#polska #rosja #francja

Bardzo wymowny opis z gazetki, pokazujący jakie myślenie o naszej podmiotowości mieli nasi zachodni sojusznicy, gdy przyszło co do rosyjskich aktywów.

P.S. Brak naprawionego mostu na który się żalili Francuzi dotyczy najpewniej wysadzonego w czasie rosyjskiego odwrotu w 1915 mostu na Wiśle, gdzie obok Niemcy po zajęciu Warszawy postawili most pontonowy, który jednak nie zapewniał trakcji szynowej. Cerkiew na Placu Saskim z kolei była rozbierana po Wielkiej Wojnie jako pomnik rosyjskiego panowania.

10

@Emrys_Vledig, z tą rozbiórką cerkwii to zresztą rusofobia na maxa i ultrakatolickie zjebanie.

Było przemianować na kościół katolicki albo zostawić jako cerkiew na złość bolszewikom i jeszcze robić z tego propagandowe heheszki,że w Polsce,w Warszawie prawosławni Rusini mogą sobie jak chcą chodzić do cerkwii a w "prawosławnej" Moskwie ta cerkiew jest prześladowana.
@dsol17, nie mogę się zgodzić, bo sobory te zostały wbudowane w tkankę miejską polskich miast jako element dominujący, wręcz pomnikowy i nie tylko w Warszawie je budowano. Przykładowo taki pomnij rosyjskiej dominacji stał też na Placu Litewskim w Lublinie, dominując nad pałacową zabudową placu. Zdaje się, że tylko sobór w Łodzi się zachował i nie został rozebrany.
>nie mogę się zgodzić, bo sobory te zostały wbudowane w tkankę miejską polskich miast jako element dominujący, wręcz pomnikowy

@Emrys_Vledig, W takim razie logiczną była przebudowa i zrobienie z tego Kościoła Katolickiego. Po prostu.

A to,że wbudowano je w tkankę miejską jako element dominujący itd ? No ostatecznie i tak mamy w Warszawie taki PKiN - też jest on w sumie pomnikiem rosyjskiej/komunistycznej dominacji ale poza PiSowskimi zjebami nikt propozycji żeby go wyburzyć nie traktuje poważnie. Bądźmy szczerzy - rozwalenie "bo ruskie" to była głupota.

Pod względem symbolicznym zresztą wchłonięcie rosyjskiego tworu i przerobienie go w Polskim stylu byłoby zresztą lepsze - jako symbol tego co się dzieje z ruskimina tyle głupimi by wejść na lata do Polski...

Przecież nawet taki Konsanty Romanow - niby sadysta itd,niby antyPolak a prawda jest taka,że dla związku z Polką zrezygnował z tronu i był rozpatrywany na serio jako kandydat na króla Polski

Tak. naturalny kandydat na cara Rosji (carem nie został notabene bo uwaga: ożenił się z Polką !) uważany u nas za złego antyPolaka i zaborcę tak naprawdę to powolutku powolutku się Polonizował i gdyby nie to Powstanie to cholera wie...

Przecież jak zapoznać się z tymi anegdotkami poniżej:

http://www.passa.waw.pl/artykul/wielki-ksiaze-konstanty-nasz-dobrodziej-czy-wrog,5051

http://ciekawostkihistoryczne.pl/2020/12/27/oni-nawet-nie-wiedza-jak-bardzo-ich-kochalem-dlaczego-wielki-ksiaze-konstanty-plakal-uciekajac-z-polski-po-wybuchu-powstania-listopadowego/

http://polskieradio24.pl/artykul/3075652,wielki-ksiaze-konstanty-dla-polakow-symbol-carskiego-imperium
@Emrys_Vledig, Dostali po dupach od Prusaków w 1871, to się do 1917 z caratem wąchali, żeby szwaba na dwa fronty rozbić w razie czego. Na Polaków i partyzantkę w takim starciu nie było co liczyć. Widać sentymenty zostały
@Tauha, nom ale zawsze mnie zaskakuje, jak Rosja jest przeceniania w oczach Zachodu. Oni znają tylko obrazki z Petersburga i Moskwy, nigdy nie byli w Muchosrańsku w republice Kiły.
@Emrys_Vledig, A ktokolwiek w tej Rosji w ogóle kiedy był? A jak był to widział wszystko, oprócz "republiki Kiły" czyli większe ośrodki.

Edycja: W sumie napisałem to samo co Ty też nie wiem dlaczego. Albo i dlatego, że to od zawsze pewne, że jak ktoś tam po coś jedzie, to najwyżej po surowiec.

Tak samo Francuzi od zawsze za komuną tęsknią, bo im za krótko trwała i za mało łbów poleciało. Fascynaci stosowanego orientalizmu
@Tauha, moja matka za Gorbaczowa na handelek, pojechała z księdzem i policjantem Losowali towar, kto co ma sprzedawać i na księdza padło, ze ma sprzedawać prezerwatywy. Ksiądz, cwany lis, ale Pana Boga się bojący, wmawiał starym babom na bazarze, że to jakiś gadżet do kuchni. #truestory
@Emrys_Vledig, Do uwierzenia jak na tamte czasy Mój śp. wujek w latach 70 jeździł tam mechanikować, gdzieś pod Woroneż jeśli dobrze pamiętam. Do dzisiaj żałuję, że jego opowieści po cichu nie ponagrywałem. Cuda wianki i skrzydlate słonie.