Ukraińskie służby szpiegują polskie urzędy i firmy. Werbują nawet Polaków z organizacji humanitarnychnczas.info

W Polsce od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę trwa intensywna, choć często niewidoczna wojna służb specjalnych – pisze dziennik „Rzeczpospolita”. Obce wywiady – zarówno wrogie, jak i sojusznicze – znacząco zwiększyły swoją obecność, a jednym z najbardziej aktywnych graczy okazują się ukraińskie służby. Według oficerów służb specjalnych cytowanych przez dziennik, ich działania obejmują rozpracowywanie środowisk rosyjskich i białoruskich, ale także werbunek Ukraińców mieszkających w Polsce i Polaków.

Ekspansja wywiadów po 2022 roku

Po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie obsady stacji wywiadowczych przy ambasadach w Polsce wyraźnie się zwiększyły. Jak informuje „Rzeczpospolita”, dotyczy to zarówno służb wrogich, jak i sojuszniczych.

Polskie służby nie są w stanie kontrolować wszystkich działań partnerów, co wynika z ograniczeń kadrowych. Oficerowie służb przyznają wprost, że w wielu przypadkach stosują zasadę ograniczonego nadzoru.

„Machamy ręką, bo to są służby sojusznicze. Zresztą my też często tak samo robimy w ich państwach” – cytuje „Rzeczpospolitą” jeden z rozmówców dziennika. Jednocześnie podkreślają, że współpraca w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa Polski i Ukrainy przebiega bez większych problemów.

Werbunek Ukraińców w polskich firmach i urzędach

Najbardziej aktywnymi służbami wśród sojuszników są, według „Rzeczpospolitej”, ukraińskie struktury wywiadowcze. Rozpracowują one środowiska rosyjskie i białoruskie, ale prowadzą też działania wobec własnych obywateli przebywających w Polsce.

Ukraińscy funkcjonariusze namawiają osoby pochodzące z Ukrainy do przekazywania informacji z miejsc ich pracy. „Są namawiani do przekazywania wrażliwych danych. Mówiąc wprost: do wynoszenia informacji z polskich firm lub urzędów, w których są zatrudnieni” – tak jeden z oficerów opisuje skalę tych działań w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Polskie prokuratury prowadzą w związku z tym postępowania, jednak ich szczegóły pozostają utajnione.

Werbunek Polaków i działania pod fałszywą flagą

Kontrowersje budzi również próba pozyskiwania przez ukraińskie służby polskich obywateli. Chodzi przede wszystkim o osoby, które wybierają się na Ukrainę z pomocą humanitarną lub w sprawach biznesowych. Jak podaje „Rzeczpospolita”, ukraiński wywiad stara się nawiązywać z nimi kontakt.

„Mamy sygnały, że ukraińskie służby starają się werbować Polaków, którzy jadą na Ukrainę z pomocą humanitarną czy misją biznesową” – mówi jeden z oficerów. Część tych działań prowadzona jest w sposób budzący szczególne wątpliwości.

„Służby ukraińskie niekiedy działają pod fałszywą flagą »biało-czerwoną«. Posługują się też polskimi dokumentami” – czytamy w materiale „Rzeczpospolitej”.

Polskie służby rejestrują takie przypadki, ale na razie podchodzą do nich z dużą ostrożnością, biorąc pod uwagę sojuszniczy charakter relacji z Ukrainą.

Informacje zawarte w artykule pochodzą z publikacji „Rzeczpospolitej” z 18 czerwca 2026 roku, opartej na wypowiedziach anonimowych funkcjonariuszy polskich służb specjalnych.

http://nczas.info/2026/06/18/ukrainskie-sluzby-szpieguja-polskie-urzedy-i-firmy-werbuja-nawet-polakow-z-organizacji-humanitarnych/

#Polska #ukraina #szpiegostwo #sluzbyspecjalne

6

@waldy33, Nie zrozum mnie źle, nie pochwalam tego działania, ani go nie usprawiedliwiam. Natomiast mam wrażenie, że wiele ludzi ma takie dziwne przeświadczenie, że jak nie jest się z kimś w stanie wojny to się go nie szpieguje, nie tworzy siatek szpiegowskich, agentury wpływu itp. Ludzie mają takie jakieś dziwne przeświadczenie, że w stosunkah międzypaństwowych istnieje moralność, przyjaźn i takie inne romantyczne pojęcia. Jest wręcz przeciwnie. Przytaczając Clausewitza - „Wojna jest tylko kontynuacją polityki innymi środkami”. A czemu się to robi ? Ohhh, z wielu powodów. Jak ida wybory, to chcesz tych a nie tamtych w danym państwie. Jak chcesz dopiąć ważne umowy, to wyciągasz na stół komprmateriały na aktualnie rządzących i mówisz, wiesz, bo to wypłynie ... i tak dalej i tak dalej.

Poza tym, że społeczeństwo Polskie ma tą dziwną wizję romantyczną stosunków między państwami, to jeszcze rządzą nami ludzie, którzy są de facto namiestnikami. Gdyby prawdziwy Polski rząd dowiedział się o takich działaniach, to poczynił by daleko idące CZYNY, żeby utrudnić takie działania, wprowadzić retorsje, a jak trzeba upublicznić, żeby nastawić społeczeństwo przeciw. Po jednym czy drugim takim działaniu obce służby wiedziały by, że w tak otwarte karty nie moga grać, bo są koszta. Przy tych czy poprzednich rządach kosztów nie było. To czemu nie ??

Moim zdaniem tu jest problem.
@CosTamCosTam, Dla mnie to wszystko jasne. Chodzi mi o to, że płacimy na organizacje SWOJE WŁASNE pieniądze a te organizacje są wymierzone w nasz interes. Patrz np obóz w #auschwitz muzeum polin i tak można wymieniać. Niech szpiegują i plują za swoje Poza tym po co Ci w domu goście którzy przyjechali tylko po to by Cię prześwietlić gdzie trzymasz pieniądze i jakie masz zabezpieczenia by się włamać. Gonić takie kurwy
@waldy33, Nie no, pewnie, że masz rację. Tylko to jest wina naszych rządzących i nasza ( choć w mniejszym stopniu, bo system jest ustawiony, ale to już inny temat ), że są wybierani.
@CosTamCosTam, Niemcy i ruscy wybili nam elity. Zostali tacy którymi łatwo sterować. Dziel i rządź.
@waldy33, Też upatruję w tym wielki problem.

Dodał bym też działania w 80 latach innych krajów, które wpłynęły na to kto został kooptowany na elity. One nie wytworzyły się naturalnie. Wygodne elity zostały wskazane, system ustawiony, a wszystko opakowane w hasło"demokracja". Przynajmniej ja tak to widzę