskusja
anonekzforczana
0
I to był pierwszy błąd.
Socjaldemokrata
-3
1) cenę za prąd podnieśli ci co najwyżej politycy, który bali się różnych grup interesów np górników i obstawiali złe konie, wydając na kopalnie i importowanie węgla, zamiast na atom i źródła odnawialne. Katastrofalnej polityki energetycznej państwa polskiego w ostatnich dekadach niestety nie cofniemy.
2) powinieneś zadać pytanie: "dlaczego haruję cały dzień, moja praca ma namacalne efekty, a jestem biedny. Z kolei ktoś kto żyje z kapitału, nie przepracowuje się i ma dużo większy kawałek tortu?.
Tylko uwaga, jeśli zaczniesz kwestionować kapitalizm i liberalizm gospodarczy to zostaniesz lewakiem jak ja.
3)
“““ Trzaskowski i @socjaldemokrata powiedzieli, że planeta płonie“““
To nie jest moje czy Trzaskowskiego widzimisię tylko czysta fizyka. Działalność człowieka przyczynia się do emitowania dużej ilości CO2, co ociepla klimat, co ma i będzie miało dla nas negatywne konsekwencje. Jedziemy na tym samym wózku. Różnica jest tylko taka, że Trzaskowskiego stać na klimę a ciebie z tymi 5 tysiącami nie bardzo.
4) “““powiedz mi w jaki sposób z 1800zł - 2000zł oszczędności mamy w wynajmowanym mieszkaniu w budownictwie z lat 70/80 kupić 2 samochody elektryczne, zamontować ładowarkę do ładowania ich i gdzie mamy zamontować panele fotowoltaiczne? “““
Maja za to zapłacić bogaci, posiadacze kapitału i korporacje. A państwo jest od tego by tego przypilnować i inwestować zasoby nielicznych dla korzyści licznych. Ale nie stanie się to dopóki będziesz bronił wolnego rynku (czyli interesów najbogatszych) jak Rejtan. Czy to sprawiedliwe, że ty musisz oddawać butelki, a bogacz może latać odrzutowcem gdzie chce? No moim zdaniem nie. Ale kapitalizm ma skutki jakie ma.
Podsumowując, uważam że problemy związane z ociepleniem klimatu prędzej rozwiąże silne, solidarne państwo niż "wolny rynek". Wolny rynek to co najwyżej zamontuje klimę u twojego szefa.
wladyslaw_krakowski
2
Nie ma atomowek i zapewne nigdy nie bedzie. A cena energii z wegla jest obciazona tylko przez wymuszone przez UE podatki klimatyczne. Energia z wegla i elektrownie weglowe to najtansza opcja jaka istnieje. Wiec jestesmy w czarnej dupie. Zyjmy realiami w ktorych jestesmy, a nie co by bylo jakby bylo.
Jestem robotnikiem ze srednim wyksztalceniem i posiadzm ok. 105 iq. Nie mam potencjalu na inzyniera, geniusza biznesu, ale jestem pracowity. Dlaczego mam miec pretensje do inteligentnego inzyniera, prawnika, czy lekarza ze zarabia 3-6 razy tyle co ja? Jest inteligentniejszy i ma predyspozycje do wykonywania lepiej platnego zawodu. To jest uczciwe, dopoki ktos nie doszedl do sukcesu "po trupach" lub dzieki koneksjom.
Ale to Twoje i Trzaskowskiego srodowisko tworzy system obciazen podatkowych wycelowanych w klase pracujaca.
Ale to politycy lewicowi i demoliberalni sa sponsorowani i kreowani przez gigakorporacje, ktore monopolizuja swiat. Tego sie nie cofnie bez wojny swiatowej, powodujacej cofniecie cywilizacji o kilkaset lat. Poszlo to za dwleko, przez to, ze korporacje i fundusze inwestycyjne maja juz nieograniczony kapital i dodatkowo, dzieki cyfryzacji i massmediom maja jeszcze wiekszosc populacji, ktora domaga sie produktow ich marki, porzucajac zdrowa konkurencje wolnego rynku.
Panstwo nie tworzy pieniadza z drukarki, niezaleznego od swiatowej gospodarki, ani nie tworzy dobr dla obywateli, takze "solidarnosc" i darmowe pieniadze zawsze koncza sie upadkiem panstwa. Silne panstwo jest tworzone rekoma i umyslami przedsiebiorczych i pracowitych obywateli narodu, chronionych przez uczciwy rzad i sądy, ktore pozwzlaja im pracowac i bogacic sie na wlasnych zasadwch, a nie wsadzaja klin w postaci utrudnien tworzonych poza granicami tego panstwa.
Socjaldemokrata
0
Moje środowisko to nie środowisko Trzaskowskiego. Moje jest za wyższymi podatkami dla bogatych, a nie preferencjami jak liniowi i ryczalty jak teraz.
No właśnie, że tworzy, bo jest emitentem złotówki. Nakłada też podatki l.
No to teraz polskie państwo pozwala się bogacić i dlatego ty ogarniasz bułę, a twój szef zjada z niej parówkę.
No jeżeli dobrze ci być chłopem feudalnym to po co zaczynasz temat. Tu nie chodzi o pretensje tylko o solidarne dokładanie się do wspólnego worka. Ten kto więcej zarabia, niech więcej dokłada. Dla mnie jako lewicowca to jest bardziej sprawiedliwe.
wladyslaw_krakowski
1
Twoje środowisko pokrywa się ze środowiskiem tzw. "liberalnej lewicy" od Pana Trzaskowskiego - czyli opodatkowywaniem obywateli w imię walki z klimatem. To wy podnieśliście ceny prądu/paliwa/żywności i wprowadziliście ograniczenia w produkcji rolnej i przemysłowej, likwidując mała przedsiębiorczość rolników i ogromne zakłady pracy w przemyśle ciężkim, dające możliwości konkurencyjnych zarobków zwykłym obywatelom, rzucając ich tym samym w szpony "brudnych kapitalistów"
Pieniądz musi mieć pokrycie w dobrach. Jeżeli będziesz drukował 10k miesięcznie dla każdego, a jednocześnie nakładał 90% podatki na firmy to żadna firma nie będzie w Polsce funkcjonować a poza tym nikt Polakom nic nie sprzeda za wydrukowane złotóweczki w upadłym państwie. Tak jak nikt nie sprzedaje nic Zimbabwe czy Korei Północnej za ich lokalne waluty. Po prostu są one bezwartościowe i są karykaturą pieniądza. Żeby pieniądz miał wartość musi być wymienialny na waluty globalnych mocarstw bądź na produkty z innych gospodarek. Nikogo nie interesują pieniądze z eurobiznesu.
Bo jestem hipotetycznym 40-letnim robotnikiem z wykształceniem średnim. Moje umiejętności nie pozwalają mi się wybić w wysoko płatnych branżach takich jak:
-zarządzająca
-inżynieria powiązana z mechaniką maszynową, matematyką analityczną
-programowanie komputerowe/maszynowe
-Architektoniczne, twórcze
-biegłe tłumaczenie języków obcych
-prawnicza (potwierdzona skończeniem wymagającej uczelni i zrobieniem aplikacji)
-medyczna (potwierdzona skończeniem wymagającej uczelni i zrobieniem specjalizacji)
-wiedza specjalistyczna/umiejętności w niszowej, aczkolwiek pożądanej branży
-wybitna wiedza rynkowa i wolny zawód typu inwestor/makler
Przez brak moich kwalifikacji jestem skazany na pułapkę średnich/niskich dochodów ale jest to też powiązane z obciążeniami dla firm zatrudniających niewykwalifikowane osoby i tym samym ograniczeniem podaży takiej pracy, a co za tym idzie konkurencją w dochodach, co pozwalałoby na negocjowanie dochodów u wielu pracodawców.
Ale jaka jest sprawiedliwość społeczna, gdy ktoś poświęca około 10 lat swojego życia na ciężką, wręcz krwawą naukę, obciążając tym samym swoje zdrowie psychiczne i porzucając młodość, by stać się lekarzem/prawnikiem/inżynierem/biznesmenem ze specjalistycznymi umiejętnościami i znajomością rynku dla zarobkow nie rozniacych sie od szeregowego pomocnika murarza, kasjera czy magazyniera? Ty naprawdę uważasz, że prawnik czy lekarz będzie się cieszył z obciążenia w wysokości 50-70% podatków, żeby dorzucić pani w żabce czy magazynierowi w Amazonie kilka tysięcy złotych? Tak rozumiesz tą sprawiedliwość społeczną? Bo to o czym mówisz to niemożliwe do realizacji mrzonki i żaden zarobiony fachowiec nie zgodzi się na taką nierówność.
Jedyną drogą jest jednoczesna pełna ochrona obywatela i wsparcie go od strony prawnej i instytucjonalnej, by był liczącą się jednostką na rynku pracy, a z drugiej strony stworzenie pracodawcom takich warunków i ulg, by opłacało się każdemu tworzyć tu firmę i masowo zatrudniać pracowników, mając jednocześnie świadomość, że Ci mają silną ochronę ze strony instytucji i jakikolwiek wyzysk wobec nich spotka się z pewną przegraną w sporze z tym pracownikiem.
Socjaldemokrata
-1
Gdyby moje środowisko rządzili to by przedsiębiorcy z dochodami idacymi w miliony płacili proporcjonalnie wyższe podatki niż robotnicy na umowie o pracę. Państwo inwestowało by te pieniądze w rozwój.
Ale niestety piewcy wolnego rynku rządzili w Polsce od lat więc mamy co mamy.
wladyslaw_krakowski
1
Piewcy wolnego rynku to byli od początku XX wieku do lat 80-tych (i to tylko w bloku zachodnim) i wtedy ten świat rozwijał się najmocniej. Teraz są tylko wykonawcy gigakorporacji, dążący do neofeudalizmu i ich jedynym zadaniem jest urabianie lemingowych durniów w telewizorach, żeby oni sami się oddali pod ten ustrój i jeszcze dyskryminowali tych, którzy to widzą i się temu sprzeciwiają.
Socjaldemokrata
-1
wladyslaw_krakowski
1
1. Stawiają międzynarodówkę ponad naród
2. Odcinają się od tradycyjnych wartości narodowych
3. Aktywne działają w imie likwidacji indywidualnych poglądów na rzecz ocenzurowanej poprawności politycznej
4. Stawiają na elitaryzm i przywileje partyjne, jak komunisci z PZPR
5. Są przeciwnikami wolnego rynku, stwarzając bariery prawne dla małej działalności gospodarczej a gloryfikując gigakorporacje
I co najważniejsze:
6. Zainicjowali największe i najspektularniejsze podwyżki podatków w historii XXI wieku (VAT+wspolpomyslodawca ETS)
Gdzie w tej partii jest prawica/centroprawica?
Socjaldemokrata
0
Teraz porównaj to z pracownikami.
wladyslaw_krakowski
0
Socjaldemokrata
0
wladyslaw_krakowski
0
Socjaldemokrata
0
wladyslaw_krakowski
0
CosTamCosTam
0
To ładne podsumowanie tematu Waszej rozmowy
Dps
1
Atom jest droższy od węgla. Ale ty jest dla ciebie zbyt wysoka matematyka
Socjaldemokrata
0
Dps
0
Koszt wybudowania atomu to dziesiątki miliardów. Nawet jeśli będziesz wydawać na paliwo atomowe potem mniej i to tak ci się to nie zbilansuje.
edit - to jest powszechna wiedza
Socjaldemokrata
0
Dps
0
Natomiast mnie nie interesuje "by nie zamykać kopalń"
Jeśli dobrze myślę im będziesz miał więcej elektrowni węglowych tym bardziej potrzebujesz kopalnie. Ale może Ty masz tutaj inne przemyślenia.
Socjaldemokrata
0
A jeśli okaże się, że każda tona węgla z Australii jest tańsza niż z kopalni krajowej, to co wtedy?
Dps
1
Czujesz różnicę?
waldy33
0
Jakie opłaty ponosi polskie górnictwo vs australijskiego i dlaczego?
Socjaldemokrata
0
Dps
0
rozumiem, że jak podam wartości że atom jest droższy od węgla to wtedy serdecznie napiszesz to na lurku, że tak jest?
czy po co mam się meczyć na trola? Masz jakiś realny powód dlaczego miałbym marnować energię na jakiegoś typa, który został oddelegowany by mącić wodę wśród "prawaków"
b3loza
3
AD3 wierzysz dalej w antropogeniczne ocieplenie klimatu?
Codziennie_cos_nowego
1
ad.1. to nie nasza wina, to tamci,
ad. 2. to twoja wina ze za malo zarabiasz, jakbyś miał oszczednosci to byś był rentierem, albo jakbyś był z naszej parti to byś był ustawiony,
ad. 3. huj z planetą, ciebie nie stać bo ty jesteś plebsem, a nas tak bo my jesteśmy elytą,
ad. 4. ....---_------------.
Tutaj jest reakcja podobna do reakcji na zaprezentowanie siebie pani Piątek czy jak jej tam (ta co po wjebaniu sie w kolejke jeszcze chciala zeby jej dziekowac ze sie pojawila w szpitalu na badaniach). Tys chlopie na łeb upadl. Kapitalizm obwoniac o skutki korporacjonizmu to juz bezczelność poziom Tusk+Trzaskowski po ujawnieniu afery Kasprzyka.
P.S. Sory za literowki ale sie wkorwilem a pozno i już nie mam sily poprawiac.
Socjaldemokrata
0
waldy33
6
dzin
3